Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: W Polsce XXI w. myśliwi mogą zabijać bezkarnie psy i koty w lesie  (Przeczytany 10080 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
Od stycznia 2009 roku w związku z nowelizacją rozporządzenia prawa łowieckiego (ponownie zezwalającego na odstrzał psów i kotów na terenie łowisk, czyli lesie (200 metrów od zabudowań) wraz z bratem napisaliśmy petycję do rzecznika i czekamy na odpowiedź. Rozesłaliśmy też ją do Związku Kynologicznego, Łowieckiego i na różne fora o "psiej i kociej tematyce".

Głównym celem jest uświadomienie, że każdy pies puszczony luzem (nawet 2 metry od właściciela) w świetle prawa może być zastrzelony przez członka Związku Łowieckiego (nie mylić z nadzorem leśnym w uzasadnionych przypadkach).

Obecnie od stycznia jest już kilkadziesiąt przypadków zastrzelenia psa na spacerze z właścicielem, często na oczach dzieci. Niektóre historie są na stronie
 http://www.zabilimipsa.pl
forum na stronie
http://www.forum.stopodstrzalom.pl

Na terenie Katowic w świetle prawa nie ma możliwości puszczenia psa luzem, dotyczy to również miejsc odludnych, terenów leśnych, itp.

Dlatego wysłaliśmy z bratem ten list do rzecznika, a żeby rozpowszechnić sprawę zamieściłam list jako petycję na stronie http://www.petycje.pl na której można złożyć podpis (za lub przeciw - musi być potwierdzony 3 razy - najpierw podpis za, potem zatwierdzenie za a następnie potwierdzenie w skrzynce mailowej).

Dostaliśmy także informację z Międzynarodowej Fundacji Ochrony Zwierząt Viva, która jest w trakcie negocjacji z rządem nowej ustawy, zakazującej tego procederu. Niestety jak napisali wskutek zawirowań politycznych, osoby zajmujące się zatwierdzeniem nowej ustawy przełożyły rozmowy na czas, gdy będzie spokojniej. Obawiam się, że nieprędko to nastąpi.
Dlatego proszę wszystkich by przesłali link dalej do swoich znajomych i gdy jest to zgodne z ich przekonaniami podpisali.
Mam nadzieję, że nie „przynudziłam” za bardzo, pozdrawiam Bożena

http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=3865
Zapisane
Bożena

Jojo1995

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 83
Całkowicie popieram pani działalność i mam nadzieję, że dojdzie ona do skutku.
Zapisane
Im bliżej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta...

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
Proszę o przysyłanie zdjęć i opisów zastrzelonych przez myśliwych psów na adres: soboz4@gmail.com
Potrzebne do nagłośnienia tematu w mediach.
Pozdrawiam Bożena
Zapisane
Bożena

Forum Zwierzaki

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
To jest odpowiedź na usunięty post Rmatysiak nawołujący do obrony ludzi pogryzionych przez psy!


Te sprawy są ścigane z urzędu! A ty walczysz o ich dobro???? Bo nie zauważyłam!

Widzę, że dla Ciebie każdy pies to morderca!
A może walczysz o nie wypuszczanie z więzień psychopatów, którzy po odzyskaniu wolności dalej zaczynają krzywdzić. Jakoś w tych przypadkach prewencyjnie nie zamyka się tych ludzi, choć niebezpieczeństwo dokonania tego samego przestępstwa jest znaczne.
A może uważasz, że w ramach prewencji wystrzelać wszystkie psy, bo mogą ugryźć?


Zakazując trzeba stworzyć alternatywę, gdyż będzie to przepis martwy. Czy orientujesz się w ilu miastach są wybiegi dla psów? Uchwały miejskie mówią o puszczaniu psów w miejscach odludnych, bez ich wskazania, bez stworzenia terenów wybiegu dla psów.

A co z terenami wiejskimi?

Ile psów biega wraz z rolnikiem po jego polach, bez żadnych złych intencji, po prostu współpracuje wraz ze swoim opiekunem np. idąc po krowy.

Nie powinno tak być, że upoważnia to pseudo myśliwych do odstrzału, bo źle interpretują prawo. Nie można uogólniać, że każdy rolnik puszcza psa by się nażarł w lesie czy na polu, to tak jak myśliwi się oburzają, gdy mówi się że każdy z nich strzela do psów.

Prawo powinno być tak skonstruowane by nie można go było interpretować w zależności od poglądów.

