Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2   Do dołu

Autor Wątek: atakujący koń  (Przeczytany 13674 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« : 2004-11-07, 19:34 »
no właśnie mam w tej chwili do czynienia z koniem który nie da się wyczyścić dalej niż do kłabu a był już przypadek że staneła na stajennego dęba a na lonży wyleciała na niego z kopytami. Pewnie to wina bata, ale co zrobić żeby dała się wyczyścić bez atakowania?? Daje sie normalnie prowadzic na uwiązie i nic nie robi, nie ugryzie nawet uszu nie skuli ale jak tylkon zaczynam ją czyścić to kuli uszy i atakuje zębami, wiem że powinnam jej pokazać że sie nie boję ale nie da się czyścić konia jak atakuje cię zębami
Zapisane

Kamelia

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #1 : 2004-11-07, 19:45 »
a wiesz jakie są tego przyczyny może ktoś jej coś zrobił że sie teraz tak strasznie boi ??
Zapisane

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #2 : 2004-11-07, 19:48 »
ona jest tutaj od dwóch lat i wcześniej jak chodziłą na lonży i w bryczce i pod siodłem to był anioł potem miała coś z nogą to nie mogła chodzić i po tym czasie jak ją Krzysiek wziął to już atakowała, wspomnę jeszcze że wtedy co chodziła w bryczce (raz czy dwa) to chodziła tylko w parze z jedną klaczą ale ona już nie żyje
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #2 : 2004-11-07, 19:48 »

pacuszka7

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #3 : 2004-11-07, 19:52 »
kurcze kiepska sprawa :? mi tak troche przyszła na mysl jai t czytałam zeby jakiegos zaklinacza konie wziac. ale chyba w polsce malo takich osób jest  :?
Zapisane

milkiwaj

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #4 : 2004-11-07, 19:52 »
oj uwierz że da sie czyścic takiego konia... tylko trzeba mieć oczy w koło głowy... najlepiej przypiąć wtedy konia na dwa uwiązy, będzie miała bardzo małą mozliwość ruchu głową do tyłu...
jesli sie jej boisz to lepiej jej nie czyść tylko popros kogoś o pomoc bo może się stać krzywda tobie, a koń sobie ubzdura, że może rządzić i robić krzywde ludziom
Zapisane

Kesi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1705
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #5 : 2004-11-07, 19:58 »
Załóż sobie taki kombinezon jak mają do tresury psów obronnych  ;)

Ktoś musiał tego konia bardzo skrzywdzić skoro ma tak złe skojarzenia z czyszczeniem  :(
Niestety jedyne co możesz zrobić to wykazać się dużą cierpliwością i odwagą.
Musisz ją przekonać, że to nie jest takie straszne. Chwalić za każdym razem jak jest grzeczna.
Wiem, że to się tylko tak fajnie mówi, a wykonać to już troche gorzej.
Musisz z nią spędzać durzo czasu, niech ci zaufa, wtedy pujdzie ci dużo łatwiej.
A czy ten koń jest twój ?

Moja koleżanka też ma konia, który cały czas kuli uszy i kłapie zębami, ale ja już się do tego przyzwyczaiłam i jak do niego podchodze to tylko jest co chwila odganienianie pyska i moje słowa "nie gryź mnie"  ;)
Niestety konie też bywają agresywne i jest to tylko wynik przerzyć jakie miały wcześniej z człowiekiem. :(
Zapisane

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #6 : 2004-11-07, 19:58 »
wiem że się da czyścić takiego konia tylko trzeba wiedzieć jak żeby sie koniowi krzywda nie stała a wiem że jak ją przypne na dwa uwiązy to będzie próbowała stawac dęba i wierzgać a to może prowadzić do tego że coś sobie zrobi
Zapisane

Kamelia

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #7 : 2004-11-07, 20:01 »
no moze sobie coś z łebkiem zrobić ale jak by ją ktoś trzymał a ty próbowała powolutku czyścić to nie przeszłoby ?? Bo Gigi się bał odkurzania a jak ja przyjechałam potrzyamałam go pogłaskałam pogadalismy sobie to dał sobie nawet zaraz koło łebka wyodkurzać :)
Zapisane

