Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 ... 231 232 [233] 234 235 236   Do dołu

Autor Wątek: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...  (Przeczytany 696323 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6960 : 2014-02-07, 23:04 »
W jednym Aka na tym swoim blogu ma rację, ludziom najbardziej nie przeszkadza samo zabijanie zwierząt, tylko niemal liturgiczna rytualizacja tej czynności - ale to samo dotyczy też myśliwi, którzy tak bardzo nie chcą być kojarzonymi z " redukcją populacji ", że pierdzielą o tradycji, itp. oraz kultywują owe liturgiczne obrzędy żeby nie wyjść na zwykłych zabijaczy, którymi w dzisiejszych czasach są, gdyż dzisiejszy myśliwy nie zabija z głodu, dzisiejszy myśliwy " hoduje ", dokarmia i wykonuje plan, nie z głodu tylko po to, żeby cyferki się zgadzały.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6961 : 2014-02-12, 13:15 »
No i dostałem opiernicz za obronę lisa przed truciem:

Cytuj
Jak już było to podnoszone - jeszcze 10-15 lat temu kuropatwy i zające na Lubelszczyźnie były faktycznie liczne. Regres zwierzyny drobnej rozpoczął się właśnie z końcem lat 90-tych, a obecnie jej stan jest katastrofalny! Zmiany w strukturze upraw i sposobach gospodarowania nie zmieniły się tak istotnie, aby można było tym tłumaczyć tak gwałtowny spadek jej liczebności (zmiany agrostrukturalne są tu dalece mniej posunięte jak w Polsce zachodniej). Za to lis jest zdecydowanie liczniejszy - i nie jest to subiektywne odczucie wynikające z synantropizacji gatunku i braku płochliwości - wierz mi, jesteśmy zaprawionymi w terenie obserwatorami przyrody i wiemy o czym mówimy ;-) A jeśli nie chcesz wierzyć nam tylko na słowo, to powiem, iż na początku lat 90-tych na terenie Gm. Wola Mysłowska (pow. Łukowski) znanych mi było 8 terytoriów (a w zasadzie nor z młodymi), obecnie jest ich min. 43 - a sądzę, że jest ich znacznie więcej, gdyż ostatnio zwierzęta te kopią nory nawet na polach, czego wcześniej tu nie robiły! Oznacza to 5-krotny wzrost jego liczebności (lub jak kto woli wzrost o prawie 600%)!
...
Obecnie mamy jednak do czynienia z sytuacją, w której w obliczu pogarszających się warunków siedliskowych, następuje równocześnie nienaturalny wzrost populacji lisa spowodowany szczepieniami (większa zdrowotność) i dostępem alternatywnego pożywienia (śmietniki). To sprawia, że drobna zwierzyna przy braku odpowiednich siedlisk jest jednocześnie dziesiątkowana przez nienaturalnie rozrośniętą populacje m.in. lisa. I tu właśnie leży problem! Zaburzamy równowagę w przyrodzie "dając fory" lisowi, który tępi nam drobną zwierzynę. Skoro stworzyliśmy ten problem, to powinniśmy pomyśleć nad jego rozwiązaniem. Niestety redukcja drapieżników jest nieodłącznym elementem ochrony przyrody, w sytuacji zachwiania równowagi ekologicznej ekosystemów - pozostaje tylko wybór metody. Czy to "ekologiczne"? Równie dobrze można by więc zastanawiać się nad tym, czy tzw. ochrona czynna jest generalnie ekologiczna i moralnie uzasadniona ...
...
zauważyłby zapewne, że podałem tam konkretny trend w liczebności tego drapieżnika w jednej z gmin woj. lubelskiego - a to już nie jest teoria, ale fakt. A fakt jest taki, że jego populacja wzrosła tam o prawie 600%! I nie jest możliwe, aby nie miało to wpływu na tamtejszy ekosystem!
sądzisz, że lis gania za dorosłymi zającami, kuropatwami, cietrzewiami etc, etc, etc? To jesteś bardzo naiwny, albo całkowity z Ciebie ignorant! Negatywny wpływ Lisa na te zwierzęta przejawia się w polowaniu na młode i mało sprawne osobniki bądź na plądrowaniu gniazd i wyjadaniu jaj. To nie dorosłe osobniki padają głównym łupem lisa, ale przede wszystkim osobniki młode, pisklęta i jaja!!! To sprawia, że w populacji nie następuje zmiana pokoleniowa i stare osobniki nie są zastępowane młodymi. Taka sytuacja powoduje gwałtowne załamanie się populacji po pewnym okresie constans: w chwili, gdy dorosłe osobniki przestają się rozmnażać, gdyż są już na to zbyt stare, a osobników w wieku reprodukcyjnym brak populacja sie załamuje i zanika! Proponuję liznąć trochę wiedzy z zakresu ekologii populacji i nie upierać sie przy czymś, co nie da sie obronić....
No to i ja jeszcze raz: piszesz, że kraje te szczycą sie wysokim pogłowiem zwierzyny drobnej, bo tępią wszelkie drapieżniki - to chyba takie działania maja jednak jakiś efekt? A to zaprzecza Twojej tezie jakoby redukcja populacji lisa nic nie dała. posłużyłeś sie przykładem, który dokładnie przeczy twoim tezom!

