Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: Poród u kota  (Przeczytany 9252 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Lucy123

  • *
  • Wiadomości: 5
Poród u kota
« : 2010-04-05, 04:59 »
Cześć!

Moja kotka własnie rodzi. Aczkolwiek nie do końca. Wczoraj o 21:55 odeszły jej wody, o 22:30 był już pierwszy kociak i... koniec. Żadnych skurczy ani niczego, co zwiastowałoby dalszy ciąg porodu. Kocica wylizała malucha, przegryzła pepowine i poszła spać, a mały zaczął ssać. Oboje sprawiają wrażenie, że wszystko jest w porządku :) Ale martwię się, bo z tego co wiem kociaki rodzą się w odstępach kilkunastominutowych do nawet 2godzinnych, natomiast tutaj minęło już 5 godzin i nic :( A wiem, że na pewno ma jeszcze jakieś kocięta, bo czuję przez skórę jak się poruszają (a przynajmniej jeden).

Dodam jeszcze, że ciąża jest kompletnym zaskoczeniem. Na początku lutego kicia dostała zastrzyk antykoncepcyjny, a w połowie kwietnia miała mieć sterylke. Tymczasem wyszło na to, że jakoś niedługo przed zastrzykiem musiała uciec na dwór i to tak, że nikt nie zauważył : p
Jak zorientowalam się, że to ciąża, a nie nadprogramowy tłuszczyk pojechałam z nią do weterynarza, który stwierdził, że wszystko powinno być OK, mimo tego zastrzyku. Słyszałam też od niego, że kotki czasem wstrzymują poród nawet 12 godzin (!!!). Tylko że teraz ten poród trwa i martwię się dlaczego tak długo nic się nie dzieje. Mieszkam pod miastem i do weta mam prawie godzinę drogi samochodem, a poza tym nie wiem czy znajdę cos otwartego o 5 rano w poniedziałek wielkanocny. Dlatego pytam - czy to normalne i czasami zdarza się, że jest tak długa przerwa pomiędzy kociętami? Co się mogło stać?
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: Poród u kota
« Odpowiedź #1 : 2010-04-05, 17:34 »
NATYCHMIAST NA CESARKE (ze sterylka przy okazji)

Cytuj
Na początku lutego kicia dostała zastrzyk antykoncepcyjny, a w połowie kwietnia miała mieć sterylke. Tymczasem wyszło na to, że jakoś niedługo przed zastrzykiem musiała uciec na dwór i to tak, że nikt nie zauważył : p

I do innego weta, bo ten plecie bzdury (q 90% przypadkow zastrzyk antykoncepyjny + ciaza = powazne problemy z ciaza/porodem)

Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Lucy123

  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Poród u kota
« Odpowiedź #2 : 2010-04-06, 05:32 »
No więc zadzwoniłam rano do weta - na moją informacje, że Kota ma w sobie jeszcze młode a nie rodzi od prawie 12 godzin stwierdził, że 'mogą być problemy' i żebym 'przyszła jutro (wtorek) o 8 to zobaczymy, nie ma co sie martwić, może kocica zaraz zacznie rodzić'. Nie zaczęła. Ja natomiast podzwoniłam po innych wetach i wyszło na to, że ten 'mój' to skończony idiota. Kiedy byłam u niego i pytałam o możliwość komplikacji porodu/ciąży w związku z zastrzykiem hormonalnym - odpowiedział, że skoro w czasie podania leku kocica była w ciąży, to to nie ma większego znaczenia i że wszystko powinno być OK. Tymczasem jest tak, jak pisze Iras - kłopoty są niemal pewne :/ No i oczywiście wstrzymanie, a właściwie przerwanie akcji porodowej na tak długi czas kwalifikuje kota na stół. Tak więc przedzwoniłam prawie 30 lekarzy wet., z czego tylko jeden zgodził się mnie przyjąć (wszyscy mają wolne w poniedziałek wielkanocny, nawet kliniki całodobowe. Koszmar o.o) i 2 godziny później dotarłam do Warszawy. Pan doktor zbadał Kote, zmierzył temperature, zrobił USG i od razu zarządził cesarke połączoną ze sterylką. Na USG wychodziło, że przynajmniej jeden kociak jest martwy, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło i do pierworodnego rudzielca dołączyli dwaj bracia i biała kotka :) Niestety ta koteczka jest bardzo słaba. Dostawiam kociaki parami do cyca tak, żeby nie łapaly za te blisko szwu. Kota leży ledwo żywa i wcale jej się nie dziwie. Dostałam mleko dla kotów w proszku i strzykawki (jutro wybieram się po jakiś sensowny smoczek), ale narazie korzystam z tego, że Kota ma pokarm.

