Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2   Do dołu

Autor Wątek: Oswajanie  (Przeczytany 7770 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

matusia

  • Gość
Oswajanie
« : 2002-08-29, 11:15 »
Przedwczoraj kupiłam kanarki - dwie samiczki. Na początku dochodziło do krwawych potyczek ale potem się już uspokoiło. Potem powolutku przybliżałam się do nich tak żeby się mnie w ogóle nie bały i żeby poczuły się w swojej klatce bezpiecznie. Opieram sobie już główcię o klatkę a one nic już sobie z tego nie robią. Nawet szarpią mnie za włosu troszku.
Ale jaki powinien być drugi krok????
Nie pojęcia o oswajaniu tych małych stworzonek!
Może ktoś będzie wiedział jak to się robi.
Z góry dziękuję
Dora
Zapisane

Amelia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #1 : 2002-09-14, 23:31 »
mOZE SPROBUJ WKLADAC IM DO KLATKI ROZNE  JEDZENIE, ZEBY PRZYZWYCZAILY SIE DO TWOJEJ REKI.POZNIEJ MOZESZ IM DAC TEZ COS NAPRAWDEDOBREGO, MOZE ZACZNA CI Z REKI JESC, JA SWOJEGO KANARKA ZACZELAM BRAC NA RECE DOSC SZYBKO, A JAK GO WYPUSZCZALAM Z KLATKI, TO NIE LATAL POD SUFITEM JAK PAPUGI, TYLKO SPACEROWAL PO ZIEMI, CZASAMI SKUBAL KAPCIE. WOGOLE FAJNIUTKI BYL.
Zapisane

Amelia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #2 : 2002-09-14, 23:34 »
PS. I NAPISZ JAK TAM POSTĘPY Z OSWAJANIEM.
Zapisane

Forum Zwierzaki

Oswajanie
« Odpowiedz #2 : 2002-09-14, 23:34 »

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #3 : 2002-09-15, 12:38 »
Moje kanarki bardzo lubią latać alr nie mogę im tego bardzo częsdto umożliwiać ponieważ wszystko by obkakały i by było pełno sprzątania a ja tak za bardzo nie mam czasu... :(:(:(
No więc jak wychodzą to muszę je a właściwie jedną bo druga się kompletnie mną nie interesuje muszę ją zmuszać do tego maku ( uwielbiają go!!!)
Robię to tak
1 Moczę troszę palec w maku i podstawiam go pod gałązkę na której siedzi moja mała kanarzyca i ona oczywiście podchodzi.
2. Potem oddalam moją rękę tak żeby musiała się wyciągać.
3. jeszcze bardziej oddalam że już nie ma szans na wyciągniecię szyji na taką odległość. Ona się troszkę zastanawia i kładzi mi jedną swoją nóżkę na moim palcu.
4. Wtedy ja jeszcze nardziej oddalam rękę i wtedy ona niechętnie musi mi jeszcze jedną swoją nóżkę położyć.


Lecz cxasami mi to się nie udaj. :):):) czyli albo kanarek się zniechęca tym ciągłym oddalaniem  albo nie jest głodny co się baaaaardzo rzadko zdarza ponieważ moje kanarki to żarłoczki.

Lody które przełamałam całkowicie.

 Moje kanarki bardzo lubią wszystko wyrywać i oczywiście udostępniam im moje włosy.
Jedna jest taka..........strachliwa a druga bardzo ciekawska.
No i pani ciekawska( C)   bardzo lubi moje włosy i bez żadnego zastanowienia wchodzi mi na głowę.
Moje też lubią zbierać okruchy i kapcie zwiedzać.
Na razie udostępniamy im tylko jeden pokój.
Zapisane

Amelia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #4 : 2002-09-16, 15:31 »
ZA KNARKI 8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  8)  :wink:  :wink:  :wink:  :wink:  :wink:  :wink:
Zapisane

