Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 [2] 3 4   Do dołu

Autor Wątek: Aksolotl Meksykański.  (Przeczytany 40963 razy)

0 Użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

krzychu2

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #30 : 2006-06-26, 10:41 »
Chce sobie kupic Aksolotla i czy mógłby mi ktoś powiedzieć jak to wszystko urządzić gdzie kupić itd?? Bardzo prosze:D Najlepiek piszcie ma e-mail krzychu.k2@gmail.com
Zapisane

Anneri

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #31 : 2006-06-27, 21:00 »
Witajcie!

Ja chciałam Was prosić o pomoc. Mam axelki od mniej więcej czterech miesięcy. Nigdy nie było z nimi żadnych problemów, nawet się nie obgryzały mimo tego że mam dwa. Ale jakiś czas temu, zauważyłam małą czerwoną plamkę na ogonku jednego z nich... Dzień później ta plamka zniknęłą wraz z z malutkim kawałkiem ogonka, więc pomyślałam ze widocznie tak ich organizm sobie radzi z takimi rzeczami. Dałam temu spokój ale jakoś dwa tygodnie temu moje axelki rozpoczęły głodówkę... Tylko zapomniały wywiesić transparentów bo nie wiem w jakiej sprawie walczą ;) Wcześniej  prawie codziennie były głodne, teraz jedzą rzadziej niż dwa razy na tydzień... I to też nie byłby powód żeby prosic Was o radę, ale jednocześnie zauważyłam też że drugiemu axelkowi (zwanemu Lucjuszem) ubył kawałek ogonka... powiedziałabym że Nymphadora (pierwszy axelek) mu obgryzła, ale zauważyłam u niego takie czerwone plamki jak wcześniej u Nymphadory... Do tego w troche większej ilości...

Wodę mają filtrowaną, tak czystą jak tylko mogę ją utrzymać, podmieniam wodę prawi codziennie, karmię wołowinką i usuwam odchody... część akwarium jest zawsze ocieniona i tylko przy ostatnich upałach temperatura wody jest troszkę wyższa niż powinna...

Nie mam pojecia gdzie popełniam błąd, wydawało mi się że jest im u mnie dobrze i że mają wszystko jak trzeba... ale widocznię się mylę... Poradźcie mi co może być nie tak i jak to zmienić... w akcie rozpaczy pojadę do Poznania, do sklepu gdzie je kupiłam ale pan który mi je sprzedawał nie bardzo wiedział nawet czym je karmić także nie wiem czy będzie w stanie mi pomóc... W każdym razie po chwilowych problemach Nymphadory wszystko jest już z nią ok i nie ma większego śladu po tamtym ubytku...

Proszę, doradźcie ;)

Pozdrawiam, Alix
Zapisane

Rejnol

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #32 : 2006-07-31, 21:35 »
ej, mam pytanko: czy ten aksolotl w postaci larwalnej, tzn. czy mozna go wyjmowac z wody na chwilke?? mam juz go zamowionego w sklepie. nie moge sie doczekac!!
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedz #32 : 2006-07-31, 21:35 »

jade

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #33 : 2006-08-09, 20:19 »
ja mam Akselota (nazywa sie Aksi)moja siostra wyjeła go z akwarium na szczęscie żyje ale ma duze rany na ogonie.Podaję mu specjelną multiwitaminę więc powinien wyzdrowieć.Possdro!:) wink
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #34 : 2006-08-24, 23:05 »
Rany na ogonie moga byc spowodowane obtarciem np o kamienie znajdujące sie w akwarium bowiem aksolotle lubią ryć w podłożu szukając czegoś do zjedzenia :) Ale też może to być spowodowane wzajemnym obgryzaniem się ( szczególnie kiedy brakuje kawałka ogona), przyczyną bójek może być pokarm (walka o przetrwanie) lub też zwyczajna dominacja nad terytorium w którym żyją. Aksolotle to zwierzaki stadne, ale one również walczą o przywódce w stadzie...

