Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: Mięso z próbówki?  (Przeczytany 2434 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Mięso z próbówki?
« : 2011-06-22, 15:52 »
Cytuj
Mięso z probówki pokona globalne ocieplenie?

Naukowcy wymyślili nowy sposób na walkę z globalnym ociepleniem: sztuczne mięso hodowane w laboratoriach. Gdyby ludzie zaczęli jeść befsztyki z probówki, spadłaby emisja gazów cieplarnianych, wytwarzanych przez hodowane zwierzęta. Jak twierdzą naukowcy, gdyby zwiększyć nakłady na badania, pierwsze sztuczne mięso można byłoby kupić za pięć lat.


Badania prowadzili naukowcy z Uniwersytetu w Oxfordzie i w Amsterdamie. Zleciła je organizacja New Harvest, której celem jest opracowanie alternatyw dla konwencjonalnie produkowanego mięsa.

Zamiast pastwiska - probówka

Według naukowców, tworzenie mięsa w laboratoriach wymaga znacznie mniejszych nakładów środków, niż tradycyjna hodowla w chlewni czy na pastwisku. A na dodatek nie powstają praktycznie gazy cieplarniane: produkcja w probówce generowałaby ich o 96 procent mniej, wymagałaby też od 7 do 45 procent mniej energii.

Ponadto hodowanie mięsa w laboratorium wymagałaby tylko jednego procenta ziemi i czterech procent wody, które zuzywa się przy standardowej hodowli.

Zyskiem byłaby nie tylko znaczna redukcja gazów cieplarnianych i zużycia surowców, ale także polepszenie bytu zwierząt. Ponadto według naukowców mięso z laboratorium mogłoby rozwiązać część problemów związanych z niedożywieniem części populacji Ziemi.

- Nie chcemy jednak powiedzieć, że moglibyśmy lub chcielibyśmy zastąpić tradycyjnie pozyskiwane mięso tym z laboratorium już teraz - mówi Hanna Tuomisto, naukowiec z Uniwersytetu w Oxfordzie, która jest szefem zespołu prowadzącego badanie. - Jednak mięso z laboratorium jest potencjalnie zdecydowanie bardziej wydajnym i ekologicznym sposobem na dostarczenie mięsa konsumentowi - dodała Tuomisto.

Zawsze chodzi o pieniądze

Haczyk tkwi jednak w tym, że technologia hodowania mięsa w laboratorium nie jest jeszcze rozwinięta. W ciągu ostatnich kilku lat udało się opanować metody tworzenia sztucznych tkanek. Według Tuomisto, gdyby zwiększyć finansowanie badań w tej dziedzinie, powszechnie dostępne mięso "z probówki" mogłoby trafić do konsumentów za pięć lat.

Niestety, pierwsze mięso z laboratorium najprawdopodobniej przypominałoby tradycyjne mielone. Do opanowania produkcji steków potrzeba byłoby kolejnych pięciu lat.

Naukowcy nie odpowiedzieli na pytanie, jak potencjalni konsumenci odnieśliby się do perspektywy jedzenia mięsa, które nigdy nie było częścią żadnego zwierzęcia.

mk/sk

http://www.tvn24.pl/0,1707639,0,1,mieso-z-probowki-pokona-globalne-ocieplenie,wiadomosc.html

Co o tym myślicie?
pal licho globalne ocieplenie,dla mnie najważniejszą korzyścią byłoby ograniczenie cierpień zwierząt hodowlanych / z czasem być może całkowita likwidacja masowej hodowli /,ograniczenie upraw na paszę dla zwierząt hodowlanych i zaprzestanie wycinki lasów pod uprawy na paszę dla zwierząt hodowlanych / np.w Brazylii /.

Traktorek

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 50
  • pajęcza mama
    • WWW
Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedź #1 : 2011-06-22, 19:05 »
Fakt że pomogło by to w walce z głodem i byłoby dobre dla środowiska jest na plus ale mimo to w moich oczach nijak się ma do tradycyjnego schabowego.
Zapisane
Słodycze, smakowały by jak kurczaki... Gdyby kurczaki smakowały jak słodycze.

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedź #2 : 2011-06-23, 11:49 »
Jesli nie bedzie roznicy w smaku i konsystencji, a cena bedzie atrakcyjniejsza to mnie tam wisi ze nie bylo nigdy czescia zwierzecia.
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Forum Zwierzaki

Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedz #2 : 2011-06-23, 11:49 »

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12302
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedź #3 : 2011-06-23, 12:29 »
Jesli nie bedzie roznicy w smaku i konsystencji, a cena bedzie atrakcyjniejsza to mnie tam wisi ze nie bylo nigdy czescia zwierzecia.
A nawet lepiej, duuuużo lepiej, że nie było... :P
Zapisane
IBDG Wrocław

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedź #4 : 2011-06-23, 16:05 »
A pewnie,zgadzam się z przedmówcami :P
na ów news natrafiłem na leśnym forum,gdzie nie wywołał on ogólnego zadowolenia ;) - część osób twierdzi że takie mięso będzie produkowane z ludzkich odchodów :shock: / ponoć jakieś Japońskie badania /,inni że to matactwa PETA,jeszcze inni,ze nawet jeśli ono powstanie to część ludzi będzie nań uczulona - ale prawie wszyscy uważają że jedyne mięso warte uwagi to to,któremu samemu " dało się w łeb " ...

Traktorek

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 50
  • pajęcza mama
    • WWW
Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedź #5 : 2011-06-23, 19:17 »
A pewnie,zgadzam się z przedmówcami :P
na ów news natrafiłem na leśnym forum,gdzie nie wywołał on ogólnego zadowolenia ;) - część osób twierdzi że takie mięso będzie produkowane z ludzkich odchodów :shock: / ponoć jakieś Japońskie badania /,inni że to matactwa PETA,jeszcze inni,ze nawet jeśli ono powstanie to część ludzi będzie nań uczulona - ale prawie wszyscy uważają że jedyne mięso warte uwagi to to,któremu samemu " dało się w łeb " ...

No właśnie coś słyszałam na uczelni o tym żarciu robionym z odchodów (Japonistyka). Ale to głównie my paplamy, sami Japońcy chyba nie specjalnie są w temacie, albo tacy mało rozmowni... kto ich wie.
Możecie mnie teraz uznać za potwora ale z lekkim obrzydzeniem jadłabym coś nazwanego mięsem zaś nigdy nie będącego częścią jakiegoś zwierzęcia. Jedno zjada drugie i jakoś śmierć zjadanych przeze mnie stworzeń nie wywołuje u mnie żalu, wręcz uważam to za naturalne a nie mięcho z probówki.
Zapisane
Słodycze, smakowały by jak kurczaki... Gdyby kurczaki smakowały jak słodycze.

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: Mięso z próbówki?
« Odpowiedź #6 : 2011-06-25, 18:18 »
Ja zawsze czuje się winna jak jem schabowego. Jesliby to z probowki nie za bardzo odbiegalo od niego - jestem za .
Trudno mi sie przestawic na wegetarianizm, a ta propozyja to dobra alternatywa.
 Na razie zabijanie zwierzat na jedzenie to jakby koniecznosc. Wolalabym ją ominąć , własnie z powodu cierpienia zwierząt - bo to,ze cierpią to fakt niepodważalny....
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.125 sekund z 27 zapytaniami.