Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Dzisiaj o 09:49 
Zaczęty przez sadzik - Ostatni post autor sadzik
Siemka, czytałem ostatnio ciekawy artykuł o kotach na stronie https://wybierzopinie.pl/

 2 
 : 2022-11-25, 12:42 
Zaczęty przez Saqit33 - Ostatni post autor joasialas
Jeżeli mam być szczera to odpuściłabym sobie taki związek. Dla mnie zawsze duże znaczenie ma to jak drugi człowiek traktuje zwierzęta i jakie ma do nich nastawienie. Tym bardziej, że wiedział,  że posiadasz psa i początkowo mówil, że to akceptuje! Nie możesz być taka uległa bo pokażesz mu, że może robić z Tobą co chce. Ludzie tak naprawdę poznają się dopiero po zamieszkaniu ze sobą. Piesek jest Twoim przyjacielem i nie możesz go opuścic tym bardziej, że teraz męczysz się bo za nim tęsknisz. No cóż, to moje zdanie ale zastanów się głęboko nad tym czy to odpowiedni człowiek bo sytuacja z psem pokazała, że raczej brak mu odpowiedzialnosci. A to dopiero początek Waszego wspólnego życia...

 3 
 : 2022-11-22, 10:37 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Fatty
No tak, nie przewidzi się. Mojej mamy babcia szła do szpitala, mówiła, ze tylko na chwilę - ale tam jej stan lawinowo się pogarszał i wkrótce nie było z nią kontaktu. Od teoretycznie zdrowej staruszki, do końca w mniej niż tydzień. Jednak zrobiła taki myk, który często robią osoby umierające - cały czas ktoś przy niej był, więc poczekała, aż zostanie sama.  Moja babcia, czyli jej córka wyszła na chwilę do domu, żeby się umyć - to jest jakieś 10 minut spacerem od szpitala. Telefon ze smutną wiadomością ją wyprzedził. Gdy wróciła do domu, info już na nią czekało — a dopiero co wyszła.

Cieszą takie kontakty z psiskami :) Chciałabym mieć swojego, bo Balbiś jest już w 80 % siostry, ale póki nie mam wspólnika do psa, to sobie odpuszczę.
Tymczasem znów mam nowego kota...

... Krysię. Złapałam na sterylkę, miałam wypuścić, ale okazała się taka miła, że staram się jej poszukać domu.



Cicha, grzeczna, stonowana.


 4 
 : 2022-11-21, 11:22 
Zaczęty przez Saqit33 - Ostatni post autor IBDG
Mogę tylko powiedzieć, jak ja bym postąpiła: odpuściłabym sobie faceta. Uznałabym, że nie nadajemy na tych samych falach i nie ma co się męczyć :/

Nie masz niczego do przepracowania z psychologiem, bo przywiązanie i miłość do zwierzaka niczym chorym nie jest, wręcz przeciwnie. Masz empatię, której brakuje tej Twojej niedopasowanej "drugiej połowie". Chyba, ze ktoś go tak nastawił/nastraszył zarazkami itd. Zapytaj wprost, dlaczego teraz dopiero boi się zarazków, skoro początkowo godził się na psa?

Jakkolwiek postanowisz, powodzenia :tuli:

 5 
 : 2022-11-20, 14:53 
Zaczęty przez Saqit33 - Ostatni post autor Saqit33
Witam 🖐
Otóż zacznę od początku…w marcu poznałam mężczyznę. Jesteśmy ze sobą ponad 8 msc. I od prawie dwóch mieszkamy ze sobą. Od pierwszych spotkań wiedział że mam psa i jestem z nią bardzo związana. Dodatkowo informowałam go że przeprowadzam się tylko z nią, oczywiście zapewniał że to najmniejszy problem. Zamieszkaliśmy ze sobą i psinka zaczęła przeszkadzać, była po usunięciu kamienia z zębów i miała gorsze dni po narkozie. Wracaliśmy do domu i niestety były wymiociny i puściły jej zwieracze. Po paru dniach się uspokoiło, ale zaczęły się docinki w moja stronę. Ze ona mało chodzi, że ją okaleczyłam bo tak mało czasu spędza na dworze, że tylko śpi i on na moim miejscu by ją uśpił bo pies się meczy. Zignorowałam to w nadzieji, że po pewnym czasie zmieni zdanie tak jak mój poprzedni partner i ją pokocha. Ale tak się nie stało, zaczęły się małe spiny. Było mi bardzo smutno, psinka spała na dole my na gorze. W dzień byliśmy w pracy i przez niego mało spędzałam z nią czasu. Pojawiały się teksty ,,psy maja zarazki, myj za każdym razem ręce jak ją dotkniesz, nie wpuszczaj jej na kanapę”. W końcu zawiozłam ją do Taty, bo widziałam, że będzie z nią spędzał więcej czasu i bardzo ją lubi. Niestety bardzo za nią tęsknie, bywam tam co dwa tygodnie (bo mieszkamy Ok.400 km dalej), spędzam z nią czas, wracam i cholernie tęsknie. Aż doprowadza mnie to do łez, mój oczywiście nie rozumie tego że psy maja uczucia i jak to można tak się zachowywać w stosunku do zwierzęcia. Że mam problem i powinnam przepracować to z psychologiem bo taka relacja z psem jest nienormalną. Doprowadza mnie to do tego, że staje się dla niego oschła. Jakoś nie mogę wybaczyć mu tego, że nie mam jej przy sobie. Sama się sobie dziwię, że to uczyniłam. Mam ją od ponad 9 lat i bardzo ją kocham. Nie ukrywam, że zburzył mi wizje rodziny. Oczywiście on chce mieć dziecko, ja również. Lecz zawsze chciałam mieć dom w którym są dzieci i zwierzęta. Wiem, że u niego nic w tym temacie się nie zmieni i bije się z myślami co zrobić..

 6 
 : 2022-11-20, 13:24 
Zaczęty przez kasja - Ostatni post autor Eluwita
super temat

 7 
 : 2022-11-20, 07:13 
Zaczęty przez Tuli - Ostatni post autor Dziurgova
super temat

 8 
 : 2022-11-19, 22:48 
Zaczęty przez Tuli - Ostatni post autor Mondree
siemka  :VoV: :VoV: :VoV:

 9 
 : 2022-11-19, 21:14 
Zaczęty przez Tuli - Ostatni post autor Tombree
siemka

 10 
 : 2022-11-19, 19:42 
Zaczęty przez Tuli - Ostatni post autor Wystawka
siemka witam

Strony: [1] 2 3 ... 10

Strona wygenerowana w 0.065 sekund z 19 zapytaniami.