Amelia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #5 : 2002-09-18, 11:27 »
acha, Matusia, ptaki muszą latac przynajmniej raz dziennie!
jesli Ci brudzą, kladz gazety! przeciez one nie mogą siedziec w klatce bez wychodzenia.
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #6 : 2002-09-21, 17:35 »
Jasne że je puszczam!! Nie wytrzymałabym nie puszczając ich prznajmniej dwa razy dziennie. Był taki dzień że latały cały dzień i na noc wróciły do klatki. oczywiście nie mają tak zawsze bo bym się nie wyrobiła ze sprzątaniem  kup :)  Już bardzo ładnie latają :P jestem z nich dumna:) ale na razie udostpniamy im jeden pokój. Raz wyleciały i się tak przestraszyły!!  :shock:  Ale potem wróciły do kochanej klateczki.
Jak można by oswoić kanarka żeby się nie bał głaskania??? Bo tak bym chciała tą małą główkę pogłaskać....... Ja wiem że kanarek to nie kot ale czy można to zrobić??
Zapisane

Amelia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #7 : 2002-09-21, 18:02 »
Moze sprobuj najpierw glaskac je po "grzbiecie". Ale po glowie? Ptaki chyba tego nie lubia.
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #8 : 2002-09-22, 15:16 »
Po grzebiecie.... no ale ja ja mam torobić??!! Ja nie mam zielonego poję cia o oswjaniu. Po raz pierwszy oswajam zwierzątko. wszystkie inny były dzikie.
Może wiesz jak się to robi. TaK żeby się nie bały "głasku"???
Zrobiłam im dzisiaj domek na szafie :)
Na razie nie pewnie wchodzą do niego ale się przyzwyczają.
Sprżatałam dzisiaj u nich dlatego przy okazji sprzątania na szafie zrobiłam im tam domek
Widziałam Twojego pieska.
Śliczne ma uszka
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #9 : 2002-09-22, 16:14 »
Amelia, nie wiem na ile jesteś doświadczona w oswajaniu kanarków.
Nie wiem też jak kanarki różnią się od papużek, ale ptaki instynktownie boją się czegokolwiek z góry i tyłu. To jest wrodzone, z góry atakują drapieżne ptaki. Do papużki należy wyłącznie podchodzić z przodu i wyciągając paluszek nie powinien on być wiele wyżej jak oczy. Tylko bardzo dobrze oswojony ptak który ma 100% zaufania do właściciela może pozwolić się pogłaskać po grzbiecie a to i tak 1/10. Prędzej pozwoli na poczochranie łebka.
Radzę więc na początku oswajania nie wyciągać nigdy rąk nad ptakiem (tym samym głaskać po grzbiecie). Chyba, że kanarki są inne.
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #10 : 2002-09-23, 14:57 »
.....hmmmm...... Dzięki że pomogłaś Gosiu. Widzisz....... Chciałabym żeby miały do mnie 100% zaufania ale to dlstego żeby się nie bay i nie przeżywały tak obcinania pazurków.. Bp tak mi ich szkoda jak trzeba je złapać i przetrzymać nóżkę że się nie ruszał i obcinać pazurki. A wedy tak piszczy!!  :(
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #11 : 2002-09-23, 16:47 »
