Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2 3 ... 43   Do dołu

Autor Wątek: Mohr 2 opowiada  (Przeczytany 196240 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Mohr 2 opowiada
« : 2009-09-26, 18:11 »
Pod takim tytułem będę snuł opowieści o zwierzętach. Na jednym z innych forów pisywałem o sprawach (być może nie znanych) szerszemu kręgu osób.
Wszystkie z nich poświęcam pamięci mojego największego przyjaciela Mohra Mendoga. Mam nadzieję, że się Wam spodobają.

Szympansy część 1.

Najbardziej znanym przykładem używania przez szympansy narzędzi jest stosowanie specjalnie w tym celu przygotowanej cienkiej gałązki do wyławiania termitów i mrówek z ich gniazd. To zachowanie odkryła Jane Goodall. Szympansy używają jednak również innych narzędzi. Odłamane akacjowe kolce długości do pięciu centymetrów służą im jako wykałaczki do zębów po zjedzeniu mięsa. Gdy woskowina zbiera się w ich uszach czyszczą  jej nadmiar końcem ptasiego pióra. Zakatarzone szympansy wkładają sobie do nosa trawę i zaczynają kichać. Pełni ona funkcję naturalnej chusteczki do nosa. Duże liście są dla nich bardzo przydatne jako serwetki oraz papier toaletowy, lecz tylko gdy małpy te mają biegunkę.
Wschodnioafrykańskie szympansy odkryły, że przeżute i zgniecione liście są wspaniałymi gąbkami. Przy ich pomocy pozyskują wodę w czasie suszy z trudno dostępnych szczelin i hamują krwawienia z ran. Walcząc z lampartami stosują jako środek obronny grube kije.
Widzimy więc jak różnorodne są narzędzia używane przez te małpy człekokształtne.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #1 : 2009-10-03, 09:55 »

Szympansy część 2.

Moim zdaniem to jedna z najpiękniejszych opowieści wziętych z życia tych małp człekokształtnych. Student Geza Teleki badający szympansy w Gombe pozwolił sobie pewnego wieczoru na odpoczynek. Wszedł więc na okoliczne wzgórze, żeby podziwiać zachód słońca nad jeziorem Tanganika. Nagle spostrzegł, że na wzgórze wspinają się dwa szympansy. Małpy wchodziły na nie niezależnie od siebie. Na szczycie zauważyły siebie nawzajem i powitały uderzeniem dłoni. Następnie siadły blisko siebie. Szympansy i Geza Teleki patrzyli z zachwytem na zachodzące słońce. O czym mówi nam to niezwykłe zdarzenie? Nie tylko ludzie są w stanie podziwiać i czerpać przyjemność z owego spostrzegania piękna. Są do tego zdolne również zwierzęta.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

ppx

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7246
  • 2 króliki i 1 pies
    • WWW
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #2 : 2009-10-03, 11:15 »
No ciekawe, czekamy na więcej. ;)
Zapisane
Podpis bez przekazu.

Forum Zwierzaki

Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedz #2 : 2009-10-03, 11:15 »

renia3399

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 6576
  • "zwierzaki górą" Timothy Treadwell...
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #3 : 2009-10-03, 19:10 »
niesamowite :)

chciałabym móc w taki sposób badać zwierzęta jak wyżej wspomniany student, ale wątpię czy się to spełni...

szympansy jak widać są inteligentniejsze niż sie niektórym wydaje ;)
Zapisane
dwie rzeczy sa nieskonczone ..wszechswiat i ludzka glupota
"Hitler traktował ludzi "tylko" tak, jak ludzie traktują zwierzęta" Charles Patterson
"Gdyby zwierzę zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch." Stanisław Jerzy Lec
"największe zło to tolerować krzywdę" Platon

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #4 : 2009-10-04, 09:35 »
Szympansy część 3.

Zdaniem Jane Goodall u szympansów nie znajdziemy miłości romantycznej. Ta wielka przyjaciółka szympansów nigdy nie dostrzegła u nich uczucia, które można by przyrównać do czułości, opiekuńczości, wyrozumiałości, serdeczności, troskliwości, tolerancji jakie występuje u zakochanej pary ludzkiej. Na co więc może liczyć szympansica pod względem miłości? Na krótkie zaloty, kopulację której czas trwania wynosi co najwyżej pół minuty, następnie (lecz nie zawsze) parę chwil przyjacielskiego iskania.
Widać więc jak na dłoni duże różnice między miłością szympansów a ludzi.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #5 : 2009-10-10, 10:09 »
Szympansy część 4.

John Mitani prymatolog na Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor zajmuje się już ponad 15 lat badaniem akustycznej komunikacji małp, w tym również szympansów. Całkiem niedawno odkrył u samców szympansów zaczątki regionalnie zróżnicowanych dialektów czy też akcentów. U nas ludzi rozpoznajemy się przy pomocy akcentów i już możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa określić jakie jest pochodzenie, czy też przynależność społeczna osoby mówiącej. Mitani przypuszcza, że u szympansów może być podobnie. Jeżeli tak rzeczywiście jest ciekawe jest pytanie: czy akcenty szympansów przypominają nasze ludzkie? Czy są one wyuczonymi, czy też są uwarunkowane genetycznie? Jakim celom służą one w społeczności szympansiej? Pytania te są wciąż otwarte, być może kiedyś poznamy na nie odpowiedzi.   
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #6 : 2009-10-11, 10:32 »
Szympansy część 5.

