Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2 3 ... 10   Do dołu

Autor Wątek: Kawały  (Przeczytany 99514 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Nefra

  • *
  • Wiadomości: 5592
Kawały
« : 2005-09-28, 23:33 »
Jaka jest różnica między komuterem a praniem?
Inaczej się zawiesza.

>>>> ------------------------------------

Jadą wariaci autobusem i zepsuł się autobus. Wariaci pouciekali tylkokierowca był normalny i poszedł zobaczyć co się zepsuło.  Idzie jeden wariat i mówi:
 - A ja wiem co sie zepsuło.
 - A idź mi stąd wariacie - odpowiada kierowca.
Przychodzi poraz drugi i mówi:
 - A ja wiem co sie zepsuło.
 - A idź mi stąd wariacie - odpowiada kierowca.
 Sytułacja powtarza się po raz trzeci a wariat mówi to samo:
 - A ja wiem co się zepsuło.
 Zdenerwowany kierowca pyta się:
 - No co?
 - Autobus

>>>> ------------------------------------

 Szefowie największych banków na świecie zorganizowali mistrzostwa  świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: reprezentacja kraju ma  minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
 Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
 Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
 Potem kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu...
 W końcu startują Polacy.
 Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala.
 Jeden Polak do drugiego:
 - Rychu mamy tyle kasy, na cholerę ci jeszcze ta żarówka?

>>>> ----------------------------------------

Policjant zatrzymuje ciężarówkę:
 - Po raz kolejny mówię, że gubi pan towar.
 - A ja po raz kolejny odpowiadam, że jest gołoledź, a ja jeżdżę piaskarką!

>>>> ------------------------------

 Spotyka się dwóch kumpli ze studiów. Rozmawiają o życiu, polityce itp.  W końcu jeden mówi do drugiego:
 - Wiesz co, jak pomyślę sobie jaki ze mnie inżynier, to się boję iść do lekarza

>>>> --------------------------------

 Amerykańscy astronauci imprezują na księżycu.
 - Zobacz Armstrong... niby wszystko się zgadza... mamy steki, mamy browara, ale jakoś atmosfery nie ma...

>>>> ------------------------------

 Szef do pracownika:
 - Panie Kowalski w tym tygodniu przychodzi pan juz czwarty raz  spóźniony, dlaczego?
 - Ponieważ to czwartek.

>>>> -------------------------------

 Szef przyjmuje nowego pracownika:
 - W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu?
 - Oczywiście.
 - Druga to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki...

Zapisane

Arrow

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 2821
  • Lacrimosa...
Odp: Kawały
« Odpowiedź #1 : 2005-09-29, 15:52 »
Aaaale spoko :lol: :lol: :lol22:
Znam z autobusem, sejfem i piaskarką :lol:
Ale najlepszy ten ostatni :lol22:
Zapisane
...Bez wysiłku siądź na tyłku i wyluzuj się motylku... (:

"Każdy z was jest łodzią, w której
Może się z potopem mierzyć,
Cało wyjść z burzowej chmury,
Musi tylko w to uwierzyć!"

Kama , kicia

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #2 : 2005-10-09, 09:34 »

Turysta do bacy:
- Ile kosztuje ten pies?
- Sto milionów..
- Przecież nikt go nie kupi..
Po pewnym czasie turysta do bacy:
- Sprzedaliście psa?
- Tak. Za dwa koty po 50 milionów.




Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota. Przechodzi turysta i słysząc straszne piski próbuje zaprotestować:
- Baco, co robicie?!
- Ano kota se piere - rzecze baca.
- Ale baco, kotów się nie pierze!
- Piere sie piere.
Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę. Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bacę i leżącego obok zdechłego kota. Pokiwał głową i mówi:
- A mówiłem, że kotów się nie pierze?
- Piere, piere, jeno nie wyzyma...




- Dostaniesz, jak będziesz grzeczny - mówi chirurg przed operacja.
- Do kogo pan to mówi, doktorze? - pyta się pacjent.
- Do tego kota, który siedzi pod krzesłem.



Dwie kobiety i facet zbiegli z więzienia. Uciekali wiele kilometrów, aż wreszcie zobaczyli stodołę z sianem. Nie mieli sił dalej uciekać, więc postanowili ukryć się w sianie i odpocząć. Kiedy wdrapali się na samą górę, znaleźli trzy puste worki. Pomyśleli, że schowają się do worków dla lepszego kamuflażu. Godzinę później przybyli ich śladem więzienni strażnicy. Kapitan rozkazał jednemu wejść na górę i przeszukać siano.
- No i co? Co tam widzisz? - krzyknął kapitan.
- Nic szczególnego. Siano i trzy worki - odpowiedział strażnik.
- Sprawdź, co jest w tych workach - polecił kapitan.
Strażnik kopnął pierwszy worek w którym była pierwsza kobieta i usłyszał:
- Hau! Hau!
Pomyślał chwilę i odkrzyknął kapitanowi:
- W pierwszym jest pies.
Potem kopnął drugi worek, w którym chowała się druga kobieta i usłyszał:
- Miau! Miau!
- W drugim jest kot - zawołał do kapitana.
Następnie kopnął worek, w którym siedział facet. Nic - cisza. Kopnął jeszcze raz. Znowu nic - cisza. Kopnął trzeci raz, aż usłyszał zniecierpliwiony głos:
- Ziemniaczki!!! Ziemniaczki!!!



Na lekcji biologii nauczycielka mówi:
- Pamiętajcie, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego można zachorować. A może ktoś z was poda przykład?
Zgłasza się Jasio:
- Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka.
- I co?
- No i zdechł.



