Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: 60l - problem żółtodzioba  (Przeczytany 648 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jla

  • *
  • Wiadomości: 6
60l - problem żółtodzioba
« : 2017-05-23, 21:35 »
Witam, chciałabym poradzić się co do sprawy mojego akwarium. Na początku zaznaczę, że nie mam dużego doświadczenia i, jak na żółtodzioba przestało, mogę zdenerwować lub rozśmieszyć bardziej doświadczonych akwarystów, dlatego od razu przepraszam.

Sprawa ma się tak. Rok temu jakoś tak w marcu zaczęłam prosić rodziców by pomogli mi z kupieniem i "założeniem" akwarium. Jako, że ojciec zawsze podkreślał, że miał 300 litrowe akwarium, po rady przychodziłam właśnie do niego. Ja jednak nie mogłam mieć akwarium większego niż 60 l chociażby dlatego, że miejsca na nie w domu nie ma, a już przy tych 60 l półka przybrała nowych, z lekka wygiętych kształtów.

Gdy przyszło do "zarybiania" akwarium ojciec dał mi tę oto radę, przez którą do końca życia będę sobie pluła w brodę, której nie mam Bierz takie ryby jakie ci się podobają. Jaki człowiek jest głupi jak jest podjarany taką zmianą w domu. Teraz po roku użytkowania akwarium z 14 rybek, które wtedy kupiliśmy, zostało 5 (+ te które kupiłam jakieś 2 miesiące po "zarybieniu")
Tak oto w moim akwarium mieszkają (i tu spuszczam głowę, gdyż tego nawet obsadą nazwać nie można):
2 samice gurami mozaikowych
7 kirysków (sterby, panda i chyba jeden lamparci - nie wiem dokładnie, gdyż mieszkam w Niemczech i nazwy są tu takie porypane, że ich nawet przeczytać nie można)
1 zbrojnik (taki szaro-czarny z jasnymi kropkami - skubaniec przez 2 miesiące chował się w filtrze i tam mieszkał)
był jeszcze mieczyk, ale ostatnio mnie uświadomiono, że mógł zostać karmą dla gurami   :(

Mój problem polega też na tym, że jak wiadomo są to rybki szare, czarno-białe itp. Sprzedawczyni powiedziała, że ta "obsada" może być, ale nie mogę dokupywać rybek.
Tyle, że tych rybek nie widać, przez co akwarium wygląda jak opuszczone.

Od razu chcę wspomnieć, że o oddaniu/sprzedaniu nie ma mowy, gdyż
- Sklep niechętnie przyjmuje jakiekolwiek zwroty, nie chce odkupywać zbytnio nawet roślin (jak przyniosłam parę to mi zabrali i powiedzieli, że jak nie mogę ich u siebie trzymać to je po prostu wezmą,a sklepowi oddać za darmo ryb też nie chcę bo tu ryby drogie i kasa pójdzie się [cenzura]. Wiem, że za błędy się płaci, ale chcę tego uniknąć, bo inaczej nie będę miała środków do nowej obsady), a w naszym regionie jest tylko jedna sieć sklepów zoologicznych
- oddać nie mam komu


Co mogłabym zrobić by akwarium wyglądało na bardziej żywe? Rzeczywiście kilka dodatkowych kolorowych rybek nie wchodzi w grę?
Zapisane

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13669
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #1 : 2017-05-24, 08:05 »
Myslę, że jednak pasowałoby coś zrobić z obsadą :bezsilny: Nie masz jakichs lokalnych for zrzeszajacych akwarystów? Ja w ten sposób szukałam domów dla ryb. I przewaznie za free, lub za piwo ;)  Chodzi o to, że:

-Gurami są za duże do Twojego zbiornika,
-kiryski trzyma się w stadzie min. 5 sztuk - na stado powinny się składać rybki jednego gatunku.
-zbrojnik na dłuższą metę też będzie za duży.

Cytuj
Mój problem polega też na tym, że jak wiadomo są to rybki szare, czarno-białe itp. Sprzedawczyni powiedziała, że ta "obsada" może być, ale nie mogę dokupywać rybek.
Tyle, że tych rybek nie widać, przez co akwarium wygląda jak opuszczone.

