Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10
 71 
 : 2023-12-18, 14:59 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor IBDG
Kość, nie wybierasz się do mnie w odwiedziny? Zapraszam razem z likierkiem ;p :lol:

Biedne te schroniskowe psiaki, pozbawione spacerów :| Pamiętam pierwsze wyjście z Kropisią, od razu wzięła się za robienie kilku kup, widać krępowała się robić w boksie... A Piegusek jaki był spragniony łazikowania... Akurat była zima i czas dość ostrych mrozów, a my chodziliśmy na długie spacery nad Odrę... Ale mu to pasowało, po kilku tygodniach kwarantanny wreszcie spacerował do woli, a że mróz i śnieg nie były mu straszne, to miał uciechę nie lada :) Zawsze bardzo się cieszył, kiedy po wyjściu z domu skręcaliśmy na lewo, bo wiedział, że będzie długi spacer nad rzeką... Ech, wspominki...

Wczoraj pochwaliła mnie sąsiadka, pańcia tłuściutkiego jamniczka Benia. Benio miał jakieś starcie z Dianą, wiem od Krysi, że Beniowy pańcio raz ją kopnął (znaczy, Dianę), a zrobił to ze strachu przed uszkodzeniem jamniczka przez narwaną Dianę... Suczka potrafi skakać z łapskami do zabawy, ale przecież to może się skończyć tragicznie dla małego zwierza... No i wczoraj wychodzę z Dianką, a w pobliżu stoją państwo Beniowi z pieskiem. Benio zaczął szczekać (od jakiegos czasu tak reaguje na Dianę), suczka raz pysknęła i szarpnęła w jego stronę, ale po mojej reprymendzie natychmiast się uspokoiła i przeszła obok ze stoickim spokojem... Pani Beniowa stwierdziła, że niesamowicie sobie radzę z agresorką... Sama jestem zdziwiona, a może po prostu z wiekiem psinka nabiera stateczności :D

 72 
 : 2023-12-18, 10:59 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Fatty
Co do parowozów - wzięłam wczoraj psa przytuliskowego na spacer (wysoki rudzielec ok 22 kg). Nawet się na mnie nie oglądnął, taki był w amoku, że na spacer idzie. Nie szarpał, ale ciągnął ze stałą siłą.

Dopiero na koniec spaceru (a spacerowaliśmy godzinę) zobaczyłam jak on od przodu wygląda, tak to tylko jego tyłek widziałam.

 73 
 : 2023-12-16, 22:40 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Kostka
O, no to ja teraz dostałam sheridana, to drugi prezentowy sheridan jaki zimuje w szafce, poprzedniego też nawet nie zaczęłam :P

 74 
 : 2023-12-16, 18:51 
Zaczęty przez ŁukaszFundacja - Ostatni post autor ŁukaszFundacja
Fundacja Kraina Zwierząt powstała z miłości do zwierząt i z wiary, że dzięki potędze ludzkiego dobra można zmienić na lepsze los wielu istot skazanych na cierpienie. Zajmujemy się zwierzętami, bo one są zupełnie zależne od woli i działań człowieka. Naszym celem jest niesienie pomocy krzywdzonym, chorym i porzuconym zwierzętom. Pragniemy ratować przed śmiercią te zwierzęta, które zostały skazane na rzeź.

Jeżeli ktoś z Was chciałby się włączyć w pomoc Fundacji, zachęcamy do udziału w zbiórce na jej rzecz https://zrzutka.pl/zkp4at

 75 
 : 2023-12-16, 18:42 
Zaczęty przez ŁukaszFundacja - Ostatni post autor ŁukaszFundacja
Fundacja Kraina Zwierząt powstała z miłości do zwierząt i z wiary, że dzięki potędze ludzkiego dobra można zmienić na lepsze los wielu istot skazanych na cierpienie. Zajmujemy się zwierzętami, bo one są zupełnie zależne od woli i działań człowieka. Naszym celem jest niesienie pomocy krzywdzonym, chorym i porzuconym zwierzętom. Pragniemy ratować przed śmiercią te zwierzęta, które zostały skazane na rzeź.

Jeżeli ktoś z Was chciałby się włączyć w pomoc Fundacji, zachęcamy do udziału w zbiórce na jej rzecz https://zrzutka.pl/zkp4at

 76 
 : 2023-12-16, 14:53 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor IBDG
Dziewczyny, jak dają, to trzeba pić, żeby się nie zmarnowało :lol:

Wódki nie piłam od niepamiętnych czasów, wino też bardzo dawno temu, podobnie jak jakieś whisky czy inne giny... Za to likierek owszem, lubię :kocham: Chyba pójdę po Sheridana, którego piłam może na początku roku, a może w zeszłym, a po Waszych wyliczankach mi się przypomniało ;)

Parę razy Tomek dostał alkoholowy prezent i niedobitki jeszcze stały w barku i się kurzyły, więc je rozdałam znajomym i z głowy.