Dwóch wariatów kupiło sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj. Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek. Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka. Uciął więc swojemu ogonek i zaczeli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpo- znać. Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę. Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął. Cały pro- blem zaczął się więc od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek. Drugiemu wariatowi spodo- bało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu też uciął drugą z przednich nóżek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylnie nóżki. Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało, i ze swojego kotka też zrobił kadłubka. I teraz zaczął się już poważny pro- blem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj. Myślą, myślą, myślą, i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego...



Na targu.
- Dlaczego pan chce sprzedać tego psa?
- Bo kłamie.
- Po czym pan to poznaje?
- Niech pan posłucha. Azor, jak miauczy kot?
- Hau, hau, hau...



Jasio na lekcji polskiego odmienia rzeczownik "kot" przez przypadki:
- Mianownik: kot
- Dopełniacz: kota
- Celownik: kotu
- Biernik: kota
- Narzędnik: z kotem
- Miejscownik: o kocie
- Wołacz: kici kici!



Akwizytor z niegasnącym uśmiechem na ustach chodzi od drzwi do drzwi. W pewnym domu właścicielka nie ma ochoty z nim rozmawiać. Zatrzaskuje mu drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem. Akwizytor nadal uśmiecha się promiennie. Podejrzewając, że intruz włożył nogę między drzwi a framugę, kobieta ponawia próbę. Drzwi znowu odskakują, akwizytor uśmiecha się szeroko. Jeszcze raz. Bez zmian. Zdenerwowana kobieta cofa się lekko, aby wziąć jeszcze większy rozmach. Wtedy wreszcie odzywa się akwizytor:
- A może jednak odsunie pani najpierw swojego kotka?



Teściowa po 10 latach kłótni postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza jego i córkę na obiad. Podaje kotleta, surówkę, ale zapomniała o ziemniakach. Wraca do kuchni. Przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten gryzie i nagle pada na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do pokoju i mówi do żony:
- Kochanie, wyobraź sobie, że ta stara rura chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem!
Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy:
- Jest!!!



- Dlaczego Ala ma kota?
- Bo sierotka Marysia.



Wyjeżdżając na wczasy, facet zostawił swojemu bratu pod opieką kota. Dzwoni po tygodniu z Mazur i pyta, jak tam jego kot.
- Niestety, przykro mi, ale kot zdechł.
- Ech, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni, a ty powiedziałbyś, że kot spadł z dachu i leży u weterynarza, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni, usłyszałbym, że mimo wysiłków weterynarza mój kociak zdechł. No ale cóż, stało się, powiedz mi lepiej, co tam u mamy?
- No więc mama siedzi na dachu i nie chce zejść...



Dwóch wariatów bawi się z kotkami. Nagle jeden mówi:
-A jak będziemy wiedzięli, że to jest twój kotek a to mój??
-Wiem! Jak obetne jedną nóżkę swojemu kotkowi...
Jak postanowił tak też zrobił. Ale temu drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc i swojemu obiął. Wtedy pierwszy wariat obciął drugą nóżkę kotku. Bawią się, bawią... Ale drugiemu wariatowi spodobał się kotem bez drugiej nóżki. Obciął swojemu druga nóżkę... Wtedy pierwszy wariat obiął pozostałe nóżki swojemu kotu. Bawią się, bawią... Ale drugiemu wariatowi spodobał się pełzający kotek, więc obiął swojemu pozostałe nóżki. Na to ten pierwszy:
-A może ty weźmiesz tego czarnego, a ja tego białego...?



Właściciel przydrożnej gospody mówi do żony:
- Porcja zająca dla tego starszego pana!
- Może lepiej zaproponować mu cos innego?
- Dlaczego?
- Słyszałam jak mówił do faceta, który siedzi za nim przy stoliku, że jest myśliwym. Jeszcze pozna, że nasz zając to kot!


Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
- Jak się nazywa drobny węgiel?
Kot odpowiada:
- Miał...
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć"?
Kot znowu odpowiada:
- Miał...
Łowca talentów wyrzuca oszusta na ulicę. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Może mówiłem niewyraźnie?



Blondynka chciała ugotować obiad. Wyjęła z lodówki dwa kilogramy mięsa gdy zadzwonił telefon. Po chwili wraca do kuchni i zauważa brak mięsa. Chwila konsternacji i nagłe olśnienie:
- Przecież ja mam kota!
Łapie potencjalnego złodzieja i zaczyna się zastanawiać jak sprawdzić, czy kot zjadł mięso. Wpada na genialny (według niej) pomysł:
- Przecież mogę kota zważyć!
Po zważeniu okazuje się, że kot waży dwa kilogramy. Blondi głęboko się "namyśla" i zadaje sobie pytanie:
- No dobrze mięso jest, a gdzie kot?