Dyskusja powinna coś wnosić, a nie stanowić chęć "pogryzienia" rozmówcy. No cóż nie tylko psy mają "zęby"!
Wydaje mi się, że dyskusję na ten temat przeprowadzaliśmy już dość rozległą w innych tematach!!!!
« Ostatnia zmiana: 2009-09-03, 15:55 autor soboz4 »
Zapisane
Bożena

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
Rmatysiak, czyżbyś się przestraszył swojego postu, że go usunąłeś? Trochę śmiesznie, ale cóż wolna wola. 

W każdym razie to była odpowiedź na nawoływanie, żebym zajęła się obroną ludzi pogryzionych przez psy...

Właśnie dlatego, na przykład na forum jamników, nie można edytować i zmieniać swoich postów...
Zapisane
Bożena

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Rmatysiak ,chyba zaczyna się wycofywać ' rakiem ' ze swoich wcześniejszych postulatów ;)

Cytuj
ZMIANY DO USTAWY O OCHRONIE ZWIERZĄT

Po długiej batalii parlamentarnej przyjęto zmiany do ustawy o ochronie zwierząt, zezwalające na zwalczanie zdziczałych psów i kotów w obwodach łowieckich przez ich dzierżawców. Tekst obowiązującego po zmianach prawa zamieszczony jest poniżej. Ostrzegam jednak, że prawo to nie zezwala na strzelanie każdego psa i kota przez każdego myśliwego i słusznie, aby nie zdarzały się drażliwe sytuacje, na które powołują się obrońcy psów i kotów, odsądzający od czci i wiary myśliwych, strzelających jakoby psy na smyczy, przy dzieciach, we wsi, etc.

Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki:

   1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego
   2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia
   3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,
   4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa.

W praktyce powyższe warunki oznaczają, że myśliwy musi mieć upoważnienie zarządu koła do odstrzelenia zdziczałych psów i kotów, np. poprzez wpis do odstrzału lub osobno wydany dokument. Formalnie mogłoby to być upoważnienie ustne, ale takowe byłoby ważne tylko jeżeli zarząd podjął odpowiednią uchwałę. Ponieważ uchwały zarządu nie zawsze są dostarczane myśliwym, a przy braku takiej uchwały odstrzał byłby nielegalny, lepiej żeby upoważnienie było wystawione pisemnie z podpisami osób reprezentujących formalnie koło.

Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, jakkowiek to sam myśliwy upoważniony jest do dokonania oceny i samo posiadanie obroży nie od razu musi wykluczać zdziczenie. Odstrzał jest dozwolony w odległości ponad 200 m od zabudowań, a mając inne rozwiązanie, np. jeżeli znany jest właściciel psa czy kota należy się powstrzymać ze strzałem i z nim poważnie porozmawiać. Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. Na koniec warunek ostatni, teren na którym spotykamy zdziczałego psa lub kota musi być terenem, na którym występują zwierzęta łowne. Jeżeli spotykamy psa lub kota na terenie ogrodzonym, to nie zagrażają one tym zwierzętom.

Jeżeli myśliwi wykażą zdyscyplinowanie i nie będą się zdarzały odstępstwa od w/w zasad, przepis ustawy utrzyma się na dłużej. Wystarczy jednak jeden tylko przypadek nierozważnego użycia broni przez myśliwego przeciwko psom lub kotom, który prasa i inne media rozdmuchają, a parlamentarzyści z łatwością wrócą do poprzedniego stanu prawnego, w którym zwierzyna żyjąca wolno mogła być dowolnie niszczona przez bezpańskie psy i koty. Dlatego wykażmy się dojrzałością i nie dopuśćmy, aby jakikolwiek myśliwy w naszych kołach dopuścił się złamania zasad przy odstrzale zdziczałych psów i kotów.

Na zakończenie zwrócę uwagę na jeszcze jedną istotną zmianę dokonaną w ust.3 art.32 ustawy. Obecnie członek PZŁ może użyć broni myśliwskiej również wobec zwierząt, która nie są zwierzętami łownymi, w przypadku konieczności ich bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia.

Nowe zasady zapisane w Art. 33 ust.1a i ust. 3 w części dotyczącej członków Polskiego Związku Łowieckiego oraz art. 33a wchodzą w życie w dniu 28 września b.r.


http://www.lowiecki.pl/prawo/ochrona_zwierzat.php

Cytuj
W każdym razie to była odpowiedź na nawoływanie, żebym zajęła się obroną ludzi pogryzionych przez psy...