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #8 : 2004-11-07, 20:08 »
boje sie że zaatakuje tą drugą osobę, w sumie i tak pewnie chętnego nie znajde bo wszyscy się jej boją
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #8 : 2004-11-07, 20:08 »

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #9 : 2004-11-07, 21:03 »
no to co, jedyne rozwiązanie które zostaje to na mięso

weź na dwa uwiązy i do roboty, od czego są bezpieczne węzły? od tego żeby bez problemu można było je rozwiązać w razie potrzeby, wierzga? niech wierzga ciebie nie trafi jak będziesz uważać,stawać dęba też jej się odechce jak nie zrobi to na tobie wrażenia, czy może wedłóg ciebie lepiej dać kobyle pole do popisu i pozwalać zakorzeniać jeszcze bardziej takie zachowanie?

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #10 : 2004-11-07, 21:15 »
własnie gdybym chciała dac jej pole do popisu to chyba bym nie zamieszczała tutaj tego tematu, gdybym chciała żeby poszła na mięso to nie chciałabym jej jakos ułożyc żeby dała sie czyścic i dało się na niej jeździć bo jak nikt niczego nie zrobi to trafi na mięso a ja włąśnie chce coś zrobić
Zapisane

milkiwaj

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #11 : 2004-11-07, 21:23 »
ale skoro sie jej boisz to i tak nie ma sensul, żebys sie za to brała bo zrobisz jej jeszzce większą krzywde a i tobie może sie cos stać!!
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #12 : 2004-11-07, 21:49 »
dokładnie, nie masz doświadczenia i nie umiesz sobie poradzić to zostaw to dla tych którzy potrafią, piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #13 : 2004-11-08, 05:46 »
ja się jej nie boję ale ona rzucając się na oślep w przód i w tył przy czyszczeniu może sobie coś zrobić, to co mam ją zostawić i patrzeć jak ja tuczą i wysyłaja na rzeź??
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #14 : 2004-11-08, 10:21 »
anieszka przecież dostałaś odpowiedź jak powinnaś postępować z tym koniem a przynajmniej próbować, jednak chyba boisz się w ten sposób postępować z koniem...zostaw to najlepiej komuś kto będzie wiedział jak sobie poradzić

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #14 : 2004-11-08, 10:21 »

aaga

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #15 : 2004-11-08, 15:51 »
Są dwie przyczyny i zarazem dwa rozwiązania gdy koń się tak zachowuje.
1) Koń stał samotny w boksie podczas rekonwalescencji, nikt do niego nie zaglądał, nie wychodził na padok i od tego wszystkiego mu się w główce poprzewracało. Przestał on uznawać człowieka za osobnika wyżej od niego w hierarchii. Rozpaskudził się. Wtedy uważam że trzeba konia przywrócić do porządku. Czasem starczy krzyk, czasem trzeba uderzyć, ale jedno uderzenie może uratować życie komuś, lub samemu koniowi.
2)Możliwe że koń był źle traktowany. Mógł być bity z różnych powodów, trącany widłami itd. i jest to jego reakcja obronna. Wtedy do konia trzeba podejść z wielkim spokojem i opanowaniem. Bez nerwowych ruchów, z niewielką ilością kar. Takiego konia trzeba nagradzać za każdą oznakę spokoju.

Cytat: anieszka
to co mam ją zostawić i patrzeć jak ja tuczą i wysyłaja na rzeź??

Wydaje mi się jednak że przyczyna jest niestety ta druga i że osoby będące w tej stajni są niekompetentne. Zapewne jesteś młodą osobą i skoro ty jako jedyna jako tako radzisz sobie z koniem i się go mniej boisz.... nie ma starszej osoby która wie co w takim momencie zrobić - to taka sytuacja zamienia się po prostu w paranoję.
Zapisane

shedir

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #16 : 2004-11-08, 16:42 »
widocznie musiał byc bity w czasie czyszczenia :(   i to bedzie bardzo trudne do oduczenia bo koń ma uraz. Powinno się z nim spędzac dużo czasu i najlepiej żeby była to osoba która sie nim opiekuje.  Czyść go  i za każdym razem kiedy się pozwoli wyczyścić daj mu coś dobrego.Małymi kroczkami do sukcesu. Jak sie nauczy że dostanie coś, gdy bedzie grzecznie stał to juz nie bedzie nic robił. Ale to wymaga czasu. Jeśli chodzi o lonże to moga to być fochy albo faktycznie dostawał jednak koń nie ma prawa atawać dęba na ciebie bez powodu.  Zanim ją zabierzesz na ląże to przegoń porządnie a potem stopniow. Z koniem nie można nic na siłę bo potem bedzie gorzej albo bedzie zastraszony.Powodzenia
Zapisane

