Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: Odstrzał psów i kotów - ekonomicznie tania konieczność?  (Przeczytany 5276 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Na przyrodniczym forum trwa dyskusja w temacie " psy zagryzają ", na razie konkluzja jest to, iż odstrzał psów i kotów to najtańsze ekonomicznie i przyrodniczo rozwiązanie tego ' problemu ":

Cytuj
Nasz wspaniały kraj mlekiem i miodem płynący nie ma pieniędzy na to by zajmować się bezdomnymi zwierzętami. Jeśli was tak bardzo serce boli to proszę bardzo zgłoście się do związków łowieckich i powiedzcie że chętnie przyjmiecie te zwierzęta. Stwórzcie fundację i zbierajcie fundusze na schroniska dla zwierząt, zróbcie akcje na fejsbuku jakie to dzikie domowe zwierzęta są biedne.
[.]
Jeśli wy w tym widzicie tylko interes myśliwych i gospodarki łowieckiej to polecam przestać kierować się emocjami i spojrzeć na problem od strony obcych drapieżników w środowisku naturalnym.

"uprawnia on do eliminacji jednych kategorii zwierząt ze względu na potrzeby ochrony innych kategorii zwierząt" - tak jak najbardziej, eliminację obcych gatunków na potrzeby ochrony innych kategorii zwierząt - rodzimej fauny.

I jeszcze na koniec odpowiedź na pytanie: dlaczego PZŁ i myśliwi nie robią nic w celu zapobieganiu bezdomności zwierząt domowych?
PZŁ i myśliwi nie są od zapobiegania bezdomności zwierząt domowych, oni "naprawiają" (z mniejszym lub większym skutkiem) skutki głupoty i bezmyślności ludzkiej.
[.]
Co dalej nie zmienia mojej opinii o tym, że strzelanie jest najlepszym wyjściem z problemu dzikich psów i kotów. Mój radykalizm wynika z ekonomii, która napędza całą przyrodę.
[.]
Drapieżniki zawsze były tępione przez człowieka. Kiedyś w Białowieży żyły niedźwiedzie, nawet nie tak dawno temu. Zgadnij co się z nimi stało. Przez zachwianie sieci troficznej człowiek musi przejąć rolę dużych drapieżników.

Mówiąc o ekonomii bardziej chodziło mi o ekonomię przyrody czyli całą złożona sieć zależności między osobnikami, gatunkami i środowiskiem w którym żyją. Dobór naturalny, bilans zysków i strat. To jest podstawowa wiedza biologiczna. O tym wszystkim pisał Darwin. Wydaje mi się że do tej sprawy nie podchodzę jako "myśliwy" patrzący ile musi wystrzelać rocznie kul aby na święta mieć dziczyznę na stole, tylko biolog-przyrodnik.
[.]
Dlatego uważam że najlepszym rozwiązaniem jest strzelanie. Bo i zwierzę nie cierpi w niewoli i koszt całego przedsięwzięcia jest niski.

http://forum.przyroda.org/topics4/psy-zagryzaja-vt14514,75.htm#411890

ponoć też 90% gmin w Polsce nie stać na opiekę nad psami i kotami, więc co?, mamy się kierować ekonomią?.

A to nasz drogi Cert:

Cytuj
[.]
Owszem, myśliwi w większości nie są zadowoleni że po zmianach ustawowych odstrzał kłusujących psów jest poważnie utrudniony, ale znam też takich myśliwych, którzy nigdy do psa strzelić nie potrafili. Ale kłusujące psy nie zjadają tylko saren czy zajęcy. Nawet kanapowiec puszczony samopas może upolować kreta czy chomika. Więc proszę ostrożniej z opiniami typu "mój pies i tak nie dogoni sarny".

Co do rozwiązań będących alternatywą dla odstrzału - zadanie przeciwdziałania bezdomności zwierząt spadło na gminy. Gminy, które nawet przed zmianami w ustawie nie miały dość środków na prowadzenie schronisk (permanentnie przepełnionych), do których przecież trafiały tylko psy i koty odławiane incydentalnie w miastach. Te żyjące w lasach i na polach były problemem myśliwych. Dziś powinna się nimi zająć gmina. Tylko jak? Żeby je odławiać trzeba by zatrudnić kilka osób w każdej gminie i patrolować pola i lasy. Do tego potrzebny jest sprzęt, umiejętności i paliwo. Czyli kolejne koszty. Na dziś większości gmin na to nie stać, czyli problem jest zamiatany pod dywan. I narasta, bo normą na wsi jest wypuszczanie psów łańcuchowych nocą do lasu, żeby się wyżywiły. Normą jest trzymanie pół dzikich kotów w obejściach. Kotów, które codziennie wybierają się na spacery na których polują na jaszczurki i inne drobne zwierzęta. I nikt mnie nie przekona, że taka sytuacja może trwać bez szkody dla przyrody.