Heh,mnie się przyczepił myśliwy oto,że Państwo marnuje 30 milionów zł na szczepienie lisów przeciwko wściekliźnie,a tymczasem chorobę roznoszą nietoperze i powklejał linki,żebym teraz uspokajał matki pogryzionych dzieci,że nietoperze są niegroźne ... same skrajności ... a przecież kontaktów ludzi z nietoperzami nie ma,aż tak wiele ...

rmatysiak

  • *
  • Wiadomości: 237
nie usunąłem postu widać jakiś mod go usunął.
Twoja walka sprawi że psiarze będą praktycznie bezkarni w łamaniu prawa co ich jeszcze bardziej rozzuchwali. To  spowoduje wzrost ilości osób pogryzionych przez psy.
Zanim zaczniesz komuś zarzucać łamanie prawa najpierw byś zadbała o postawę właścicieli psów. Większości przypadków opisanych na zabilimipsa udało by się uniknąć gdyby tylko właściciele psa przestrzegali prawa lub nie dali psu uciec.

Lis->skąd ten wniosek ?
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Rmatysiak - można się pokusić o to,że bezdomność wśród psów,też prowadzi do zwiększenia ilości pogryzionych ludzi,i co,wystrzelać,uśpić wszystkie bezdomne zwierzęta? - człowiek nie jest nietykalny i także jemu przytrafiają się różne zdarzenia losowe,nie można zlikwidować wszystkiego,co człowiekowi stanie na drodze i co stanowi potencjalne zagrożenie.

Cytuj
Lis->skąd ten wniosek ?

A o co Ci,chodzi? :mysli:

Oczywiście,panowie myśliwi i leśnicy na wzmiankę o czipowaniu i sterylizacja odpowiadają w jeden sposób: " bla,bla,bla " - a po co?,a kto za to zapłaci?,przecież są biedne dzieci i lepiej wydać kasę na nie,że policja niech lepiej ściga złodziei,niż psy z czipem,ze nie da się odczytać czipa od psa w lesie,itp.itd. - jednym słowem - nie da się,po co ...

Cytuj
Pomysł z czipem bardzo dobry...po odstrzeleniu ustali się właściciela i ukarze za puszczanie psa luzem i znęcanie się nad zwierzętami.(psem ponieważ sprowadził na niego niebezpieczeństwo odstrzału i leśnymi bo pies je ścigał i zagryzał ..na ten przykład ) :mg:
To ważne żeby właściciel psa miał świadomość jakie niebezpieczeństwo grozi zwierzynie i jego pupilowi a w razie czego po stracie psa mandat na dokładkę !! !
Nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania .
Jestem za bezwzględnym zaostrzeniem obowiązujących przepisów i konsekwentnym ich stosowaniem i egzekwowaniem ....i zaczipować [mod]..tak dla przykładu :wink:

Zapewne,chodziło o mnie ;) :lol:
« Ostatnia zmiana: 2009-09-04, 01:14 autor lis »
Zapisane

rmatysiak

  • *
  • Wiadomości: 237
Cytuj
Rmatysiak ,chyba zaczyna się wycofywać ' rakiem ' ze swoich wcześniejszych postulatów
o to mi chodziło.
Jestem za czipowaniem i sterylizacją. Pieniądze można wziąści z podatków od posiadania psa.
Zapisane

Forum Zwierzaki

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
Rmatysiak, jeszcze jedno chciałabym Ci uzmysłowić, takie akcje np. w mediach nie tylko, powodują „upominanie” myśliwych o stosowanie prawa, powodują również, że każdy psiarz zastanowi się zanim puści psa luzem...
Coraz więcej psiarzy zacznie również stosować kamizelki, oznakowanie swoich psów, może sięgnie po profesjonalne szkolenie...

Nagłośnienie w mediach powoduje również, że myśliwy zastanowi się zanim odda strzał! A to już małe zwycięstwo! Dziwi mnie więc taka ”nagonka” i oburzenie myśliwych, czy też Twoje, na artykuły w prasie i reportaże w TV…
Zapisane
Bożena

pao

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 6482
  • Sakazuki-ya yamaji-no kiku-to kore-o hosu
proszę nie naskakiwać na rmatysiaka za usuniecie postu, bowiem to ja uczyniłam a nie on.
Zapisane
jeśli piszesz do mnie wiedz, że nie lubię bezsensownych zaczepek, braku kultury i gadania o niczym.

za to z przyjemnością spędzam czas na twórczej dyskusji :)

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
Domyśliłam się po czasie. Żeby nie kasować mojego postu, który wówczas był "ni z gruszki ni z pietruszki" musiałam napisać o usuniętym poście...  :D

Staram się nie naskakiwać, tylko uzmysłowić mu, że im więcej osób będzie miało świadomość tego tematu, tym mniej będzie wypadków, zarówno po stronie dzikich zwierząt jak i psów...  :idea:
Zapisane
Bożena

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Pao - ja swój poprzedni post napisałem,gdy jeszcze myślałem,że Rmatysiak jakoś usunął swój post,dopiero po czasie uświadomiłem sobie,że Sam tego zrobić nie mógł i że tutaj zadziałała moderacja ... :oops:

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Heh ... trafiłem na sugestię,że jeśli się nie ma gdzie psa wybiegać,to ... można mu kupić bieżnię ...  :o

http://tech.wp.pl/kat,1009789,title,Automatyczna-bieznia-dla-psow,wid,10723514,wiadomosc.html

http://technika.dlastudenta.pl/artykul/Bieznia_dla_psow,11409.html

Według myśliwego,wystarczyłoby ustawić taką bieżnię na skraju lasu / na koszt " ekooszołomów " / - i po kłopocie ...taaa ...  :roll: :/
« Ostatnia zmiana: 2009-09-07, 02:25 autor lis »
Zapisane

rmatysiak

  • *
  • Wiadomości: 237
A było by dobrze. Wprowadzić wysoki podatek od posiadania psa a jak pies niczyj to uśpić i było by po sprawie.
Zapisane

Forum Zwierzaki

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
oczywiście najlepiej taki, żeby nikt sobie na psa nie mógł pozwolić! Po co babcia ma mieć psa i towarzysza samotności zarazem, a może samotne babcie też uśpić?
ZUS będzie wdzięczny, a reszta społeczeństwa będzie miała kłopot z głowy, po co nam psy, koty, ptaki, samotne babcie..

PS
Podatek za psa już jest
Zapisane
Bożena

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Dokładnie - można też uśpić bezdomnych,niepełnosprawnych,inwalidów,chorych psychicznie - jakież to by było odciążenie budżetu państwa,prawdziwa redukcja populacji ;) - ale czy to by było moralne i etyczne?
Rmatysiak wpisuje się w podejście myśliwych: psy uśpić,schroniska zamknąć a kasę przeznaczyć na biedne dzieci.

rmatysiak

  • *
  • Wiadomości: 237
lis-> czy twoja wypowiedzi oznacza że bezdomny pies jest dla ciebie ważniejszy od dziecka ?
Cytuj
Dokładnie - można też uśpić bezdomnych,niepełnosprawnych,inwalidów,chorych psychicznie - jakież to by było odciążenie budżetu państwa,prawdziwa redukcja populacji  - ale czy to by było moralne i etyczne?
jak zawsze pisałem nie porównuj zwirząt do ludzi.
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
lis-> czy twoja wypowiedzi oznacza że bezdomny pies jest dla ciebie ważniejszy od dziecka ?jak zawsze pisałem nie porównuj zwirząt do ludzi.

Po pierwsze: pomoc zwierzętom nie oznacza braku pomocy dla ludzi
a po drugie: osobiście wolę pomagać zwierzętom,one bywają bardziej wdzięczne niż niejeden człowiek.

rmatysiak

  • *
  • Wiadomości: 237
Cytuj
a po drugie: osobiście wolę pomagać zwierzętom,one bywają bardziej wdzięczne niż niejeden człowiek.
czyli dziecko niech przymiera głodem bo nie będzie wdzięczne ? Tak samo bezdomni którzy umierają z zimna ?
Byle pieskom w schronisku było ciepło i się krzywda nie stała.
To ja już wole rozwiązanie amerykańskie to co PETA robi w swoich schroniskach.
Zapisane

soboz4

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 729
  • Każda porażka to krok do sukcesu!
    • WWW
Nie ma jak "tarcza z dziecka", a zazwyczaj mówią to Ci, którzy ani dziecku ani bezdomnemu złotówki nie dali...

Ten bezdomny jest mniej bezradny niż pies, bo to za psa zdecydowano o jego losie i on nie ma wpływu na to co się z nim stanie, nie mówiąc o tym, że potrafi mówić, pies niestety nie opowie nikomu o swojej krzywdzie...

Zapisane
Bożena

Forum Zwierzaki

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Od tego człowiek ma rozum żeby z niego korzystać,dlatego też człowiek jest już na starcie lepiej wyposażony niż zwierzę - zwierzę jest bezbronne a szczególnie zwierzę udomowione i skazane na bezdomność przez swoich " najlepszych przyjaciół ".

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12428
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Wszędzie, gdzie są ludzie, pomagający zwierzętom, pojawiają się pouczający z wyższością osobnicy, że nie tak należy rozporządzać pieniędzmi... Nieważne, że kasa nie ich, że nikt ich aprobaty nie potrzebuje ani nie pyta o zdanie... Oni i tak będą uszczęśliwiać na siłę własną filozofią życiową, zgodnie z ktorą ich sposób myślenia i ich spojrzenie na świat jest jedynie słuszne... Kto myśli inaczej, ten jest gorszy od nich... I nieważne, że najczęściej owi obywatele poza upierdliwym mędrkowaniem nic nie robią, i tak uważają, że naukami wyczerpują swoją pulę dobroczynności... Tak im na sercu leży dobro innych, że plują zajadle w obronie nienarodzonych, bezdomnych albo chorych dzieci... Tacy miłosierni, aż się słabo robi...