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #17 : 2004-11-08, 20:33 »
Cytat: aaga
Są dwie przyczyny i zarazem dwa rozwiązania gdy koń się tak zachowuje.
1) Koń stał samotny w boksie podczas rekonwalescencji, nikt do niego nie zaglądał, nie wychodził na padok i od tego wszystkiego mu się w główce poprzewracało. Przestał on uznawać człowieka za osobnika wyżej od niego w hierarchii. Rozpaskudził się. Wtedy uważam że trzeba konia przywrócić do porządku. Czasem starczy krzyk, czasem trzeba uderzyć, ale jedno uderzenie może uratować życie komuś, lub samemu koniowi.
2)Możliwe że koń był źle traktowany. Mógł być bity z różnych powodów, trącany widłami itd. i jest to jego reakcja obronna. Wtedy do konia trzeba podejść z wielkim spokojem i opanowaniem. Bez nerwowych ruchów, z niewielką ilością kar. Takiego konia trzeba nagradzać za każdą oznakę spokoju.

Cytat: anieszka
to co mam ją zostawić i patrzeć jak ja tuczą i wysyłaja na rzeź??

Wydaje mi się jednak że przyczyna jest niestety ta druga i że osoby będące w tej stajni są niekompetentne. Zapewne jesteś młodą osobą i skoro ty jako jedyna jako tako radzisz sobie z koniem i się go mniej boisz.... nie ma starszej osoby która wie co w takim momencie zrobić - to taka sytuacja zamienia się po prostu w paranoję.


ja bym powiedziała że połączenie jednego z drugim bo wiem tylko że wtedy musiała stać w boksie były dwie osoby obsługujące stajnie i nikt nie miał czasu do niej zaglądać a potem jak zaczeła pokazywac że ona tu rządzi to ją straszono - domyslam sie nie jestem tego pewna, w tej stajni nie ma mowy o osobach doświadczonych, facetowi podobały sie konie to kupił sobie jednego z jednego zrobiło sie w końcu 12 teraz zostało 9 jego a 1 mój, tamtego stajennego na szczęście już nie ma jest nowy ale on jest tylko do czyszczenia boksów i karmienia. A właściciel stajni boi sie bardziej koni niż jego córka - też nie jeździ super (nigdy sie nie uczyła z instruktorem) ale ma większe doświadczenie z tymi końmi niż on a on jedynie książki czyta, więc wychodzi że jestem osobą która miała najwięcej doświadczenia z końmi niż oni,
Zapisane

milkiwaj

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #18 : 2004-11-08, 21:42 »
ale to wcale nie znaczy, że masz się za to brać...
to dobrze że chcesz pomóc, ale jeżeli tylko chcesz a nie masz siły sprawczej to to się może bardzo źle dla ciebie skończyć... do tego efekty mogą być marne...
Zapisane

