Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 ... 1588 1589 [1590]   Do dołu

Autor Wątek: Kundelkomaniacy też się łączcie :)  (Przeczytany 1406896 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47670 : 2022-06-01, 15:34 »
Wzięłam bratka do innej lecznicy, na usg znalezli jądro, jest w brzuchu, nie w pachwinie. Koszt kastracji wyceniono na 900 zł... :(
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47671 : 2022-06-12, 13:55 »
Dlatego, że w brzuchu, ma aż tyle kosztować? A może w schronisku zrobiliby taniej, o ile, rzecz jasna, schroniskowy wet ma dobre opinie... :/
Zapisane
IBDG Wrocław

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47672 : 2022-06-14, 21:06 »
Wet, który obsługuje przytulisko, to ten sam który jajka nie znalazł i Bratusia mi rozpaprał.
Przy okazji wyszło, że ma piasek w pęcherzu, więc pobrano mocz do badania - wyniki fatalne. Duża zawartość białka w moczu i ciała ketonowe. Ma mieć robione kolejne badanie moczu i badanie krwi, najpierw trzeba ogarnąć skąd taki stan rzeczy i podleczyć, potem operować.

Nie sądziłam, że mnie Bratko aż tak kopnie finansowo.
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Forum Zwierzaki

Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedz #47672 : 2022-06-14, 21:06 »

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47673 : 2022-06-21, 08:51 »
Z nowości, to Balbinek który porażał oddechem, był u dentysty. Ściagnieto jej kamień i usunięto jeden ząb. Teraz ma uśmiech jak z reklamy pasty do zębów.
Przed zabiegiem zrobiono jej komplet badań - wyniki takie, że na wystawę dać :D
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47674 : 2022-06-21, 15:47 »
Brawo, Balbisia :VoV:

Nadal wyprowadzam suczkę sąsiadki. Diabliczka trochę się utemperowała, ale i tak muszę zachować czujność, bo tylko czeka na okazję do schrupania kota lub psa... A i ptakiem chyba by nie pogardziła ;) Krążymy po podwórku, które całe jest rozkopane (remont totalny, który trwa już chyba 3. miesiąc :roll:) A tak bym chętnie poszła na spacer nad Odrę, tam, gdzie chodziłam z Pigwą i Kropisią... Ale ryzykować nie będę, szatan gotowy wciągnąć mnie pod samochód, jeśli na drugiej stronie jezdni dojrzy obiekt do zaatakowania :roll:
Jednak co mały psiak, nawet, jeśli do najgrzeczniejszych nie należy, to nie to samo, co raptus z końska siłą :/ To pierwszy pies, z którym spacer jest bardziej stresem, niż przyjemnością :/ Ale co zrobić, sąsiadka nadal niedomaga i, co najgorsze, czeka, az noga sama wydobrzeje... Prędzej Dianka mnie roztrzaska o beton :D
Zapisane
IBDG Wrocław

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47675 : 2022-07-16, 23:35 »
Kot Bratek dostarcza mi atrakcji. Kolejne badania, diagnostyka wyniosły w sumie ...787 zł (a gdzie do tego operacja jeszcze?)

Wychodzi na to, że ma wrodzoną dysfunkcję nerek (to mam wyjaśnienie, czemu taki malutki), powinien być na specjalnej diecie i raz w roku mocz do badania i nerki do USG.
I nie wiem, czy dawać go na tę kastracje, czy jednak go nie męczyć i nauczyć się żyć z drącym kocurem który czasem coś podsika.

W tym roku nie pomogę już żadnemu kotu. Nie stać mnie :(
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47676 : 2022-08-02, 12:14 »
Hello, jak tam?

Kocurka umówiłam na zabieg w przyszłym tygodniu. Wyjechałam na weekend, kotkami zajęła się kuzynka, która docelowo Bołkę i Bratka ma wziąć. Ona kociara, Bołcia już ją kocha, Bratek mniej :P ciężko mi bedzie je oddać, ale to dobry dom. No i znajomy.