Jane Goodall odkryła u szympansów rytuał, któremu blisko do zaklinania duchów praktykowanego przez pierwotne społeczności ludzkie. Nazwała go bardzo trafnie "tańcem deszczu".Przedstawię Wam na czym ono polega.  Cały ranek lało. Szesnaście szympansów należących do jednego plemienia zeszło z drzewa i usiadło jeden przy drugim na stromym zboczu. Około południa zaczęło jeszcze bardziej padać, grzmieć i błyskać niż poprzednio. Teraz zaczęło się przedstawienie. W pewnym momencie muskularny samiec podskoczył z krzykiem i nastąpiło bębnienie pięściami w ziemię i gałęzie drzew. Takie zachowanie podchwyciło sześć innych samców. W dwóch grupach pobiegły co sił w nogach na szczyt wzgórza. Znalazłszy się już blisko wierzchołka jeden z nich nagle zmienił kierunek biegu na dół, z głośnym skrzeczeniem uderzając z całej siły gałęzią w pnie drzew. Podobnie zrobił inny szympans z drugiej ich grupy przeciąwszy mu drogę. Szympansice wraz z młodymi weszły na okoliczne drzewa patrząc na przebieg tego niezwykłego tańca. Następny z szympansów znalazł się na krawędzi zbocza i z uniesionymi rękoma pognał w dół. Inne samce wspięły się na okoliczne drzewa, następnie skacząc z siedmiu lub ośmiu metrów. Porywały, ułamane przez siebie gałęzie i wydając głośne skrzeki ciągnęły je zjeżdżając na dół.
Padało ciągle mocniej, niebo rozświetlały błyskawice, a dzikie okrzyki szympansów mieszały się z odgłosami nawałnicy. Niespodziewanie po 15 minutach "tańca deszczu" nastąpił koniec przedstawienia.
Zdaniem Jane Goodall, która takie zachowanie szympansów obserwowała już sześć razy jest to zbiorowa demonstracja skierowana przeciwko bóstwu deszczu. Szympansy nie mogąc bezpośrednio się z nim policzyć pokazują na okolicznych drzewach jaką potężną siłą dysponuje ich stado.   
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

renia3399

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 6576
  • "zwierzaki górą" Timothy Treadwell...
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #7 : 2009-10-11, 11:18 »
hm, czy to są tylko zapisane obserwacje czy któreś z nich jest nagrane na jakąś kamerę?
Zapisane
dwie rzeczy sa nieskonczone ..wszechswiat i ludzka glupota
"Hitler traktował ludzi "tylko" tak, jak ludzie traktują zwierzęta" Charles Patterson
"Gdyby zwierzę zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch." Stanisław Jerzy Lec
"największe zło to tolerować krzywdę" Platon

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #8 : 2009-10-11, 15:45 »
hm, czy to są tylko zapisane obserwacje czy któreś z nich jest nagrane na jakąś kamerę?
Prawdę mówiąc nie wiem czy są nagrane. Nie słyszałem o filmie pokazującym "taniec deszczu". Czasami jednak opis jest bardziej sugestywny od obrazu.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

Forum Zwierzaki

Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedz #8 : 2009-10-11, 15:45 »

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12530
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #9 : 2009-10-12, 08:37 »
Jane Goodall odkryła u szympansów rytuał, któremu blisko do zaklinania duchów praktykowanego przez pierwotne społeczności ludzkie...

...Zdaniem Jane Goodall, która takie zachowanie szympansów obserwowała już sześć razy jest to zbiorowa demonstracja skierowana przeciwko bóstwu deszczu. Szympansy nie mogąc bezpośrednio się z nim policzyć pokazują na okolicznych drzewach jaką potężną siłą dysponuje ich stado.   
Pierwotne społeczności ludzkie chyba raczej z pokorą prosiły bóstwa o łaskawość (m.in. składając ofiary), a nie pokazywały im swoją moc? ;) Wynikaloby z tego, że szympany są bardziej harde, niż ludzie... O ile naprawdę był to protest przeciwko bóstwu, a nie zwykłe świrowanie z nudów... ;) Tak czy siak, fajnie musiało to wyglądać :D
Zapisane
IBDG Wrocław

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #10 : 2009-10-13, 16:26 »
Szympansy część 6.

