Forum Zwierzaki

Zwierzęta => Ptaki => Zdrowie => Wątek zaczęty przez: Sylwia23 w 2004-03-15, 14:19



Tytuł: Kokcydioza
Wiadomość wysłana przez: Sylwia23 w 2004-03-15, 14:19
Czy ktos z Was leczyl swojego ptaka z kokcydiozy? Pytam, bo moje sa chore.. Bylam u weta, ktory dal im Baycox na 3 dni i kazal codziennie dokladnie szorowac klatke. Leczylam, sprzatalam i... nic! Wciaz biegunka z krwia  :cry: Nie wiem, moze za malo dokladnie usuwalam w tym czasie kupki, bo lataja gdzie popadnie- byc moze cos przeoczylam.. Wet kaze powtorzyc kuracje ale wole wpierw zasiegnac waszych opinii, po co truc niepotrzebnie ptaki.. Przede wszystkim: czy objawy chorobowe znikaja od razu po leczeniu? Moze nie maja juz pasozytow mimo braku poprawy..? Martwie sie bardzo, bo samiczka ciagle prawie spi, jest oslabiona wyraznie - pocieszam sie tylko, ze to nie przez chorobe a wskutek pierzenia, bo gubi piora hurtowo  ;)
Dzieki z gory za pomoc!


Tytuł: Kokcydioza
Wiadomość wysłana przez: Essi w 2004-03-15, 15:10
Z tego co czytałam, kokcydioza jest dosyć łatwa do wyleczenia :?:  Baycox jest obecnie najlepszym lekarstwem na kokcydia, ale czasami wystarczy tylko jak najczęściej sprzątać klatkę, żeby ptaki nie miały kontaktu z kupkami, w których są oocysty (wyjątkiem jest atoksoplazmoza). Twoje latają poza klatką, co zmniejsza prawdopodobieństwo kontaktu z kupkami - większa przestrzeń do sr...nia. W czasie leczenia trzeba ograniczyć żywienie tylko do ziarna i nie dawać ptaszkom wody do kąpieli.
Na jakiej podstawie wet stwierdził kokcydiozę - robił badanie mikroskopowe? Może poza kokcydiami w ptakach jeszcze coś siedzi, stąd brak poprawy...
Baycox stosuje się także profilaktycznie, więc chyba możesz powtórzyć leczenie... Jeżeli byłaś u Kruszewicza to raczej nie pozostaje ci nic innego, jak mu zaufać.