Rmatysiak, masz tu pole do popisu:
http://www.allegro.pl/item886430302_pomoz_kacperkowi_charytatywna.html

Pomóź dziecku... A od nas się odczep, niech każdy robi swoje. Robi, nie gada.
Zapisane
IBDG Wrocław

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Kolejny przypadek:

Cytuj
Zastrzelił psa, polował na sarny, sprawa w prokuraturze

Myśliwy z koła łowieckiego w Alwerni zastrzelił podczas polowania owczarka niemieckiego. Łowczy twierdzi, że pies kłusował na sarny, a właściciele czworonoga - że psa zwabiła zasadzka na dziki. Sprawę oddali do prokuratury.


Pan Zygmunt wyszedł z dwoma owczarkami niemieckimi na spacer w sobotę przed godziną 17. Państwo K. mieszkają w centrum Alwerni, dlatego pan Zygmunt spuścił ze smyczy czworonogi - siedmioletnią Astrę i dwuletniego Nadira - dopiero na wysokości łąk położonych między ulicą a lasem. W pewnym momencie oba owczarki zerwały się w kierunku przyległej do łąk dolinki. Pan Zygmunt cały czas miał je w zasięgu wzroku, dzieliło go od nich około 20 metrów. Zobaczył wiązkę czerwonego światła, a zaraz potem usłyszał strzał. Jeden z psów zawył, zrobił kilka kroków i upadł. Pan Zygmunt podbiegł do psów, by osłonić drugiego z czworonogów. Wtedy - zdaniem mężczyzny - podszedł do niego myśliwy, mierząc do niego z broni. Łowczy miał twierdzić, że pan Zygmunt od dwóch godzin kłusuje z psami na tym terenie. Mężczyzna był w takim szoku, że pozwolił się wylegitymować, a potem zgodził się jeszcze, by myśliwy zabrał martwego psa i odjechał.

- Byliśmy zrozpaczeni. Nadira hodowaliśmy od małego, sama odbierałam jego poród. Kiedy mąż przyszedł do domu i opowiedział mi, co się stało, pobiegłam na policję. Chciałam chociaż odzyskać zwłoki i sama je pochować. Okazało się, że ten mężczyzna już je zakopał, do tej pory nie wiemy gdzie - mówi żona pana Zygmunta Anna.

Państwo K. zgłosili sprawę do prokuratury. Policja ma w przyszłym tygodniu przeprowadzić na miejscu zdarzenia wizję lokalną. Wtedy myśliwy ma też wskazać miejsce, gdzie zakopał zwłoki. Szczątki zostaną oddane Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii, który przeprowadzi sekcję.

W świetle przepisów myśliwy, który jest uprawniony do ostrzału psów, może zabić czworonoga, gdy ten jest bezpański, zdziczały i zagraża bezpieczeństwu innych lub kłusuje na zwierzynę leśną. Na obszarze pola łowieckiego nie powinien biegać bez smyczy, tyle że od pola łowieckiego do obszaru zabudowanego musi być zachowana odległość minimum 200 metrów. Władze gminy wydały rozporządzenie, że na obszarze odludnym psy mogą być spuszczone. Państwo K. utrzymują, że pies został zastrzelony na obszarze chronionym tymi przepisami. - Nasze zwierzęta są zadbane, wypielęgnowane. Oba miały na szyi metalowe łańcuszki z identyfikatorami i naszymi numerami telefonów. Nawet jeżeli było ciemno i myśliwy nie potrafił rozpoznać, musiał słyszeć brzęczenie metalowych obroży - mówi pani Anna.

Jak się okazało, łowczy w sobotę polował na sarny i dziki. Rozsypał kukurydzę, która miała przyciągnąć zwierzynę, a zainteresowała psy. Miejsce obserwował z leśnej ambony.

Państwo Kozyrowie zwrócili się o pomoc do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami: - Psy miały obroże, stały w miejscu, wiec nie kłusowały, dlatego zachowanie myśliwego jest niezrozumiałe - mówi Rafał Feldman z KTOZ- u, który w sprawie jest też oskarżycielem posiłkowym.

Włodzimierz Durak, prezes koła łowieckiego w Alwernii, broni mężczyzny, który zastrzelił psa: - Myśliwy miał wszystkie uprawnienia. Twierdzi, że widział, jak te psy biegały za sarnami, nie miały kagańców. Była noc, kto o tej porze wyprowadza psy na spacer?