Szympansy o czym już kiedyś wspominałem prowadzą między sobą wojny (patrz obce sobie stada tych małp). Znane szympansy z Gombe nie niepokojone napadały na stada innych szympansów. Świadomie zabijały i zjadały członków innego stada. Przedstawię teraz wydarzenie, które głęboko poruszyło mój umysł i duszę i jest niezwykle ciekawym z etologicznego punktu widzenia.
Rodzina szympansów z grupy zwanej Kasakela spotkała na drzewie obcą samicę z szympansiątkiem. Zaczęły na nią warczeć, następnie czymś w nią rzucać, w końcu dały jej spokój i przystąpiły do jedzenia. Samica w pokornej pozie przysunęła się do jednego z samców dotykając go. Z jego strony nie było żadnej reakcji. Już chciała się oddalić, lecz kilka samców stanęło na jej drodze. Zbliżyła się do szympansa zwanego Satan, dotykając go. Jego reakcja była ksenofobiczna. Natychmiast urwał z drzewa kilka liści i zaczął się nimi wycierać jakby uważał, że szympansica go zbrudziła. Momentalnie kilka szympansów rzuciło się na samicę, wyrywając jej dziecko. Przez osiem bardzo długich minut z determinacją matki usiłowała obronić swoje dziecko. Bezskutecznie, w końcu okaleczona była zmuszona do ucieczki. Nastąpiły teraz wydarzenia przerażające i zdumiewające. Jeden z szympansów zaczął walić nieszczęsnym dzieckiem najpierw o drzewo, następnie o skały, w końcu wyrzucił je na ziemię. Szympansiątko wciąż żyło. Podszedł do niego Satan, wziął je z ziemi, wyczyścił i postawił na niej. Przez kilka godzin dwa inne samce oraz Satan kołysały małego szympansa, czyściły oraz iskały w końcu porzucając. Czy szympansy pożałowały tego co zrobiły? Czy najpierw dominowała w nich nienawiść, a potem współczucie? Bardzo chciałbym wiedzieć co działo się wtedy w ich mózgach. Jedno jest pewne szympansiątko najpierw było dla nich wrogiem, potem dzieckiem.
Wrócę, jeszcze do "tańca deszczu" i tego co napisała IBDG. Na pewno nie były to nudy (patrz sześć razy obserwowane zdarzenie). Szympansy być może myślą, że bóstwo deszczu będąc pod wrażeniem "tańca deszczu" poprawi pogodę. 
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #11 : 2009-10-17, 10:59 »
Od dawien dawna fascynują mnie słonie. Pamiętam będąc brzdącem wchodząc do ogrodu zoologicznego zaraz krzyczałem: " do sionia, do sionia". Tak więc nadszedł czas na:
Słonie część 1.

Opisywane wydarzenie, jest dla mnie jednym z najbardziej bohaterskich jakie możemy spotkać w świecie zwierząt. G.G. Rushby tanzański strażnik słoni spostrzegł pewnego dnia jedzące w wysokiej trawie trzy słonice i młodego samca. Do jego funkcji należało ograniczanie populacji słoni na danym terenie. Zabił więc słonice i lekko zranił młodego słonia. Nagle zauważył, że razem z nimi przebywały jeszcze dwa słoniowe niemowlęta. Nie zobaczył ich wcześniej, gdyż były schowane w wysokiej trawie. Strażnik zaczął głośno na na nie krzyczeć machając przy tym kapeluszem. Liczył na to, że je przestraszy, słoniki uciekną i spotkają inne stado słoni, gdzie zostaną adoptowane. Nic takiego nie nastąpiło. Zraniony słoń był przerażony, nie miał pojęcia co dalej robić.   Słoniowe niemowlęta zamiast salwować się ucieczką podeszły do niego i podtrzymując go z obu stron przeprowadziły w bezpieczne miejsce.   
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #12 : 2009-10-20, 17:19 »

Słonie część 2.
W tej części chciałbym przedstawić niezwykłe rytuały żałobne słoni. Gdy jeden z nich umrze wówczas pozostali członkowie stada pilnują jego zwłok przez trzy dni broniąc je przed sępami i hienami. Następnie próbują zmarłego pogrzebać rzucając na jego zwłoki ziemię, trawę oraz gałęzie. Zrozpaczone słonice noszą na ciosach przez kilka dni swoje zmarłe dzieci.
Zawodowy myśliwy Tony Dyer w swojej książce "Classic African animals" New York 1973 przytacza niesamowite zachowanie słoni. Otóż w okolicy Jeziora Alberta w środku łąki leży olbrzymia, biała czaszka słonia. Wokół tej czaszki znajdują się w rzędzie orzechy z palmy zwanej dum w kształcie regularnego okręgu. Są to nie strawione nasiona, które znajdowały się w odchodach dużej liczby słoni odwiedzających to miejsce. Słonie skierowane były głowami ku czaszce. Z całą pewnością jeszcze wiele z nich przybędzie tutaj, aż słońce, wiatr oraz deszcz całkowicie czaszki nie zniszczą.
Intrygujące jest pytanie: co było w jej właścicielu tak niezwykłego, czym wyróżniał się od innych słoni, że pamięć o nim ciągle trwa i trwa? 
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #13 : 2009-10-24, 10:24 »
Słonie część 3.

