Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu

Autor Wątek: 3majcie kciuki!!!  (Przeczytany 24637 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Agakonik

  • *
  • Wiadomości: 5091
  • :]
    • WWW
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #60 : 2003-08-22, 09:10 »
Człowiek tez nie, a moze to błed jeźdzca a nie konia?
Zapisane
"A pewnego dnia zapytasz mnie co bardziej kocham: Ciebie
czy moje życie? Ja odpowiem moje życie..
Ty odwrócisz się i odejdziesz bez słowa nie wiedząc,że
moje życie to Ty."

Natchniuza

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #61 : 2003-08-22, 10:45 »
Mitologizujecie troche konie.
One nie sa idealne. Zdarzaja sie konie po prostu cwane i zlosliwe, co niekoniecznie wynika z bledow czlowieka (na ogol tak, ale niekoniecznie).
Owszem, ja zawsze najpierw doszukuje sie winy w sobie. Ale jezeli moj trener na pytanie: "Co ja mam robic?" bezradnie rozklada rece i mowi: "Nie wiem, no, to co robisz. No nie wiem" to raczej sytuacja na zawodach nie byla zwiazana z jakims bledem natury technicznej popelnionym przeze mnie. Mozna to zrzucic na zle szkolenie w domu, owszem, ale tez nie do konca, bo to normalne, ze kon zachowuje sie inaczej u siebie na placu niz na nieznanym parcourze.
Problem jest jeden- bylam dla niego za dobra. To, o czym pisze Ciapka - on nie czul respektu przed kara, bo wiedzial, ze go nie ukaram i to wlasnie wykorzystywal.
Zapisane

Asinka 22

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #62 : 2003-08-22, 13:55 »
Żal mi was !!!

Ciapka nadal nie doczekałam się konkretnej odpowiedzi na moje pytanie, skoro sama nie znasz odpowiedzi spytaj taty  - ma większe doświadczenie to na pewno Ci wytłumaczy o co chodzi.

Natchniuza - nie każdy trener zawsze ma racje. Może chce Ci zaoszczędzić krytyki, że któreś z was się do tego nie nadaje, albo po prostu nie chce stracić pracy. Masz racje nie wszystkie konie są święte, ale strachem strachu nie pokonasz. Nie mam nic przeciwko słusznej karze - ale czemu masz pretensje do konia, który pojechał w nowe miejsce i z tego co mi się wydaje dopiero zaczął tegoroczny sezon. Takie pretensje możesz mieć po dwóch miesiącach cotygodniowych wyjazdów na zawody.
Zapisane

Forum Zwierzaki

3majcie kciuki!!!
« Odpowiedz #62 : 2003-08-22, 13:55 »

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #63 : 2003-08-22, 14:16 »
nie bede dysqtowac na temat metod jazdy na zawodach itd bo wystarczajaco duzo ich widzialam tak jak i koni z porytymi do krwi bokami.....za to powiem co innego odnosnie samych juxz koni bo i widze ze w zwiazku z tym sa dyzsqsje...jak na moj gust sa koie cwane kombinujace i przedwe wszystkim wredne,trak samo jak jest wsrod ludzi kazdy kon ma inny charakte...czym wytlumaczycie ze kobyla mojej qmpeli,arabka,odkad ja znam,odkad ona ja zna a zna ja od urodzenia zawsze wiecznie sie zloscila itd,przechodzac kolo boxu trzeba uwazac czy przypadkiem nic sie do Ciebie z zebami nie rzuci....a na pastwisq itd kobylka jest naprawde milusia do czlowieka...inna sprawa z jazdami,juz o niej zreszta pisalam,kobyla ma takie odpaly ze ta wlasnie moje kumpela czasami musi z dwoma batami na nia wsiadac,i nie pomoze tu kwestia wyganiania konia czy cos,ten kon ma tak ze wiecznie cos kombinuje i probuje dominowac,taki ma charakter,zlosliwy jak cholera....i nei mowcie ze wina jezdzca,bo jest to jezdziec ktory jezdzil na mistrzostwa polski z baaaardzo duzym doswiadczeniem jezeli chodzi o konie i naprawde dobrze jezdzacy