Wiesz, ja mogę pomóc na tyle na ile kanarki są podobne do innych ptaków. Zaś każdy ptak zwłaszcza jeśli chodzi o oswajanie się różni. Akurat wyciąganie ręki nad ptaka dotyczy wszystkich, nawet dużych papug (nie wiem, czy też drapieżnych).
Myślę też, że też zastosowanie odpowiednich żerdek może uchronić ptaka przed obcinaniem pazurków. Ja już 4 lata nie obcinam. Sam sobie ściera o żerdki.
Ale więcej nie pomogę, tu byś musiała pogadać z właścicielami tych ptaków. U mnie jest coraz więcej kanarków. Swoją drogą, czytałam ostatnio, że kanarka można "pokolorować" poprzez odpowiednie żywienie? Ciekawe, bo papużki się nie da.
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #12 : 2002-09-24, 20:59 »
słyszałam.... Można je "pokolorować" ale mi akurat na tym nie zależy... Ja chcę tylko zęby były zdrowe a nie karmić je chemią żeby się pięknie lśniły.
Oczywiście daje im witaminki. Ja kuopiłam moje kanarki które od początku miały dłuuuuugie pazurki i mają odpowiednie żerdki czyli prosto z lasku ale umyte oczywiście odpowiedniej grubości i je wymieniam i w ogóle bardzo dbam o ich pazurki ale one są baaardzo długie a raczej byłybo niedawno obcinaliśmy. Było na jakiejś stronce że można dawać na żerdki papier ścierny ale mi się wydaje że jak usiądzie ptaszek na takim czymś to się pokaleczy i moje kanarki takiego czegoś nie mają. Dzisiaj moje kanareczki  chdziły ze mną wszędzie na ramieniu jeden na jednym a drugi na drugim ramieniu. I tak ze mną spacerowały. Ale czasami nie ma takich dni w w ogóle nie chcę do człeka podchodzić. Tylko się razem zajmują sobą i skaczą i latają i jedzą........
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #13 : 2002-09-24, 21:22 »
Masa rzeczy w sklepach polecana dla ptaków jest dla nich wręcz bardzo szkodliwa, w tym nakładki ścierne na żerdki. Może kanarkom by pomogły, ale papuzce tylko szkodzą (mimo, że polecane dla papużek). Mają za małą średnicę i papużka owinie palce a nie opiera pazurków i tylko zetrze spbie skórkę.
Czytałam też bardzo dużo złego o kostkach wapiennych. Nie wiem czy je podajesz. Podawaj sepię. KLIKNIJ TU!
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #14 : 2002-09-29, 21:08 »
EJ! Matusia, Gdzie Cię wcięło  :?:  :?:  :?:  :(  :?  :D
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #15 : 2002-10-07, 17:21 »
Już jestem. Jakoś nie miałam czasu chodzić na komputer. Jakoś tak....,.... mi się nie chciało.... Test z matmy miałam dziś. już czekam na poprawę. ..
Ja też myślę że nie  powinni faszerowąc ptaszków chemią. Ja mam dla swoich witaminki i kropelki no i kolby i wapno. To wszystko co mam dla nich.
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #16 : 2002-10-08, 17:09 »
Zobacz mój wpis wyżej i kliknij na ten link. Dużo ostatnio czytałam, że kostki wapienne zawierają szkodliwe substancje. Kliknij na link i poczytaj o sepii. Dla kanarków się też nadaje. To naturalne wapno!!!
Zapisane