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Darmowa sterylka bylaby jakims rowiazaniem, ale poco "okaleczac" lepiej pozabijać....
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Według moich rozmówców, sterylizacja i kastracja nie przynoszą rezultatów a 90% gmin w Polsce nie stać na psy i koty - ponoć wszystkie schroniskowe psy są wykastrowane / wysterylizowane i nic to nie daje, na chipy też nie ma kasy, więc pozostaje odstrzał - a ja jestem zaślepionym fanatykiem, gdyż przedkładam dobro psów i kotów - gatunków inwazyjnych, nad dobro Polskiej przyrody - bo każdy pies lub kot zabije zająca, sarnę, nornicę, jaszczurkę lub kreta, co stanowi olbrzymią stratę dla przyrody a winni są tylko i wyłącznie właściciele psów i kotów.

Forum Zwierzaki

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Tak z ciekawostek to w tv mówili, że w Poznaniu otwarto pierwsze okno życia dla niechcianych psów, co bardzo zbulwersowało myśliwych:

Cytuj

Ukraińcy sobie radzą i zdumiewające ale pewnie będą mieli efekty i zaoszczędzone środki na ważniejse wydatki. Mają plagę psów, tak jakby mieli plagę szczurów i poprostu eksterminują w trosce o bezpieczeństwo i zdrowie obywateli . Nad szczurami nikt by się nie rozczulał zapewne ( co mnie dziwi bo ja uwielbiam szczury) .

Jak myślicie czy za 20 lat będziecie się już musieli modlić do psów czy jeszcze nie ... bo że istnieją religie gdzie modli się do krów, małp i szczurów to wiem , każdy ma prawo wierzyć w co chce ale czy nie boicie się nawracania niewiernych ?

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=392595&t=392595

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Okna życia na pewno sa potrzebne, zawsze moze jakies szczeniaki uratuje sie przed okrutym losem, a mielenie zywych psow i zatlukiwanie kijami jak na Ukrainie jest rzeczywicie godne pochwaly i nasladowania , ale chyba tylko dla sadystow i mordercow....
I nie wszystkie schroniskowe psy sa sterylizowane- mocy przerobowych nie wystarcza. :(
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Też mi się wydaje, że nie wszystkie schroniskowe psy są sterylizowane / kastrowane - sam pamiętam schron z 2005 roku, gdzie psy i suku bytowały w jednym boksie i korzystały z okazji ...
jeden z moich rozmówców twierdzi wręcz, ze sterylizacja / kastracja nic nie da i nie zmniejszy populacji psów a gmin i tak już na nie nie stać
jeszcze inny mój rozmówca twierdzi, że " normalnie " zrobiłoby się, gdyby psy zagryzły kilka osób w Polsce, wtedy może zaczęlibyśmy postępować tak, jak Ukraińcy - na argument, że wybijanie psów w miastach jest nietyczne padła odpowiedź, że miasta czyści się z myszy, ze szczurów i z różnego robactwa, to teraz przyszła pora na " czyszczenie " miast z psów i z kotów ...

Leoś

  • *
  • Wiadomości: 6
Lisie to ja pisałem na forum przyroda o normalności , ale powiedz czy to jest normalne

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?aid=/20120328/powiat0206/120328757
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
A czyja to wina?, tylko psa czy także rodziców tego dziecka?
czy taki przypadek oznacza, że mamy wystrzelać psy i koty?
czy myślisz, że odstrzał psów i kotów zapobiegnie takim przypadkom jak wyżej?
czy jeżeli kierowca zabije pieszego na przejściu to mamy odebrać prawo jazdy i samochody wszystkim kierowcą?
każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie, a nie wrzucać wszystko do jednego wora.
« Ostatnia zmiana: 2012-03-30, 15:05 autor lis »
Zapisane

Leoś

  • *
  • Wiadomości: 6
A czyja to wina?, tylko psa czy także rodziców tego dziecka?