W tej części o gruboskórnych żartach słoni. Dużo bardziej subtelnymi są figle delfinów. Poldy był rocznym słoniątkiem. Pewnego dnia spłatał kawał stepowym pawianom. Najpierw z całych sił dmuchnął w nie wypuszczając powietrze ze swojej trąby. Na małpach jednakże nie zrobiło to najmniejszego wrażenia. Przeciwnie było dla nich przyjemnym orzeźwieniem. W związku z powyższym Poldy udał się do źródła wody i nabrał do trąby 10 litrów wody. Wrócił do pawianów robiąc na nich użytek z zawartości trąby. Byłoby dla słoniątka lepiej gdyby tego nie czynił, gdyż pawiany wzięły na nim srogi odwet. Gdy drzemał pod akacją, jeden z nich niepostrzeżenie zbliżył się do słoniątka i zatkał mu oba otwory nosowe znajdujące się na końcu trąby.
Poldy przestraszony zrobił koziołka głośno trąbiąc na alarm. Na posterunku zjawiły się wszystkie dorosłe słonie z jego stada, lecz nie spostrzegły żadnego wroga. Pawian już dawno był ukryty w gąszczu korony jakiegoś drzewa. Matka słoniątka dała mu klapsa trąbą w tylną część ciała, myśląc, że to jakiś głupi żart swojego dziecka. 
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #14 : 2009-10-25, 10:25 »
Słonie część 4.

Przyszedł czas na przedstawienie niezwykle ciekawego problemu etologicznego. Mam tu na myśli tzw. płaczące słonie. Osobiście uważam, że u niektórych gatunków zwierząt oprócz łez fizjologicznych istnieją również łzy emocjonalne. W 1955 roku ukazała się książka wędrownego tresera słoni George Lewisa zatytułowana "Elephant Tramp" ( Słoń włóczęga). Dane mu było tylko raz zetknąć się z płaczącym słoniem. Tym zwierzęciem była słonica o imieniu Sadie. Razem z pięcioma innymi słońmi uczestniczyła ona w tresurze przygotowującej je do pokazu w cyrku Robbins Brothers.
Pozostałe słonie szybko pojęły swoje zadania, jedynie Sadie nie potrafiła nauczyć się swoich sztuczek. Któregoś dnia nie rozumiejąc czego od niej wymagają uciekła z miejsca próby. Została złapana i bestialsko ukarana poprzez bicie kijem w głowę. Ku olbrzymiemu zdumieniu uczestników tego zdarzenia, słonica zaczęła płakać, a z jej wielkich oczu spływały łzy. Treserzy słoni przystąpili do pocieszania biednej Sadie. Nigdy więcej już nie była karana, przyswoiła sobie wreszcie swoje zadania cyrkowe.
Biolog Douglas Chadwick wspomina opowieść o młodym słoniu indyjskim płaczącym, gdy strofowano go z powodu zbyt gwałtownej zabawy w czasie której wywracał inne słonie. Opowiadano Chadwickowi również o słoniu, który uciekł, następnie odnaleziony ronił łzy wraz ze swoim kornakiem.
Patrząc na sieroty indyjskich słoni, Chadwick zauważył płaczącego słonika. Kornak wyjaśnił mu, że niemowlęta słoni często płaczą, gdy czują głód. Nadchodziła wtedy właśnie pora karmienia. Jednakże nawet po zjedzeniu mały słonik płakał dalej.
Mam nadzieję, że dalsze badania etologiczne rzucą dużo więcej światła na płaczące słonie i inne gatunki zwierząt.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

Forum Zwierzaki

Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedz #14 : 2009-10-25, 10:25 »

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12530
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #15 : 2009-10-25, 10:43 »
Hmm... Przypomniało mi się, jak spotkana na ulicy pani rozpoznała mojego Toffika jako psa, ktorego widziała w schronisku... Szukała tam swojej dawno zaginionej suczki, a pracownik schrona, najwyraźniej nie mający złudzeń co do szans na jej odnalezienie, zachęcał ją do wzięcia innego psiaka... Wskazał na Toffika, mówiąc, że jest bardzo grzeczny :) Kobieta zaczęła go głaskać, a że nadal miała nadzieję na odnalezienie własnej psiny, zaczęła mu tłumaczyć, że nie może go wziąć, bo nie jest jego panią... I wtedy, jak twierdziła, z jego oczu popłynęły łzy... Szczerze mówiąc, i wtedy, i teraz, traktuję tę opowieść z lekkim przymrużeniem oka... Opiekowałam się wieloma psami, ale nigdy nie zauważyłam u nich emocjonalnych łez... Co nie znaczy, że zwierzęta innych gatunków nie mogą ich ronić... Zresztą, ze łzami czy bez, wiadomo, że zwierzęta przeżywają przeróżne emocje, a brak łez nie oznacza wcale, że są to emocje gorszego gatunku, niż nasze...

