Forum Zwierzaki

Zwierzęta => Psy, pieski, psiaki => Wychowanie => Wątek zaczęty przez: monia13100 w 2010-03-14, 13:28



Tytuł: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: monia13100 w 2010-03-14, 13:28

Witam.Mój pies( owczarek niemiecki-7 m) od niedawna nosi kaganiec i jest to udręka dla niego i dla mnie. Spacer to koszmar. Guido szuka zasp i wbija się w nie pyskiem, ryje kagańcem całą drogę i nie ma czasu na załatwienie swoich potrzeb.Co robić? nie chcę zdejmować mu kagańca ale jest mi go strasznie żal


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: ppx w 2010-03-14, 14:07
A jaki ma?


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: chamsti w 2010-03-14, 15:46
zakładam, że po prostu założyłaś psu kaganiec i kazałaś w nim chodzić bez jakiegokolwiek działania, żeby pies ten kaganiec polubił. Wsadź do kagańca jakiś smakołyk - psie ciasteczko, kawałek kiełbasy, cokolwiek, co pies bardzo lubi. Podstaw psu pod nos, żeby sam z siebie włożył do kagańca pysk (w celu wyciągnięcia ciasteczka). Gdy pies chętnie będzie wkładał pysk do kagańca raz na jakiś czas ciasteczko dawaj psu dopiero po włożenia pyska (ciasteczko mozesz podawać między kratkami kagańca) Jak i bez ciasteczka w środku pies będzie chętnie wkładał pysk możesz wydłużać czas, jaki pies ma wytrzymać w kagańcu. Ważne, żeby nie wymagać od psa od razu 10 minut. Jak już pies będzie wytrzymywał, powiedzmy, minutę, to zacznij zapinać pasek. Gdy pies już będzie grzecznie w kagańcu wytrzymywał kilka-kilkanaście minut to można z nim wyjść na spacer w kagańcu, jednak nie należy zapominać o smakołykach ;) Z jednej strony spacer sam w sobie będzie nagrodą, z drugiej jednak warto nadal pozytywnie wzmacniać noszenie kagańca. Powodzenia ;)


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: cycha341 w 2011-03-06, 18:51
Witam !! :)
Mam pieska co ma 10 miesięcy , Szarik gryzie pod czas zabawy i tresury . Często też  przy  obiedzie szczypie , nie wiem czy warto mu kupować kaganiec czy nie  :roll: . Czasami też jak idę z koleżanką i jej psem [ suczką ] a idzie jakiś pies Szarik  zaczyna szczekać warczeć i szczerzyć zęby  :lol: naprawdę nie wiem czy z takich powodów warto mu kupować kaganiec  :|


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: Asiaa w 2011-04-05, 13:48
Warto kupić kaganiec nylonowy. Przydaje się w sytuacjach kiedy musimy podróżować z naszym pupilem lub własnie wtedy kiedy pies nie jest agresywny, tylko czasem warczy i szczeka. Sama mam taki i się sprawdza. Pies nawet szybko się przyzwyczaił :)


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: chamsti w 2011-04-05, 19:36
Kaganiec nylonowy dopuszczalny jest jedynie na niedługi czas, np podczas wizyty u weterynarza. Nie pozwala on psu otworzyć pyska (a jeżeli jest dopasowany tak, że pozwala, to nie spełnia swojej funkcji), przez co uniemożliwia psu regulację temperatury ciała (pies ochładza się przede wszystkim przez dyszenie, które jest niemożliwe przy zamkniętym pysku). Najlepsze kagańce to kagańce fizjologiczne, jednak wielu osobom przeszkadza to, że wydają się być wielkie (co jest potrzebne do zapewnienia psu komfortu jego noszenia)


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: Asiaa w 2011-04-07, 09:12
Właśnie coś słyszałam o kagańcach fizjologicznych, ale przyznam się szczerze, że nie wiele wiem. Czy ktoś mógłby powiedzieć czy nadają się one dla psów agresywnych i silnych? Widziałam na zdjęciach, że są duże i się zastanawiam czy silne psy nie zdejmą go sobie? I z jakiego materiału są wykonane? Czy nadają się dla wszystkich psów?


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: minimini w 2011-05-18, 14:45
Mój piesek też kiedyś miała ten sam problem z kagańcem. Nie pozwolił go sobie założyć a jak się już udało to przez całą drogę próbował go ściągnąć. z czasem jednak się do niego przyzwyczaił i nie było większych problemów.


Tytuł: Odp: Kaganiec -mój wróg
Wiadomość wysłana przez: marek13131 w 2011-08-15, 22:57
Generalnie kaganiec to dla psa udręka i ciężko je przyzwyczaić, mój pies potrafił sobie ściągnąć kaganiec, nieważne jak mocno był zapięty, więc chyba to wystarczająco obrazuje jak bardzo psy ich nie lubią.