Wpada niemiecka mysz do baru siada na stołku i się wydziera do barmana:
- Kufel Heinekena proszę!!!
- Mogę ci nalać ale pod barem śpi kot - rzecze barman polerując kieliszki...
- To poproszę pól kufelka i znikam - wyszeptała wystraszona mysz.
Wpada francuska mysz do baru siada na stołku i się wydziera do barmana:
- Lampkę Chatou proszę!!!
- Mogę ci nalać ale pod barem śpi kot - rzecze barman polerując kieliszki...
- To poproszę pól lampeczki i znikam - wyszeptała wystraszona mysz.
Wpada polska mysz do baru siada na stołku i się wydziera do barmana:
- Setkę wódki proszę!!!
- Mogę ci nalać ale pod barem śpi kot - rzecze barman polerując kieliszki...
- Hmm... to jeszcze 2 sety i budzić S[********]iela!!!
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Kawały
« Odpowiedz #2 : 2005-10-09, 09:34 »

Kama , kicia

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #3 : 2005-10-09, 09:36 »
przeczytajcie też te są ok                                                                                                                                           :petting: :petting:
« Ostatnia zmiana: 2005-10-09, 09:38 autor Kama , kicia »
Zapisane

Kama , kicia

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #4 : 2005-10-09, 09:50 »
hahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahaha... ja zwarjuje te kawały to są extra wiesz Nefra :brawo: :brawo: :lol: :lol: :lol: :mrgreen:
Zapisane

Kama , kicia

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #5 : 2005-10-09, 09:53 »
najlepszy jest ten z sejfem
Zapisane

Nefra

  • *
  • Wiadomości: 5592
Odp: Kawały
« Odpowiedź #6 : 2005-10-20, 15:02 »
 
- Poruczniku! Dowiedziałem się wczoraj, że wrócił pan do obozu pijany i
na dodatek pchał pan taczkę!
- Tak jest, panie majorze.
- Ja was zdegraduję! Zamknę w areszcie!
- Tak jest, panie majorze.
- I nic nie macie na swoje usprawiedliwienie?
- W tej taczce był pan, panie majorze...
 
 



Data wysłania: 2005-10-09, 17:38


Siedmioletni chłopczyk idzie sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca opuszcza szybę i mówi :
- Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka !
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku.
Samochód powoli toczy się za nim.
Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj ! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy !
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...
Samochód nadal powoli jedzie za nim.
Znowu się zatrzymuje.
- No nie bądź taki, wsiadaj ! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups !
- Oj odczep się Tato ! Kupiłeś Matiza, to musisz z tym żyć...


--------------------------------------------------------------------------------



Data wysłania: 2005-10-10, 22:23
> Jak odróżnić gatunki niedźwiedzia?
>
> Metoda praktyczna:
> Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i
> kopnąć go w tyłek.
> Następnie uciekamymy i teraz:
> - jeśli uciekamy, a niedźwiedź nie goni nas wcale, to jest to miś
> pluszowy;
> - jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź wchodzi za nami, to jest to
> niedźwiedź brunatny;
> - jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że
> spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź grizzly;
> - jeśli uciekamy na drzewo, a niedźwiedź wspina się za nami i zaczyna
> zżerać liście, to jest to miś koala;
> - jeśli uciekamy i nigdzie nie ma drzew, to jest to niedźwiedź
> polarny...
> - a jak uciekamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol -
> największa oferma wśród niedźwiedzi!

Zapisane

Acalia

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #7 : 2005-10-21, 14:44 »
O lol :lol:
Zapisane

:::FiGa:::

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #8 : 2005-11-06, 01:27 »
hahahahha niektóre zwalają z nóg!!!! :)
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Kawały
« Odpowiedz #8 : 2005-11-06, 01:27 »

:::FiGa:::

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #9 : 2005-11-06, 01:29 »
świetne :):):):):):)):):))
Zapisane

Nefra

  • *
  • Wiadomości: 5592
Odp: Kawały
« Odpowiedź #10 : 2005-11-26, 00:26 »
 Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. Budzi się,
> noc, siężyc świeci.
> Zbiera się do wyjścia z cmentarza, patrzy, a tu stróż
> cmentarny kopie grób.
> - O, ho, ho - pomyślał sobie - przestraszymy gościa...
> Podkradł się cichcem, a kiedy był już tylko kilka
> kroków od delikwenta jak nie ryknie:
> - BUUUUUUUUUUUU!!!!!!
> Żadnej reakcji. Stróż jak kopał tak kopie nawet się
> nie obejrzawszy.
> Więc znowu:
> - BUHAHAHAHIHIHIHIHIBUUUU!!!!
> Znowu nic.
> Zniechęcony pijaczek odwrócił się na pięcie i idzie do wyjścia.
> Kiedy już sięgał ręką do furtki nagle z tyłu ktoś go łups w łeb łopatą!
> - A nie, nie! Chciałeś pospacerować, to spaceruj, ale
> poza teren nie wy-cho-dzi-my! - powiedział stróż.
Zapisane

jaga92

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #11 : 2005-11-26, 08:23 »
WIERNY JAK PIES ?

Rozmawiają dwie młode mżatki.
- Przed ślubem byliśmy szczęśliwi... Chodziliśmy razem do kina, kawiarni, na spacery - zwierza się pierwsza.
- A teraz? - pyta druga.
- Teraz to on ma psa!



U DERMATOLOGA

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- Panie doktorze, niech mi pan coś przepisze na swędzienie. Tylko żeby było tanie!
- To niech się pani podrapie!





Zapisane

Sai

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #12 : 2005-11-26, 13:38 »
Dodam kilka kawałów :

Przyleciało dwóch kosmitów na łąkę i patrzą zwierze w łaty, spoglądają do atlasu: Krowa pije wodę daje mleko. Wzięli ją nad strumień, jeden wsadził jej łeb do wody, a drugi nadstawia miskę od tyłu. Po chwili wylatuje krowi placek wtedy ten z miską mówi:
- Podnieś jej łeb wyżej bo muł z dna bierze.
---------------------------------------------------------------------------------

Idzie sobie zajączek przez las i pali papierosa. Widzi to krowa i mówi:
- Taki mały a już pali. A zajączek na to:
- Taka duża, a stanika nie nosi !
--------------------------------------------------------------------------------

Przychodzi mrówka do krawca i mówi:
- Jest nitka ?
- Jest !
- Całe dwa cm proszę !
- Zapakować ??
- Nie ! Powieszę się na miejscu !!
---------------------------------------------------------------------------