Bardzo ciekawe te Twoje opowieści, Zoologu :)
Zapisane
IBDG Wrocław

Estel

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1610
  • "...Nie zatrzymuj wilków, bo jest ich coraz mniej"
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #16 : 2009-10-27, 13:44 »
mały off  :roll:
w sobotę na Animal Planet o godz. 20 będzie ciekawy program, mam nadzieję że nie zapomnę go obejrzeć

Cytuj
Jane Goodall rozmawia ze zwierzętami (1/2)
Razem z Jane Goodall zgłębiamy tajniki relacji ludzi ze zwierzętami, opartych na wzajemnym porozumiewaniu się. Twórcy dokumentu zastanawiają się, czy dzięki temu uczynimy nasz świat lepszym miejscem do życia.
Badaczka szympansów Jane Goodall jako jedna z pierwszych starała się poznać sposób porozumiewania się obserwowanych przez siebie zwierząt. Nie miała wątpliwości, że jej podopieczni mają własny język. Fakt, że mają one własną mowę niosło nadzieję na to, że ludzie i zwierzęta mogą się ze sobą z powodzeniem komunikować. Doświadczenia badaczki potwierdzają opiekunowie psów, kotów, z którymi zwykle udaje się nawiązać bliską więź oraz... słoni. Te ostatnie porozumiewają się między sobą przy pomocy niesłyszalnych dla ludzkiego ucha dźwięków. Gdy jednak zwracają się do ludzi, wydają dudniące pomruki, jakby szukały języka, który zdołamy zrozumieć. Niektórzy z przedstawicieli świata zwierzęcego natomiast potrafią nauczyć się ludzkiego języka. Fenomenem naukowym jest papużka żako N'kisi, która zna 1077 słów i umie budować krótkie zdania.
Zapisane
"Wilk nie jest zwierzęciem ziejącym nienawiścią, ani też nie jest maskotką do przytulania, nie jest ani niebezpieczny, ani sympatyczny. Jest po prostu jednym z  wielu interesujących gatunków prześladowanych przez człowieka od stuleci, który potrzebuje miejsca  do życia."
http://stobnica.wolf.wild.art.pl/       "Jest pewna przyjemność w lasach bez ścieżek; Jest upojenie na samotnym wybrzeżu;Jest społeczność gdzie nie ma intruzów,
http://www.wolfpunk.most.org.pl/ulve/       Przy głębokim morzu i muzyce jego szumu;Nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"- Lord Byron

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #17 : 2009-10-31, 15:03 »
Dziękuję IBDG za tak ciepłe słowa. Estel jeszcze większym fenomenem naukowym jest papuga żako Alex, która rozumie to co mówi. Jest to jedyny taki przypadek w świecie papug. Alex zna ponad 70 pojęć, liczby od jednego do sześciu, oraz takie kolory jak: czerwony, zielony, niebieski, żółty, pomarańczowy, szary i purpurowy. Jest w stanie rozróżnić trójkąty, kwadraty, pięciokąty i sześciokąty.

Słonie część 5.

W tej części opowiem o spotkaniu dwóch spokrewnionych ze sobą stad słoni. Zjawisko to obserwowała znana badaczka tych olbrzymów Cynthia Moss. W jednym stadzie była przewodniczką doświadczona słonica Teresia, natomiast w drugim Slit Ear (Naderwane Ucho). Te dwa stada, były w kontakcie głosowym z odległości kilkuset metrów. W pewnym momencie Teresia skorygowała kierunek wędrówki swojego stada, jednocześnie szła szybciej. Wszystkie słonie z jej stada uniosły w górę głowy i uszy, natomiast z ich gruczołów skroniowych ciekł płyn w formie wydzieliny. Na chwilę przystanęły, zatrąbiły, słysząc głosy dochodzące z drugiego stada pobiegły w ich kierunku. Spomiędzy drzew wyszło im na spotkanie stado Slit Ear. Oba stada słoni zaczęły biec w swoją stronę, wydając głośne odgłosy oraz trąbiąc. Teresia oraz Slit Ear uderzyły się ciosami, połączyły swoje trąby i mocno wachlowały swoimi uszami. Inne słonie również się witały. Robiły kółka, uderzały się nawzajem trąbami pocierając się o siebie oraz trąbiąc.
Cynthia Moss uważa, że była świadkiem obserwacji radości sloniowej, zupełnie niepodobnej do ludzkiej. Jednakże, była to na pewno radość.
W pełni się z nią zgadzam.   
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12530
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #18 : 2009-10-31, 18:02 »
Teresia oraz Slit Ear uderzyły się ciosami, połączyły swoje trąby i mocno wachlowały swoimi uszami. Inne słonie również się witały. Robiły kółka, uderzały się nawzajem trąbami pocierając się o siebie oraz trąbiąc.
Cynthia Moss uważa, że była świadkiem obserwacji radości sloniowej, zupełnie niepodobnej do ludzkiej.
No, ja pewne podobieństwo widzę... Może poza wachlowaniem uszami... ;p
Zapisane
IBDG Wrocław

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #19 : 2009-11-01, 14:53 »
Słonie część 6.