a czemu konie wy[probowuja sobie jezdzcow?jak ktos nowy wsiada i kombinuja ile sie da?bo taka maja natture,jeden bedzie bardziej ulegly i spokojny a innemu wiecznie kielbie we lbie ijak mu sie pozwoli bedzie wozsil jak chcial

a zawody zawsze sie daja koniom we znaki,najczesciej robia sie podexcytowane itd,wiecej rzeczy je rozprasza itd,to tez kwestia przyzwyczajenia konia do tego...


juz nie mowie tu o tym czy i ktory jezdziec jest lepszy,jak lepiej sie zachowac w takiej czy innej sytuacji bo ile kjest stajni tyle jest szkol jazdy i metod i tu nigdy nie dojdziecie do kompromisu - nigdy
ale co do tego ze bywaja konie zlosliwe,konie ktore co jakis czas probuja co moga se zrobic z jezdzcem,badz zaleznie od humorku albo zrobia albo nie z tym sie nie macie co sprzeczac,tak samo jak sa konie ktore w lot pojmuja rozne rzeczy i takie ktorych nauczenie podstaw zajmuje miesiace jak nie wiecej,z tym chyba sie klocic nie bedziecie?bo jak tak to naprawde powinniscie sie doksztalcic...bo to wyglada jakby dla was konie byly jednolita masa wszystkie barankowate milusie kochaniusie zrobia wszystko o co poprosisz no chyba ze sie boja...strach strachem ale nie uogulniajmy i najlepiej skonczmy te zwady bo i tak nie dojdziecie do ladu

Buffy

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #64 : 2003-08-22, 14:50 »
no cóż, teraz to chyba obie macie po części rację ;)
Zapisane

awia

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #65 : 2003-08-22, 16:51 »
hm,wina jest czlowieka.
to on rozpuscil konia tak ze ze on moze sobie pozwalac.
czesto widze jak kon ktory pode mna i pod jezdzcami ktorzy wiedza czego chca chodzi rewelacyjnie,a gdy siada na nich poczatkujacy to woza ich sobie gdzie chca,
i to jst czlowieka wina bo kon pptrafi,ale nie bedzie tego robil,bo ta osoba nie umie od niego tego wymoc.
tak samo jest z siwym-wiedzial ze nati jest za pewna siebie wiec pokazal jej ze i wylamac umie.
osobiscie uwielbiam takie konie.ktore udowadniaja jezdzcom jacy ciency sa.
to sa konie z charakterem,troszke zlosliwe,przekorne.
ale do tego zeby takie sie staly skolnili je ludzie,to oni pozwolili na cos takiego.
stad bledy na zawodach.
natomiast ja nie uznaje tego co ciapka pisze o karze.nie mozna karac konia za to ze wykorzystuje nasze slabosci.
po prosu to my musimy te slabosci zminimalizowac,wtedy nie bedzie problemu a nie karac je za to ze nie potrafimy z nimi postepowac.
Zapisane

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #66 : 2003-08-22, 18:11 »
jezu aga!!!!>.prziec jak by to byl blad jedzca to po 1 ktos by mi o tym pwoedizail po 2 mam  ocyz mózg i takei tam i hyba bym wiedziala.. i hyab widzilam i inni wiedzli ze to ciapy lenistwo..a kon ma cuzc do ciebe respakkt i szcuznek i musisz sze to wypraxcowa.c.ruzne konie ruzne charektery..ruzne podjescia...zoabczymy kto z  jakim podjsciem dalej zajdzie..i z jaka klasa..
Zapisane

awia

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #67 : 2003-08-22, 18:21 »
heheh,nie bierzesz pod uwage ze dla kogos np dla mnie starty w zawodach nie sa najwazniejsze.a i tak duzo wiecej daje satysfakcji praca z mlodym koniem.taaa,to lubie
jak kiedys uda mi sie wystratowac-to bedzie na pewno ujezdzenie.
a jezeli odniose sukces-to za jakis czas bede MP Amatorow w ujezdzeniu.to moj szczyt marzen.
a na razie zostaje mi ciezka praca by w zamian za to pojezdzic godzine w tygodniu.
niestety tak bywa jak sie ma rodzicow laikow,w dodatku ktorzy nie maja kasy...hm.
pozdroffka od przyszlej MISTRZYNI ;)
Zapisane