Przez chwilę pojawiła się w mojej głowie myśl, aby po ich oddaniu wziąć jakiegoś mikropsa ;) Takiego ok. 5 kilo, żeby łatwo go zabierać ze sobą jeżeli już gdzieś będę się wybierać. Nawet w niedalekim schronisku mieli taką suczkę co wyglądała jak mieszanka nietoperza i drucianej szczotki <3 ale już sobie rozgoniłam ten pomysł. Jakbym kiedyś znów musiała wrócić do pracy stacjonarnej byłoby cieżko.
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47677 : 2022-08-02, 17:37 »
Ojej, jak dawno się nie odzywałam...

Dianki już nie wyprowadzam, bo zabrali ją do siebie tymczasowo znajomi sąsiadki. Sąsiadka zachorowała (ma depresję i przyplątały się inne dolegliwości i było prawdopodobieństwo leczenia szpitalnego, choć do tego nie doszło). Nie wiem, czy psina wróci do nas, czy będzie szukać nowego domu :( Tam, gdzie jest, są dwa koty, jeden dość dobrze znosi psie towarzystwo, ale drugi jest ciągle zestresowany, siedzi na strychu i czeka, kiedy Diana się wyniesie... Do tej pory przyjeżdżała tylko okazjonalnie na grilla, a teraz się zasiedziała... Ja jej wziąć nie mogę, bo w każdej chwili mogę wyjechać, a dowiem się tego z dnia na dzień. Dla mojej mamy suczka jest zbyt szalona, bym mogła ją podrzucić. No tak się porobiło...

Ach, te mikropsy... No, ja może wolę nie takie całkiem mikro, które przez nieuwagę można nadepnąć, ale jamniczkowatej postury już jak najbardziej :) Może być lekko ponad 5 kg, a nawet całkiem nielekko ;)
Zapisane
IBDG Wrocław

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47678 : 2022-08-18, 12:29 »
Oj, no to faktycznie :(
Niestety, różne rzeczy się zdarzają i człowiek nie przewidzi - dlatego wkurzają mnie najazdy pseudomiłośników zwierząt na osoby oddające. Owszem, zapewne są wśród nich osoby, które pieska wzięły pochopnie, ale to nie oznacza, że zwierzak ma tam zostać - nawet lepiej żeby nie.

Ze 2 lata temu nowego domu szukał znajomy pies - nie chciano publicznie wdawać się w szczegóły, zaznaczono, tylko, że z powodów niezależnych od właścicielki. Co internetowe krzykaczki przyszły wylewać pomyje na właścicielkę to głowa mała :( Ja akurat powód znałam, bo to Pani z bloku naprzeciwko była - Alzheimer.

U mnie kocur po zabiegu, drogocenne (1100 zł  :lol: - bo mu jeszcze narkozę wziewną wzięłam)  wewnętrzne jądro zostało usunięte. Skończyły się śpiewy i dupczenie, czasami jeszcze zaatakuje drugiego kocura. Miał mieć jutro szwy ściągane, ale nie chciałam targać go do Rzeszowa i umówiłam się na miejscu - wizyta dopiero w poniedziałek.

Nie wiem ile jeszcze u mnie pomieszkają, ale już widzę zastępstwo na działkach: białe kocię bez uszu. Jak przeżyje jeszcze kilka tygodni i da się oswoić, to łapię. Biore pod uwagę, że może być kolejną skarbonką.
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Forum Zwierzaki

Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedz #47678 : 2022-08-18, 12:29 »

