Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: Mój kotek nie żyje ;(  (Przeczytany 2785 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

happy6

  • *
  • Wiadomości: 1
Mój kotek nie żyje ;(
« : 2013-11-23, 23:47 »
chciałam sie Wam użalić, bo nie mogę wytrzymać. Wczoraj odszedł moj ukochany kotek Rysio. W zeszłym roku przygarnęłam malca ze wsi. Od razu mi sie spodobał, więc postanowiłam go wziąść. Bardzo szybko podbił moje serduszko. Niestety był chory na koci katar, ale szybko go wyleczyłam. Choć wiadomo szybko łapał infekcje, ale zawsze po tabletakach wracał do zdrówka. Przez pół roku nie wypuszczałam do na dwór, gdyż wiedziałam, że będe sie przeprowadzać. Po przeprowadce Rysio szybko zaklimatyzował sie w nowym domku. Raz mi wymknął sie z domku, szukałam go na szczescie się znalazł. W sylwestra jakiś debil wystrzelił po 19 fajerwerki a wtym czasie Rysio bym na dworku, wystraszona szukałam go. Na szcześćie po 2 godzinach znalazła go. Zawsze spał ze mnę wieczorkiem a w dzień wychodził na dworek. latem kiedy były upały, spędzał prawie całe dnie na dworzu, bo w domu nie mógł wytrzymać , 32 stopnie miałam w pookoju. Wtedy własnie odzwyczail się od spania nocnego i zacząl sypaiac w dzień a w nocy buszować, choć zdarzały sie momenty kiedy spał w nocy. 2 dni temu kotek wyszedł jak każdego dnia z domku. A jak jak codzień wołałam go między 22 do domku. Zwykle jak był blisko usłyszał wołanie i wracal do domku. Tym razem nie wrócił, o 23 kolejne wołanie, Wstałam o 4 rano cisza. Jest godzina 7 rano zawsze o tej porez był w domu nie ma go. O 9 zmartwiona juz byłam, mama mówiła, pewnie gdzieś lata. Sąsiad dzwoni, wasz kotek miał obroóżke, bo jakis kotek lezy na skrzyżowaniu drogi. Ja szybko pobiegłam tam i zobaczyłam go martwego zimnego. Jeja do tej pory nie mogę zapomniec tego widoku. Żałuję ze nie poszłam wieczorem, w to moejsce gdzie czesto przesiadywał, może by wtedy do domku wrócił, jakby nie usłyszał. Nie wiadomo kiedy ktoś go potrącił. Może wtedy żył i dało by rade go uratowć. Mam okropne wyrzuty sumienia, bo to ja przyczyniłam sie do jego śmierci. Miałam wcześniej 2 kotki i zginęły tak samo jak Ryś. Teraz żałuje że go wypuszczałam na dwór, mógł siedziec w domku i nigdy nie wychodzic wtedy by żył. Teraz czuje ogromna pustkę. Jest mi bardzo źle, stale płaaczę. Nie mogę się z losem pogodzić. Ciągle mam wrażenie że zaraz przyjdzie. Czekam na jgo miauczenie. Jeju nawet jak na dwór wychodzę mam wrażenie że zaraz do mnie przyjdzie. Zwykle odprowadzał mne do pracy, a ja brałam go na łapki i do domku by nie szedl za mną. Po pracy  czekał na mnie albo na dworku alo w domku. Spał ze mna w łóżku w nogach.  On był dla mnie wszystkim, A teraz nie mam nic, nawet zdjęc po nim. Została mi tylko jego czerwona obróżka.  Nie potrafie pogodzic się ze śmiercią. Dlaczego on.......
Zapisane

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #1 : 2013-11-24, 18:37 »
Niestety koty wychodzace sa narażone na różne niebezpieczenstwa. Czasem trzeba dokonac trudnego wyboru, albo mamy kota samotnego niewychodzącego ( wtedy najlepiej adoptowac 2 i w odpowiednim okresie wykastrowac) Alebo dac mu mozliwosc zycia półwolnosciowego licząc się niestety z zagrożeniami.....
Mam nadzieję,ze dasz dom jakiemuś potrzebującemu kociakowi, albo rodzenstwu. jest ich teraz mnostwo na stronach adopcyjnych.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12267
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #2 : 2013-11-25, 17:20 »
Mam nadzieję,ze dasz dom jakiemuś potrzebującemu kociakowi, albo rodzenstwu. jest ich teraz mnostwo na stronach adopcyjnych.
Zrób tak, a poczujesz ulgę... :tuli:
Zapisane
IBDG Wrocław