A nie zastanowiło pana, dlaczego ten człowiek sam zakopał zwłoki? - pytamy prezesa.

- Mówił, że umówił się tak z właścicielem. Sprawę musi wyjaśnić policja. Na najbliższym spotkaniu uczulę wszystkich członków stowarzyszenia, by 10 razy się zastanowili, zanim oddadzą strzał - zaznacza Durak.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35813,7357902,Zastrzelil_psa__polowal_na_sarny__sprawa_w_prokuraturze.html

myśliwy:

Cytuj

    myśliwy mysliwym- ślepy moze, poniosły go emocje, coby nie mówić kwestia na jakie gatunki sie poluje, jakie się po prostu zjada jest w różnych kulturach umowna itd. Wrr. Ale jeszcze bardziej przerażają mnie te komentarze na forum pod artykułem - naprawde tak zaszliśmy reszcie społ za skóre??


Myśliwi twierdzą że oni są najbardziej " rozstrzelaną " grupą ludzi w Polsce ( strzelają więcej niż policja i wojsko razem wzięte ) więc biorąc pod uwagę tę skalę,wszelkich wypadków,pomyłek i postrzałów jest bardzo mało i słychać o nich tylko dlatego że nagłaśnia je prasa - a wszelkie teksty o pijanych myśliwych i nowobogackich to również wymysł dziennikarzy bo polowanie,zwłaszcza zbiorowe jest po to żeby się spotkać z kolegami,postrzelać,najeść,napić i balować do rana - ale pije się dopiero po polowaniu.
Poza tym wedle myśliwych większość członków PZŁ to wspaniali,porządni ludzie a jak już pisałem pijak,snob i sadysta to dziennikarski wymysł.

Cytuj
Dziś przed południem oglądam TVP publiczną i słyszę, że "wałęsające się psy trzeba usypiać".... Fakt, że program był o kazuarach w Australii (pogryzły i nawet zagryzły kilka ptaków) ale czyżby to był przełom? Jak do tego dodam, że film nakręciło NG trzęsące się nad każdym robaczkiem to... Czyżby ichniejszy cenzor zaspał? Ciekawe co by było gdyby nakręcono film o tym jak "polskiej sarence" wiejskie owczarkopodhalanoburki wywlokły bebechy z płodami kożląt...
DB

« Ostatnia zmiana: 2010-01-24, 17:19 autor lis »
Zapisane

rmatysiak

  • *
  • Wiadomości: 237
Cytuj
Pomóź dziecku... A od nas się odczep, niech każdy robi swoje. Robi, nie gada.
tia i kto to pisze ? osoba która nawet regulaminu tego forum nie przestrzega.
Skąd wiesz co robię ? jak zwykle zero wiedzy same insynuacje. Populizm czystej wody.
Każdy kto woli pomagać psu niż dziecku ma nie poklei pod sufitem.
Zapisane

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12428
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Myślę, że skoro mamy 'nie poklei' pod sufitem, Rmatysiak nie powinien wśród nas dłużej przebywać. Żegnamy.
Zapisane
IBDG Wrocław

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Tekst o kłusownictwie który zahaczył o psy i koty:

Cytuj
Strzelają, kaleczą, uśmiercają
Kłusownicze okrucieństwo

Nielegalny odstrzał byków jeleni, szczególnie w okresie rykowiska, gdy te zwierzęta wykazują o wiele mniejszą niż zwykle ostrożność. Strzelanie do cielnych saren, dzików, stawianie wnyków i innych pułapek. I częste zadawanie powolnej, okrutnej śmierci, gdy pętla zaciska się na szyi. Gdy do tego dodać jeszcze fakt, że część kłusowniczych „zdobyczy” wręcz gnije, bo nikt po nie nie przychodzi, to mamy pełny, choć skrótowy, obraz okrucieństwa, którego niemym świadkiem są nasze lasy.