Agakonik

  • *
  • Wiadomości: 5091
  • :]
    • WWW
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #68 : 2003-08-22, 18:33 »
Ciapka daj spokoj. Poprostu wkurza mnie gadanie,ze to jest wina konia. Lepiej najpierw spojrzyj na swoje błedy bo nie wierze zebyś wszystko robiła dobrze.
Zapisane
"A pewnego dnia zapytasz mnie co bardziej kocham: Ciebie
czy moje życie? Ja odpowiem moje życie..
Ty odwrócisz się i odejdziesz bez słowa nie wiedząc,że
moje życie to Ty."

Forum Zwierzaki

3majcie kciuki!!!
« Odpowiedz #68 : 2003-08-22, 18:33 »

Buffy

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #69 : 2003-08-22, 18:43 »
Koń, być może, że i popełnił jakieś błędy, kto wie. Może był leniwy. Ale zadanie jeźdźca to zmobilizować go do działania. A z resztą, to też nie wierzę  Ciapko, że to była wyłącznie wina Ciapy. No, ale cóż, każdy popełnia błędy, najważniejsze tylko, żeby umieć je naprawić :)
Zapisane

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #70 : 2003-08-22, 20:32 »
a no niestety wina ciapy..leniwa nie chaiała skskac a nalezalo je przpachac bo gdybym tego nie rzbila..moglą bym liczyc na kojne 5 eliemnacji bo ciapka moglą by sie nauczyc ze kary nie ma na prkurze i ze moze wylmaywac tam,..bo skoro nie musi..to po co ma skakac jelsi nie chce nie lubi,?i co ja mogląm za blędy poplnic na tym prkutrze?????...znacyz na tych 5 parurach ze nie mogląm ich ukoczyc..kidys ciapka  z dlaka jusz  zacytrzymywala sie i nic ni daly łyadki..
Zapisane