NeTkA

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #17 : 2002-10-08, 19:39 »
No właśnie
a moja papuga wapna się boi...   :oops:
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #18 : 2002-10-08, 20:59 »
Słyszałam. Tylko gdzie je dostać??? Bo tewapno naturalne czyli.... jakieś kości tak? głowonoga o ile dobrze pamiętam.... No i gdzie to dostać.?/////???  Moje też nie jedzą wapna. W zoo nie miały może nie wiedzą co to jest?/...
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #19 : 2002-10-08, 22:50 »
Netka: Papużka MUSI mieć wapno!!!
Jeśli dłużej (ponad miesiąc nie skubie wapna, to dodawaj do nasion! To bardzo ważne!

Matusia, jak wygląda sepia nawet w opakowaniu masz fotki na moim forum (opis też).
Masz rację, ja mam po drodze ze szkoły sklep, gdzie dopiero im pokazałam, że mają. (facio mówił, że to pumeks do ścierania dzioba) Ale to taka beznadziejny, że już tam nie kupuję, bo 2x sprzedali zarobaczywione ziarno.
Pytaj w sklepach zoo, ja nawet kiedyś kupiłam w Realu. Cena od 2 do 3 zł.

Jak nie ma u Was w sklepach, to na pewno jest w sklepie internetowym "karusek" Bannerek jest na mojej stronie konkursowej, bo karusek funduje nagrody.

Albo startuj w moim konkursie, W jakiśtam zestawach jest sepia też :)))
Choć składałam nagrody raczej dla papużek. Ale dla innych zwierzątek też są.
Zapisane

NeTkA

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #20 : 2002-10-10, 14:39 »
No tak ona wapno ciągle ma ale masz rację pokruszę je do ziarna... Myslałam że skoro nie je to go nie potrzebuje. To własciwie też nie wapno a sepia. Zobaczymy jak będzie
Zapisane

NeTkA

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #21 : 2002-10-13, 13:16 »
Ile tego wapna pokruszyć do paczki jedzonka??   Nie chciałabym przesadzić....
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #22 : 2002-10-13, 16:36 »
Słuchaj. Ja też moim pokruszyłam wapno do ziarenek ale i tak nie jedzą. kupiłam wczoraj sepie w sklepiku i witaminki i miodek bo jedna jest przeziębiona. ale już jej lepiej sepii też nie jedzą. sepie pokruszyłam. nie jedzą....... ico mam zrobić?? jedzą jedynie te skorupki z piasku. tam też jest chyba wapno... Kanarki już mają do mnie sto procent zaufanie. siadają na mnie. czasem chcę wyjść z pokoju a jedna mnie dopadnie i myśli że jej nie zauważe i wyjdę razem z nią... ostatnio chcą się bardzo wydostać z pokoju.. dlatego trzeba ich bardzo pilnować.
Zapisane

NeTkA

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #23 : 2002-10-13, 21:20 »
Ale Ci zazdroszczę....  ja mojej papużki nie potrafię oswoić...  spędzam z nią duzo czasu, wpuszczam , gadam z nią jak wariatka a szczytem tego czego dokonała bylo to że raz z ręki zjadła mi marchewę i raz usiadla na moim palcu tylko dlatego że była już zmęczona i nie miała na czym usiąść... :(  :cry:
Zapisane

matusia

  • Gość
oswajanie po mojemu
« Odpowiedź #24 : 2002-10-15, 20:52 »
Zależy co chcesz osiągnąc...(?) Bo jak chcesz żeby ci siadała na palcu to najlepiej robić tak ( moim zdaniem)
Podchodzisz blisko do niej  z jej ulubionym ziarenkiem lub czymś innym ( poprostu przysmakiem)  robisz tak żeby dosięgała z jakiejś żerdki lub czegoś ( moje mają sieć żerdek które przypominają drzewo i koło klatki też kilka zamocowanych) próbuj az się skusi. ( Nie może mieć tego w klatce!) zacznie ci jesć z ręki. po jakimś rygodniu ( wtedy kiedy jesteś już pewna że ma zaufanie do jedzenie i  ręka się jej kojarzy z żarciem) Możesz jej nucić przy tym melodyjkę. musi być ta sama za każdym razem. kiedy już jesteś pewna oddalasz rękę od tego czegoś na czym ona siedzi i wtedy się zniechęci ( czyli jest już najedzona) albo będzie sięgała sięgała aż wreszcie będzie musiała usiąść.Oczy wiście każdy ptaszek jest inny a moje się wyjątkowo szybko oswoiły. :):):)  śpiewaj melodyjkę.  jak usiądzie to trzymaj rękę nieruchomo nie rób gwałtownych ruchów i jak się przysmak skończy to sobie pójdzie. Moje jak tylko podejdę do półki z makiem to już na mnie siadają..... ::):):) potem możesz ( jak już masz pewność że mają zaufanie a raczeuj ma |)to się oddalaj  niech podleci do ciebie bezpośrednio. Moje najpierw kładły jedną nogę potem drugą i dopiro siadały jak zrobiły szpagat::):) Napewno ci się uda ją oswoić. Poza tym jest jedna. powinno być łatwiej.... ja tak to robiłam i się sprawdziło tylko pamiętaj o gwiździe. jak zagwizdam a jeszcze nie zobaczyły że mam mak na ręce to od razu lecą.  bardzo mnie to cieszy :):):):) moje dzióbeczki :D
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #25 : 2002-10-16, 17:55 »
Sorka, że troche mnie tu nia było, ale mam tyle roboty u siebie, że nie mam czasu obskakiwać wszystkie fora. Na dodatek uruchomiłam wczoraj "wirtualne kartki" - zapraszam, tylko że więcej zwierzaczków będzie dopiero po zakończeniu konkursu. Ale jest Halloween ;))