    Chyba troszkę przesadziłeś. Wina jest tylko i wyłącznie po stronie właściciela lub byłego właściciela psa. I nie mów że obarczysz winą rodziców jak dziecko pójdzie do szkoły czy na plac zabaw i tam zostanie pogryzione przez psa.
 Moją intencją na wszelakiej maści forach jest nagłaśnianie problemu. A chyba zgodzisz się ze mną że problem robi się coraz poważniejszy i oby nie doszło do wypadku jaki miał miejsce na Ukrainie
tp://wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-dzikie-psy-zagryzly-dziewczyne,1,5059986,wiadomosc.html
Zapisane

Forum Zwierzaki

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Nie, Twoją intencją jest robienie szumu, na przyrodzie też już to zauważono
niestety, ale należysz do tej grupy radykałów, co by strzelali do psów i kotów i wybielali myśliwych i ich postępki - zresztą, Oni też nagminnie wklejają linki do takich zdarzeń ale wybielają wszystkie przypadki zabicia psa przez swoich kolegów po strzelbie
a o Ukrainie mi nie mów, bo to tam masowo zabijano psy, wykorzystując do tego dzieci
Powiedz mi też, dlaczego myśliwi których poczynania bronisz, nie godzą się ani na kastrację / sterylizację ( które to zabiegi uważają za okrucieństwo wobec zwierząt ), ani nie popierają chipowania psów i kotów, bo szkoda im na to kasy?
ich rozwiązanie problemu polega tylko na radykaliźmie, nie ma rozwiązań polubownych, kompromisowych, jest tylko odstrzał i wybicie psów i kotów w schroniskach.

Leoś

  • *
  • Wiadomości: 6
Co Ty możesz wiedzieć o moich intencjach. Nikogo nie bronię i jestem przeciwko strzelania do psów. Ale jakoś żaden organ samorządowy jak do tej pory { choć jest do tego zobowiązany ustawowo } ani tym bardziej żadna organizacja nie chce brać na swoje barki rozwiązania FIZYCZNEGO . Jest tylko wiele krzyku i medialnego szumu.
A szum to Ty próbowałeś kiedyś robić na (adres usunięty) i jakoś nie wyszło.
« Ostatnia zmiana: 2012-03-31, 18:26 autor IBDG »
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Nie wiem o co Ci chodzi, gdyż na łowieckim ,nie nigdy nie było, choć proponowano mi rejestrację ale uznałem, że szkoda czasu i nerwów na taki beton, jaki sie tam wypowiada
jakie rozwiązanie FIZYCZNE Masz na myśli?
o problemie psów i kotów dyskutowałem z myśliwymi przez jakieś trzy lata ale dałem sobie spokój, gdyż jak już pisałem, większość z moich rozmówców tolerowała tylko rozwiązania radykalne - nie dla sterylizacji / kastracji, nie dla chipowania, nie dla karania, Polska jest zbyt biedna, bla, bla, bla ... głodne dzieci ... bla, bla, bla - itp. itd.

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Wina zdecydowanie lezy po stronie wlasciciela psa , ktory puszcza go luzem i to on powinien za to odpowiadac, ale ja pytam gdzie byli rodzice tak malego dziecka kiedy je pies zaatakowal ?
Oczywiscie gdyby pies nie byl puszczany bez opieki- sprawy by nie bylo, jednak jesli chodzilo o moje dzieci , choć zawsze mieliśmy w domu psy, nie pozwalalam im się zblizac do obcych psow nawet jesli byly pod opieka wlasciciela.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

Leoś

  • *
  • Wiadomości: 6
Lisie skoro Ty nie byłeś na łowieckim to przepraszam ale pisał tam jakiś rok temu forumowicz o takim samym nicku.
A co do chipowania psów w śród myśliwych to znam kilku którzy to zrobili. Mają również rasowe psy a te mają tatuaże. Co do sterylizacji to chyba jest opór pod tym względem że są to psy rasowe i być może nadają się do dalszej hodowli. Co nie zmienia faktu że są tam również tam "  czarne owce " jak w każdym środowisku.
A to co pisze diuna to zgadzam się że tak małe dziecko nie powinno zostawać bez opieki. Co nie zmienia faktu że winni są właściciele psa.
POZDRAWIAM
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Nie chodzi mi o chipowanie i sterylizacje / kastracje psów myśliwskich tylko wszystkich psów, tutaj myśliwi argumentują, że na chipowanie nas ( Polski ) nie stać a kastracja / sterylizacja to " barbarzyństwo i okrucieństwo wobec zwierząt " - i nie jest to zdanie wyjątków czy " czarnych owiec ".