Rejnol - może zamiast zamawiać aksolotla w sklepie powinieneś wpierw o nich poczytać? Nie mozna go wyjmować z wody ( chyba że wtedy kiedy zmieniasz wodę i tylko w celu przełożenia go z jednego zbiornika z woda do drugiego ). Aksolotle mają zewnetrzne skrzela poprzez które oddychają tlenem rozpuszczonym w wodzie ( dlatego ważna jest dobra filtracja wody ). Tak więc, nie mozna zwierzaka ot tak wyjąc z wody i potrzymać ponieważ grozi to zlepieniem skrzel i uduszeniem.

A jeśli chcesz zwierzaka którego mozna wyjmowac i oglądac z każdej strony to proponuje kupno chomika.
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

Maxiulek

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #35 : 2006-09-07, 16:23 »
witam w moim terrarium jest temp. 24 stopni a aksolotl powinien miec od 16 do 22  no i juz mają sinawe brzuszki :( schladzam wodę lodem ale to na nic prosze powiedzcie jak mozna skutecznie ochlodzic wodę aby aksolotly mialy odpowiednia temperaturke.
Zapisane

Maxiulek

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #36 : 2006-09-07, 17:05 »
mam pytanko karmię moje aksolotle ochotką ale jak czesto mozna je karmic narazie karmie je raz dziennie ale czy to nie jest za często ??
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #37 : 2006-09-30, 21:32 »
Axolotle karmi się raz na 3 dni. Nie polecam ochotki. proponuje białe robaki (larwy much) które mozna kupić w kazdym wędkarskim i zoologicznym sklepie ( takie białe robale na ryby ).

Co do schładzania wody to juz było kilka postów na ten temat, polecam poszukać.
Napisze tylko tyle ze cięzko jest z utrzymaniem wody w należytej temp.
Lodem nie schłodzisz wody w akwarium, ponieważ szybciej się ona ociepla niż chłodzi. Polecam podmienianie wody kilka razy dziennie- tzn. wylewasz połowe wody z akwa i wlewasz świeżą kranówę tak aby była najzimniejsza. Na jakiś czas utrzyma się chłód w akwa.
Proponuje postawić akwa w zaciemnionym miejscu w miare mozliwości chłodnym...to tyle, reszta jest w poprzednich postach i tematach o axelach.
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

Jamajka

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #38 : 2006-10-27, 15:53 »
a też mam Axelka, tylko że moje duuże akwa pękło i musi teraz siedzieć w małym... :( :(Ale niedługo zawiezie sie duze akwarium do szklarza, on je sklei od nowa i bedzie Axel w duużym akwarium.
A co u waszych Aksolotlów???  :bezsilny: :bezsilny:

Jamajka
Zapisane

Jamajka

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #39 : 2006-10-31, 18:13 »
Słuchajcie, mój axel ma białe ubarwienie, i normalnie miał różowe skrzela, a teraz ma białe, czy zdechł czy ma sen zimowy?? Odpowiedzcie prosze!!
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #40 : 2006-11-13, 12:28 »
Biały odcień skrzeli sygnalizuje słabo natlenioną wodę, lub zbyt wysoką temperature. Czerwone skrzela to efekt dobrego ich ukrwienia co równa się dobrej temperaturze wody i dobremu natlenieniu.

Cytuj
Słuchajcie, mój axel ma białe ubarwienie, i normalnie miał różowe skrzela, a teraz ma białe, czy zdechł czy ma sen zimowy??

Białe ubarwienie oznacza że masz albinosa. Radziłabym Tobie poczytać trochę o aksolotlach a potem dopiero się nimi zajmować fachowo. Aksolotle to nie misie które zapdają w sen zimowy. To co piszesz jest śmieszne, dlatego zanim zadasz kolejne pytanie z serii głupich, poczytaj trochę o zwierzaku które masz w akwarium.
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

Nanami

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #41 : 2006-11-17, 18:00 »
Mnie tam na biologii tez o nich uczyli, ze wystepuje u nich neotenia - postacie larwalne mogą rozmnazac sie płciowo ;) Ale raczej nie chciałabym miec takiego zwierzątka w domu ;)
Zapisane