http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?p=79071#79071

myślałem, że przyrodnicy uznają propozycję trucia lisa cyjankiem sodu za coś nieetycznego, niemoralnego i niestosownego, zwłaszcza w wykonaniu przyrodnika, ekologa, ornitologa - cóż, przeliczyłem się, takowe działanie uznano za " nieodłączny element ochrony przyrody " ...

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6962 : 2014-02-13, 23:02 »
Cóż, niepotrzebnie wdałem się w polemikę o truciu lisów, gdyż zamiast poparcia zbieram same cięgi ... okazało się, ze jestem chyba przygłupi, gdyż używam pięknych i idealistycznych słów, które są głupie z punktu ochrony przyrody, która to przyroda nie zna pojęcia " etyka ' i " moralność " bo lisowi nie wytłumaczysz, ze jest mordercą zwierzyny drobnej, więc owa etyka odnosi się tylko do ludzkiego postrzegania świata a nie do świata przyrody - jak rozumiem, w świecie przyrody cel uświęca środek i trucie lub gazowanie jest dozwolone, o ile działa na korzyść " ochroniarzy " tejże przyrody, jak stwierdził ekolog, my stworzyliśmy problem lisa i my musimy go rozwiązać, nawet metodami nieetycznymi - Aka stwierdził jeszcze, że podziwia chęć dyskusji z "  tym #@#@#@....nietym lisem " i przesyła wyrazy współczucia.

Ciekawe wytłumaczenie potrzeby dokarmiania zwierzyny: ponoć dzisiaj zwierzyna dokarmia się tym co znajdzie w lesie a na prawdę żywi się tym, czym dokarmiają ich myśliwi i gdyby nie to, nasze lasy przestałyby istnieć, gdyż zwierzyna najpierw wyżarłaby wszystkie lasy, potem pola a dopiero potem " gadzina " zdechła " by z głodu.

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=652838#652838

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6962 : 2014-02-13, 23:02 »

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6963 : 2014-02-14, 13:07 »
Chcesz to ich za mordę wezmę im te zakłamane ryje wetknę w te "Zmiany w strukturze upraw i sposobach gospodarowania, które nie zmieniły się tak istotnie"...
Poleć kanapowym ekologom wyjście do lasu i na pola.
Od wręcz APOKALIPTYCZNYCH zmian w hydrologii terenu, do zmian w nawożeniu i penetracji środowiska przez istoty ludzkie:

-Skoki temperatur, wietrzna pogoda, anomalie pogodowe
- jak wyżej hydrologia.. wczesno wiosenne powodzie niszczące lęgi, letnie susze,
-mechanizacja rolnictwa
-zaprawianie nasion, oczywiście przemilczane przez wszystkich myśliwych, a są obwody łowieckie że potrute np. zające całymi koloniami padły, i nie jest to "rewelacja" ze stron ekoludków, a ze stron kół łowieckich, gdzie sami myśliwi się żalą.
-totalne nieprzestrzeganie okresów oprysków, niegrodzone pola - zwierzęta nie znają okresów karencji.
-polityka LP

To nie są zmiany...
ci ludzie chyba w ogóle nie chodzą do lasu. Żal mi ich
Zapisane

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6964 : 2014-02-16, 15:16 »
Zwyrodniała zabawa Panow mysliwych. Już nie wystarcza zabijanie....

https://www.facebook.com/photo.php?v=773930292636674&set=vb.109191125777264&type=2&theater
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6965 : 2014-02-16, 23:13 »
Galago, daj spokój - mój rozmówca doskonale wie, że na stan populacji zwierzyny drobnej ma wpływ wiele czynników ale to i tak lis jest tym najważniejszym czynnikiem ( pewnie dlatego, że ani przyrodnicy, ani myśliwi nie potrafią nic poradzić na te inne czynniki i cała swoją uwagę skupiają na lisie i jego roli ) gdyż w Polsce nie działają na niego żadne prawa natura, nie ma zależności: drapieżnik - ofiara, to działa tylko tam, gdzie nie ma szczepień przeciwko wściekliźnie i jest bardzo mało lisów, więc u nas nikt nie ma z lisem szans, dlatego trzeba go tępić - tępić nowymi sposobami niż odstrzał:

Aka:

Cytuj
A.

Mysliwi wykonuja polowanie. Polowanie jest forma uzytkowania odnawialnych zasobow przyrody,
jest tez forma redukcji - regulacji gatunkow w interesie potrzeb gospodarki i ochrony gatunkowej,
dla polujacego forma kontaktu z przyroda.

"Kompleksowe dzialanie" - w stosunku do lisa - ogranicza sie wspolczesnie coraz bardziej do redukcji tego gatunku, czesto bez praktycznego znaczenia dla gospodarki lowieckiej ( brak zwierzyny drobnej - ochrona gatunkow poza lista zwierzat lownych - zmiana paradygmatu )
"Polowanie" na lisa mutuje coraz bardziej w kierunku "tepienia szczurow z rudymi kitami" przez szczurolapow w zielonych kapelusikach z piorkami, ktorzy, w przeciwienstwie do orginalnych tepicieli rozmaitych pluskiew i innych szkodnikow, maja wykonywac te dzialanosc nie tylko za darmo , lecz wrecz do niej doplacajac. Bo lubia zabijac ? Czy w imie abstrakcyjnej- w kontekscie realnych nakladow na monitoring/pozyskanie lisow - ochrony bioroznorodnosci ?

Ten dylemat - ktorego nikt nie chce dostrzec - ma wlasnie charakter "kulturowy".........

B. Prawo lowieckie a "kompleksowe dzialanie".

Regulacja populacji lisow mozliwa jest tylko przy pomocy srodkow dopuszczonych prawem - te sa stosunkowo malo skutecznie - uzycie broni palnej, lub "koslawe" - regulacje pulapkowe (mniejsza o detale tych gniotow) i nie akceptowane w kontekscie naszej tradycji.
Redukcja moze byc w swietle tych uwarunkowan skuteczna najwyzej lokalnie, w ograniczonym
zakresie czasu i jest b. kosztowna.

(plus odrebna problematyka "filozofii" naszego prawa lowieckiego...)

