Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Dzisiaj o 12:33 
Zaczęty przez Julias - Ostatni post autor Fatty
Znowu poszłam na ów falafel i stwierdziłam, że zaszaleję, zamiast sosu łagodnego wzięłam mieszany... i albo im się sosy pomyliły, albo ja jestem cienki bolek :mysli: Żadnej radości z tego falafelka nie miałam bo mi mordkę chciało przepalić :/

 2 
 : Dzisiaj o 10:07 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Kostka
Żeby nie było - byłam też w Muzeum Śląskim, kociej kawiarni, schodziłam pieszo sporą część Katowic w obrębie rynku i nawet zobaczyłam jak wygląda akademik znajomej :P aaa i poznałam młodszą siostrę kolegi i byliśmy z nią w czymś w stylu salonu gier

 3 
 : Dzisiaj o 08:10 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Fatty
Kurdę, marzę o czymś takim :marzy: Żeby cokolwiek inaczej pojeść to do Rzeszowa muszę jechać, bo u mnie pizza i kebab tylko.
W sumie jest to nisza którą mogłabym zapełnić, ale wolałabym mieć jakieś doświadczenie w gastro, zanim zacznę.

 4 
 : Wczoraj o 22:07 
Zaczęty przez Nefra - Ostatni post autor KacperKonopek
Jadą dwie blondynki na rowerach.
Po chwili jedna zatrzymuje się i wypuszcza powietrze z kół.
Druga widząc to pyta się jej co robi:
- Wypuszczam powietrze z kół, bo mam siodełko za wysoko.
Druga schodzi z roweru i przekręca kierownicę i siodełko.
- A co ty robisz?
- Zawracam, nie będę jechała z taką idiotką.



- Jasiu, podejdź do mapy i pokaż na niej Amerykę - zwraca się nauczycielka do ucznia.
Chłopiec posłusznie wykonuje polecenie.
- Bardzo dobrze, możesz usiąść, a wy dzieci, powiedzcie mi kto odkrył Amerykę?
- Jasiu! - odpowiada klasa.



odwierty-geologiczne.pl

 5 
 : Wczoraj o 21:45 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Kostka
Kość, tuczysz się, czy jak? :P
Od urodzenia :P

A co jadłaś Kosteczku dobrego? Jestem jedzeniowym zbokiem.

Hmmm, koreańskie jedzenie (kimbap, sałatka z wodorostów i kimchi), bardzo dobre bajgle z dodatkami (warzywka, masło orzechowe i chyba jakiś kurczak), indyjska knajpa (jakiś makaron z dodatkami), krewetki w barze krewetkowym, piłam dziwne herbaty w herbaciarni (przy okazji była shisha, którą też paliłam ;P), różne kawy (brownie, wegańską kokosową, latte z jakąś smakową też, ale nawet nie pamiętam już jaką itd. :P), gdzieś jakieś nuggetsy się przewinęły z braku pomysłu, zapiekanka ze szpinakiem, orzechami włoskimi i jakimś sosem... Więcej nie pamiętam :P i piwa różne, zwykłe jakieś, 14 dniowe, mieli tyle syropów do nich, że szkoda było nie próbować różnych :P

 6 
 : Wczoraj o 20:03 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Fatty
A co jadłaś Kosteczku dobrego? Jestem jedzeniowym zbokiem.

Dzięki IBDG.

U mnie jest niejasny koncept, jeszcze nie plan, że jednak będę mieć w jakiś sposób swój ciąg dalszy:sama się mnożyć nie będę ale kopsnę siostrze moje jajeczka ;p
Na razie tylko pomysł był, ją trzeba przebadać czy jest sens, mnie czy się nadaję bo sama prokreacją nigdy nie byłam zainteresowana to nie wiem co tam u mnie w jajowodach słychać. I tak sobie myślę, czy to by nie było dziwne, jeszcze jak by się młode podobne do mnie udało :mysli: ( w sumie: to byłoby podobne do matki, bo po nas widać, że my z tej samej formy pochodzimy ;) )

 7 
 : Wczoraj o 19:35 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor IBDG
Wrzesień, jak ja ;d
I ja :D

Kość, tuczysz się, czy jak? :P

Fatty, zdrówka dla Taty, no i dla Gizmeczka, tradycyjne :tuli:

 8 
 : Wczoraj o 17:54 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Kostka
Ech, a ja się zapomniałam pochwalić, że 11-15.02 siedziałam w Katowicach i spędzałam w sumie czas na zmianę na jedzeniu i piciu piwa... :p

 9 
 : 2018-02-17, 16:42 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Fatty
Wrzesień, jak ja ;d


Co do uszu- jakiś czas temu kupiłam pieskowi suszone uszy królicze z sierścią, wzgardził, ale ich obraz mam wciaż przed oczyma, więc pewnie dlatego mi tak dobrze te z wełny wyszły :lol:


Mój tata w szpitalu, z piesełkiem się żegnał wylewnie, bo z Gizontkiem wiadomo jak- teraz jest za chwile może nie być, poszliśmy dzisiaj z Gizoniem tatę odwiedzić - psina koniecznie chciała tatę zabrać ze sobą i szturchał mnie potem nosem i się zatrzymywał - bo tata nie poszedł z nami, wiec pewnie zapomniałam i chciał się wracać po niego.

 10 
 : 2018-02-17, 11:10 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor becia
Beciątko będzie ;) we wrześniu dopiero. I becikowe też :P

Fatty ale cudny szczurcio :) a królik ma uszy jak prawdziwe! :)


Strony: [1] 2 3 ... 10

Strona wygenerowana w 0.031 sekund z 19 zapytaniami.