W moich opowieściach nie może zabraknąć akcentów "ochroniarskich". Parę więc słów o sytuacji słonia afrykańskiego (Loxodonta africana). Został on uznany za zagrożony wyginięciem i w 1978 roku wpisany na listę zwierząt zagrożonych ( Dodatek II CITES). W styczniu 1990 roku uznano słonia afrykańskiego za gatunek ginący (Dodatek I CITES).
Jednym z problemów z jakimi borykają się organizacje i osoby zaangażowane w ochronę tego gatunku jest kłusownictwo. Zabijane są samce, a nawet ciężarne samice co jest szczytem bestialstwa ludzkiego. Popyt na kość słoniową jest tak duży, że rocznie traci z tego powodu życie około 70 tysięcy słoni. Około 80% kości słoniowej spływa z działalności kłusowniczej. Około 20% pochodzi z odstrzału chorych zwierząt. W związku z tym ciosy słoni stają się coraz mniejsze. W 1982 roku ich średnia waga wynosiła 9,7 kg, w 1988 roku jedynie 5,9 kg. Różnica jest zasadnicza.
Kłusownicy to nie jedyny problem zagrażający egzystencji słonia afrykańskiego. Innym problemem jest szybki przyrost populacji ludzkiej i wynikające z tego zabieranie dzikich siedlisk ważnych dla słoni. W 1989 roku populacja słonia afrykańskiego liczyła 75 tys osobników.
Przyszłość pokaże jakie będą dalsze losy tego niezwykłego i wyjątkowego gatunku ssaka.   
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #20 : 2009-11-03, 16:10 »

Lwy część 1.

Jedna z najciekawszych zagadek etologicznych wiąże się właśnie z tymi wspaniałymi kotami. Zdarzenie to opowiedział mojemu Mistrzowi (patrz Vitus B.Droscher) afrykański przewodnik Everest. Jedna z lwic w trakcie wspólnego polowania chwyciła za głowę oryksa. Antylopy te mają długie na 1.20 m oraz bardzo ostre rogi. Współtowarzyszki lwicy przyszły jej na pomoc. W tym momencie nieostrożnie zwolniła ona swój chwyt. Bardzo szybko oryks wbił swoje rogi pod żebra innej lwicy. Po czterech dniach owa lwica zmarła w wyniku poniesionych ran. Po jej śmierci żaden z lwów nie chciał pechowej lwicy ukarać, jak również wypędzić ze stada.
Lwica jednakże odeszła ze swojego stada, przez parę tygodni włóczyła się po sawannie. Akurat był czas wielkiej wędrówki gnu i zebr na północ. Sawanna opustoszała z nich i nasza lwica nie miała szans upolować jakiegoś większego zwierzęcia. Udało się jej schwytać, tylko kilka góralków i innych drobnych zwierząt. Podjęła nawet próby podkradania się do turystów, którzy beztrosko zostawili swoje samochody terenowe. Dzięki czujności strażników próby te zakończyły się niepowodzeniem. Niedługo potem nad jej chudym ciałem zaczęły krążyć sępy.
Powstaje pytanie czy lwica czuła zwierzęcy wstyd? Czy czuła, że zawiodła swoje stado i nie chciała pokazywać się mu już więcej? Są to niestety pytania retoryczne z lekkim wskazaniem twierdzącym.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

Forum Zwierzaki

Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedz #20 : 2009-11-03, 16:10 »

Estel

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1610
  • "...Nie zatrzymuj wilków, bo jest ich coraz mniej"
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #21 : 2009-11-04, 18:18 »
w sobotę na Animal Planet o godz. 20 jest druga ostatnia część programu Jane Goodall rozmawia ze zwierzętami (2-ost.)
Cytuj
Razem z Jane Goodall zgłębiamy tajniki relacji ludzi ze zwierzętami, opartych na wzajemnym porozumiewaniu się. Twórcy dokumentu zastanawiają się, czy dzięki temu uczynimy nasz świat lepszym miejscem do życia.
Zwierzęta wywierają pozytywny wpływ na ludzką psychikę. Przekonał się o tym zbuntowany nastolatek Anthon. Dzięki czworonożnemu przyjacielowi, którego otrzymał w ramach programu terapeutycznego dla młodocianych przestępców, chłopak od 13 roku życia należący do ulicznego gangu, rozpoczął uczciwe życie. W szkole podstawowej w Seattle natomiast psy pomagają uczniom w nauce głośnego czytania. Dzieci, które przed przystąpieniem do eksperymentu z trudem radziły sobie z trzyliterowymi wyrazami, zrobiły wyraźne postępy. Zwierzęta widzą też to, co dla nas niewidoczne gołym okiem. U Gill Lacey jej suczka Trudy wykryła czerniaka skóry. Badania Johna Churcha, który zajmuje się takimi przypadkami, potwierdzają, że psy są w stanie wykryć nowotwór u człowieka na 95%. Z kolei wielkoszczury, ssaki z rodziny myszowatych, po odpowiedniej tresurze odnajdują ukryte w ziemi miny.
Zapisane
"Wilk nie jest zwierzęciem ziejącym nienawiścią, ani też nie jest maskotką do przytulania, nie jest ani niebezpieczny, ani sympatyczny. Jest po prostu jednym z  wielu interesujących gatunków prześladowanych przez człowieka od stuleci, który potrzebuje miejsca  do życia."
http://stobnica.wolf.wild.art.pl/       "Jest pewna przyjemność w lasach bez ścieżek; Jest upojenie na samotnym wybrzeżu;Jest społeczność gdzie nie ma intruzów,
http://www.wolfpunk.most.org.pl/ulve/       Przy głębokim morzu i muzyce jego szumu;Nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"- Lord Byron

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #22 : 2009-11-07, 09:58 »
Lwy część 2.