mirrow13

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #71 : 2003-08-22, 20:54 »
No, więc powiem jak mniej więcej ja to widzę. Zresztą nie tylko ja bo dużo o tym ostatnio czytałam. Wszystko zaczyna się od ujeżdżenia. Jeśli koń jest dobrze ujeżdżony to później będzie się pod nim dobrze jeździć. Chyba, ze się go "zepsuje". W szkółkach jeździeckich są naprawdę wspaniałe konie, ale początkujący już tak je zmaltretowali, że "chodzą dobrze"  pod dobrymi jeźdźcami. Jeśli chodzi o zawody, to można je wygrać tylko wtedy, gdy jeździec i koń tworzą zespół. Wina nigdy nie leży po stronie konia, nigdy!  
Powody przez, które można przegrać:
- źle ujeżdżony koń- wina człowieka, że źle nauczył konia
- zdenerwowanie udziela się też koniu. Jeśli ty nie jesteś pewny czy pokonasz przeszkodę, to spinasz mięśnie, przykurczasz się mimowolnie do konia. Koń to czuje i sam zaczyna albo być nie pewny, albo wykorzystuje twoją chwilę słabości i robi co chce. W końcu nikt nie lubi robić czegoś, jeśli ma wybór.
To chyba dwa podstawowe podwody.  A co do kary i nagrody. Owszem czasem trzeba karać konia, ale jak najrzadziej siłowo. To tylko zniechęca konia. A pamiętajmy, że koń, który się boi nas to nie to samo co koń, który czuje przed nami respekt i uważa nas za przewodnika, kogoś "nad".
Karą może być powtarzanie ćwiczenia. Oczywiście z umiarem bo koń to nie maszyna, jak już wspomniałyście. Jeśli ćwiczy się z koniem to nowe rzeczy trzeb wprowadzać stopniowo i tylko po uprzednim nauczeniu się poprzednich ćwiczeń.  Owszem czasami trzeba pomóc sobie palcatem, czy ostrogami po to służą pomoce, ale są one również po to by używać z ich umiarem.  I pamiętajmy też: pomoce powinno używać w harmonijny sposób. Czyli jak popędzamy konia to nie tylko palcatem, ale i łydkami, które także są pomocą.  Trzeb wszystko tak zgrać, żeby chodziło jak w zegarku. Niewielu to potrafi i przyznam się szczerze, że ja do tej grupy jeszcze nie należę.  Dlatego są organizowane zawody. :) A teraz powiem nieco o mojej złej passie :)  No, więc. Byłam na dwóch obozach w Świniarach. Zawsze na koniec obozu są zawody.  Pierwszy raz: najbardziej początkująca ze wszystkich byłam :) Tak prawdę mówiąc to nieco oszukałam trenerkę ;) Heh... Jak pytała czy umiem anglezować to powiedziałam, ze tak, a ja jeszcze wtedy nigdy sama z miejsca ni ruszałam :) O dziwo koń ruszył :) Heh Okazało się, że anglezowanie nie idzie mi najlepiej, ale po kilku ćwiczeniach na sucho już mniej więcej umiałam :) Heh Oczywiście w zawodach zajęłam ostatnie miejsce :D Drugi raz: gdy już miałam jakieś umiejętności od razu rzucono mnie na głębszą wodę. Zmieniły się ćwiczenia i znów byłam najgorsza. Oczywiście znów zajęłam ostatnie miejsce. W tych drugich zawodach. No cóż... Przegrałam bo mam kłopoty z powiedzeniem, na którą nogę ;) Hehe. Chociaż to jeszcze nic. Bo po prostu niezbyt mi wychodzi to, żeby zacząć na dobrą nogę. Heh. Teraz już lepiej, ale wtedy... I cóż... To, że koń cały czas prawie zaczynał kłusować na zło nogę to moja wina. Heh Tak wina zawsze leży po stronie człowieka. A czy się przejęłam przegraną? Nie. No dobra... Ryczałam I co z tego. Było minęło. Życie toczy się dalej. Nie pomoże użalanie się nad sobą, tylko ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia.

No ale się rozgadałam.
Heh Sorki :)

Pozdrawiam,
Mirrow13

P.S. Mam nadzieję, ze zrozumiecie o co chodziło w tym moim istnym potoku słów :)
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #72 : 2003-08-22, 22:14 »
co do klusowania....kon nie zaczyna klusowac na zla noge a ty anglezujesz nie na ta co trzeba ot i tyle :P kon moze ci zagalopowac nie na t co trzeba z twojej badz jego winy-bo to ze myli strony co jest czeste u mlodych koni badz ma mniej wygimnastykowana strone ta bardz ta to zalezy od konia,moze miec tez cos z dana noga i unikac galopu na ta noge co tez juz nie jest wina jezdzca...tak czy siak z klusem to ty musisz patrzec jak anglezujesz a nie kon na to kkiedy zaklusowywuje..i tak zeby zaklusowac musisz siedziec w siodle :P

aaga

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #73 : 2003-08-22, 22:22 »
Cytat: Natchniuza

Siwy wylamuje za kazdym razem, kiedy ja sie przestrasze albo na przyklad kiedy on wyczuje chociazby lekkie zawahanie z mojej strony. Zawsze wtedy wylamuje. Robi to rowniez kiedy ja jestem zbyt odprezona i mu zaufam do konca ze skoczy, pozostawiam mu "wolna reke". I najczesciej jest tak, ze spieprza mi ze zwyklych przeszkod, jakis prostych stacjonat kiedy ja prawie pewna jestem, ze on skoczy i jakos specjalnie go nie pilnuje.