Forum Zwierzaki

Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedz #2 : 2013-11-25, 17:20 »

Loki86

  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #3 : 2013-11-26, 10:01 »
Bardzo Ci współczuję bo to musi być duża strata dla Ciebie.. Mam nadzieję, że dojdziesz szybko do siebie i przygarniesz nowego kociaka, którego pokochasz. Trzymaj sie :)
Zapisane

adusia

  • *
  • Wiadomości: 3
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #4 : 2013-12-02, 09:46 »
Przykro mi :( Też przez to przechodziłam dwa lata temu :(
Zapisane

Natalia Em

  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #5 : 2013-12-04, 15:30 »
Diuna ma racje. Przygarnij jakiegoś kotka. Nie jest tak łatwo przyzwyczaić się do nowego zwierzaka, ale świadomość niesienia pomocy i radość z opieki nad kociakiem powinny przytłumić smutek po bolesnej stracie. O tej porze roku, przygarnięcie miauczulskiego przyjaciela może zakrawać nawet o uratowanie życie. Nie zapomnij porobić zdjęć żeby nie popełnić błędu z przeszłości ;) Najlepiej załóż kociakowi niepowtarzalny profil na proszę nie spamować Moje kociaki już tam są  :)  Zawsze mogę pooglądać ich zdjęcia i co ważne - pochwalić się nimi  :P
« Ostatnia zmiana: 2013-12-11, 15:55 autor IBDG »
Zapisane

GlodnyZwierzak_pl

  • *
  • Wiadomości: 97
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #6 : 2014-01-10, 14:58 »
Strata naszego bliskiego przyjaciela zawsze noli,wiem coś o tym.. Jednak po jakimś czasie po prostu przyzwyczajamy sie do nowej sytuacji i wierzymy że tak po prostu musi być. Zresztą śmierć i tak każdy z nas odbiera indywidualnie i w ciszy,refleksji.
Zapisane
www.GlodnyZwierzak.pl - KARMY I AKCESORIA DLA PSÓW I KOTÓW.

ocyxffcof8L

  • *
  • Wiadomości: 5
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #7 : 2014-01-29, 22:13 »
Bardzo mi przykro:(

jolaniebieska

  • *
  • Wiadomości: 11
    • WWW
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #8 : 2014-01-31, 11:55 »
Jakbym czytała o sobie... Też straciłam 3 koty...
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedz #8 : 2014-01-31, 11:55 »

GlodnyZwierzak_pl

  • *
  • Wiadomości: 97
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #9 : 2014-04-07, 09:45 »
No to ja póki co 1go i do tej pory to przeżywam,wspominam.. A co dopiero stracić 3 koty,serdecznie współczuję,wielka szkoda.
Zapisane
www.GlodnyZwierzak.pl - KARMY I AKCESORIA DLA PSÓW I KOTÓW.

lama1980

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 4
    • WWW
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #10 : 2014-07-17, 18:53 »
Ja miałem dwa psy i już nie chce żadnego.
Zapisane

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #11 : 2014-07-18, 17:38 »
No to szczęscie,że już to wiesz bo nie kazdy powinien miec psa.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

NewYork

  • *
  • Wiadomości: 29
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #12 : 2014-07-24, 12:14 »
Współczuje. Ja tak straciłem ukochanego psa, w dodatku na moich oczach.
Zapisane

jukin

  • *
  • Wiadomości: 85
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #13 : 2014-08-04, 15:01 »
Czasem naprawdę można się mocno przywiazać
Zapisane

Zelda87

  • *
  • Wiadomości: 7
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #14 : 2014-08-29, 17:59 »
Czasami bardziej przeżywamy śmierć zwierzaka niż kogoś bliskiego. Bo człowiek zwierzaka wychowuje i zmienia cały jego świat.
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedz #14 : 2014-08-29, 17:59 »

jukin

  • *
  • Wiadomości: 85
Odp: Mój kotek nie żyje ;(
« Odpowiedź #15 : 2014-08-31, 23:51 »
Naprawdę się można przywiązać do zwierzaka
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.043 sekund z 30 zapytaniami.