Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2   Do dołu

Autor Wątek: Pierwsze zawody...  (Przeczytany 7497 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Vizsla

  • Gość
Pierwsze zawody...
« : 2005-08-10, 20:23 »
Mam do Was pytanie:
Czy jest jakiś skuteczny sposób aby opanować stres i w miarę luźno przejechać parkur? Na czym głównie się skupic? Jak wyglądały Wasze pierwsze zawody? Jestem bardzo ciekawa :wink: ;)
Zapisane

malina

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #1 : 2005-08-10, 21:23 »
moje pierwsze zawody...taka byłam zestresowana, że nic nie pamiętam;-) Jedynie moment stępa przed wjazdem, gdzie konio chciał skopać kogoś obok,,,i moment ominięcia przeszkody numer jakiś tam...
a na opanowanie stresu...głeboki oddech, cegła na gaz i do przodu jechać swoje;-)
Zapisane

ssgosiass

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #2 : 2005-08-10, 21:37 »
Taa... Zawody, arz przezyłam :lol:
Nie takie  prawdziwe, ale można to nazwać zawodami :P

Było to na obozie konnym w tym roku ( Mechlin :kocham: ).
Na koniec obozu każdy miał kartkę z trasą. Były grupy :
- początkujący
- średniozaawansowani
- zaawansowani
Ja należałam do drugiej. miałam stresa, że cos nie za;licze, albo koń będzie w złym chumorku i będzie klapa :P
No i miałam takie szcześccie, że koń był w złym nastroju. Każdy kto na niej jechał (chyba Tarcza :P ) nie szło mu najlepiej.
No ja oczywiście w swojej grupie zajełam 4 miejsce :lol:
Ale ogólnie  było ok, chociaz liczyłam na chociażby 3 miejsce ;)
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedz #2 : 2005-08-10, 21:37 »

ananas

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 2182
  • Fanatyk Łóżka Sprężynowego
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #3 : 2005-08-10, 21:59 »
a nie umiałabym zapamiętać przeszkód na parkurze, jak to jechać, więc yuważam otwarcie że 'zawodowe' (tzn na zawodach ;) ) skakanie to nie dla mnie...
Zapisane

ssgosiass

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #4 : 2005-08-10, 22:00 »
Ja jak zobaczylam mojaa mapke to juz sie balam, ale jak się pojdzie na ten caly tor to idzie dobrze ;)
Zapisane

MagdaSz

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #5 : 2005-08-10, 22:50 »
pierwsze zawody? takie pseudo zawody to mialam na obozie jezdzieckim :) jechalismy taka zabawe ze bylo x koni i o jedno mniej krzeselko i trzeba bylo zsiadac i zajmowac krzeselka a miedzy jezdzic klusem najmniej.. pierwsze miejsce zreszta zajelam  :mrgreen: a potem jeszcze pony games mielismy i mialam 2 miejsce :P a stresu nie mialam. ot takie przejazdy na wesoło :)
pozatym hubertusy.. na pierwszym kadryl przed duza publicznoscia. ale tez jakos sien ei stresowalam tym raczej.
rady? jak ktos jest dobrze przygotowany i o tym wie to nie powinien sie chyba stresowac. ot kolejny przejazd jakich w domu wiele, tylkoze nei na swoim podworku zwykle, przy publicznosci i na galowo..
a parkur zapamietac to mi sie zdawalo ze nierealne a jak mi treningi sakokowe facet daaawno temu robil to jakos tak patrzylam kiedy w prawo kiedy w lewo i to samo wchodzilo do glowy i problemu nie bylo zadnego..
ehh znow o jakichs daaawnych czasach pisze ;) wtedy to metrówki skakalam nawet->nie do pomyslenia teraz...
Zapisane

Karolas

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #6 : 2005-08-10, 22:57 »
no ja sie bardzo stresuje przed kazdymi zawodami, bo sa porzewaznie wysokiej rangi. Moje pierwsze zawody west byly rangi ogolnopolskiej, stresa mialam bardzo duzego. W horsemnaship jechalam cala spieta, a w trailu bylam na tyle zestresowana ze nawet nie slyszalam jak bili brawo, jak komentator gadal ... Dopiero w barrel-racing bylo widac ze sie rozluznilam, co mialo natychmiastowy wplyw na przejazd - 1 miejsce :) Takze stresu nie da rady opnaowac, chocby nie wiem co, najgorszy jest ten pierwszy raz ktory treba przezyc i tyle :)
Zapisane