No to chyba wiesz czemu nie ukończyłaś i czyja była wina? Tylko po co na konia zwalać...

Cytat: Ciapka
i co ja mogląm za blędy poplnic na tym prkutrze?????

Ciapka Ty chyba rzeczywiście błędów nie popełniasz. Kto dalej zajedzie-tego nie wiem, ale kto z jakim podejściem i z jaką klasą-to już wiem :))
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #74 : 2003-08-22, 22:31 »
hyh no ciapka ma u mnie coraz bardziej wyrobione zdanie ale mniejsza o to....ciapa troche pokory by ci sie przydalo,zal mi cie jezeli uwazasz sie za takiego  extra jezdzca,z tym podejsciem daleko nei zajdziesz

Forum Zwierzaki

3majcie kciuki!!!
« Odpowiedz #74 : 2003-08-22, 22:31 »

Natchniuza

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #75 : 2003-08-22, 23:42 »
Wiecie co? Z mojej strony ostatecznie EOT, bo nie dogadamy sie juz raczej.
Zapisane

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #76 : 2003-08-23, 08:51 »
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nie uwzam sie zza ekstra jedzca!!!!!wogple nie umiem jedzic ale wiem  kidy i jakie blądy poplmneiam a wisz czmu?.....BO MAM EKSTRA TRENERA!!>.sami nie wiecie jak blędy moglą polnic zeby mic 5 elimacnji bo hyba bym aglzwoac nie  umiec musiła..kon powien przez parcurek 100 cm przewozic..ale nie ywmgam tego od ciapki..wymaga za to zeby skskac jak skskac nalazny i najazd jets dobry to skskala..
a agaaa..kon jak mu zaufasz powinen skskac ...to ejs bład konia a niatchuzy ze zaufałą sowijemu koniowi..moze  w tym momecie nie powinna..jecsz nie teras..ale mimo wrzsyko zaufanie nie jest błądem..
Zapisane

Buffy

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #77 : 2003-08-23, 10:04 »
nom.. jestem jeszcze na tyle slaba, ze narazie tylko jade klusem anglezowanym... ale sie naucze ;) jednak ze staram sie tez ufac koniu, i dostrzegać bledy akie popelniam ;)
Zapisane

mirrow13

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #78 : 2003-08-23, 11:16 »
Cytuj
co do klusowania....kon nie zaczyna klusowac na zla noge a ty anglezujesz nie na ta co trzeba ot i tyle kon moze ci zagalopowac nie na t co trzeba z twojej badz jego winy-bo to ze myli strony co jest czeste u mlodych koni badz ma mniej wygimnastykowana strone ta bardz ta to zalezy od konia,moze miec tez cos z dana noga i unikac galopu na ta noge co tez juz nie jest wina jezdzca...tak czy siak z klusem to ty musisz patrzec jak anglezujesz a nie kon na to kkiedy zaklusowywuje..i tak zeby zaklusowac musisz siedziec w siodle

Heh... I tu mnie masz :) O to mi chodził- źle wyraziłam. Przepraszam. Co do mojego anglezownia... Chodzi o to, ze trenerka kazała zakłusować w półsiadzie i usiąść na dobra nogę. To mi nie wychodzi zbytnio :( Tak w ogóle to przyznam się przed wszystkimi, że choć troszkę już skakałam, nawet miałam upadek, ale to nie świadczy przecież o umiejętnościach, to właśnie jestem słabym jeźdźcem. Wciąż. Tak w ogóle to mam wątpliwości czy kiedykolwiek opanuję sztukę jeździecką dostatecznie dobrze :(

Pozdrawiam,
Mirrow13
Zapisane

Natchniuza

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #79 : 2003-08-23, 19:17 »
mirrow, wiec moze nie wypowiadaj sie na temat metod szkolenia i tak dalej mojego konia, skoro sama ledwo anglezujesz. no wybacz.
Zapisane

mirrow13

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #80 : 2003-08-23, 21:51 »
Natchniuza powiedziała:
Cytuj
mirrow, wiec moze nie wypowiadaj sie na temat metod szkolenia i tak dalej mojego konia, skoro sama ledwo anglezujesz. no wybacz.