Element spoleczno (normy) - kulturowy (tradycje)

C. Obwody lowieckie.

To (C) znaczy, ze populacje lisa pozostajace poza terenami obwodow lowieckich sa "inkubatorami",
z ktorych premanentnie zasilane beda obszary, gdzie - nawet przy intensywnej lokalnej redukcji -
nigdy nie dojdzie do "stabilizacji na niskim poziomie"
/a takich terenow - wylaczonych z polowania, z duzymi zageszczeniami lisow mamy coraz
wiecej...../


D. Caloroczne polowanie na lisa - rowniez w okresie wychowu mlodych kloci sie ewidentnia z
niepisana, nieskodyfikowana "etyka lowiecka" .

Tez - "kulturowe" ograniczenie skutecznosci "kompleksowych dzialan"


itd. itd......

A nad tym wszystkim wisi poglebiajacy sie infantylizm postrzegania przyrody z perspektywy
przykaznania nr. 5 - zjawisko jak najbardziej kulturowe.....


Quo vadis zajaczku ?

oraz mój rozmówca:

Cytuj
A) Polowania nie są jedynym sposobem regulowania populacji lisa (ale o tym innym razem), choć na chwile obecną rzeczywiście jest to jedyna realna do zastosowania metoda redukcji jego populacji. Działania takie wymagają przede wszystkim zaangażowania środowisk naukowych i przyrodników - przy współpracy z myśliwymi, a nie w oparciu o ich
działania.
...
Tu sie akurat zgadzam - potrzebne są nowe uregulowania prawne dające większe pole do działania - ale nie myśliwym - ale głównie służbom weterynaryjnym, naukowcom i przyrodnikom!
...
C) Działania muszą obejmować cały obszar kraju - nie tylko obwody łowieckie. Tereny chronione, z mocy prawa, będą oczywiście wyjęte spod tych działań, ale ich rola jako "inkubatorów" taka właśnie ma być (nie tylko w przypadku lisa, ale i innych zwierząt - jak to ma miejsce obecnie).
Nie przesadzajmy! Takie tereny to w praktyce tereny objęte ochroną prawną - a te zajmują jakieś 30% powierzchni kraju! Ponadto wiele z nich obejmuje tereny niezbyt chętnie przez lisa zasiedlane (wysokie góry, tereny bagienne, rozległe kompleksy leśne). Zresztą taką mają one rolę - być rezerwuarem puli genowej nie tylko lisa, ale i innych gatunków.

http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?p=79109#79109

zastanawiam się tylko, jaki nowy sposób " redukcji " mogą wymyślić owi naukowcy, przyrodnicy i weci?, oraz czy chodzi mu o rozszerzenie terenu owej " redukcji " o tereny miejskie i podmiejskie/.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6966 : 2014-02-17, 17:17 »
Panowie kłócą się teraz, kto - myśliwi czy przyrodnicy, skuteczniej " zlikwidują " lisa w Polsce:

Aka:

Cytuj
"wysokie góry, tereny bagienne, rozległe kompleksy leśne" sa jednoczesnie ostajami szeregu gatunkow
szczegolnie zagrozonych - np. gluszec, cietrzew. A i pare innych tez by sie znalazlo. Relatywnie niskie
zageszczenia lisa na tych terenach absolutnie nie usprawiedliwiaja calkowitego zaniechania czy zignorowania wplywu predacji na okreslone gatunki w tych warunkach. Chyba ze
przy pomocy irracjonalnej argumentacji "naturalna naturalnoscia"
...
Odlow mlodych lisow w pulapki nalezy do efektywniejszych metod lokalnej redukcji tego drapieznika,
choc jest prawnie dopuszczalny na terenach ochrony kurakow to jego "popularnosc" jest ze wzgledow
"kulturowych" wlasnie ograniczona. Na przyklad.
...
We wspomnianym powyzej projekcie jednego z NGOsow, ktory obejmowal nie tylko redukcje lisa ale i norki eliminacje obu gatunkow przeprowadzano wylacznie w okresie legow ptakow - czyli w czasie rozrodu odlawianych i zabijanych drapieznikow - bioracych jednoczesnie udzial w wychowie swoich mlodych. Z punktu widzenia ochrony ptakow, o ktore tutaj chodzilo jest to skuteczna metoda - eliminacja drapieznika w czasie i miejscu, kiedy stanowi on efektywne zagrozenia dla (rozrodu) priorytetowego gatunku.