Jeśli chodzi o cokolwiek związane z falistymi papużkami, to odpowiedź znajdziecie na noim forum, zarówno z oswajaniem, przyzwyczajaniem do siebie, nauką gadania. a nawet postępowanie z "trudnymi" ptakami.

Sepię jeśli zetrzesz na pył (zeskrobiesz to miękkie nożem) i tym posypiesz raz dziennie ziarno po wierzchu, to nawet jak nie chcą, to trochę tego zjedzą :) Oczwiście całą kostkę powinny mieć zawsze w klatce w dostępnym miejscu.

Matusia, te skorupy (chyba jajka albo muszelki) też są dobre, tylko sepia ma więcej mikroelementów. Ja pisałam o szkodliwości prasowanych kostek wapiennych.

A jeśli chodzi o oswajanie, to widzę różnice w oswajaniu mewek, zeberek i kanarków a papużek. Bardziej podobnie postępuje się z różnymi gatunkami papug. Nie wiem dlaczego, ale papużki podczas oswajania "za dużo myślą" ;)))
Zapisane

NeTkA

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #26 : 2002-10-18, 16:57 »
Cóż spróbuję  mam nadzieję że się uda. Ona dostaje szał gdy tylko zobaczy rękę. Mogę stać bardzo blisko klatki a ona nawet się nie ruszy i czasem jeszcze podchodzi, a jak tylko zobaczy rekę do wariuje w klatce... próbowałam ze smakołykami alre kiedy tylko wkładam rękę do klatki to znów to samo. No ale... do trzech razy sztuka bedziemy jeszcze próbować
Zapisane

NeTkA

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #27 : 2002-10-26, 18:18 »
papuzka zjadła mi dziś z ręki marchewę i bardzo mnie to cieszy. Mam nadzieje że za niedługo zrozumie że jestem przyjacielem a nie wrogiem :)
Zapisane

_Gosia_

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #28 : 2002-10-27, 11:50 »
Jeśli chodzi o papużki, to ja zawsze radzę NIGDY nie wkładać ręki do klatki. Papużka musi czuć się w klatce bezpieczna. Znam przypadki, że papużka z tego powodu nie wracała wcale do klatki, nawet nie żarła.

Papuć sam do Ciebie przyjdzie. Przyspieszanie oswajania zawsze działa odwrotnie. Oczywiście smakołyk jak najbardziej. Spróbuj z natką pietruszki (choć ona jest podobno szkodliwa ale troszkę na pewno nie zaszkodzi). Dobre jest też do zwabiania proso senegalskie, te czerwone.
Zapisane

matusia

  • Gość
Oswajanie
« Odpowiedź #29 : 2002-11-01, 12:41 »
Moje się oswoiły jak nie wiem co i ja się strasznie z tego cieszę. co raz bardziej chcą się wydostać z pkoju. Już mają do dyspozycjii przedpokój. ale rzadko tam wstępują wolą kuchnie.
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
 


Strona wygenerowana w 0.164 sekund z 29 zapytaniami.