Kamyczek87

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 2088
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #42 : 2006-11-17, 18:15 »
A ja wręcz przeciwnie,ostatnio sie w nich zakochałam :kocham:.Niedługo zacznę przekonywanie do nowego lokatora :D,bardzo ciekawe stworzonka :)
Zapisane
''moim sąsiadem jest anioł
on strzeże ludzkich snów
dlatego wraca późno do domu
na schodach słyszę dyskretne kroki
i szelest
zwijanych skrzydeł
on rano staje w moich drzwiach
otwartych na oścież
i mówi:
twoje okno znowu
świeciło długo
w noc...''

karen_00

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #43 : 2006-11-24, 23:35 »
mam pytanie.... mój aksolotl ma bardzo małe skrzela... właściwie został odratowany, bo w szkole nie miał takich warunków jakie mieć powinien.. skrzela nieco mu odrosły, ale i tak są małe... wiecie może, czy jest jakaś możliwość ich regeneracji?? Może brak mu jakichś witamin.. może woda nie taka, pokarm... sama juz nie wiem =/ poradźcie ;)
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #44 : 2006-11-26, 14:53 »
Hehe...wygląda na to że masz samiczkę. Samce zazwyczaj mają bardziej rozbudowaną kloakę ( głowa ze skrzelami).
Chyba, że skrzela jeszcze nie do końca odrosły...ale jeśli zostana takie jakie są oznacza to płec żeńską :)
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

zombiv

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #45 : 2006-11-27, 16:19 »
Witam jestem nowy Pozdrawiam wszystkich. Ale nie o tym żecz.
Czytałem wasze odpowiedzi o Aksolotl Meksykański, i tak sie zastanawiam czy kupic sobie takiego zwierzaczka. Bo nie miałem jeszcze do czynienie z akwarium.
Jak by mi ktos podpowiedział co sobie kupić żeby miec Aksolotl Meksykański, bo jestem ciemny w tych klockach.
Pozdrawiam . :P
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #46 : 2006-11-27, 22:46 »
Może poczytaj na stronach internetowych? Przykładowy link to :

http://terrarystyka.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=529

Podejrzewam jednak, iż jest tego trochę więcej. W razie pytan lub niejasności, pisz na forum. Postaram się pomóc.
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

trzcinka3

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #47 : 2006-12-04, 02:24 »
Czytam tak sobie miły temat-i wierzyć  mi się nie chce w to co czytam.Większość z Was przez swoją niewiedzę męczy te zwierzęta na śmierć.
Po 1-są to wodne płazy zimnowodne żyjące w temp16-18 stopni.Temperaturę do 21 stopni znoszą -ale skracacie im życie do kilku lat no i choroby murowane.Powyżej 21 st aksolotl gotuje się od środka jest w stałym stresie ,a temp 24 i więcej nawet na krótko są śmiertelnym zagrożeniem życia zwierzęcia.A 27 stopni to nawet o stopień za dużo dla ryb tropikalnych.
Po 2-wszelki pokarm zwierząt stałocieplnych mimo iż jedzony z apetytem-jest szkodliwy i powoduje otłuszczenie wątroby jej marskość i śmierć zwierzęcia przed końcem 3 rz.Wystarczy sobie wyobrazić czy w naturze aksik skubnie sobie woła-?
Białym robakom mówimy zdecydowane NIE-no chyba że ma on wyjść bokiem aksolotla.Można je podać jedynie warunkowo i jedynie po oderwaniu twardego odwłoka robala.Powód ten sam-za tłusty No i wiecie jak hodowany?Jak nie to odsyłam http://www.terrarium.com.pl/forum/viewtopic.php?t=101122&sid=fade23692f498589db5a4490067d9fbf
jest co poczytać.