pan przyrodnik uważa, że lisy mogłyby wybić wilki i rysie, Aka natomiast uważa, że owe rysie i wilki również byłyby zagrożeniem dla zagrożonych gatunków, przyrodnik twierdzi też, że należy używać "  pocisków ze środkiem usypiającym " a na pytanie, co dalej z takimi zwierzętami odpisał mi, że: " Co dalej? Dalej to zajmowałaby się tym firma utylizacyjna. Chyba się nie zrozumieliśmy, o jaki środek usypiający chodzi ;-) ' obie strony uczepiły się tego lisa jak rzep psiego ogona i obie traktują go jak śmiecia, pchły czy kleszcze, tylko jedna wachluje się zdaniem specjalistów, biologów, itp. a druga chciała by za robotę szczurołapa dodatkową kasę, żadnej z tych grup nie chodzi o zwierzęta i ich los, na dodatek mnie uważają za po .....ego ...
dodam jeszcze, że owe " pociski usypiające " to miałyby być, tzw. barbiturany

Cytuj
Podkreślam tylko, iż odstrzał jest rozwiązaniem doraźnym - niewystarczającym w aspekcie długoterminowym. Aby skutecznie kontrolować populację lisa, oprócz tego rozwiązania, potrzeba wypracowania długofalowych metod kontroli jego liczebności - takim rozwiązaniem jest m.in. restytucja dużych drapieżników, zmniejszenie sukcesu rozrodczego itp. Są to jednak metody wymagające dużych nakładów finansowych i czasu - którego w tym przypadku nie mamy! Dlatego odstrzał jest metodą najefektywniejszą, możliwą do zastosowania "od ręki"
« Ostatnia zmiana: 2014-02-18, 15:29 autor lis »
Zapisane

talicjanna

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 2
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6967 : 2014-02-19, 13:21 »
ja mam kolege, który zdradził mi troche więcej na temat myślictwa i co ciekawe, np jak dzika zwierzyna stratuje rolnikowi dany obszar pola, dzika zwierzyna, która nie została pogodniona w odpowiednie miejsce lub odstrzelona to właśnie myślili muszą zwrócić rolinkowi za poniesione straty itp.

Ogólnie nie jestem za zabijaniem zwierząt, przyroda powinna się sama regulować, no ale co możemy, jedynie sobie pogadać nic więcej
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6968 : 2014-02-19, 18:23 »
To się nazywa odszkodowania za szkody wyrządzane przez zwierzynę łowną i za owe szkody obecnie płacą koła łowieckie z kasy uzyskanej ze sprzedaży tusz odstrzelonych zwierząt.

Słyszeliście, że ponoć Białoruś i Litwa planują całkowite wybicie populacji dzika w związku z afrykańskim pomorem świń? - myśliwym to chyba nie przeszkadza, już się cieszą, że część z tych dzików ucieknie do nas i będzie do czego strzelać ( choć wydaje mi się, że w takim przypadku to nasze dziki będą migrować na wolne tereny w. w. państw. ).

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=440019&t=440019

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6968 : 2014-02-19, 18:23 »

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6970 : 2014-03-01, 19:08 »
W kwestii psów i kotów to myśliwi chwalą się, że nadchodzi rozwiązanie problemu:

http://www.sfora.pl/Polska-firma-skupuje-psy-i-koty-Na-kilogramy-a65144

i cytat:

Cytuj
Po problemie będzie dopiero wtedy, gdy zapanuje wolny rynek.
Czyli taka sytuacja:
Jest sobie stadko kiciusiów i psiulków. Są na to stadko dwaj chętni:

1. Mięsosław Mruczkojad, chcący je kupić w celach kulinarnych
2. Animalsimierz Zwierzolub, chący je kupić w celu głaskania i przytulania.