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47679 : 2022-08-23, 11:01 »
No i Dianka jest u nowej opiekunki, dziewczyny, która dorabia w ten sposób w wakacje. Potem ma pojechać do Niemiec, do córki sąsiadki. Dotychczasowi opiekunowie wyraźnie mieli dość kocich dąsów, a może po prostu są kociarzami, a nie psiarzami... Tak czy siak, sąsiadka, która trochę lepiej się poczuła, domaga się powrotu suczki, ale z jednej strony może to i dobry pomysł (działanie terapeutyczne - antydepresyjne), ale z drugiej... Jestem po operacji oka i nie miałabym teraz odwagi wyprowadzać szalonego psa, który w każdej chwili może mnie przeciągnąć po podłożu. Tłumaczę to sąsiadce, mówię, że i ona jeszcze nie wróciła całkiem do sił (ma zawroty głowy), ale jednego dnia jakby to rozumie, a drugiego, mimo wszystko, oczekuje powrotu Dianki. Myślę jednak, że rodzina do tego nie dopuści...
Zapisane
IBDG Wrocław

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47680 : 2022-08-30, 15:01 »
Faktycznie ciężka sytuacja. Jeszcze pół biedy, gdyby to była jakaś spokojna miniaturka, a to energiczne i wyrywne suczysko.

Ja mam 4 koty jeszcze przez 2 tygodnie, potem młodsze się wreszcie wyprowadzają i... chyba coś do domu przytargam. Pusto będzie tylko z 2 ;p
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47681 : 2022-09-17, 13:36 »
Dianka już szczeka po niemiecku :D Sąsiadka niezbyt zadowolona, ale trochę uspokaja ją to, że ma kontakt przez Skypa i widzi zadowoloną suczkę, rozwaloną na kanapie albo w nowym legowisku :kocham: Jednak sąsiadka ma alergię na Niemców, więc nie w smak jej, że nie tylko córka, zięć i wnuki tam mieszkają, ale i osobisty pies... Tłumaczę, że pies nie zna pojęcia "narodowość" i że dla Diany liczy się, że ma dobre warunki, chodzi na porządne spacery (w pobliżu jest park), ma wokół siebie kilka osób, stale coś się dzieje, ktoś ją bierze na spacer, i w sumie na pewno ma warunki bardziej pasujące do temperamentu i wieku, niż tu. Tyle, że sąsiadka teraz kompletnie nie ma motywacji, by wyjść z domu... I tak to ja głównie wyprowadzałam suczkę, ale Krysia też czasem wyszła na pobliski trawnik, a teraz z ledwością wyciągam ją do lekarza/przychodni... Wesoło nie jest.
Zapisane
IBDG Wrocław

dinusss

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47682 : 2022-10-01, 20:05 »
Witam serdecznie ,
Oczywiście uwielbiam kundelki , miałem 2 generacje perły. Bardzo wierne i kochane psy  :VoV:
Zapisane
-------
blog o psach zapraszam wielbicieli goldenów :0 golden-retriever.com.pl

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47683 : 2022-10-04, 10:37 »
Cytuj
Ja mam 4 koty jeszcze przez 2 tygodnie, potem młodsze się wreszcie wyprowadzają i... chyba coś do domu przytargam. Pusto będzie tylko z 2

przez chwilę miałam 6 ;p , bo wzięłam 2 kocięta z działek (w sumei to 3, ale jednak była już zarezerwowana i tylko 2 h u mnie siedziała)... 2 starsze tymczasy poszły wreszcie do nowego domu, czyli znów mam 4. 

Jeden z kociaków, bury Wojtek jest zarezerwowany, miał wyprowadzać się tydzień temu, ale się pochorował i leczę futrzaka. Już jest na dobrej drodze do wyzdrowienia, myślę, że w piatek będzie mógł iść.

Czyli osamotni swoją siostrę - białego mikrusa bez uszu (odpadły jej). Na nią jest chetna moja siostra, ale dopiero gdzieś w grudniu organizowałaby jej transport.
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47684 : 2022-10-10, 19:51 »
A czemu uszy odpadły? Biedusia...