Anneri-czy Twoje chore aksy jeszcze żyją-o ile się nie mylę to "Red leg"zakażenie aeromonas hydrophila jest śmiertelne?Czy ktoś Ci pomógł?-trafiłaś na odpowiednie tematyczne forum?
Ilu z Was tu napisało że zdychają zwierzęta-no ilu-coś mi się zdaje że nawet nie zdajecie sobie sprawy że sami je zabijacie.Odsyłam po wiedzę na www.axolotl.org  www.caudata.org .www.terrarium.com.pl
Poza tym -jeśli ma ktoś w Polsce albinosa aksolotla to chętnie nawiążę kontakt.Wszystkie aksolotle które ja znam mają czarne oczy-a to już nie albinizm One są leucystyczne .Owszem istnieje kilka wyhodowanych laboratoryjnie odmian barwnych o różnych feno i genotypach.Są białe albinowy(white albino)złote albinosy(golden albino) białe leucystyczne-czyli takie u których występuje gen uniemożliwiający czarnemu barwnikowi wędrówkę z czubka nosa na całe ciało(na nich są czarne kropki na głowie i ciemne oko)Oraz różne maści odmian dzikich (wild)
Jednym słowem Wasze białe aksolotle to blondaski.
Aksolotle to zwierzęta bardzo wytrzymale na stwarzane im karygodne warunki życia-stąd pogląd że są łatwe w hodowli.Ale niestety -tracą całą swą odporność w okresie dojrzewania płciowego-czyli między 7 miesiącem życia a 2 rokiem-No i wtedy najwięcej jest zgonów-nieprawdaż.
Mam nadzieję że żaden z urodzonych u mnie aksolotli nie trafi w ręce  ignorantów-zadbam na pewno o to.Najpierw wiedza a potem zwierze.Takie postępowanie jest dojrzałe i odpowiedzialne.
I jeszcze jedno ile to waszych aksików połknęło kamień,zatruło sie amoniakiem lub azotanami,ugotowało się powoli w temp ponad 24 stopnie.ile miało zakażenia skóry przez dotykanie ich nieumytymi wkładanymi rękami do akwarium.I w końcu ile zwierząt padlo przez zaniechanie leczenia.A według Was -zgon był nagły i bez powodu.Powód zawsze jest ten sam-błąd ludzki.Od którego jedynie większym błędem jest nieświadomość że się go popełniło Dlaczego pogryzione aksolotle umierają-co?-a nie powinny-wystarczy tylko wiedzieć co trzeba natychmiast zrobić zawsze ,gdy chorują-zanim jeszcze postawi się diagnozę co jest przyczyną choroby.To takie proste przecież.A potem można sie zastanawiać-i podjąć kroki we właściwym kierunku.
Kto wie co trzeba zrobić od razu by dać choremu zwierzęciu -naszemu ukochanemu jak piszecie pupilkowi -szansę na przeżycie.No hodowcy -pytanie na miarę życia i śmierci zwierzaka-zapraszam
Te zwierzęta mogą zyc w niewoli 20 lat-a ile żyją
?Pozdrowko trzcinka3
Zapisane

mala

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #48 : 2006-12-04, 10:32 »
Wydaje mi się, że nikt u świadomie nie męczy zwierząt. Nie wiem po co ten wyniosły ton. Wszyscy są Ci wdzięczni za informacje, ale nikogo nie musiałaś od razu nazywać ignorantem i dać do zrozumienia, że zabija zwierzęta.
Zapisane

trzcinka3

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #49 : 2006-12-04, 22:13 »
.I w końcu ile zwierząt padlo przez zaniechanie leczenia.A według Was -zgon był nagły i bez powodu.Powód zawsze jest ten sam-błąd ludzki.Od którego jedynie większym błędem jest nieświadomość że się go popełniło
Przeczytaj Mala wszystkie wątki-poza kilkoma fajnymi pisanymi z pełną miłością do zwierzaka-większość jest typu-zakochałam sie i napiszcie mi coś o zwierzaku -bo chcę go kupić a nic o nim nie wiemLub -mam to zwierze i ic o nim nie wiem-napiszcie coś.No i wy piszecie jak to jest u Was-i w ten sposób powielane są błędy a nie żetelna wiedza o zwierzęciu.-
Prośby o pomoc -z nic dalej
.Czy choć raz tu padło-weż swoje chore zwierze do weterynarza-nie-No bo wizyta lekarska to koszt conajmniej 50 zł-a zwierzątko kosztuje tylko 25.Wiem że jesteście młodzi -i pieniążki leżą na razie w portfelach rodziców.
Choć oczywiście nie wszyscy.No i nie wszyscy nie mają żadnej wiedzy.