Świadkami mogą być, oczywiście, ludzie, ale niezwykle rzadko się to zdarza. A jeżeli już, to wolą milczeć, bo kłusownicy potrafią być agresywni nie tylko wobec zwierząt. Tajemnicą poliszynela jest to, że mieszkańcy wsi i miejscowości, w których żyją kłusownicy, dobrze wiedzą, czym się oni zajmują. I najczęściej milczą na ten temat. Dlatego nie dziwi fakt, że ilość zatrzymanych i ukaranych kłusowników w stosunku do ilości popełnianych przez nich przestępstw jest ciągle niewielka...
Być może także dlatego, że na zwierzynę polują także... psy, puszczane bezmyślnie przez swoich właścicieli. Myśliwi twierdzą, że niejednokrotnie widzieli psy w lesie. Przedstawiciele jednego z kół łowieckich znaleźli w ubiegłym roku aż trzy sztuki jeleni zagryzionych przez psy. I to nie przez jakieś małe kundelki, ale silne i wytrzymałe psiska, które na pewno nie rzucały się na jelenie w pojedynkę.
Co można zrobić bezmyślnemu właścicielowi psa, który wypuszcza go na wolność, by „sobie pobiegał przez noc”? Nic, bo jak ustalić takiego właściciela? Choć zdarzają się przypadki, które, niestety, tylko potwierdzają regułę. Szczeciński myśliwy wypatrzył w ubiegłym roku psa przed jednym z domostw w Modrzewiu w gminie Goleniów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że pies w najlepsze zajadał zająca, którego pewnie upolował. Zrobił psu zdjęcia i pokazał je leśniczym. Ci zaś z kolei powiadomili straż gminną. A ta nie miała problemu ze zlokalizowaniem właściciela psa. Ukarała go jednak nie za kłusownictwo, bo nie miała ku temu podstawy, tylko za to, że nie sprawuje należytej opieki nad swoim czworonogiem. Trzystuzłotowy mandat na pewno był jakąś nauczką. Nie wiemy jednak, czy skuteczną...
Poza ludźmi groźne dla drobnej leśnej i polnej zwierzyny mogą być także koty. Szczególnie te dzikie. Potrafią one zagryzać także dla samego zabijania, choćby bażanty czy kuropatwy. Myśliwi podają przykład stada 80 bażantów, które „hodowali” w krzakach zdziczałych poprzeczek. Aż 20 z nich zagryzły koty.
Psy czy koty ludzkiego rozumu jednak nie mają. I można je spokojnie rozgrzeszyć. Natomiast dwunożnych kłusowników, którzy do swojego procederu potrafią nawet używać broni z czasów II wojny światowej (na zdjęciu) w żaden sposób rozgrzeszyć się nie da. Do tego tematu niebawem powrócimy.
Marek OSAJDA

http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?p=1517

Autor tekstu chwalony jest przez myśliwych za obiektywizm względem ich - pisze min. o tym jak to myśliwi " wzbogacają " przyrodę wypuszczając zające i tępiąc " szkodniki " oraz o zwierzętach w mieście które nam zagrażają.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
Myśliwy dał link do swojej fotki zagryzionej przez psa sarny:

http://media.lowiecki.pl/zdjecia/wyswietl.php?nr=179974&dszer=922&dwys=700&nocount=

i apeluje:

Cytuj
właśnie teraz , w tym okresie zachęcam do tłuczenia psów w łowisku gdyż mamy głęboki , zlodowaciały śnieg w którym sarna zapada się po brzuch , a psy biegają po powierzchni jak po autostradzie , nawet z pozoru małe i niegrozne psy sa w stanie sarnę zamęczyć
a nawet jak uda jej sie uciec to traci masę energii potrzebnej jej do walki z zimą , na rozwój płodu który niedługo zacznie szybko sie rozwijać , oraz kozły budują swoje porostki

ale przeciętny ekooszołom nie ma o tym zielonego pojecia , potrafi tylko pier..... o biednych psach i o efekcie cieplarnianym

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=323822&t=323822

W jednym myśliwi mają rację: posiadanie psa jest zbyt łatwe,na wsiach każdy ma psa nie dlatego że kocha psy i chce mieć psa ale dlatego że każdy miał i ma psa więc nie wypada psa nie mieć - a co z tym psem dalej to już go nie interesuje ...

Moim zdaniem należałoby zrobić coś żeby dostęp do psów na wsiach był utrudniony - ale z drugiej strony nie chodzi o to żeby pies stał się towarem luksusowym ... trzeba by znaleźć jakiś złoty środek ... tylko jaki? :mysli:

więcej cytatów:

Cytuj
pies ma mieć swojego właściciela, który będzie go chował.
Psy bezpańskie nie są nikomu potrzebne. Są wręcz szkodliwe. Kiedy to do ludzi dotrze?
...

to mnie najbardziej rozbawiło:

Cytuj
Mówisz,że myśliwi strzelają znikomy procent.Być może jest to znikomy procent ale zapewniam cię,że tylko w tym roku dzięki mnie kilkanaście żłobków czy przedszkoli ma węgiel lub te pieniądze przeszły na bardziej zbożny cel niż jakieś kundle w schronisku.Właśnie dla mnie to jest głupota ,że na to się płaci.
...
Nie mów mi,że te pieniądze,które są przeznaczone na kundle,a nie zostaną na nie wydane to w piecach palą.To ty opowiadasz głupoty.Gdzieś one zostaną przeniesione jak nie zostaną na ten cel przeznaczone.

ależ szlachetny myśliwy się znalazł.