6 kotów, a choćby i 4... Niezła zgraja :kocham: Nie leją się? ;)

U Was też tak dużo pomeranianów? We Wrocławiu spotykam je co krok. Bardzo śmieszne psiaczki, pyszczki jak u jeżyka, a całe ciałko, nastroszone futerkiem, niemal okrągłe... Co prawda wolę konkretniejsze psy, takie fajne do klepania, bo te szpicki składają się głównie z futra, a ciałka mają chyba niewiele ;) Jednak zawsze to pies, w dodatku uroczy z wyglądu :VoV:

Nocami słucham audiobooków, i oczywiście przy tym zasypiam. Zwykle budze się w środku nocy i wyłączam, ale dziś "słuchałam" do rana "Solaris" Lema. Potem muszę szukać momentu, do którego jeszcze byłam przytomna :D
Zapisane
IBDG Wrocław

Forum Zwierzaki

Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedz #47684 : 2022-10-10, 19:51 »

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47685 : 2022-10-10, 21:51 »
Co do uszek opcji jest kilka - wada chrząstki + niedożywienie, albo spalenie przez słońce (ucho było białe, wiec podatne).

No i nie lały się - pierwszego dnia wiadomo syczenie, ale kocięta kotu spod ogona wypadły, a nie sroce i umiały się zachować w stadzie - przedstawiać, robić uniki etc. Okazało się, że Bratko, ten mój niegdyś jednojajeczny, a obecnie najdroższy :P kocurek odnalazł się w roli niani. Tulił kocięta, mył je, spał z nimi, myszki pluszowe im nosił. Żal było rozdzielać, ale co zrobić :(

Bratko ze swoją siostrą są u mojej kuzynki, Wojtuś wyprowadził się w piątek, a mi została biała kanalia bez uszu. Straszna jędza z charakteru, ale ma swój urok. Odkąd nie ma jej brata, to ma same świetne pomysły, aby spożytkować swoją energię ;p

To ona https://zapodaj.net/images/3ec6978d95443.jpg

Cytuj
U Was też tak dużo pomeranianów?
jest chyba 1 lub 2. Za to zatrzęsienie maltańczyków i shih tsu a z większych psów samoyedy w modzie :P

Co do audiobooków - okazało się, że mam podobnie. Znaczy sie z zasady nie słucham, ale prenumeruję magazyn pismo i numer dostaje się go w gazecie, ale można też odsłuchać artykuły na stronie. Stwierdziłam kiedyś, że posłucham - odpadłam po 15 minutach :D Cudownie usypia!
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47686 : 2022-10-12, 10:41 »
Jest opcja, że Wojtek, niedawno wyadoptowany kocurek wróci do mnie - kotka  rezydentka nie chce go zaakaceptować (pani trochę na hurra, chciała je połaczyć, a kotka charakterna). Młody do kocicy już nie podchodzi, sęk w tym, że kicia jest tak rozeźlona, że atakuje domowników.
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47687 : 2022-10-15, 10:00 »
Śliczna ta bezuszkowa kotusia :kocham: A że kanalia... Tym ciekawiej ;)

Chyba należałoby ludziom przed adopcją zrobić wykład, jak wprowadzić zwierzę do stada... Szkoda zwierzaków, przerzucanych z domu do domu, bo coś "nie zagrało"... Często to tylko ludzki błąd/nieznajomość psychiki zwierzęcia.

Gdzie jest Kość? :hmmm:
Zapisane
IBDG Wrocław

Kostka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13531
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47688 : 2022-10-16, 18:25 »
Jestem tu, ale nie mam w sumie nic ciekawego do powiedzenia :P mam dużo zabawy w domu, bo moja mama połamała kość ramienną chcąc zabić muchę (:lol:), najpierw 2 tyg miała gips typu zbroja na cały tułów i teraz wróciła ze szpitala, bo się okazało, że to złamanie wieloodłamkowe i musieli jej poskładać tę kość tytanową płytką :lol: więc dosłownie robię w domu wszystko, od mycia matki przez sprzątanie, gotowanie, robienie okładów na tę rękę, ubieranie, zakupy i tak dalej
Zapisane
emocjonalne kanapki

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47689 : 2022-10-17, 18:40 »
O, Kość żyje :P

Jak to "nie masz nic ciekawego do powiedzenia"? A opowieść o polowaniu na muchę to co? ;)

A na serio, pozdrów szanowną mamę, niech jej się szybko zrasta i niech już tak za muchami nie goni... Moja robi to samo, jak zobaczy muchę w mieszkaniu, nie spocznie, póki jej nie wygoni albo nie dopadnie...