Forum Zwierzaki

Leoś

  • *
  • Wiadomości: 6
Nie wiem jak u Ciebie. Ja znam osobiście jednego myśliwego który ma własną klinikę weterynaryjną , jest lekarzem weterynarii  [ sam korzystam z jego usług , sory moja suka Gaja ] i z tego co mówił myśliwi w moim rejonie nie są nastawieni anty co do sterylizacji . Sam też przeprowadzał u psów myśliwych podobne zabiegi.
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Tu Masz wypowiedzi myśliwych i leśników przeciwko sterylizacji / kastracji:

Cytuj
Ja tylko nieśmiało chciałbym zauważyć, że bycie człowiekiem nie oznacza boskiej władzy nad stworzonkami i mocy decydowania, które z nich mogą a które nie mogą się rozmnażać. Dla mnie pozbawienie zwierzątka naturalnej chęci posiadania potomstwa dlatego że "tak mi wygodniej" jest dopiero znęcaniem się nad zwierzątkami. Owe zwierzątka instynkt popycha do rozmnażania a tu nagle nie maja potomstwa. To jest dla zwierzątka wielki stres, i tak rok po roku przez lat kilkanaście...

http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=13887&postdays=0&postorder=asc&start=374

Cytuj
Sterylizacja i kastracja to wyrafinowana forma uprzedmiotawiania zwierząt, chcesz sobie przytulić coś miłego i niekłopotliwego to proponuje zatrzymać się na etapie pluszowych misiów.

Zwierzęta maja swoje potrzeby życiowe, które determinują biologiczny sens ich istnienia, pozbawianie ich możliwości prokreacji jest czymś kompletnie barbarzyńskim i nieetycznym.

http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=20749&postdays=0&postorder=asc&start=0

Cytuj
widzę natomiast – moim zdaniem – słuszny brak zrozumienia dla całej tej działalności. Weź pod uwagę, że jesteśmy „przyzwyczajeni” do śmierci zwierzęcia, nie chodzi o zobojętnienie (które w mojej opinii zawsze jest zwyrodnieniem) lecz o zaakceptowanie jej jako pełnoprawny element każdego życia. Jesteśmy też przyzwyczajeni do współpracy z psami – są one dla nas partnerami a nie zabawkami i dlatego potrafimy docenić jakość psiego życia. Nie chce mi się szukać po internecie lecz łatwo znaleźć tam wiele wypowiedzi wskazujących, że nie więcej niż 10% zwierząt mieszkających w schroniskach ma szanse na adopcje. Skoro nie ma szans na radykalne zwiększenie powierzchni schronisk, ani na finanse pozwalające zapewnić wszystkim podopiecznym dobrego życia, to powstaje pytanie co lepsze, kontynuować marną egzystencję wszystkich, czy pomóc 90% zwierzaków spokojnie i bezstresowo skończyć życie a pozostałym zapewnić wszelkie wygody podczas czekania na nowego właściciela. Gro miłośników zwierząt paranoicznie boi się słowa „śmierć”, przypisując równocześnie psiakom i kotom ludzkie cechy – świadomość egzystencji i strach przed utratą życia. My się tego nie boimy i potrafimy dostrzec korzyści wynikające z humanitarnego uśmiercenia. Mając nasze zrozumienie śmierci zwierzęcia uważamy, że ludzie zajmujący się bezdomnymi psami bardziej im szkodzą niż pomagają.
...
empatia to zdolność odczuwania doznań, uczuć lub sposobu myślenia innych ludzi, nie może dotyczyć zwierząt gdyż nie posiadają uczuć ani przemyśleń – czyli jednak wszystko opiera się o przypisanie zwierzętom ludzkich cech. Gdyby próbować rozszerzyć znaczenie empatii o wrażliwość na jakiekolwiek cierpienie, to tym bardziej należy dążyć do masowego usypiania „niechcianych” (bez perspektywy adopcji) zwierząt domowych. Jest to jedyna metoda na bezwarunkowe skrócenie udręki życia w schronisku, każda próba poprawy warunków bytowania jest jedynie bezsensownym przedłużaniem smętnej wegetacji psa czy kota, pozbawionej jakiejkolwiek radości egzystencji. Ludzie dążą do tego najczęściej dla zaspokojenia własnych ambicji (nie przyznają się do tego) lub „gloryfikacji” życia jako dobra nadrzędnego – przypisując niechcianym zwierzakom świadomość. 

http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=358009#358009

Wybacz, ale dla mnie wet / myśliwy to nie wet, bo to tak, jakby adwokat był zarazem katem.