Karletka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3339
  • . . . : : :})i({: : : . . .
    • WWW
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #7 : 2005-08-10, 22:59 »
Ja jeszcze na zawodach nie jeździłam( i się nie zapowiada :lol:) ale przed wyjazdem z obozu był pokaz i moja grupa tańczyła kadryla a ja miałam dość trudnego konia...I się bardzo stresowałam,ze mnie wywali...I rzeczywiście-kopał w galopie cały czas konia za mną-ale nie spadłam :jupi: . Zaczęlam się śmiać,ludzie zaczęli się śmiać,wesoło było ogólnie :] .
Zapisane

vioaoiv

  • *
  • Wiadomości: 9883
    • WWW
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #8 : 2005-08-10, 23:00 »
heh ja bylam tylko na zawodach obozowych (w genialnym "qniu" zreszta :roll: ) i zajelam 3 miejsce :P
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedz #8 : 2005-08-10, 23:00 »

Vizsla

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #9 : 2005-08-10, 23:06 »
Widzę, że większość była na takich obozowych ;)
Ale to chyba dużo mniej stresu niż na takich regionalnych, w róznych klasach poczynająca od LL, L...
I na pewno więcej ubawu :lol:
Zapisane

MagdaSz

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #10 : 2005-08-10, 23:28 »
moim zdaniem wszystko od podejscia zalezy.
jak stwierdzisz ze sie boisz i zaczniesz ku temu powodow wyszukiwac to sie stresujesz.
a jak stwierdzisz ze jak ci nie pojdzie to sie przeciez NIC nie stanie to sie wyluzujesz :)

ja mam tak przed egzaminami: przeciez zawsze poprawiac mozna wiec po co sie stresowac ;) jak nie jestem przygotowana do egzaminu to sie dopiero bac zaczynam. no i jak dostaje kartke z pytaniami to stresa mam czasem ale zaczynam pisac to przechodzi :)
taka jakas niestresujaca sie jestem ;)
stresuje sie innymi sprawami ;)
Zapisane

Vizsla

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #11 : 2005-08-10, 23:37 »
No fakt, ale z drugiej strony mówić to ja sobie mogę różne rzeczy, a jak tylko np. bym luknęła w strone parkuru i stresa łapie :P To naprawdę trudne...
Zapisane

MagdaSz

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #12 : 2005-08-11, 01:07 »
to sobie zacznij wmawiac ze przeciez tyle razy skakalas i wszystko ok bylo i ze nei ma sie czego bac itp itd - jak na mnie pomaga. trzeba tylko myslec pozytywnie :)
Zapisane

malina

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #13 : 2005-08-11, 07:24 »
hehe dla mnie najgorsza to jest podróż..i potem moment jak wjeżdżamy na teren zawodów i wszyscy tam są tacy wow..a mi się wydaje, że ja taka jakaś z wiochy:P:P aa no i oglądanie parkuru tez nie jest fajne..:P ale jak już jadę to nie ma czasu myśleć o stresie;-)..
dopiero jak zjeżdżam i się na mnie właściciele koni wydzierają:P:P
Zapisane

Vizsla

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #14 : 2005-08-11, 10:41 »
:lol: A czemu się wydzierają? :lol:
Cieszę się, że przynajmniej w trakcie przejazdu nie ma takiego stresu. ;)
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedz #14 : 2005-08-11, 10:41 »

malina

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #15 : 2005-08-11, 21:45 »
się wydzierają bo przecież jak się koniowi przydarzy zrzutka to ja za wolno jechałam :lol22: :lol22:albo coś takiego..w każdym razie ZAWSZE jest źle i koniec;-)bez względu na to jak dobrze nam pójdzie;-) Taki typ ludzi;-) ale można się przyzwyczaic;-)
Zapisane

Vizsla

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #16 : 2005-08-11, 21:46 »
No ja zawsze twierdzę, ze jeżdżę beznadziejnie :P To już taka norma :lol: I nikt mi nie wmówi, ze dobrze ;)
Zapisane

k-hikaru

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #17 : 2005-08-11, 22:14 »
ssgosiass o też byłam w Mechlinie dwa lata temu...
i też byłam akurat w tej grupie co ty... miałam Rankorię i drugie miejsce zajęłam...
tak Tarcza jest taka ten... ona się boi do góry nóg podnosić...

w takich prawdziwych to nigdy nie startowałam bo mi zdrowie nie pozwala ale w takich dla zabawy... poprostu wjeżdżałam na ujeżdżalnię/parkur, przestawałam cokolwiek widzieć i słyszeć oprócz siebie i konia i dalej już był koniec....

7 lat tańczyłam w klubie... mówię wam tam się człowiek doopiero uczy jak opanować stres... poprostu niewidzi się juz nawet później publiczności...
Zapisane

Karolas

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #18 : 2005-08-11, 22:19 »
dzisiaj sie okazalo, ze jade na zawody do Wladyslawowa w ta niedziele - beda to juz moje czwarte zawody w styl western :) Jakos wewnetrznie sie nie stresuje, ale dzisiaj musialam sie chyba wyladowac i na kazdym kroku bylo [********]a, ja pierdole, zaraz sie [*******] itp. ale potem juz nawet trenerka przestala zwracac na to uwage :)
Zapisane