Zima, las, pada śnieg. Po lesie chodzi podenerwowany niedŹwiedŹ. To złamie choinkę, to kopnie w drzewo, to pogoni wilka ! Chodzi i gada:
- Po jaką cholerę piłem tę kawę we wrześniu..
--------------------------------------------------------------------------

Lew robi zebranie.
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
- zaczyna lew.
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
- przedrzeźnia go żaba.
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
- mówi już wkurzony lew.
- Zebraliśmy się tu wszyscy...
- mówi jak gdyby nigdy nic żaba. Lew już strasznie wkurzony krzyczy:
- Małe, zielone, z wyłupiastymi oczami wynocha! Żaba rozgląda się i woła: Krokodyl, wynoś się !
-------------------------------------------------------------------------

Zima. Dwa jelenie stoją na paniku i żują ospale siano nałożone tu przez gajowego. W pewnej chwili jeden z jeleni mówi:
- Chciałbym, żeby już była wiosna.
- Tak ci mróz doskwiera ?
- Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie !
-----------------------------------------------------------------------

Wychodzi zakrwawiony kangur z autobusu.
- Co ci się stało ? Pyta stojący obok człowiek.
- Ktoś próbował mi wyrwać torbę !
----------------------------------------------------------------------
Spotykają się dwa rekiny:
- Wspaniała uczta. Niedaleko zatonął statek z wycieczką puszystych !
- Ja mam dość. Tydzień temu trafiłem na statek z ruskimi emerytami. Do tej pory wymiotuje medalami !
-------------------------------------------------------------------

Co należy zrobić gdy ptak napaskudzi na głowę ?
- Podziękować Bogu że nie dał skrzydeł krowom !
------------------------------------------------------------------

 Co to jest leży pod drzewem i mówi ^Szszszszssz^?
- Pijany gajowy próbuje zapiewać ^Szła dzieweczka do laseczka^.
-------------------------------------------------------------------

Pezepraszam jak jakieś dowcipy już były :)  :lol22: :banan:

 

Zapisane

ESIO

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #13 : 2005-11-26, 13:47 »
W większości bardzo fajne kawały powyżej :slonko: :brawo:

Zenek ożenił się z jednąz blizniaczek.
Stary jak ty je rozróżniasz? -zaczeli go pytać koledzy.
- Czy ja głupi jestem? -odpowiedział Zenek
- Nawt nie próbuję!

Pyta uczeń nauczycielki na lekcji: Czy zadanie domowe mógłbym  przysłac pani SMS-em...!?

Kochanie...- mówi zakochana dziewczyna do chłopaka- daj mi jeszcze jednego buziaka, a będe twoja na wielki.
- Dzięki za ostrzeżenie- odpowadzieł chłopak.

Kaziu czy umyłeś uszy?- pyta mama synka.
Po co? dopytuje się malec.
Przecież jeszcze słyszę...



« Ostatnia zmiana: 2005-11-26, 13:49 autor ESIO »
Zapisane

Nefra

  • *
  • Wiadomości: 5592
Odp: Kawały
« Odpowiedź #14 : 2005-11-26, 13:52 »
 :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Kawały
« Odpowiedz #14 : 2005-11-26, 13:52 »

Sai

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #15 : 2005-11-27, 12:15 »
buhahahaha Esio fajne kawały  8)
Zapisane

MadiM

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1308
  • czuj..czuj.. czuwaj!!
Odp: Kawały
« Odpowiedź #16 : 2005-11-29, 15:22 »
ejj....dobree :lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:
Esio twoje tyz fajne:D
Kama , kicia.......gratulacje jak ci sie udało wysłać trzy posty pod rząd??? :lo:
Zapisane
Po Pierwsze: Nie Pluj !! Obrażaj, ale Zasady Higieny Zachowaj !!  :kocham:

Pustułka

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #17 : 2005-11-30, 13:50 »
Dodam swoje:  :lol:

Idzie facet przez granicę. Czyściutki, odpicowany, z walizeczką w ręce. Podchodzi celnik i mówi:
- Proszę otworzyć walizkę!
Facet otwiera, a tam: pieniądze, garnitur, komórka i siedem par majtek. Celnik zdziwiony pyta:
- Panie! Siedem par majtek?
Gość z pobłaźliwym uśmiechem:
- Widzi pan: poniedziałek, wtorek, środa...
- Rozumiem, proszę przechodzić.
Idzie kolejny facet. Kartonowa walizka, pogniecione szmaty. Celnik woła:
- Kontrola celna!
Gość otwiera walizkę. W walizce kanapki ze starym, spleśniałym serem, brudna, wymiętoszona koszula. No i dwanaście par majtek. Pyta go:
- Panie, dwanaście par majtek?
Gość odpowiada zapijaczonym głosem:
- Panie! Styczeń, luty, marzec...