Wybacz, ale chyba nie zauważyłaś, że mówiłam w czasie przeszłym, np wyraz "kazała". Kiedyś nie umiałam anglezować teraz tak. Owszem wciąż czasem pomylę nogę, na którą anglezuję, ale zaznaczam "czasami". Zresztą na temat szkolenia może się wypowiedzieć każdy kto zna suchą teorię oparta na faktach. Ja nie dość, że znam teorię to jeszcze w praktyce dużo się nauczyłam podglądając fachowców, a miałam ku temu okazję i to nie raz. Nie wypowiadam się bezpośrednio na temat twojego konia- nie znam Go. Zresztą jak już mówiłam koń zawsze jest nie winny. Ale i tak widzę, że nasze poglądy leżą na przeciwnych biegunach, więc nie chcę się z Tobą kłócić i tak widać nie da się ciebie przekonać. Może trochę poczytasz o tym? Bo ja czytam na okrągło. Pamiętasz takiego konia Miltona? Czytałam książkę, niestety nie pamiętam tytułu o tym jak był szkolony. A był szkolony mniej więcej tak jak powiedziałam wcześniej. Zauważę przy tym, że wraz ze swoim jeźdźcem tworzyli dzięki temu wspaniały, wręcz idealny duet.

EOT
Zapisane

Forum Zwierzaki

3majcie kciuki!!!
« Odpowiedz #80 : 2003-08-23, 21:51 »

Asinka 22

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #81 : 2003-08-24, 13:16 »
Natchniuza poproś moda o zamknięcie tego tematu  -bo to nie ma najmniejszego sensu.
Zapisane

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #82 : 2003-08-24, 13:48 »
a ja mysle ze zmaykanie watków nie am sensu..przynajmnij takich watmkow jak ten..bo uciekanie i udawanie z eproblemu nie ma nie jest dobrym rozwiazniem....polska polityka..jak nie mzna sie dogadac to udawac ze nie ma problemu..hym..ja mysle ze dopuki ktos chce cos jecs zpowdizec na ten temat moze  tto poweidzec..nikt ni komu nie akrze zmieniac   jego odcuzc ale karfzy ma prawo je wyrazic..i mysle ze jusz wyrazili i ze nie bedize jusz klutni,..
Zapisane

Natchniuza

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #83 : 2003-08-24, 13:51 »
Ciapka, problem tylko taki, ze niewiele tu juz mozna dodac. Nie sadze, by jakiekolwiek argumenty byly w stanie wplynac na "przeciwnika" tak, by zmienil swoje zdanie.
Zapisane

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #84 : 2003-08-24, 14:20 »
no dobra ja tez nie sadze !!! ale mozna je wyrazac... nowi ludzie moge poweidzec cos..cos nie musi zmienic niczyich  odczuc...to sie zgadza.. tylko poptu nie lubie jak sie zabymka watkie z powdu braku porozumienia...rozumiem watek z obelgami z klutnia..alle normalny watek gdze kardzy  wyraza swoje zdanie i przedstawuia argumenty nie zmuszajac nikogo do zmiany swoich jestw  poządku..takie je moje zdenie hyh..
Zapisane

Natchniuza

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #85 : 2003-08-24, 14:39 »
Ciapa, no ale ja nie zamierzam prosic o zamkniecie tego watku, zeby bylo jasne;)
Zapisane