Miałam "epizod alkoholowy", związany z opieką, jaką moja mama sprawuje nad mieszkaniem zmarłego sąsiada. Córki mieszkają za granicą, więc mama ma klucze i wietrzy/wpuszcza kontrole gazu itd. W tym roku w budynku była wymiana kabli, trzeba było wpuścić ekipę, więc mama zajrzała do regałów, żeby sprawdzić, czy nie ma w nich czegoś cennego, bo siedzieć przez godzinę czy dwie z majstrami jej się nie chciało. Mieszkanie częściowo opróżnione, ale sporo rzeczy jeszcze jest, choć minęło 5-6 lat... No i w jednym z regałów odkryła mnóstwo butelek z różnymi alkoholami... Bała się je zostawić, bo raz, że panowie mogą podprowadzić, a będzie na nas ;) a dwa, jeszcze się upiją i źle podłączą prąd :lol: Wzięłyśmy więc torbę na kółkach, żeby nie dźwigać i zrobiłyśmy kilka rundek, przewożąc butelki do mamy, a po skończonej robocie z powrotem :lol:

Z tego wypływa wniosek, masz, to wypij i nie rób zamieszania :D

 77 
 : 2023-12-15, 18:50 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Kostka
Jeżeli miałabym wybór to wolałabym dostać czekoladę, chociaż nie jem słodyczy, bo co ja teraz zrobię z 0,5l czystej i 0,5l likieru kawowego :P Ja piję kilka razy w roku, ale to zazwyczaj jest piwo, wino i whisky z barku zużywam do gotowania/pieczenia

 78 
 : 2023-12-15, 14:22 
Zaczęty przez Izkaa - Ostatni post autor Izkaa
Cześć! :)

W okresie przedświątecznym, gdy wszyscy żyjemy w pędzie, warto czasem zastanowić się nad tym, co wartościowego możemy zrobić dla zwierząt. I nie, nie mam na myśli tylko naszych własnych pupili. Moje przemyślenie skierowane jest raczej w stronę zwierząt, psów czy też kotów, przebywających w schroniskach.

Rzeczywistość schroniskowa, choć lepsza, niż bezdomność, nie zawsze jest kolorowa. Mam nadzieję, że weźmiecie pod uwagę ten pomysł i spróbujecie, oczywiście na miarę swoich możliwości, wesprzeć w tym okresie takie miejsca. Czasem wystarczy naprawdę niewiele, by odciążyć pracowników i jednocześnie uszczęśliwić jakieś zwierzątko. Nie trzeba inwestować dużych nakładów pieniędzy, by zrobić dobry uczynek - czasem wystarczy po prostu nasz cenny czas. Załączam także link do schroniska "Kundelek", mieszczącego się w Rzeszowie na ulicy Ciepłowniczej. Jeśli jesteście z tych okolic bardzo Was zachęcam do odwiedzenia kiedyś tego miejsca! :)

http://www.kundelek.rsoz.org/

 79 
 : 2023-12-15, 13:21 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Fatty
Współczuję spacerów z parowozami, wiem jak to męczy: fizycznie i psychicznie. To czasami nie spacer, a walka o przetrwanie.

Mój niemąż ma większą suczkę (niby tylko 25 kg, ale wysoka jest), ponoć po adopcji darła tak, że ręce chciala wyobrywać i przez dłuższy czas w jakiejś specjalnej uprzęży chodziła. Obecnie chodzi na smyczce elegancko, jest tylko jeden wyjątek: wiewiórki.


Co do alko jako prezent - przez lata to wpajano i teraz jest to traktowane jako uniwersalny prezent gdy nie wie się, co kupić. Też nie uważam, żeby alko był dobrym prezentem, ale jak idę na urodziny do koleżanki, to jej bratu (to bliźnięta, urodziny robią razem) daję zawsze alko. Właśnie dlatego, że nie wiem co kupić, z jego siostrą jestem blisko, a z nim tylko na cześć.

Ja nie piję, ale mam trochę nalewek z czasów alkoholowych i nie wiem co z tym zrobić.

 80 
 : 2023-12-13, 23:20 
Zaczęty przez Rusty - Ostatni post autor Kostka
Mamy środę wieczór, a mnie nadal boli śródstopie od hamowania tego psa, szczerze mówiąc chciałam się rozpłakać na tych spacerach. Nigdy więcej się na niego nie zgodzę, tak mnie wyszarpał, że jak miałam perspektywę kolejnego spaceru to tak mi się chciało wyć, że ledwo wychodziłam, bo nie miał kto inny tego zrobić. A jako wisienka na torcie - po raz kolejny dostalam alkohol za to wyprowadzanie, a bardzo tego nie lubię, bo nie uważam żeby alko był dobrym prezentem :/

Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10

Strona wygenerowana w 0.046 sekund z 18 zapytaniami.