Osobiście uważam, że myśliwym zaczyna się już przewracać w doopie - przypomnijmy, że zmiana prawa nastąpiła z ich winy i na ich życzenie, bo gdyby nie rwali się do przodu i nie strzelali tylko do psów ewidentnie zdziczałych i kłusujących, to zapewne nie byłoby sprawy, bo na takich psach, niestety nikomu nie zależy, ale myśliwych świerzbiły palce i walili do wszystkich psów, nie odróżniali psa zdziczałego od psa, który się zabłąkał, uciekł za suką, itp. - własna zapalczywość ich zgubiła
i pomimo że nie darzę administratora forum przyroda sympatią to myślę, że ma On rację, że dybanie na psy niedzielnych spacerowiczów, twierdzenie że każdy pies to bezwzględny morderca, itp. nie zmniejszy śmiertelności wśród dzikich zwierząt, a problem puszczanych luzem psów na wsiach i brak kontroli nad rozrodem wiejskich psów pozostanie.

Leoś

  • *
  • Wiadomości: 6
Zgodzę się z Tobą . Wszędzie i w każdym środowisku zdarzają się narwańcy. A że taka opinia o myśliwych jest to jest wina ich samych.
Tylko zawsze uważałem że nie można wszystkich wrzucać do jednego wora.
 Nie wiem może nie miałeś szczęścia spotkać nigdy prawdziwego myśliwego a samych [ strzelaczy ]. Znam kilku myśliwych którzy naprawdę dużo robią dla naszej przyrody i nie tylko dla zwierząt łownych ale dla całej fauny i flory.
Co nie zmienia faktu że dopóki P.Z.Ł. sam się nie oczyści taka będzie o nich opinia.

ps. Lisie zajrzyj do poczty bo nie wiem czy doszło.
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Pytałem leśników i myśliwych dlaczego, skoro są tak pewni odstrzału psa, uciekają oni z miejsca zdarzenia? ( bo takie przypadki też są 0 dostałem odpowiedź, że każdy sąd uniewinni myśliwego ale po co tracić czas i pieniądze?, lepiej zwiać i mieć problem z głowy
to już nie jest zasada trzy razy z: " zastrzel, zakop, zapomnij " ale już coś nowego: " zastrzel, zwiej, zapomnij " - dopóki myśliwi będą tak postępować, dopóty będą tak postrzegania jak są a zwierzęta i tak będą ginęły.
Ostatnio myśliwy zastrzelił ok. 13 - 16 letniego psa, że niby gonił sarny ...

http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120328/POWIAT06/120329621

a skąd wiadomo że to myśliwy?:

Cytuj
myśliwy juz był na komendzie spedził tam przysłowiowe 24 godzinki, złorzył wyjasnienia , cieżko będzie mu sie wywinąć. Nie jesteśmy sami w lesie , nawet jak nam się zdaje ze pies jes bezpański to możemy sie grubo mylić na co mamy przykład, do tego TOnZ dołorzy swoje 5 groszy i ten kolega może juz sie pożegnac z polowaczką !

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=393438&t=393438

Cytuj
Nie wiem może nie miałeś szczęścia spotkać nigdy prawdziwego myśliwego a samych [ strzelaczy ].

Chyba 90% internetowych myśliwych i sympatyków to jakiś beton i ekstrema
ostatnio jeden chciał mi chyba zaimponować:

Cytuj
Obejrzyj sobie tą galerię i zdjęcia Twoich pobratymców http://media.lowiecki.pl/zdjecia/opis.php?p=16959 :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:


Numery przy lisach to kolejność wysłania danego rudzielca do Krainy Wiecznych Łowów w danym roku łowieckim. 63 sztuki w jednym sezonie. Rozkład imponujący i kawał dobrej pracy dla łowiska.

http://www.forum.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=25849&postdays=0&postorder=asc&start=55

i co?, mam Go całować po tyłku i bić do ziemi pokłony, jaki to z Niego lub z Jego znajomego " bojownik " o dobro przyrody?.
P.S; przecież już odpisałem na jeden pw.