Forum Zwierzaki

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16229
  • red fox and dog fanatic
I kolejny artykuł o psach wklejony przez myśliwych:

Cytuj
Polują na zwierzynę. Kto? Kłusownicy i bezpańskie psy


W poszukiwaniu wody zwierzęta leśne podchodzą blisko domostw. Wykorzystują to biegające luzem psy, dla których zwierzyna leśna jest łakomym kąskiem. Pod Sitańcem znaleziono trzy zagryzione sarny. – Właściciele powinni pilnować czworonogów – alarmują myśliwi.


Myśliwi dbają o zwierzynę.

– Większość kół prowadzi akcje odrobaczania zwierzyny płowej, głównie saren i jeleni – mówi Robert Polski, prezes Wojskowego Koła Łowieckiego nr 121 Świt” w Zamościu.

Ale zamarznięte rzeki i jeziora oraz gruba pokrywa śniegu uprzykrzają życie mieszkańcom kniei. Choć myśliwi stale ich dokarmiają, wkładając do paśników m.in. karmę soczystą, np. marchew, buraki czy jabłka, to w poszukiwaniu wody zwierzęta podchodzą bliżej domostw, stając się łatwym łupem dla biegających samopas psów.

Kilka dni temu pod Sitańcem znaleziono trzy zagryzione sarny.

– Wszystko wskazuje na to, że to była robota psów – mówi zamojski łowczy okręgowy Henryk Studnicki. – Zwierzęta łatwo dogonić, bo zapadają się w głębokim śniegu i mają okaleczone nogi.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, myśliwi mogą strzelać do psów, które pozostają bez opieki i wykazują oznaki zdziczenia, jeżeli są w odległości większej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych i stanowią zagrożenie dla zwierząt wolno żyjących.

– Wolelibyśmy nie strzelać do bezpańskich psów, tylko zwrócić się do właścicieli o to, by nie puszczali ich luzem, bo wyrządzają szkody – wskazuje Studnicki.

Co na to ci ostatni? – Mój "Misio” nikomu nie zrobił jeszcze krzywdy, więc przynajmniej na noc spuszczam go z łańcucha – twierdzi właścicielka mieszańca spod Hrubieszowa.

Ale zapomina dodać, że jej posesja nie jest ogrodzona, więc pupil może narobić w okolicy sporo szkód.

– A niektórzy trzymają w gospodarstwie po kilka psów – zauważa Lucjan Grabarczuk, prezes Koła Łowieckiego nr 42 "Cichy Bór” w Modryńcu.

Według szacunków myśliwych po lasach i polach Zamojszczyzny może wałęsać się prawie 2 tys. psów i tyle samo dzikich kotów.

Zwierzyna leśna pada też łupem wilków oraz skrzydlatych drapieżników, m.in. kruków, jastrzębi gołębiarzy i myszołowów.

Udział w jej trzebieniu mają też kłusownicy. W okolicach Horyszowa Ruskiego myśliwi ujawnili niedawno około 20 wnyków. Pod Mirczem w sidłach skonały dwa łosie.

Jak nie kłusownik, to pies

W ubiegłym roku myśliwi namierzyli łącznie 965 wnyków oraz blisko 80 innych urządzeń kłusowniczych. W zastawionych pułapkach zginęło 11 jeleni, 57 sarn, 7 dzików, 33 zajęcy i 35 lisów. Wykryto 90 przypadków kłusownictwa z bronią. Policja ujęła na gorącym uczynku dwóch kłusowników. Psy zagryzły 5 jeleni, 9 danieli, 11 dzików, 202 sarny i 301 zajęcy.

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100131/ZAMOSC/780462655

zamieścili to w temacie: " myśliwy jest dobry ....... i gotowy do wszystkiego - potrafi także pomagać zwierzynie "

http://www.przelom.pl/przelom-online.php?t=Mysliwi-dokarmiaja-zwierzyne-&p=4518

Cytuj
Tej zimy koło zużyje 20 ton karmy, na co wyda około 19 tysięcy złotych. Połowa tej sumy to dotacja z gmin i starostwa. Resztę dołożą myśliwi głównie ze sprzedaży upolowanych tuszy zwierzęcych oraz składek członkowskich. Podobne akcje dokarmiania prowadzą także pozostałe lokalne koła łowieckie.

skoro mają dofinansowanie do dokarmiania to może niech przeznaczą jakąś skromną część tego na te biedne,głodne dzieci bez węgla na zimę,zamiast pierniczyć o likwidacji schronisk i przeznaczaniu tych pieniędzy na owe dzieci.
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.231 sekund z 31 zapytaniami.