Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: Zwierzęcy jak człowiek  (Przeczytany 1602 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Zwierzęcy jak człowiek
« : 2011-01-03, 01:36 »
Cytuj
Zwierzęcy jak człowiek

Magdalena Środa
2010-12-22,
Za kilka dni zwierzęta przemówią ludzkim głosem. Właściwie nie wiadomo, po co miałyby mówić, bo przecież ich sposoby komunikowania się są znacznie lepsze. Cudem byłoby raczej, gdyby nagle wszyscy ludzie zaczęli się komunikować jak zwierzęta, czyli skutecznie i sympatycznie. No ale zgodnie z tradycją: co ludzkie, to lepsze, bo ludzkie.
Gadające w noc wigilijną zwierzęta (a w każdym razie te, które nie zostaną zjedzone) nie powiedzą nam nic przyjemnego. Zgodzą się zapewne z posłem Brudzińskim, że żyjemy w "dziadowskim" kraju. Bo to prawda, i wcale nie dlatego, że mamy dziadowskich polityków, w tym posłów. Żyjemy w dziadowskim kraju, ponieważ mamy dziadowskie podejście do zwierząt.

Zwierzęta zakrzykną zapewne też, że żyją w Ubekistanie, gdzie się je prześladuje, dręczy, sprawia cierpienia i zabija dla przyjemności, gdzie traktuje się je jak przedmioty nienależące do kręgu ludzkiej wspólnoty, choć doprawdy więcej zwierzęcości w ludziach niż w zwierzętach.

Zwierzęta zaryczą w wigilijną noc, że minister Michałowski zlikwidował właśnie jedno z najbardziej sensownych i potrzebnych stanowisk w kancelarii prezydenckiej, mianowicie nieformalnego pełnomocnika do spraw zwierząt. Wyrzucił z pracy Karinę Schwerzler, która ma na swoim koncie mnóstwo działań i interwencji w sprawie barbarzyńsko traktowanych zwierząt. Interwencji, których skuteczność była związana nie tylko z jej wrażliwością na cierpienie, ale i z prestiżem miejsca, gdzie pracowała.

Pełnomocnik prezydenta ds. ochrony zwierząt wzbudza szacunek, którego nie mają zwykli obrońcy praw zwierząt, traktowani z reguły jak poczciwi idioci, którym nie wiadomo, o co chodzi. Przecież są ważniejsze rzeczy na świecie niż ochrona zwierząt. Otóż myślę, że niewiele jest rzeczy ważniejszych niż ochrona słabszych przed cierpieniem.

Inaczej myśli się jednak w kancelarii pana prezydenta, gdzie wszyscy od teraz będą zajmować się tylko "bardzo ważnymi sprawami", a gdy będą sobie chcieli od nich odpocząć, to pójdą na polowanie. Tymczasem miarą ucywilizowania społeczeństwa jest stosunek do zwierząt (ale nie tych ustrzelonych). Miarą barbarzyństwa kraju (jego dziadostwa) - brak zrozumienia i szacunku dla praw, które zwierzętom przysługują.

Pełnomocnicy, a nawet całe urzędy do spraw ochrony praw zwierząt powoływane są od lat w wielu krajach (m.in. w Anglii, Niemczech, Szwecji, Słowenii, na Słowacji, gdzie zwierzętami zajmuje się cały departament). Osoby i instytucje zajmujące się ochroną zwierząt mają dużą rangę, a więc i większą skuteczność niż organizacje pozarządowe i prości św. Franciszkowie.

Lech Kaczyński, który zdecydował o zatrudnieniu Kariny Schwerzler, wiedział to doskonale i chyba nie tylko dlatego, że lubił zwierzęta, ale rozumiał wagę tego cywilizacyjnego problemu, jakim są prawa słabych.

W kraju, w którym Kościół, lud, a zwłaszcza jego posłowie są tak wrażliwi, że zgrozą napawa ich myśl o zamrażaniu ludzkich zarodków, zupełnie nieprawdopodobna wydaje się ta znieczulica na los zwierząt.

O tym wszystkim powiedzą nam zwierzęta już za kilka dni, a jeśli nie dadzą rady, to my, łamiąc się opłatkiem i ciesząc z narodzin kogoś, kto przyniósł na świat ideę powszechnej miłości - przynajmniej pomyślmy o ich marnym losie. W Pałacu takimi niepoważnymi sprawami już nikt zajmować się nie będzie.

Magdalena Środa - filozof, etyk

http://wyborcza.pl/1,76842,8853094,Zwierzecy_jak_czlowiek.html

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12267
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Zwierzęcy jak człowiek
« Odpowiedź #1 : 2011-01-03, 09:02 »
Mądre słowa, ale nic dziwnego, Pani Środa innych tekstów chyba nie pisze... Żyjemy wśród ludzi, mających usta pełne frazesów o miłosierdziu, dobroci, współczuciu, chęci bezinteresownej pomocy... Tak naprawdę nawet wobec przedstawicieli własnego gatunku nie przejawiamy tych cech, co dopiero mówić o zwierzętach...

Powtórzę, co kiedyś pisałam... Prezydent Kaczyński miał jedną ogromną zaletę, serce dla zwierząt. Szkoda, że obecny ma dla nich tylko dubeltówkę.
Zapisane
IBDG Wrocław

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Odp: Zwierzęcy jak człowiek
« Odpowiedź #2 : 2011-01-03, 13:34 »
Mamy też klasę polityczną na której nikt nie wywiera presji w kwestii zwierząt,tak domowych jak i dzikich
mamy więc polityków którym pęka serce od krzyków nienarodzonych dzieci i takich dla których trzymanie psów na łańcuchu na wsi to " wiejska tradycja " z którą nie należy walczyć ...
A obecny prezydent ... cóż,ciągnie wilka do lasu:

Cytuj
Prezydent Bronisław Komorowski z małżonką Anną, wracając z beskidzkiej rezydencji w Wiśle, odwiedzili w poniedziałek po południu Żywiec. W sali sesyjnej ratusza spotkali się z mieszkańcami Żywiecczyzny. - Tu w Żywcu wiedzą, co ja czuję. Śnieg spadnie - jestem chory. Do lasu bym poszedł na jakieś polowanie. Nie wiem, czy takiego jelenia pięknego, jak święty Hubert, udałoby mi się spotkać, ale pomarzyć warto - mówił prezydent.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komorowski-poszedlbym-do-lasu-na-polowanie,1,4096194,wiadomosc.html
« Ostatnia zmiana: 2011-01-03, 19:18 autor lis »
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Zwierzęcy jak człowiek
« Odpowiedz #2 : 2011-01-03, 13:34 »
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.071 sekund z 28 zapytaniami.