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #86 : 2003-08-24, 21:15 »
heh :) no to spoks:)tak se tylko pisze z eja tak nie lubie:) tak popstru..tak poprsssstu,..
Zapisane

querer

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #87 : 2003-09-28, 01:15 »
40minut... 40 tyle czasu czytałam cały ten wątek.
U teraz troszkę się wypowiem.
Każdy z Was po trochu ma rację. Mam już jako takie doświadczenie w pracy z młodymi końmi, z końmi złośliwymi lub nawet niebezpiecznymi.
Problem Natchni na zawodach poległa przede wszystkim na tym, że było to nowe miejsce,
całe mnósto nowych koniu,
kolorowe przeszkody,
na pewno jakiś tam stres Naatchniuzy,
podniecenie Siwego nową sytuacją i miejscem.
Winę za niepowodzenie ponoszą oboje, po prówno. Natchniuza mogła postarać się bardziej opanować stres i to do czego sama doszła - nie pobłażać siwemu w jego fochach. A Siwy z tego co czytam kombinator koń lubiący sprawdzić na ile może sobie pozwolić?
Jaka na to rada? Ujeżdżenie, to podstawa skoków, jeżeli koń potrafi skakać to zajmij się bardziej ujeżdżeniem, nawet jeżeli wydaje Ci się, że chodzi dobrze ustawiony na pomoce w podstawowych chodach to poćwicz na nim ustępowania, ciągi, cofnięcia, zagalopowanie czy zakłusowanie ze stój, z cofnięcia. Tak żebyś miała go cały czas w ręku, żeby był skupiony na Tobie nie na otoczeniu.
Dobrz może Wam zrobić jedniodniowy wypad do pobliskiej stajni na trening, tak żeby kon przyzwyczajał się do nowych miejsc i sytuacji. Ciapka dobrze napisała że zawody uczą duzo i jeźdzca i konia. Uczą ich opanowania nerwów, przyzwyczajają do nowych i odmiennych warunków, radzenia sobie na parkurze poza domem. Co zawody to będzie lepiej. W tym roku moje koleżanka zaczęła startować ze swoim koniem. LL ona pierwsze starty i on. NIe zawsze udaje jej się ukończyć parkur ale w tej chwili jeździ L i praktycznie zawsze ukończy, co zawody jest lepiej to jest tak zwana rutyna lub doświadczenie!
Co do tego bata i marchewki. Czasami tak trzeba. Jestem miłośniczką koni, jeżdżę w ostrogach na koniach, które tego wymagają i bat mam na każdej jeździe i nie boję się go użyć. NIektórzy mogą powiedzieć że jestem zwyrodnialcem bo biję biedne koniki za swoje błęby. Nie biję koni, czasami jednak "2 szybkie" są koniecznością.  "Hola, hola, hola, hola biedny koniku a rogi rosną" jak mawia mój trener. Bywam na zawodach co tydzień. Widzę co niektórzy "zawodnicy" wyprawiają ze swoimi końmi, poziom umiejętności większości z nich jest żenujący niestety... Ciapka pisząc, że po 5 eliminacjach zdecydowała się na MOCNY 6 przejazd miała trochę racji. Jeżeli koń jest leniwy (a naprawe się takie zdarzają!!!) to nie można mu pobłażać tylko zamknąć łydy, wzmocnić kontakt i jak trzeba to użyć tego bata. Jak widać przyniosło to efekty prawda? Tak, tak wiem Ciapka jest sportowcem i co z tego? Ja bawię się w mały sport bo nie mam na razie ani kasy ani aż tak dobrze zrobionych koni, żeby startować. Swoich pierwszych zawodów nie ukończyłam tylko dlatego, że nie miała ostróg ani bata. Koń przestał reagować na łydkę a ja już nie miałąm siły go upchnąć, wystarczyło by mi wtedy lekkie klępnięcie batem żeby go pobudzić i by poszedł bo nie bał się przeszkódtylko nie mieliśmy tempa - za wolne najazdy. Były tam moje błędy bo nie miałam wystarczającej łydy ale koń też TROCHĘ zawinił.
Znam kilkoro z Was z innych forów i nie bardzo wiem dlaczego zabieracie głos w tej dyskusji. TZN przepraszam, źle się wyraziłam możecie go zabierać takie wasze sięte prawo ale żeby móć powiedzieć coś sensownego w tym temacie trzeba mieć trochę tego doświadczenia. Kilka narowistych lub złośliwych koni między nogami i trochę zawodów postartowany niestety taka jest prawda. Jeździłam bardzo dużo na zawody jako luzak i wydawało mi się, że wiem co czuje jeździec przed startem. A to jest zupełnie innaczej jak stoi się z boku a jak się siedzi na koniu. Książek też naczytałam się naprawdę sporo, co książka to inna teoria. Ja wyznaję zasade że trzeba to wszystko z ksiazek wiedziec ale zawsze kombinowac pod swojemu, tak zeby nagiąć zasady do konia, a nie konia do zasad.
Strachem na pewno nie pokona się strachu tu miecie rację! Ale wydaje mi się, że nie do końca rozumiecie co Ciapka ma na myśli. Ona niekonicznie dobrze ubiera o w słowa. Albo ja sobie źle tłumaczę to co ona pisze. Myślę, że jej nie chodzi o bezmyslne kłucie ostrogami i walenie batem na oslep"Skacz [********]a bo ci wpierodlę!!!" Ale o mocną, a czsami nawet BARDZO MOCNĄ formę persfazji wobc konia. Jeżeli koń jest już oskakany z obcymi parkurami, potrafi skakać obrze i dana wysokość nie jest dla niego żadną przeszkodą "do nieba" a próbuuje kombinować z lenistwa czy przekory to trzeba a nawet wskazane jest użycie bata (w rozsądny sposób!) czy ostróg bo te zachowania będę się utrwalać i pogłębiać.