Ja w sumie też nie lubię w domu tych oblatywaczy, co to nie wiadomo, na czym siadało i gdzie u mnie teraz wyląduje...

Zapisane
IBDG Wrocław

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47690 : 2022-10-19, 09:18 »
O kurcze, to zdrowka dla mamy.

To jest często tak, że człowiek się połamie w niby błahych okolicznościach. Moja mama poszła ze swoim lubym na kije, potknęła się i upadła, a że ma osteoporozę, to kość ramienna poszła w 2 miejscach. Trza przyznać, że chłop stanął na wysokości zadania - zabrał ją do siebie na kurację, gotował obiadki, pod nosek podsuwał... :P Teraz ręka ok, na rehabilitację mama chodzi.
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Forum Zwierzaki

Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedz #47690 : 2022-10-19, 09:18 »

Kostka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13531
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47691 : 2022-10-19, 12:30 »
no mama ma całą nasadę zdruzgotaną w mak :lol: zastanawiali się czy endoproteza czy złożą z jakąś taką tytanową osłonką, ale był jakiś lekarz-magik, który poskładał puzzle, bo swoja kość to zawsze swoja kość :p

jeszcze matka się połamała 2 dni przed wymianą okien, to też był hardkor, musiałam sama posprzątać po całym zajściu :P spędziłam dwa dni na kolanach z rurą od odkurzacza i mopem przy wszystkich listwach koło podłogi, pod kaloryferami i na dywanach żeby cały pył i gruz wyciągnąć, bo ciągle coś opadało :lol: i kolejny dzień na myciu szyb :lol: nie wiedziałam czy będę płakać czy rzygać ze zmęczenia
Zapisane
emocjonalne kanapki

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47692 : 2022-10-19, 20:28 »
Moja mama złamała rękę, wysiadając z samochodu. Potknęła się na nierównym chodniku i upadła właśnie na rękę. Pomogliśmy z Tomkiem jej wstać, po czym poszła do mieszkania, a my odjechalismy, bo tylko odwoziliśmy ją do domu. Twierdziła, że wszystko w porządku. Po przyjeździe dzwonię spytać, czy na pewno ręka ok, a okazuje się, że spuchła... No i Tomek musiał wracać i zawozić poszkodowaną na pogotowie.

W dzieciństwie chciała mieć złamaną rękę lub nogę...
Czyli marzenia się spełniają, czasem, kiedy człowiek już przestał marzyć :lol:

Ja jeszcze nic sobie nie złamałam, ale zaznaczam, że takich marzeń nigdy nie miałam :D

Biedna Kość... :tuli: Pył po wymianie okien może człowieka wkurzyć. He, he... wkurzający pył :lol: Ja odwlekałam wymianę kupę czasu, wykorzystując pretekst w postaci firmy, no bo trzeba cały dzień spędzić w domu, itd. A po śmierci Tomka i jej zamknięciu już nie miałam wykrętów... Co się dało, zasłoniłam folią i w sumie potem stwierdziłam, że nie było tak strasznie. 
Zapisane
IBDG Wrocław

Kostka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13531
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47693 : 2022-10-19, 22:35 »
Ja miałam pozasłaniane folią i dywany pozwijane, ale wiadomo, że potem jeszcze kilka dni się kurzy :P jeszcze ich nie domyłam dobrze, ale już nie mam siły i za zimno :lol: pozostawały ślady po naklejkach na szybach, ale zejdzie z czasem
ale zamówiłyśmy sobie moskitiery od razu z oknami, więc koniec z muszkami
Zapisane
emocjonalne kanapki

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47694 : 2022-11-15, 07:35 »
W weekend usłyszałam sąsiadkę jak woła o pomoc - zareagowałam, wezwalam pomoc, ale nie udało się :( . Mielę to w głowie cały czas, bo ją słyszałam.