MagdaSz

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #19 : 2005-08-11, 22:37 »
malina to ty nie z wioski??  :shock:



prosze na nas uwagi nei zwracac, my sie koffamy  :serce: :lol22:



MOD: Do prywatnych rozmowek sa czaty i komunikatory! /peGaz
« Ostatnia zmiana: 2005-08-14, 15:33 autor peGaz »
Zapisane

Vizsla

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #20 : 2005-08-11, 22:39 »
Hehe staram się :lol:
Szkoda, że pierwszych zawodów nie będę miałą właśnie takich dla zabawy, to na pewno jakiś wstęp przed regioalnymi...
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedz #20 : 2005-08-11, 22:39 »

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #21 : 2005-08-12, 07:56 »
śliczna mowa karolas śliczna, ino pozazdrościć ;)

vioaoiv

  • *
  • Wiadomości: 9883
    • WWW
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #22 : 2005-08-12, 11:18 »
no  o_O trośke..

Zapisane

martaska

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #23 : 2005-08-12, 14:34 »
własnie to chciałam powiedziec
Zapisane

k-hikaru

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #24 : 2005-08-12, 16:12 »
takk...
Zapisane

malina

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #25 : 2005-08-12, 20:07 »
jasnee że ja z wioski;-)..ale wieśniacy sie dzielą na różne typy;-)

love U2 :serce:

MOD: Do prywatnych rozmowek sa czaty i komunikatory! /peGaz
« Ostatnia zmiana: 2005-08-14, 15:32 autor peGaz »
Zapisane

Vizsla

  • Gość
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #26 : 2005-08-12, 23:02 »
W sumie przeiwdywałam ten temat jako pierwsze zawody ;) No, ale jak chceice to piszcie tu o swoich pozostałych też :lol:
Zapisane

Marta !!!

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 274
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #27 : 2005-08-17, 15:08 »
Mój pierwszy start miał miejsce na poznańskiej Woli dokładnie 18 lutego 1995 roku (niedawno mineła 10 rocznica :) ) w klasie L (LL wtedy nie było)
Nie dość,zę był to debiut mój to także i konia (zwał się Bartek i był konikiem NN wyciągniętym od chłopa ze wsi) Generalnie to spadłam za 4 przeszkodą.. ;) Ale za to drugim koniem (ten był już znacznie bardziej doświadczony ode mnie) przejechałam już chyba na zero i 6,5 punkta za styl o ile pamietam..
Pamietam że straaaasznie się denerwowałam..
Potem wszystko poszło już bardzo szybko. Po 5 miesiącach jechałam już swoje pierwsze Mistrzostwa w Sopocie..
Obecnie mam za sobą setki jeśli nie tysiące startów a nerwy (choć już nie takie duże) nadal są.. Zwłaszcza przy młodych koniach a z takimi obecnie pracuję..
Myslę,ze ta adrenalinka i lekki stresik nawet dobrze mi robi-pozwala się bardziej skupić-sprezyć.. :)
Co do twojego pytania w temacie to myślę,ze grunt to spokój, wiara w siebie i konia a także pozytywne nastawienie.. Reszta przyjdzie z czasem.. :)
Zapisane
Pozdrawiają Marta,Graf i koniki

Forum Zwierzaki

Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedz #27 : 2005-08-17, 15:08 »

koniulka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 2541
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #28 : 2005-08-17, 22:16 »
A również jak narazie mam za sobą tylko starty w zawodach obozowych i jeden raz właśnie w krzesełkach przy publiczności ;) I zawsze się stresuję, taka juz jestem.
Zapisane
Na zawsze w naszych sercach...

moki

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 353
  • Domestosowa kosmitka - Madziarko ;-)
    • WWW
Odp: Pierwsze zawody...
« Odpowiedź #29 : 2005-08-17, 22:36 »
Moje pierwsze zawody oj ale dawno było to w 95 roku w październiku w KJ Mastero Koleczkowo, jechałam L na Doku konik skakał super ale po każdej przeszkodzie wtrzelał sobie z zadu jednak udało nam się przejachać bez zrzutki i po ostatniej przeszkodzie ja poganiam Doka do celowników a ten "baran" odskoczył mi w bok bo chyba stwierdził że jeszcze jedną przeszkode trzeba skoczyć więc ja go w prawo a on ostentacyjnie w lewo no i się rozstaliśmy  :wink:
Jednak wtedy nie czułąm starchu, nie było nerwów, to dopiero pojawiło się później już jadać samochodem na zawody miałam mękkie kolana, skórcze żołądka ale zawsze no prawie zawsze jak wsiadałam i wjeżdzałam na parkur stresik mijał i pojawiało się takie hmm jak by to dobrze ująć startowe podniecenie:)
mam to nawet nagrane i czasami sobie zapuszczam żeby się troche pośmaić  :mrgreen:
« Ostatnia zmiana: 2005-08-17, 22:40 autor moki »
Zapisane
Strony: [1] 2   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.121 sekund z 32 zapytaniami.