Zorba

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #19 : 2004-11-08, 21:55 »
a wiecie co wam napsize..że spotkalam sie z dosyc zaskakujacym przypadkiem...
Mieszkala sobie w Jaroszówce klacz-folblut o imieniu Chrośnica klacz byla spokojna dala sie wyczyścić. Pewnego dnia wykupił ją i zabrał do stajni taki jeden gościu ktory prowadzi gospodarstwo agroturystyczne.Klacz natychmiast stala sie gwaltowna ,keidys weszlam do jej boksu chcialam ją wyczyścić a ta sie na mnie żucila(refleks mialam naszczęście) z zębami.Gdy czyścilo sie ja miękką szczotką(bo innej nie tolerowala).Kompletnie nie mozna bylo pod popręgiem ,oraz kolo kłębu9gdzie miala rane to uzasadnione).Pewnego dnia opuchnał jej staw i kulala ,ja z koleżanka postanowilysmy o nią zadbać,staw smarowalysmy jej maścią rozgrzewającą i owijaliśmy bandaze(wspolnie chodzilysmy je kupowac).Bylo to przyjemne.Klacz zmienial sie nie do poznania wyczyscić ja można bylo,przytulić,nie zucala się...lecz niestety podobno (jak wyjechalysmy0 Chrośnica po powrocie do zdrowia znowu zaczela byc agresywna(są wsrod niej jeszcze dwie klacze spokojne).Mi sie wydaje że jest to efekt dzialań dzieci ktore przychodzily do stajni,wrzaski,czasami nawet żucały cos w ta klacz....,albo miotla straszyly(św to my tez nie jestesmy ale my jej krzywdy nie roblismy oswajalysmy raczej np z miotlą,aby ja powąchala ona uciekala).Ale ja wspolnie z moja qumpelą naprawde zapracowalysmy na takie zachowanie tej klaczy...tylko szkdoa ze niektorzy ludzie tego nie rozumieją.moze w lutym sie do niej wybierzemy i znowu zaczniemy ją oswajać.Bez kopania dala sie wyczyscić tylko gospodarzowi..ale ja wierze że wspolnie z moja friend nam sie uda poskromic tą klacz NAPEWNO o ile nie zostanie sprzedana...:(
to tyle narkas..
Zapisane

Zuzika

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #20 : 2004-11-08, 22:05 »
u nas jak taki jeden kuc strasznie wierzgał to mu dawałam wierzgać i w końcu stwierdził że to mało interesujace jak na nikim nierobi wrażenia wiec zaczął szczypać zębami bo to niebyło gryzienie tylko takie podszczypywanie ogierka :P a tak wogóle to w zasadzie niemam juz co pisać bo wyżej zostało już wymienione co i jak... wiec ja milkne :)
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #20 : 2004-11-08, 22:05 »

aaga

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #21 : 2004-11-08, 23:16 »
Z tymi smakołykami to radzę uważać. Tak naprawdę nie wiadomo w jakim stopniu koń jest wystraszony, a w  jakim rozwydrzony. W momencie gdy okaże się że koń jest rozwydrzony, potrafi wykorzystać swoją masę i wielkość, nie radziłabym dawać łakoci nawet w nagrodę. Bo następnego dnia może się okazać że bez cukierka.....-kaplica. I wtedy będzie większy problem niż na początku.
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #22 : 2004-11-09, 06:36 »
do anieszki chyba nie bardzo dociera stwierdzenie że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #23 : 2004-11-09, 09:44 »
dociera ale skoro mam coś więcej niż tylko chęci??
Zapisane

aaga

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #24 : 2004-11-09, 12:43 »
no...ale do tego trzeba mieć też duże umiejętności i jeszcze większe doświadczenie
Zapisane

Kamelia

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #25 : 2004-11-09, 14:37 »
ale czasami gdzieś tego doświadczenia trzeba nabrac
Zapisane

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #26 : 2004-11-09, 15:30 »
Cytat: aaga
no...ale do tego trzeba mieć też duże umiejętności i jeszcze większe doświadczenie


wiem ale już sobie poradziłam z tym dzisiaj dała mi się wyczyścić i stała spokojnie a zastosowałam swój włąsny sposób na podstawie Montiego :D jeszcze sie trochę kręciła ale jak na pierwszy raz jestem z niej dumna jeszcze będzie z niej koń :)
Zapisane

Kesi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1705
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #27 : 2004-11-09, 16:48 »
Cytuj

ale czasami gdzieś tego doświadczenia trzeba nabrac


Właśnie    :wink:
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #27 : 2004-11-09, 16:48 »

kasia8989

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #28 : 2004-11-19, 21:23 »
np przyczep ją do dwóch uwiązów(nie bedzie miała możliwości cię ugryść a gdyby znalazł się ktoś odważny to powinien stać przed nią i cały czas coś do niej mówić tak aby odwrócić jaj uwagę od osoby czyszczącej
Zapisane

Serena

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #29 : 2004-11-19, 23:26 »
To co konkretnie zrobiłaś? I jak ona reagowała?
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.09 sekund z 32 zapytaniami.