Nie dokładać *bo stworzysz tzw "zupę rybną" )a zastąpić innymi, bardziej odpowiadającymi zbiornikowi i dostarczającymi Tobie więcej satysfakcji. Myślę, że Twoim wymogom odnośnie żywszego akwarium i kolorowych rybek odpowiadałoby, gdyby zamiast tych Gurami wpuścić stadko kolorowych, żywotnych, małych rybek - np.Gupiki Pawie Oczko lub Endlera. One są bardzo aktywne, gonią się, ścigają- akwarium naprawdę zaczyna tętnić życiem no i kolorami(jest ogromna ilość odmian kolorystycznych). Poza tym sprawnie się rozmnażają(szczególnie pawie oczka) , szybko zostałabyś "babcią", jest satysfakcja patrzec jak rybka rośnie i nabiera kolorów... tylko czasami z tym rozmnażaniem przesadzają i trzeba gdzieś zbywac młode. Nie wiem jak w Niemczech ze zbytem na Gupiki, jak wyjdą ładne to możesz spzredawać i zyskasz w ten sposób środki na egzystencję akwarium: karmę etc.


Akurat jestem w nieco podobnej sytuacji- w akwarium 45 l miałam mało widoczne rybki- skryte kiryski nanusy. Zawsze od ojca słyszałam, że powinnam nakupić kolorowych rybek, żeby coś się działo, a nie, małe, szare i uciekające ;) Mieszkam teraz gdzie indziej, mam duże akwarium, ryby z akwarium w domu rodziców, przeniosłam do siebie, małe akwarium chciałam likwidować.. a tu ojciec się zgłosił, że on je dalej poprowadzi i Gupoli nawpuszcza ;) Myślę skombinowac mu Endlerki, bardziej mi się podobają niz pawiki.


Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Jla

  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #2 : 2017-05-24, 10:57 »
Co do kirysków na pewno bym z 5 zatrzymała. Uwielbiam te rybki. Co do gurami spróbuje je oddać/sprzedać, a co do glonojada jest u mnie z rok i ma 5 cm około. Nwm czy skarłowaciał czy co. Ale jeśli tu jest za mało dla niego miejsca zrobie z nim to samo co z guraminami

Widziałam w sklepie bojownika samca z innymi rybkami. Bardzo bym chciała mieć u siebie ten gatunek, ale czy może być trzymany z gupikami bądź neonkami?

Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedz #2 : 2017-05-24, 10:57 »

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13669
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #3 : 2017-05-25, 07:45 »
Bojowniki są piękne,to prawda, i widowiskowe ale to lenie ;) Ze względu na długaśne płetwy niezbyt sprawni z nich pływacy, mój większość czasu przesiadywał na filtrze.

Raczej odradza się trzymanie Bojków z gupikami, bo Bojownik może gonić Gupiki, a gupiki będą skubać mu płetwy. Z neonkami niektórzy trzymają, tylko problem taki, że Bojek lubi wyższe temperatury niż Neony. Dobrze się natomiast zgrywa z Razborami(klinowa lub hengela)
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Jla

  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #4 : 2017-05-25, 14:17 »
A mogłabyś mi kilka obsad zapisać? :) Z kiryskami najlepiej. To jak załatwie sprawę z moimi rybkami będę wiedziała ile rybek kupić by było dobrze.
Zapisane

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13669
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #5 : 2017-05-30, 08:51 »
Wybacz, zapomniałam o wątku, mam zamieszanie z pieskiem. Trzeba brac pod uwagę tez parametry wody- ale np. Gupiki dadzą rade chyba wszędzie: więc kirysy + gupiki.

Gdybyś chciała bojka:
kirysy
jakieś 10 razbor klinowatych lub hengela
Bojownik
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Jla

  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #6 : 2017-06-07, 21:59 »
Ok, dzięki bardzo.

Zapisane

6500_pl

  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #7 : 2017-06-20, 11:28 »
W kwestii obsady to zdecydowanie Kirysy + gupiki są najlepszą opcją uwzględniając litraż jaki posiadasz w swoim akwarium i też nie przesadź codo ich ilości, bo zwyczajnie będzie im za ciasno. Podaj jeszcze parametry wody.
Zapisane

Jla

  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: 60l - problem żółtodzioba
« Odpowiedź #8 : 2017-06-21, 22:28 »
Musze jeszcze tylko dodać, że woda u mnie w domu jest twarda a ph wacha się między 7,5 a 8. Gupikom to nie będzie przeszkadzać?
W kwestii obsady to zdecydowanie Kirysy + gupiki są najlepszą opcją uwzględniając litraż jaki posiadasz w swoim akwarium i też nie przesadź codo ich ilości, bo zwyczajnie będzie im za ciasno.

Jeśli gupiki i kiryski podaj liczbę obu gatunków jeśli możesz.  Ile mniej więcej kupować bo nie chcę znowu tej tzw. Zupy rybnej zrobić.
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
 


Strona wygenerowana w 0.04 sekund z 27 zapytaniami.