następne wkrótce, a na dłuższą metę polecam  http://dowcipy.onet.pl/
Zapisane

Nefra

  • *
  • Wiadomości: 5592
Odp: Kawały
« Odpowiedź #18 : 2005-12-05, 01:30 »
Król zwierząt kazał wybudować nowy kibel. Lew jednak powiedział, że każdy, kto choć trochę go zniszczy, będzie odpowiadał karnie. Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta się:
- Kto szybę wytłukł?
Wstaje zając i mówi:
- No ja i nie ja...
- Jak to ty i nie ty?
- No siedzę w kiblu, spokojnie, nagle wpada niedźwiedź, siada, narobił na mnie, podtarł się, a jak zobaczył, że jestem zając a nie papier toaletowy, to się wściekł i wyrzucił mnie przez okno...
Lew publicznie opieprzył niedźwiedzia, niedźwiedź przeprosił, wstawił szybę i był spokój. Po paru tygodniach sytuacja się powtarza - szyba wybita, lew zwołuje zebranie zwierząt:
- Kto szybę wytłukł?
Wstaje lis i mówi:
- No ja i nie ja... Siedzę w kiblu, spokojnie, niedźwiedź wpada, podtarł się mną, zobaczył że jestem lisem, wkurzył się i mnie przez okno cisnął.
Lew wkurzony opieprzył porządnie niedźwiedzia, kazał mu wstawić szybę, przeprosić, zapłacić kolegium i ostrzegł go, że jak jeszcze raz to zrobi, to pójdzie do paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez parę miesięcy; pewnego dnia jednak na kontroli lew zobaczył, że cały kibel jest rozwalony, ścianki porozrzucane, muszla klozetowa potłuczona wisi gdzieś na sośnie. Lew dostał szalu, że zwierzaki tak nie dbają o wspólne dobro. Zwołał zebranie i mówi:
- Kto do cholery jasnej rozpieprzył cały kibel?! Niech się przyzna a będę mniej surowy!!!
Wstaje jeżyk i mówi:
- No ja i nie ja... 

***************************************************

 
Czterech panów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku piwach jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
Pierwszy:
- Bardzo się bałem, że mój syn będzie niedorajdą. Zaczynał od mycia samochodów. Kiedyś ktoś dał mu szansę, zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn się sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, ze po pewnym czasie wykupił firmę. Dzis jest wielkim biznesmenem i ma tyle pieniędzy, że kupił swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na urodziny.
Drugi:
- Ja też się bałem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szansę, syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny luksusową willę.
Trzeci:
- Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w budynku giełdy. Ale ktoś dał mu szansę, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie mnóstwo pieniędzy, cały świat leży mu u stop. A swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny milion dolców.
Tymczasem z toalety wraca czwarty pan. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na co on opowiada:
- Mój syn to dopiero kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako fryzjer i jest nim do dziś, już od 15 lat. Co gorsza lubi tylko chłopców i ma ich całą masę, co raz to jakaś nowa ciota go obściskuje. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłopak dał mu na urodziny mercedesa, drugi willę, a trzeci milion dolarów... 

*********************************************************

 
Na środku oceanu spotykają się trzy rekiny. Pierwszy rekin mówi:
- psiakrew, zeżarłem jednego Francuza. Był taki wyperfumowany, że do tej pory czkam wodą kolońską.
Drugi rekin mówi:
- to nic, ja, cholera, zeżarłem jakiegoś Rosjanina, chyba to był generał, do tej pory w brzuchu mam jakieś żelastwo, dzyń dzyń... te jego medale brzęczą i ryby płoszę...
a trzeci rekin na to:
- to jest wszystko nic, koledzy! Ja zeżarłem tydzień temu jakiegoś polskiego posła, taki miał pusty łeb, że się zanurzyć do tej pory nie mogę... 

***************************************************

 
W biurze FBI dzwoni telefon.
- Dzień dobry, nazywam się John. Chciałbym złożyć donos na mojego sąsiada, Toma. Z dobrych źródeł wiem, że w drewnie, które leży obok jego kominka, ukryte są narkotyki.
Na drugi dzień agenci FBI odwiedzają Toma z nakazem rewizji. Przeszukali skrupulatnie całe mieszkanie, rozcięli każde polano, ale nie znaleźli ani śladu narkotyków. Wieczorem do Toma dzwoni John.
- Cześć, było u ciebie FBI?
- Było.
- Porąbali ci drewno na opał?
- Porąbali.
- Dobra, to jutro ty na mnie donosisz. Ktoś musi skopać mój ogródek... 

***********************
« Ostatnia zmiana: 2005-12-05, 01:32 autor Nefra »
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7221
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: Kawały
« Odpowiedź #19 : 2006-01-27, 23:15 »
Dobra... podnosze temacik - w końcu kawały są wciąż aktualne:]

Spotyka się trzech lordów, rozmawiają o tym, który z lokajów jest najbardziej leniwy.
pierwszy - moj lokaj jest tak leniwy, ze jak ściera kurze, to tylko tam gdzie widac.
drugi - moj jest tak leniwy, ze jak mowie mu zeby przyniosl mi herbate na ósmą rano, to przynosi na ósmą - ale wieczorem
trzeci - to nic w porównaniu do mojego. Kiedyś wchodze do stajni, a tam mój lokaj stoi na stołku z opuszczonymi gaciami do kolan, przed nim stoi moja klacz, a on trzyma tylko lejce i woła : Wio...Prrrr...Nazad...!... Wio... !Prrrrr...Nazad...!... Wio... Prrr...Nazad...!


Pewne trzy parafie, nawiedziła plaga wiewiórek. setki gryzoni zagnieździły się wszedzie gdzie tylko możliwe.
W pierwszej parafii uznano to za wolę boga i wiewiórki zostały.
W drugiej, zpostały wyłapane, wywiezione do lasu, ale kilka dni póxniej wróciły.
W trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązane - wiewiórki zostały ochrzczone, wpisane do ksiag parafialnych i od tej pory widuje je się tylko w wielkanoc i boze narodzenie...

Wpada bandzior z brzytwą do sklepu na wsi i woła :
- Dawaj babo kase !
a baba na to :
- Grycaną?