Ponad to nie piszę że Wy jesteście ignorantami-a jedynie to że moje zwierze do żadnego ignoranta nie trafi.Każdy kto będzie chciał je kupić lub dostać od mnie bedzie musiał na początek nauczyć się podstaw hodowli.
Podałam kilka stron z właściwą wiedzą-reszta-to miłe stronki wzajemnej adoracji-i nic ponad to.

Ja mam jeden cel-taki by potencjalny właściciel zwierzaka wiedział z jakim to wyjątkowym zwierzęciem ma do czynienia,By wiadomo było ,że nie każdy kto chce może to zwierze mieć.

Wy nawet nie wiecie co macie w swoich akwariach.Poza tym że można je kochać od pierwszego wejrzenia.-to zwierzęta jedyne w swoim rodzaju.To zwierzęta dzięki którym medycyna transplantacyjna zrobiła milowy krok do przodu.To zwierzęta które mają inny metabolizm niż reszta płazów.To zwierzęta tak inne że aż mnie dziw bierze że nikt z Was nie ma tej świadomości.
Ton wyniosły-no i być może -ale jesli osiągnę to co zamierzałam -to było warto-Poczytajcie -a dowiecie się dlaczego trzeba być wyjątkowym człowiekiem ,by te wyjątkowe zwierzęta świadomie-powtarzam świadomie -hodować..
Zapisane

mala

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #50 : 2006-12-04, 22:32 »
Owszem są i tacy, ktorzy kupują zwierzaka i nic o nim nie wiedzą. Ale sądzę, że w tym wątku takich osób nie ma. Sama mam rybki (dostałam w prezencie ), w tym welonki, ktore maja inne wymagania temperaturowe co reszta rybek, ale nie mam ich gdzie oddać, spłukać w klozecie nie chcę. Póki co rozwijają sie świetnie i nic nie wskazuje, by się męczyły. Myślę o większym akwa, ale to może za parę miesięcy. Fakt, że nic nie wiedziałam nt. rybek, ale siedziałam godzinami na forum i czytałam.
I myslę, ze troszkę przesadzasz. Zwierzak to zwierzak. Ale nie sądzę, by ktokolwiek w nieskończoność kupował nowe okazy bez zastanowienia dlaczego zdychają. Widzę, że tutaj kążdy stara się zapewnić stworkom jak najlepsze warunki. Super, że dysponujesz wiedzą "właściwą" i fajnie, że się nią dzielisz. Myślę też, że każdy chętnie skoryguje błędy, kiedy wie, że je popełnia :)
Zapisane

trzcinka3

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #51 : 2006-12-05, 00:03 »
Fakt-zwierze to tylko zwierze-święte słowa-ale zwierze w niewoli to nasze zwierze-którego życie całkowicie zależy od nas.
Mam nadzieję że wyjęłaś złotą rybkę z kuli i wiesz dlaczego kula nie nadaje się dla żadnej ryby.
Sam fakt życia i rośniecia zwierzaka nie stanowi o tym że jest mu dobrze.
Pozdrówko
Zapisane

mala

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #52 : 2006-12-05, 09:27 »

Mam nadzieję że wyjęłaś złotą rybkę z kuli i wiesz dlaczego kula nie nadaje się dla żadnej ryby.

Nie wiem, czy zauważyłaś, ale pisałam o akwarium ;) I na logikę to musiałby być cud, by zmieścić kilkanaście rybek w kuli - nie sądzisz ?;) Także ten komentarz o kuli był zbędny.  A welonki rosną, mają spory apetyt, są dobrze ubarwione, nie chorują, nie są agresywne wobec innych rybek, ani inne rybki wobec nich. Myslę, że nie cierpią jakichś strasznych katuszy.
Zapisane

akselocik

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #53 : 2006-12-08, 19:44 »
No więc w bdb warunkach mogą dorosnąć do... 35 cm a więc nie są takie małe
ale jak nie chcesz miec takiego dużego zwierzaka to w małum akwarium będzie znacznie większy
Zapisane

akselocik

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #54 : 2006-12-08, 19:45 »
No więc w bdb warunkach mogą dorosnąć do... 35 cm a więc nie są takie małe
ale jak nie chcesz miec takiego dużego zwierzaka to w małum akwarium będzie znacznie mniejszy
Zapisane