Kurcze strasznie długi esej mi wyszedł więc już tylko króciutko podsumuję.
Ostrogom,batu (?) i zdecydowaniu mówię stanowcze tak!
Bezmyślnemu kłuciu ostrogami, praniu batem przy niewystarczających umiejętnościach mówię stanowcze nie!
Stanowczo i zarazem delikatnie trzeba postępowac z koniem ale czasami trzeba wbić te pięty w bok i przemówić mu do słuchu.

To napisałam ja, nie żadną złota medalistkatylko prosty jexdziec z odrobiną doświadczenia, wiedzy i dobrych chęci. Zawsze z żelaznymi nerwami i najczęściej ze stanowczością. No i moim najwspanialszym trenerem u boku bez, którego nie umiałabym tego co teraz sobą reprezentuję na koniu. Dzięki!

querer
Zapisane

Forum Zwierzaki

3majcie kciuki!!!
« Odpowiedz #87 : 2003-09-28, 01:15 »

Ciapka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #88 : 2003-09-28, 10:08 »
na wspepie prosze admina o nie kasoweni tego poast ze wzgeldu na te    tam:P   skacz..... bo ci ....:P bo  post warto preczytac i jest on  zeczyscie dobze ujety w słowa i przedstawia wrzysto wląsnie takjak powinno:)
Zapisane

Elwirka

  • Gość
3majcie kciuki!!!
« Odpowiedź #89 : 2003-09-28, 14:50 »
A ja poprostu wątpię w to czy ktoś kiedykolwiek nie użył bata albo ostróg Wszysyc tak mówią ale nawet najspokojniejszego może ponieść i potrafi przykopać Bo jakby nawet jeździec rekreacyjny czasem nie krzyknął i nie urzył bata to bardzo szybko znalazłby się poza koniem i już nie jeździł A tacy którzy zazwyczaj prezętują mierny poziom umiejętności powtarzam NIEKTÓRZY mają świetnych trenerów dobre konie które często zmieniają jak zepsują i nierówno pod sufitem bo winią konia za swoje blędy a nie mają dobrych podstaw I to nie są tylko moje słowa Rodzice kupują dobre zagraniczne konie jeździec startuje konie są zazwyczaj zrobione i mają talent to skaczą ale do czasu Pozwalają jeźdźcowi zdobyć pozycje którą utrzymują coraz to nowe konie Tak robi wiele osób i skoczków i ujeżdżeniowców Ale kto jeździ na zawody i orientuje się w "towarzystwie" napewno zna wiele takich osób A potem się ludzie dziwią że mamy dobre konie a żadnych osiągnięć
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.12 sekund z 32 zapytaniami.