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Boskiej władzy nad sterylizacją miec nie mozna, ale decydoowac o zyciu i smierci już tak. To jest wlasnie dwulicowaosc o podlozu niemalze religijnym. Brzydzi mnie to po prostu.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Myśliwi żalą się, że problem psów nabrzmiewa i trzeba czym prędzej zmienić prawo:

http://www.zlotowskie.pl/psy-terroryzowaly-krajenke,8214.html

Cytuj
Akcja odłowienia 2 kundli przez specjalistyczną firmę kosztowała 1800 pln. Straty przez nie wyrządzone w hodowli danieli,które zobowiązała się pokryć gmina - ok 7100 pln. Zarządzono miesięczną obserwację obu psów w schronisku - koszt utrzymania 900 pln za sztukę czyli kolejne 1800 pln.
Zbulwersowani radni prosili burmistrza reprezentującego PO i starostę z PSL o interwencję w sprawie zmiany przepisów.
Druga odsłona artykułu w najnowszym numerze gazety,który pojawił się dzisiaj. W sieci dostępny będzie w okolicy wtorku.

Prawie 11 tys. utopione w celu zatrzymania ofensywy 2 wiejskich burków....

Pozdrawiam
DB

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=393981&t=393981

Cytuj
Nic nie przekonuje ludzi lepiej od kasy i bidy.
Taki eko-fik jak pójdzie po dotację na obiady dla dziecka w szkole powinien dostac odpowiedź: kasa pusta, czy pan/pani zdaje sobie sprawę ile kosztuje utrzymanie jednego odłowionego psa? W tym roku budżet wyczerpalismy, proszę przyjść za rok, może coś znajdziemy choć watpię bo psów ci u nas dostatek a jeszcze miastowi przywożą i porzucają swoje.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=393981&t=393981

Forum Zwierzaki

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Pies w lesie, jak i kot to drapieżnik. NIE NALEŻĄCY do tego ekosystemu.
Nie wiem dlaczego macie obiekcje przed odstrzałem psów, a nie ma tematu na temat zwalczania szkodników drzew w lesie..
Widziałem nie raz skłusowane sarny, zające przez psy.. nie wiem czemu pies ma mieć prawo do tego , a kłusownik czy myśliwy już nie..
Nie wiem dlaczego kot ma prawo wybijać wiewiórki, czy ptaki prawem chronione, a fotograf nie może robić im zdjęć..

Myśliwi uciekają z "miejsca odstrzału" bo polskie prawo jest chore.. podobna sytuacja jest w wypadku zabicia złodzieja, lub obrony koniecznej... przez jakiegoś idiotę spędzasz połowę życia w sądzie. Jeszcze może wyjść że winny jesteś.

Naprawdę nie nadążam czasem. Niby przyjaciele zwierząt.. chyba że tylko tych własnych... domowych... bo dzikie mają prawo być płoszone i zabijane przez naszych pupili...

ps.
Myśliwy nie ma prawa rozkopywać lasu, by zakopać padlinę. Może dostać za to mandat od leśniczego.
Zgodnie z polskim prawem, nawet fotoraf przyrody, na własnej działce, nie ma prawa pozostawić padliny dla ptaków drapieżnych, które fotografuje..
Znów..
zamiast zmienić prawo..
Lepiej napuszczać myśliwych na ekologów :(
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Pies w lesie, jak i kot to drapieżnik. NIE NALEŻĄCY do tego ekosystemu.
Nie wiem dlaczego macie obiekcje przed odstrzałem psów, a nie ma tematu na temat zwalczania szkodników drzew w lesie..

Naprawdę nie nadążam czasem. Niby przyjaciele zwierząt.. chyba że tylko tych własnych... domowych... bo dzikie mają prawo być płoszone i zabijane przez naszych pupili...