akselocik

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #55 : 2006-12-08, 19:52 »
Czy wiesz ze:
ucięta kończyna może byc znów rozwinięta?
wytrzymują do 30 procent urazenia mózgu?
jak ie im jaką tam ubtacje wpusci to umią wujsc na ląd?
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #56 : 2006-12-08, 20:16 »
Dlaczego w topicu o aksolotkach meksykańskich prowadzone sa tematy o odmiennym charakterze?
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

trzcinka3

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #57 : 2006-12-08, 20:23 »
A dziecko można hodować pod stołem jak chce się mieć karzełka-tak
Można też aksolotlowi odciąć ogon-też będzie wtedy mniejszy.
Aksolotle rosną bez względu na rozmiar akwarium w którym są trzymane.A wpływ na to ma karmienie warunki wodne,witaminy-no i genetyka.To nie ryba która karłowacieje w małym akwarium-co jest dręczeniem tejże,bo znaczy że nie stworzyło się tej rybie odpowiednich dla niej warunków.
Może więc głodzić aksolotla -to będzie na pewno mniejszy-a może nabawi się krzywicy-to wtedy grzbiet mu sie wygnie i skróci się jeszcze bardziej.Można też chlasnąć ogon-też będzie krótszy.

No - ale tak na poważnie

W Kentacky Uniwersity w labolatoriach aksolotle trzymane są w pojemnikach w 2 litrach specjalnej-by nie chorowały spreparowanej wody( w 50% roztworze Holtflettera).Mają codzienne podmiany wody ,niską temperaturę(16-max18 st)są dobrze karmione.
rosną na prawdę duże. Mały pojemnik jak widzisz na pewno zmniejszy możliwość ruchu-aksel będzie sobie siedział i tył i rósł-no bo co ma robić.Jak i tak jest to typ leniwca i woli w spokoju siedzieć sobie w tunelu i myśleć o niebieskich migdałach.
.Aksolotl -by takim dużym urosnąc musi szczęśliwie przeżyć jednak kilka lat-a to nie takie proste w  domowych warunkach -w dodatku hodowany samą miłością z odrobiną wiedzy.
Pozdrówko
Zapisane

AziS

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 888
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #58 : 2006-12-09, 13:05 »
Mój ma już przeszło rok i ok 20 cm długości. Wygląda jak duża kluska :) ale nie jest ani za gruby ani za chudy :) Dzisiaj będzie mial inny wystój w akwarium bo te juz mu się zapewne znudziło....obecnie siedzi na piasku i łupkach kwarcytowych :) Teraz dostanie gruby żwir, skałki róznego rodzaju oraz rosliny o grubych łodygach i liściach :) a na koniec dostanie kawałeczek wołowinki i wtedy na pewno będzie szczęśliwy :)

Pozdrawiamy!
Zapisane
:mrblue: Psy Górą :mrblue:

-> Jeśli w niebie nie ma psów,
To chcę pójść tam,
Gdzie po śmierci idą one.

trzcinka3

  • Gość
Odp: Aksolotl Meksykański.
« Odpowiedź #59 : 2006-12-09, 19:05 »
Powodzenia z wolowinką-widzę że nie przetłumaczę
A żwir-uważaj bo każdy do wielkości otwardej paszczy może być połknięty-od średnicy piasku-co jednak nie stanowi problemu-do kamyczków wielkości kciuka-a te już nie przejdą bezproblemowo przez przewód pokarmowy.
Płazy i ich przewód pokarmowy nie są przystosowane do trawienia mięsa zwierząt stałocieplnych.
W handlu pojawiła sie ostatnio żywa -pakowana w woreczki wędkarska -duża ochotka-żyje w tym worku tydzień.Ale też Firma Katrinex zamraża ją -i jest w sprzedaży jako ochotka jumbo-i to jest właściwe dla aksa pożywienie-a w dodatku bardzo smakowite i nie brudzi wody,
Pozdrówko
Zapisane
Strony: 1 [2] 3 4   Do góry
 


Strona wygenerowana w 0.203 sekund z 30 zapytaniami.