Spotykają się dwaj koledzy.
- Kto ci tak ryja obił?
- A wczoraj byłem na urodzinach koleżanki z grupy , wszystko było w porzadku, ale gdy tańczylismy lambade wszedł jej głuchy ojciec...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

ESIO

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #20 : 2006-01-28, 08:31 »
To zaczynam:

Egzamin z prawa konstytucyjnego. Po serii rutynowych pytań egzaminujący profesor postanawia sprawdzić tzw. wiedzę ogolną studentki:
- Proszę wymienić wszystkich wicemarszałków Sejmu RP.
- ... (cisza)
- Proszę się zastanowić.
- ...
- A o wicemarszałku Lepperze pani nie słyszała ?!
- ...
- Nie mam słów... A może o prezydencie Kwaśniewskim też pani nie słyszała ?!
- ...
- A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani ?!
- Z Koscierzyny.
Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i zamyślił się:
- A może rzucić to wszystko w diabły i też pojechać do Kościerzyny ?

##########################################

Przychodzi student na egzamin z historii transportu.
- Proszę podać ile wynosiła długość linii kolejowych w Polsce ?
Student zdębiał ale pyta:
- A w którym roku?
- Wie Pan co, jest mi to obojętne...
- Rok 1493, zero kilometrów !

##########################################

Czym się różni Adam Małysz od Stalina?
- Władza Stalina była mniej absolutna.

##########################################

To narazie tyle pózniej napisze jeszcze :stuka:

« Ostatnia zmiana: 2006-01-28, 17:04 autor ESIO »
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Kawały
« Odpowiedz #20 : 2006-01-28, 08:31 »

DnW

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #21 : 2006-01-28, 11:44 »
ESIO, a czym się różnią ostatni i przedostatni kawał?

EDIT: ok, tak lepiej :P
« Ostatnia zmiana: 2006-01-28, 21:34 autor DnW »
Zapisane

taigan

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1695
    • WWW
Odp: Kawały
« Odpowiedź #22 : 2006-01-28, 15:05 »
Wigilia. Sielanka, kolędy, rodzina przy stole dzieli się opłatkiem.
Ktoś dzwoni do drzwi. W domu konsternacja, bo nikogo się nie spodziewali. Pan
domu niepewnie otwiera drzwi, patrzy, a tam brudna, biedna cyganka z malutkim
cyganiątkiem na rękach.
- Panie kochany, weź pan to dziecko, ulituj się!
Facetowi żal się zrobiło, bo to wigilia, wiadomo taki szczególny dzień, wziął
dzieciaka..
Po roku, znowu w wigilę ten sam pan domu otwiera drzwi, patrzy a tam ta sama
brudna, biedna cyganka z malutkim, umorusanym cyganiątkiem na rękach.
- Panie kochany, weź pan to dziecko, raz wziąłeś, weź i to!
I znowu facet wziął, bo mu się głupio zrobiło, nie umiał odmówić..
Sytuacja powtarzała się przez kolejnych parę lat, aż pewnej wigilijnej nocy
facet otwiera cygance; ta już czeka, naszykowana, gotowa, a on do niej:
- Hmmm.. nieee, w tym roku mamy karpia.

***

Idzie blondynka ulicą. Patrzy na ziemi i mówi:
-O k***a!! Skórka od banana - no nie, znowu sie w*********e :/

***

- Słyszałeś? Wczoraj pochowali Jasia.
- Taa, a co mu było?
- No, martwy był...

***

Misiu otworzył w lesie nowy sklep. No i przychodzi pierwszy klient - Zajączek i mówi:
- Kilogram soli poproszę.
- Okej, nie ma problemu ale wiesz Zajączku, ja niestety jeszcze nie mam tu wagi więc nasypię Ci tak na oko.
- Do d**y se nasyp!

***

- Mamooo.... ja nie chce braciszka...
- Nie marudz!
- Mamusiu, prosze cię, ja nie chce braciszka, no!
- Cicho badz, nie gadaj.
- Mamo...
- Zamknij sie i jedz co ci daja!!!

***

Mama do Jasia:
-Jasiu, przestan obgryzac babci paznokcie bo zamkne trumne

***

Żona mówi do męża:
- Kochanie, jutro jest nasza rocznica jak ją uczcimy?
Mąż na to:
- Może minutą ciszy?

***

Dresiarz opowiada kumplom jak się kochał z dziewczyną...
-No i leżę na niej, leżę, jest już coraz lepiej a ona szepcze namiętnie "zrób to co robisz najlepiej..."
-I co? I co?! - dopytuja się napaleni kumple
-I przywaliłem jej w dynie...

***

Wraca Małgosia ze szkoły i mówi:
- Mamo, mamo!! mówią że jestem nienormalna...
- Nie córeczko, nie jesteś nienormalna. A kto tak mówi??
- Muchy...

ESIO

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #23 : 2006-01-28, 17:12 »
To mam jeszcze kilka:

o studentach:

W jednym z pokoi akademika studenci wciąż wznoszą toast.
- Za Janka, żeby zdał ! W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek. Koledzy krzyczą: - I co Janek zdałeś ? Zdałem, zdałem. Tylko jednej nie przyjęli bo miała szyjkę obitą.
****************************************************************************************
Na egzamin "wtacza się" wyraźnie pijany student:
- Ppanie ppprofesorze, czy przyjmie Pan pijanego ?
- Proszę wyjść i wrócić trzeźwy !
- Aaale ja bardzo Pana proszę...
- Bez dyskusji ! Proszę wyjść !
- Ale Panie profesorze... To naprawdę ostatni raz...
- Nie. Wynocha stąd !
- Ale naprawdę, niech się Pan zgodzi...
- No dobrze ale żeby mi to było po raz ostatni...
Na to student otwiera drzwi i krzyczy:
- Chłopaki, Wnieście go !
*****************************************
Przechodzą dwaj studenci koło budki telefonicznej, zobaczyli książkę telefoniczną, to weszli i zaczęli czytać. Za chwile jeden mówi do drugiego:
-Rozumiesz coś?
-Nie.
-No to kujemy!
******************************************************************************************
Student zdaje egzamin. Profesor chce odesłać go na inny termin z pala. Delikwent prosi o ostatnia szansę:
- Jeśli przejdę po ścianie i suficie, dostanę trojkę?
Profesor z niedowierzaniem zgadza się. Student przechodzi po ścianie i suficie. Słowo się rzekło, już chce wpisywać 3 ale student dalej marudzi:
- Jeśli zacznę fruwać po pokoju, dostane 4?
Profesor z zaciekawieniem zgadza się. Student zaczyna fruwać po pokoju. Profesor już chce wpisywać 4 ale student wciąż nie daje mu spokoju:
- Jeśli nasikam na pana, a pan pozostanie suchy, dostane 5?
Profesor z jeszcze większym zaciekawieniem zgadza się. Student staje na biurku i sika na profesora. Ten krzyczy cały mokry:
- Panie, co pan???!!!
- Dobra, niech będzie 4...
******************************************************************************************
- Co powinien wiedzieć student?
- Wszystko!
- Co powinien wiedzieć asystent?
- Prawie to wszystko, co student.
- A adiunkt?
- W jakiej książce jest to, co powinien wiedzieć student.
- Docent?
- Gdzie jest ta książka.
- A co powinien wiedzieć profesor?
- Gdzie jest docent...
**********************************************
To narazie tyle :stuka: :lol22:



Zapisane

anas

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 4660
Odp: Kawały
« Odpowiedź #24 : 2006-01-29, 19:16 »

oto kilka simiesznych kawałów o fryzierach jasiu i nie tylko:

ZAROZUMIAŁY JASIO PYTA FRYZJERA:
---CZY KIEDY KOLWIEK PAN KOGOŚ STRZYGŁ?
---OWSZEM KIEDY BYŁEM MŁODY STRZYGŁEM BARANY, A TERAZ   PO  TYLU    LATACH  JEDEN  MI SIĘ TRAFIŁ. :co-jest:

-------------------------------------------------------------->

NA ULICY KOWALSKI PYTA PRZECHODNIA:
---JAK DOJŚĆ DO FRYZJERA???
---DO PRZODU,POTEM SKRĘCIĆ W LEWO,A POTEM POPROWADZĄ PANA ŚLADY KRWI. :mrblue: :hyh: :co-jest:

------------------------------------------------------------->

PRZYCHODI FACET DO LEKARZA I MÓWI:
---WOREK MI SIĘ URWAŁ.
---JAKI, MOCZOWY??
---NI MOM :co-jest:

wjęcej kawłów znajdziecie na stronie www.humor.netbus.pl
Zapisane
"Gdyby istniało Newtonowskie trzecie prawo konwersacji, głosiłoby, że każde stwierdzenie wywołuje kontrstwierdzenie o równej sile i przeciwnym zwrocie."
~Hugh Laurie "Sprzedawca Broni"

ESIO

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #25 : 2006-01-29, 22:06 »
Teraz troche o blondynkach:

Blondynka telefonuje do apteki i pyta:
- Czy są testy ciążowe?
- Tak, są - odpowiada aptekarz.
- A trudne są pytania?

 
Blondynka wsiada do windy. Stojący w środku facet staje przy tabliczce z przyciskami, podnosi dłoń, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójką i pyta:
- Na drugie?
- Agnieszka!

 
Wkrótce po starcie samolotu syn blondynki rozpiął pasy w swoim fotelu i zaczął biegać pomiędzy pasażerami. Jeden z nich mówi do blondynki:
- Niech pani zwróci uwagę synowi, żeby tak nie hałasował.
Blondynka:
- Jasiu, idź pobiegać na zewnątrz.
 
Blondynka, która pojechała na wczasy, zwraca się do kioskarza:
- Poproszę o pocztówkę przedstawiającą mysz.
- A nie może być zwyczajna, z kwiatkiem?
- Nie, koniecznie musi być z myszą, bo chcę napisać do mojego kotka.


W sklepie zoologicznym blondynka pyta sprzedawcę:
- Ile kosztuje ta złota rybka?
- 15 złotych.
- Oj, drogo. A ma pan taką samą, ale srebrną?

 
Rozmawiają dwie blondynki. Jedna mówi:
- Słuchaj, jak się właściwie mówi: Iran czy Irak? 

Zapisane

Kaira

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1111
  • on oddaje moje prawdziwe ja xP
Odp: Kawały
« Odpowiedź #26 : 2006-02-18, 13:11 »
Trochę historii- Stalin nadciąga


Na co umarł Stalin?
*Na szczęście.

Stalin przemawia przed ludem. Ktoś w trakcie przemówienia kicha. Stalin marszczy brew:
- Kto kichnął?
Cisza. Stalin:
- Pierwszy rząd- wyprowadzić.
Pierwszy rząd zostaje wyprowadzony z budynku, słychać chwilę później serię strzałów. Stalin nzów pyta:
- Kto kichnął?
Znów cisza, Stalin nakazuje wyprowadzić drugi rząd- znów słychać serię strzałów. Stalin pyta po raz trzeci:
- Kto kichnął?!
Odzywa się w końcu jakiś dziadek:
- Ja.
Stalin:
- Na zdrowie!!
Zapisane
Wielki powrót wielkiego kretyna.