W tej części o emocjach tylko zwierzęcych. Badana przez George Schallera lwica pozostawiła pod pochylonym drzewem trzy małe lwiątka. W czasie jej nieobecności, dwa lwy z innego stada zabiły owe lwiątka. Jeden z nich zjadł kawałek ciała lwiątka. Drugi z lwów przemieszczał się z martwym lwiątkiem , wylizując je od czasu do czasu. Upłynęło dziesięć godzin, a lew jeszcze go nie zjadł. Gdy lwica powróciła, powąchała trzeciego, zabitego lewka, polizała go i zjadła pozostawiając tylko głowę i przednie łapy.
Wielu z Was czytających te słowa zapewne zapyta: "dlaczego tak uczyniła?", lub "przecież to było jej dziecko!".
To co uczyniła lwica mieści się w zakresie emocji przynależnych tylko i wyłącznie zwierzętom. My ludzie ich nie rozumiemy, nie jesteśmy w stanie nigdy ich pojąć. Nie znaczy to jednak, że one nie istnieją. Lwica zjadła swoje dziecko z jakiegoś ważnego dla niej powodu.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #23 : 2009-11-09, 16:23 »
Lwy część 3.

Przyjrzyjmy się życiu społecznemu lwów. Fundamentem tej społeczności są lwice. To one chronią terytorium, polują oraz zajmują się wychowywaniem młodych. Stada lwów ładnie nazywane są drużynami. W skład takiej drużyny wchodzą: 4 lub 5 dorosłych samic, dorosłe samce oraz dzieci. Najmniejszą drużynę stanowi matka ze swoim potomstwem, największe z nich mogą dochodzić do 40 osobników, średnio lwia drużyna liczy około 15 osobników.
Samice w drużynie łączą więzy pokrewieństwa, to matki, córki, ciotki, kuzynki.
Bardzo rzadko daleko z nimi spokrewnione lwice lub nawet w ogóle nie spokrewnione mogą łączyć się z drużyną. Natomiast lwy w razie potrzeby mogą tworzyć wspólną grupę nawet gdy nie są ze sobą spokrewnione. Pary samców lub ich trójki są tak samo często spokrewnione jak nie posiadające więzów krewniaczych. Jeżeli natomiast chodzi o czwórki lub większe grupy samców są one zwykle krewnymi (bracia, bracia przyrodni, kuzyni) wywodzącymi się z tej samej drużyny. Taka grupa lwów aby przeżyć musi wspólnie polować. Zespoły takich wyrośniętych samców mogą być niebezpieczne dla drużyn. Istnieje realne niebezpieczeństwo podjęcia prób przejęcia przez nie sąsiedniej drużyny. Próby te kończą się sukcesem szczególnie wtedy, gdy lwy broniące drużyny są osłabione przez chorobę lub jeden z nich szuka sobie partnerki. Zmiana panowania nie pozostaje bez wpływu na drużynę. Nowi władcy gonią i zabijają wszystkie kocięta, młodzież, również dorosłe samice, jeżeli nie chcą z nimi kopulować. W związku z tym nowe potomstwo, przychodzące na świat ma ich geny. Lwice mogą się jednak zabijaniu młodych przeciwstawić. Zbadali to w 1988 roku na Czarnym Lądzie Julie Menella i Howard Molz. Jedne z nich po prostu uwodzą zdobywców, mrucząc i ocierając się o ich boki. Tymczasem inna lwica-matka dzieci przenosi potomstwo do bezpiecznej kryjówki. Nie może się jednak dać schwytać, gdyż wtedy lwiątka czeka zguba. Gdy gniazdo jest już sprzątnięte i puste lwica przyprowadza tam jednego z nowych władców pozwalając mu powąchać legowisko. Pochwa lwicy wydziela tzw. "feromon uspokojenia". Im dłużej nowy przywódca stada go wącha, tym bardziej jest spokojny. Ta jego przemiana trwa od trzech do pięciu dni. Co się dalej stanie z potomstwem drużyny zależy od tego, czy zostanie ono odkryte przez nowych władców.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16231
  • red fox and dog fanatic
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #24 : 2009-11-09, 16:25 »
Zoologu - a czy będzie ( w przyszłości ) coś o psowatych? :P

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #25 : 2009-11-10, 10:05 »
Zoologu - a czy będzie ( w przyszłości ) coś o psowatych? :P
Przewiduję takie części, gdyż ta rodzina Carnivora zajmuje ważne miejsce w moich zainteresowaniach oraz życiu.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #26 : 2009-11-11, 10:35 »
Słonie część 7.