Wczoraj jechałam na hulajnodze na działkę i zobaczyłam czarnego kociaka biegnącego środkiem ulicy - taki zawalony kocim katarem, ze niewiele widział. Dałam cynk straży miejskiej, nie mogli podjechać, ale ugadałam się z nimi, że kota podrzucę do lecznicy z którą gmina ma umowę. W plecaku wiozłam. Jak otworzyłam plecak, to myślałam, że kot uciekł, bo plecak czarny, kot czarny... a on, a raczej ona sobie siedziała grzecznie.  Mikrus straszny, oceniony na 5 tygodni. Kociątko ewidentnie oswojone - komuś się pochorowało i wypieprzył zabawkę zepsutą.

Paskudnie mi się tydzień zaczął.

Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12492
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47695 : 2022-11-17, 15:09 »
Współczuję, Fatty... :( Ja po śmierci sąsiadki, która pojechała do szpitala po tym, jak upadła koło windy i nie mogła wstać/oprzeć się na chorej, puchnącej coraz bardziej nodze, zastanawiałam się, czy dobrze zrobiłam, namawiając ją do wezwania pogotowia... Wyraźnie nie chciała jechać (pewnie bała się covidu), ale co można było w tej sytuacji zrobić? Przecież wiadomo, ze potrzebne prześwietlenie, kobieta może tylko leżeć albo siedzieć i przy każdej zmianie pozycji/ruszeniu nogi krzyczy z bólu... Ale pojechała tylko z chorą nogą, poza tym w pełni sił, jak na jej ogólny stan, a dwa dni po przyjęciu do szpitala nie miała siły mówić... Po 3 miesiącach przewieźli ją do domu opieki, kawał drogi od Wrocławia, niby to na rehabilitację, gdzie na drugi dzień zmarła.
Nawet do głowy mi nie przyszło, że sąsiadka nie wróci już do domu...

Spotkałam wczoraj pana z dwoma psiakami, zacmokałam (na psy, nie na pana ;) ), pieski okazały się bardzo przyjazne i chętne do kontaktu  :VoV: Pies i suczka, jedno ze śmietnika, drugie z Donbasu... Jedno czarne z białym, drugie białe z czarnym ;)
Tylko proporcje kolorów odwrotne :)
Zapisane
IBDG Wrocław

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 14148
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Kundelkomaniacy też się łączcie :)
« Odpowiedź #47696 : 2022-11-22, 10:37 »
No tak, nie przewidzi się. Mojej mamy babcia szła do szpitala, mówiła, ze tylko na chwilę - ale tam jej stan lawinowo się pogarszał i wkrótce nie było z nią kontaktu. Od teoretycznie zdrowej staruszki, do końca w mniej niż tydzień. Jednak zrobiła taki myk, który często robią osoby umierające - cały czas ktoś przy niej był, więc poczekała, aż zostanie sama.  Moja babcia, czyli jej córka wyszła na chwilę do domu, żeby się umyć - to jest jakieś 10 minut spacerem od szpitala. Telefon ze smutną wiadomością ją wyprzedził. Gdy wróciła do domu, info już na nią czekało — a dopiero co wyszła.

Cieszą takie kontakty z psiskami :) Chciałabym mieć swojego, bo Balbiś jest już w 80 % siostry, ale póki nie mam wspólnika do psa, to sobie odpuszczę.
Tymczasem znów mam nowego kota...

... Krysię. Złapałam na sterylkę, miałam wypuścić, ale okazała się taka miła, że staram się jej poszukać domu.



Cicha, grzeczna, stonowana.

Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.
Strony: 1 ... 1588 1589 [1590]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.094 sekund z 25 zapytaniami.