No i mam nauczke na przyszłość, żeby nie ufac 100% wetowi tylko samemu wszystko sprawdzić. Tego lekarza polecila mi znajoma no a poza tym nigdy nie trafiłam na weta tak niekompetentnego :/
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Poród u kota
« Odpowiedz #2 : 2010-04-06, 05:32 »

Lucy123

  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Poród u kota
« Odpowiedź #3 : 2010-04-06, 11:41 »
Taraz mam takie pytanie - jak sprawdzić czy kotka ma pokarm? Małe ją ssą, ale nie wiem czy tam cokolwiek leci. Jak uciskam sutek nic nie leci, ale z drugiej strony male by chyba piszczały jakby nie miała pokarmu?
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: Poród u kota
« Odpowiedź #4 : 2010-04-06, 12:20 »
Gdyby nie miala pokarmu ten pierwszy bylby juz BARDZO slaby, jesli wogole by zyl.

Samo scisniecie sutka nic nie da, niestety jakos nie przychodzi mi do glowy sposob opisania sprawdzenia. Ogolnie - gdyby byly glodne to rzeczywiscie - marudzilyby.

Ogolnie - obserwuj maluchy, jesli kotka ich nie wylizuje - masowanie brzuszkow mokra, szorstka sciereczka. Jesli operacja byla w nocy to jak najbardziej ma prawo byc oslabiona, tym bardziej, ze sam porod wykancza.

Cytuj
(wszyscy mają wolne w poniedziałek wielkanocny, nawet kliniki całodobowe. Koszmar o.o)

Powiedzialabym, ze jednak nie wszyscy :P Swieta mialam okazje spedzic w pracy (nocki).

Lekarze + nie wayne cyz ludzcy, czy weterynarze tez sa ludzmi - i niestety trafic na konowala nie jest trudno. Szczegolnie gdy masa osob pcha sie na medycyne, a konczy ja wiele osob, ktore sie wykuly na pamiec formulek itp. ktorzy poszli na ten kierunek tylko dla kasy, sa tez tacy, dla ktorych moze kiedys to i byla pasja, ale niestety zatrzymali sie z nauka w momencie skonczenia studiow - niewazne czy bylo to 10 czy 20 lat temu... Niestety miewalam okazje sie o tym kiedys przekonac...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Lucy123

  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Poród u kota
« Odpowiedź #5 : 2010-04-06, 14:11 »
Gdyby nie miala pokarmu ten pierwszy bylby juz BARDZO slaby, jesli wogole by zyl.

Nie, nie, na początku na pewno miała pokarm. Ten pierwszy był już dokarmiany ze strzykawki, kiedy kocica pojechała na zabieg (w sumie cała operacja z dojazdami trwała prawie 10 godzin). Chodziło mi o to, że po cesarce raczej na pewno straci mleko tylko trudno zgadnąć po jakim czasie, a musze wiedzieć kiedy wkroczyć do akcji z butelką : p


Cytuj
Ogolnie - obserwuj maluchy, jesli kotka ich nie wylizuje - masowanie brzuszkow mokra, szorstka sciereczka. Jesli operacja byla w nocy to jak najbardziej ma prawo byc oslabiona, tym bardziej, ze sam porod wykancza.

Kocica narazie kompletnie nie interesuje sie kociakami, leży i śpi, więc tylko dostawiam je do sutków a potem uciskam im delikatnie okolice odbytu (i tu kolejne pytanie - czy takie male kotki robią kupe czy ograniczają się tylko do oddawania moczu?) wilgotną watką żeby sie załatwiły.

Będę dzisiaj u weta żeby zdjąć wenflon i po antybiotyk, a poza tym żeby obejrzał jednego z tych urodzonych w nocy, bo zauważyłam, że lekko krwawi z odbytu.

No i bardzo dziękuję Ci Iras za odpowiedź i rady :)
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: Poród u kota
« Odpowiedź #6 : 2010-04-06, 18:55 »
W sumie trudno powiedziec - przy normalnej cesarce - utrata mleka nie miewa miejsca, jednak tu doszla do tego sterylka (chociaz poziom hormonow spada nawet przez kilka miesiecy - wiec to tez jest niewiadoma) i przede wszystkim - hormony (antykoncepcja) - i w tym przypadku wlasnie to ma najwieksze znaczenie. Jednak biorac pod uwage,ze male ssa - to rowniez jest prawdopodobne, ze pobudza laktacje.

Kupke robia - powinna byc uformowana, tylko po prostu malenka.
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.047 sekund z 25 zapytaniami.