Wrócę jeszcze do wspaniałych słoni. Jak wiadomo przewodniczką stada słoni afrykańskich jest zawsze doświadczona, stara słonica. Jej funkcje są niezwykle ważne dla stada. W okresach suszy musi znajdować czynne źródła wody, które oznaczają życie dla członków stada. Ważnym dla niej zadaniem jest również unikanie niebezpieczeństw takich jak: stada lwów lub innych drapieżników, sąsiedztwa osiedli ludzkich, kłusowników szukających kości słoniowej, łańcuchów górskich itd.
Co jednak dzieje się w stadzie, gdy z tej czy innej przyczyny przewodniczka umiera? Mianowicie nie dzieje się nic. Jej zastępczyni wcale nie ma ochoty zająć jej miejsca. Trwają tygodniami niepewność i brak jakiejkolwiek decyzji. Żadnej ze słonic nie w głowie zostanie przewodniczką stada, dawnej zastępczyni tym bardziej. Po pewnym okresie czasu stado wybiera sobie nową przewodniczkę, wbrew jej zgodzie. Wszystkie słonice skupiają się tylko wokół niej, pożywiają się gdy ona je, również biegają, śpią i kapią się w tych momentach gdy ona to robi. Ciągle są w jej pobliżu. Tymi metodami wybrana przez nie słonica, bardzo niechętnie zostaje przewodniczką stada. Rzadko zostaje nią dawna zastępczyni, najczęściej jest to słonica zajmująca średnią rangę w hierarchii stada.   
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #27 : 2009-11-15, 09:54 »
Mohr Mendog część 1.

Parafrazując słowa piosenki: był taki ktoś, kogo tak bardzo teraz brak, za którym krwawi moje serce, dusza i umysł.
Mohruś urodził się 15 kwietnia 1996 roku w hodowli Mendog (patrz Sosnowiec).
Jego rodzicami byli Kora Scand oraz Bruno od Różyckich (znakomita warszawska hodowla rottweilerów). Mohr był największym rozrabiaką z całego swojego miotu. Wieczorem, pierwszego dnia po przybyciu do naszego stada, wszedł pod łóżko, tam przesypiając noc. Będąc szczeniakiem uwielbiał brać do pyska kamienie. W każdym takim przypadku istniało niebezpieczeństwo połknięcia kamienia. W związku z powyższym szybko nauczyłem się je wyciągać. Wkłada się fafle psa między jego zęby. Wtedy na pewno nas nie ugryzie, gdyż musiałby ugryźć swoje fafle. Czego ja Mohrusiowi nie wyciągałem. Zabawkę- czołg wnuka mojego Wujka, muszlę ślimaka winniczka z jej mieszkańcem, wieczko konserwy (to był chyba majstersztyk), fiolkę po jakichś tabletkach, nawet tampon kobiecy.
Mohr przybył do nas w czerwcu. W pobliżu płota w naszym ogrodzie rosły wtedy gladiole. Mohruś trzymany na smyczy był w stanie, wszystkie je sukcesywnie powyciągać razem z cebulkami, które z upodobaniem gryzł. Podobnie rozpracował małe poletko kukurydzy jadalnej. Surowe jej kolby obgryzał ze smakiem.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

Forum Zwierzaki

Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedz #27 : 2009-11-15, 09:54 »

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2879
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #28 : 2009-11-21, 09:55 »
Mohr Mendog część 2.

Mohruś bardzo szybko nauczył się załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne w ogródku. Po załatwieniu sprawy był chwalony i dostawał sucharka (uwielbiał je). Jako, że należał do ras psów szybko rosnących, będąc szczeniakiem nie lubił chodzić na spacery. W przypadku takich psów nie należy ich do tego przymuszać, szczenięta powinny same sobie to regulować.
Szczególnie zabawnie wyglądał Mohr w tzw "wieku pajaca". Głowa rottków w tym wieku ma bardzo charakterystyczne kształty. Najbardziej jednak nas bawiło przechylanie główki, gdy się coś do Mohrusia mówiło np: "sztuczna kość". Praktycznie opis tego nie oddaje, po prostu trzeba to zobaczyć.
Mohruś uwielbiał syntetyczne kości (nazywaliśmy je sztucznymi). Bardzo szybko zaczął reagować na te wyrazy i nie można było ich używać. Gdy, je tylko usłyszał zaraz biegł w kierunku miejsca, gdzie owe kości były wydawane. Tato powiedział kiedyś: "bardzo bolą mnie kości". Reakcja psa była natychmiastowa. W czasie zjadania sztucznych kości Mohr często przychodził do mnie lub mojej Mamy, w celu potrzymania ich (patrz lepsze gryzienie). Przepadał również Mohr za giczami cielęcymi. Niestety ostatnie ich twarde kawałki połykał i potem były wymioty. 
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12530
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Mohr 2 opowiada
« Odpowiedź #29 : 2009-11-22, 10:45 »
Tak tylko szepnę, że zdjęcie Mohrusia byłoby mile widziane :)
Zapisane
IBDG Wrocław
Strony: [1] 2 3 ... 43   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.122 sekund z 27 zapytaniami.