ESIO

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #27 : 2006-02-21, 13:21 »
To dodaje kolejne:

Każda ma różny humor :;p:

Przychodzi flegmatyk do sklepu i pyta:
- Ma pan szklankę wody?
- Nie.
2 dzień:
- Ma pan szklankę wody?
- Nie.
3 dzień:
- Ma pan szklankę wody?
- Mam.
- Panie! My tu gadu gadu a mi się chałupa pali!
_____________________________________________________________________ _________________________

Dlaczego blondynka po stosunku nic nie mówi?
Po pierwsze - nie mówi sie z pełnymi ustami.
Po drugie - nie rozmawia sie z obcymi.

_____________________________________________________________________ _________________________

Balkon, podwórze Capulettich, Julia wygłasza monolog, wchodzi Romeo...

Julia - "Romeo, Romeo, czemuś ty jesteś Romeo?".
Romeo - "A co, nie podoba się?".

_____________________________________________________________________ _________________________

Nauczycielka pyta się Jasia:
- Dlaczego dzięcioł stuka w drzewo?
Na to Jasiu:
- Żeby go wpuścili.

_____________________________________________________________________ _________________________

Proszę bilet na pociąg.
- Na jaki pociąg?
- Żółto-niebieski.
- Ale dokąd?
- Do połowy.

_____________________________________________________________________ __________________________

Idzie pedofil przez las. Patrzy - coś leży w krzakach - to nieżywa kobieta. Idzie dalej, patrzy - facet leży na dnie wąwozu. Idzie dalej, patrzy - chłopak powiesił się na drzewie. Idzie dalej, patrzy - mała dziewczynka płacze.
- Co się stało? - pyta.
- Szliśmy całą rodziną przez las i napadł nas niedźwiedź. Zaatakował mamę, tata chciał jej pomóc ale spadł do wąwozu, mama zginęła. Brat się powiesił, bo tego nie wytrzymał...
- No cóż - mówi pedofil rozpinając rozporek - To nie jest twój dzień...

_____________________________________________________________________ _________________________

Kochanie, co sądzisz o seksie analnym?
- Jak dla mnie ok.
- Już się bałem, że będziesz miała coś przeciwko...
- A co ja się będę wtrącać, jak spędzasz czas z kolegami?

_____________________________________________________________________ _________________________

Matka do syna:
- Dlaczego poobklejałeś ściany gołymi babami!
- A co, mam na gołe ściany patrzeć!

_____________________________________________________________________ _________________________

Jeśli mężczyźni mówią, że nie ma brzydkich kobiet, tylko czasem wina brak, to kobiety śmiało mogą powiedzieć: Nie ma brzydkich mężczyzn, tylko pieniędzy czasem mało.

_____________________________________________________________________ _________________________

- Mamusiu, dlaczego kotek pije wodę z kibelka?
- Bo ona jest tam zawsze świeża i zimna.
- Hmmm... taa... A skąd wiesz

_____________________________________________________________________ ________________________



Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Kawały
« Odpowiedz #27 : 2006-02-21, 13:21 »

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7221
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: Kawały
« Odpowiedź #28 : 2006-03-29, 17:09 »
Dziadku, jak to możliwe, masz już 92 lata a co noc gości u ciebie inna panienka !
Noo... właściwie to nie wiem... - powiedział dziadek i w zamyśleniu oblizał brwi...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

ESIO

  • Gość
Odp: Kawały
« Odpowiedź #29 : 2006-03-29, 21:35 »
A teraz umieszcze coś o politykach: 

Niektóre kawały ocenzutuje cenzura

Idzie sobie facet, przewraca się podchodzi Lepper i go podnosi. Facet mówi:
- Jak się Panu odwdzięczę?
- Wystarczy, że na mnie zagłosujesz w wyborach prezydenckich.
- Panie, ja nie upadłem na łeb, tylko na pupę.

*********************************************


( o Kaczorze )

Czemu nasz prezydent nie jeździ limuzyną ?

Bo nie można w niej zamontować fotelika !

Kaczyński przedstawia swój program w sejmie, kolejno wymienia postulaty
"..chciałbym stworzyć 3 mln mieszkań, ograniczyć inflację, ale
jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne
kształcenie dla wszystkich studentów, 2 krotnie zwiększyć emerytury i
renty a jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową ..(...)" Nagle
wypowiedź przerywa głos z sali :
- Panie Kaczyński, tak to tylko Panu w Erze dopasują...


*****************************************************************



Polska to nie Disneyland, trzeba wybierać : albo Kaczor, albo Donald


**********************************************************************

Wałęsa został zaproszony na spotkanie do królowej Anglii. Podczas przejażdżki dorożką koń puścił bąka. Królowa mówi:
- I"m sorry
A wałęsa:
-Taaak? A ja myślałem, że to koń!

************************************************************************

Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele dni po Polsce.
Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła im świnia.
Nie przeżyła tego spotkania. Lepper widząc co się stało, i wiedząc
jaka to strata dla rolnika, kazał kierowcy iść wytłumaczyć wszystko
rolnikowi
i powiedzieć, że wszelkie straty zostaną zrekompensowane.
Kierowca wrócił dopiero po ponad godzinie z cygarem w zębach, butelką wina w
ręce i w poszarpanym ubraniu.
- Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
- No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich 19 letnia córka, chwile
szalonej niezapomnianej rozkoszy.
- Cóżeś ty im powiedział?
- Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie zabiłem świnię

To jest z innego forum więc dlatego nie podałem linka
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 10   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.175 sekund z 26 zapytaniami.