Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 [2]   Do dołu

Autor Wątek: atakujący koń  (Przeczytany 13291 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kasia8989

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #30 : 2004-11-19, 23:37 »
w wąskim przejściu przywiązałam konia z prawej i lewej strony tak żeby nie mógł za bardzo ruszać głową.oja trenerka stała przed nią z marchewką i bez przerwy coś do niej mówiła a ja po prostu czyściłam . Konik był tak zaciekawiany moją trenerką ze zawet nie  zwrócił na mnie uwagi i pierwszy raz mnie nie pogryzł podczas czyszczenia:D nie wiem czy w twoim przypadku też to zadziała ale zawsze można spróbować. Tą samą metodę stosuje si u nas przy pokuwaniu. pozdrawiam ;)
Zapisane

Ritka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #31 : 2004-11-20, 10:03 »
tylko że to u każdego nie zadziała.
ja mam szczęście i wszystkie konie, którymi sie opiekuje odsadzają sie ;)
Zapisane

anieszka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #32 : 2004-11-20, 10:59 »
do grubego patyka wziełam przyczepiłam zgrzebło i stanełam kawałek od niej i czyściłam jak przestawała sie wiercić i gryźć to ja przestawałam czyścić zajeło mi to pół godziny a teraz grzecznie stoi przy czyszczeniu nawet ostatnio ją bez uwiązu czyściłam ale troche mi odchodzila
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #32 : 2004-11-20, 10:59 »

Alii

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #33 : 2004-11-20, 18:54 »
Cytuj

ja mam szczęście i wszystkie konie, którymi sie opiekuje odsadzają sie

Ritka to trzeba mieć szczęście :lol: Ja zawsze przy czysz czeniu zostaje za to przygnieciona do ściany boksu :lol:
Zapisane

Cieciorka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #34 : 2004-12-02, 21:44 »
jak na poczatku stoje i czyszcze to jest ok, ale pozniej jak przejde na drugi bok to porpostu jakbym byla powietrzem  :roll:
Zapisane

Alii

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #35 : 2004-12-03, 16:31 »
Cieciorak to taki transparet z napisem TU JESTEM sobie spraw :) Tak poważnie to Marma też interesuje sie mna tylko jak wchodzę do boksu, a potem to mnie nie widzi i jest bardzo zajęta gryzieniem sie z innym konikiem  :wink:
Zapisane

pacuszka7

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #36 : 2004-12-03, 17:09 »
heh a ja znałam takiego araba co jak mu sie do boksu po jedździe weszło to sie buntowal zeby go już w spokoju zostawić i nie ruszac, on ma juz dosyc :lol:
Zapisane

MrówkA

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #37 : 2004-12-03, 18:09 »
a ja mialam mnostwo koni, ktore cos robily .. hehe... ale jakos wychodzilam z tego calo :P
Zapisane

Kamelia

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #38 : 2004-12-03, 19:05 »
a ja jestem teraz na etapie czyszczenia na zewnątrz jak moja siostra go trzyma a ja czyszcze i jak się ruszy (niechodzi tu i ruch uchem albo coś w tym rodzaju :) żebyście nie myśleli że jakaś sadystka ze mnie) to jest upominany głosem a jak się ruszy tak złośliwie to znowu tylko bardziej zdecydowany głos
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #38 : 2004-12-03, 19:05 »

MrOcZnA

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 251
  • GrEeN DaY
atakujący koń
« Odpowiedź #39 : 2004-12-04, 14:59 »
a może ją to poprosy boli albo coś bo u mnie w stadninie jest taki koń który bardzo cierpi podczas zapinania popręgu bo jest delikatny i niekiedy poprostu za mocno sie go ściska ...............to wtedy terz prubuje ugryść a wcale nie jest obtarty albo coś
 :?
Zapisane

vitani

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1390
  • najważniejsze jest niewidoczne dla oczu
atakujący koń
« Odpowiedź #40 : 2004-12-04, 16:51 »
Cytuj

Cieciorak to taki transparet z napisem TU JESTEM sobie spraw  Tak poważnie to Marma też interesuje sie mna tylko jak wchodzę do boksu, a potem to mnie nie widzi i jest bardzo zajęta gryzieniem sie z innym konikiem


U mnie jest odwrotnie.. Gucio, gdy nie zwracam na niego uwagi ( zazywczaj, to gdy gram w karty w stajni) to on ma swoje sposoby na to żeby być w centrum. Tyle że jak jest na pastwisku, to już mnei nie zna.. no chyba że mam w ręku coś smacznego  ;)
Zapisane
dokud se zpívá, ještě se neumřelo, hóhó

Ritka

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #41 : 2004-12-04, 17:22 »
będę szczera.

Jeśli chodzicie do konia raz czy dwa razy w tygodniu to nie dziwcie sie że on was nie poznaje. Jest jeszcze pare innych osób, które tak samo jak wy kochają tego konia i tak samo on ich nie poznaje. Gdybyście spotykali sie z nim codziennie, albo byli dla niego jedyną osobą jeżdżącą na nim to jest co innego.

Mój koń kiedy jest na pastwisku to zawsze mnei pilnuje, przybiega do mnie. W boksie tak samo. Ciągle czeka na to co mu zaraz zrobie  :lol: . A Malina, do której jeździłam 3 razy w tygodniu nie rozpoznawała mnie.
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
atakujący koń
« Odpowiedź #42 : 2004-12-05, 08:36 »
a rudy zależy, on jest egoista przebrzydły :P na ujeżdżalni po pracy już lata za mną jak piesek, nawet małe przeszkódki czy cavaletti za mną przejdzie, rżbne zwroty itd zdaża mu się że na mój widok czy zawołanie na niego zarży...przychodzi na pastwisku..alebywa i tak że popatrzy, zastrzyże uszami i dalej je trawę :P zdaje se sprawe po co idę i chce jeszcze pokożystać ;)

MrówkA

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #43 : 2004-12-05, 16:21 »
fajnie .. ja jak dzierzawilam pewna klaczunie z rekreacji.. to po 2 tyg. mnie poznawala.. :) ale teraz jej juz nie ma w tej stajni .. wiec nei chodze tam juz .. a poza tym to bylo dawno ... fajne jest takie uczucie, ze ktos na Ciebie czeka .. :)
Zapisane

Kamelia

  • Gość
atakujący koń
« Odpowiedź #44 : 2004-12-07, 13:26 »
a ja z Gigim mam teraz super kontakt bo duzo mamy kontaktu bo nie chodzi pod siodłem tylko lonża, lonża, lonża pastwisko pastwisko pastwisko i czasami jak jest posród innytch koni to i tak się idzie przywitać i poprzytulać do mnie :)
Zapisane

Forum Zwierzaki

atakujący koń
« Odpowiedz #44 : 2004-12-07, 13:26 »
Strony: 1 [2]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.084 sekund z 30 zapytaniami.