Bo widzisz, pies to gatunek udomowiony za który jesteśmy ODPOWIEDZIALNI a odpowiedzialność nie polega na ich wystrzelaniu, bo nie powinno ich być w lesie
nie powinno, ale to nie od nich zależy
z moich wiejskich doświadczeń pamiętam, jak traktowane są / były tamtejsze psy: mleko, chleb z masłem i tyle
piszesz że psy kłusują, a czy w wielu przypadkach maja inne wyjście?
ludzie ich nie karmią, wyrzucają z domów gdy choinkowe prezenty podrosną i się znudzą ... odstrzałem psów i kotów nie rozwiążesz problemu, którym są LUDZIE i ich mentalność, stosunek do zwierząt, to tu trzeba działać.

P.S; o jakie " szkodniki drzew w lesie " Ci chodzi?, bo dla leśników i myśliwych owymi " szkodnikami " są jelenie i sarny
jeżeli chodzi Ci o korniki, itp. to moim zdaniem, porównywanie psów do tzw, " szkodników drzew " jest nie na miejscu.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12267
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Naprawdę nie nadążam czasem. Niby przyjaciele zwierząt.. chyba że tylko tych własnych... domowych... bo dzikie mają prawo być płoszone i zabijane przez naszych pupili...
A kto tu pisze, że psy i koty mają latać po lesie i siać spustoszenie? Ma ich tam nie być, ale zabijanie nic nie da, bo na ich miejsce przyjdą następne, wypuszczone przez głupich i podłych ludzi... Chyba, że zwierz będzie zaczipowany i właściciel zostanie trzepnięty po kieszeni... Wtedy skończy się zwierzęce kłusownictwo... Inaczej do końca swiata można strzelać do coraz to nowych psów... :/
Zapisane
IBDG Wrocław

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Dokładnie, to jest jak codzienne golenie, likwidujemy skutki a nie przyczyny
w ten sposób nigdy nie zlikwidujemy przyczyn bo doraźna likwidacja skutków jest łatwiejsza i tańsza - no chyba że sytuacja wymknie się spod kontroli i nasilą się ataki na ludzi ( odpukać ) ale i wtedy odpowiedzią będzie wzmożony odstrzał, likwidacja skutków i znowu spokój na jakiś czas.

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Oczywiście że ma ich tam nie być. Ale są.
(zgadzam się z wami w 100%)
Problem nie może czekać "aż się mentalność kułaków zmieni", bo wystarczy pojechać na polską wieś by zrozumieć że jeszcze nasze wnuki będą z tym walczyć. Ludzie są gryzieni, czasem zagryzani TERAZ, zwierzyna zagryzana TERAZ.
Swoim pseudo ekologizmem, powodujemy to że w imię obrony jednego psa, marnujemy życie kilku, czasem kilkunastu innych zwierząt.
Podchodzę do tego racjonalnie. Chociaż sam nie potrafiłbym. Jednak rozumiem że to jest jedyne wyjście.
W lasach właściwie nie ma leśników. Są poobcinane etaty. Kto ma pilnować psa i gonić go po lesie jak zostanie namierzony przez myśliwego? A może w imię populizmu - myśliwy ma ze swojej kasy zakupić broń pneumatyczną z usypiaczem, przejść szkolenie z zakresu jej używania i doboru anksjolityków ?

Kułaków nikt nie ruszy. Polityka interesuje tylko poparcie wyborcze. Już dawno powinno się zlikwidować krus, obowiązkową opłatę śmieciową, komunalną, i czipowanie zwierząt.
Tylko co to da?
Znam osobiście kułaków którzy mieli krowę chorą na białaczkę. W dni gdy mleko szło do labu na badanie, krowa nie dawała mleka.. w dni gdy szło bez badań.. krowa mleko dawała.. ot taki cud...
Czy kułak zaczipuje koty i psy z niechcianych miotów?
Z tymi burakami nie wygramy. A nie wiem czy zwierzyna ma czas i możliwości w tych naszych kilkudrzewach, zwanych szumnie lasami.

Przypomina mi to sytuację z wychowywaniem dzieci. Teraz się dzieci nie bije. Jest zakaz.. ale jednocześnie nie ma nakazu nauki - jak wychowywać dziecko. ot tak.. pewnego dnia, ustawa weszła w życie.. wszyscy rodzice się obudzili i juz ad hoc potrafili wychowywać dzieci bez bicia.

Cały czas śmierdzi mi to hipokryzją i nielogicznym myśleniem. Moje zdanie. Rozejdźmy się w pokoju :)
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.107 sekund z 31 zapytaniami.