Urządza się aukcję - i wygrywa ten, który zaoferuje wyższą cenę za kilogram żywca kociny i psiny.

Bo ja naprawdę nie mam nic przeciwko zwierzolubom, nie toleruję jedynie terrorystów, pasożytów - czyli lewaków. Niech sobie zwierzoluby kotki, pieski i inne Stworzenia Marksie hołubią, pieszczą, głaszczą, frykasy im pod pyszczki podkładają - BYLE NA SWÓJ WŁASNY KOSZT!!!!!
A nie na mój.

Bo dziś, w państwach (tfu!!!) lewackich, mafia zwierzolubna terroryzuje innych ludzi, zmuszając ich do płacenia na zwierzolubne fanaberie. Ja nie mam najmniejszej ochoty bulić podatki na jakieś schroniska dla zwierząt! Niech je finansują z własnych kieszeni wyłącznie ci, którzy tych schronisk chcą.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=440948&t=440948

zastanawiam się też, jak daleko posunie się sprawa z afrykańskim pomorem świń?
Białoruś i Litwa już zlikwidowały populację dziko żyjących dzików, u nas, premier opowiedział się przeciw redukcji populacji, a co dopiero mówić o wybiciu całej populacji ale jak to się dalej potoczy i czyje zdanie będzie na wierzchu?
choroba nie zagraża bezpośrednio człowiekowi, tylko świnią, więc zagraża bezpośrednio nie tyle gospodarce łowieckiej co, tzw. gospodarce człowieka, co może dać zielone światło dla istotnej redukcji populacji drapieżników:

Cytuj
Kolego- a właśnie- skrzydlate stwory w postaci kruków, wron, myszołowów..., które przenoszą pomór żerując na padłych sztukach; to jaki wysok ma to być ten płot?

Cytuj
A co z psami i kotami które zjadają dzicze odchody ? ustawa latającej muchy ciągle aktualna.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=440882&t=440882

http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,15525078,Waza_sie_losy_polskich_dzikow__Plot_na_granicy_z_Bialorusia.html

i nasz aka:

Cytuj
a co Donkowi wydaje się kontrowersyjne w odstrzale :?:


Moze sumienie go rusza ? Partia zabronila Bronkowi szczylac do zwierzatek a tu cus takiego......

Poza tym trza tez rozwazyc KTO ma strzelac - czy to sie da "rozkazac" i jak ten "rozkaz"
bedzie akceptowany i respektowany.....

Trzecia sprawa wreszcie - jak wszyscy to wszyscy - czyli nie ma pardonu dla wiejskich burkow, ktore moga sie nazrec w lesie zdechlego na ASF swiniaka by potem bawic sie
z domowymi swinkami.....
Czy moze jest ? I jak to ma Donek wytlumaczyc.....

A morze krukowatych, ktore tez moze......posredniczyc.....wcale nie teoretycznie....

Fragen über Fragen jak to powiadali starozytni Indianie...... :cry:

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=38508

myślę jednak, że u nas, tzw. zdrowy rozsądek wygra i nie będzie podejmowania drastycznych kroków - chyba, że protesty rolników, hodowców świń w związku z Rosyjskim embargo rozleje się na cała Polskę i rządzący będą musieli załatwić sprawę, która zagrozi ich poparciu.

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6971 : 2014-03-01, 20:16 »
Działalnośc tej firmy już weryfikuje prokuratura. Na szczęscie są jeszcze u nas ludzie ktorzy się takim czyś potrafią zająć. Długo nie podziala, chyba ,ze w Chinach. A z czego tu się cieszyc ? Z mordowania ? To wiadomo KTO się cieszy....
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

IBDG

  • Globalny Moderator
  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 12354
  • Zawsze będziemy Cię kochać, piesku... (*)
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6972 : 2014-03-02, 09:32 »
Lissssssssssss... Ty to potrafisz osłabić człowieka cytatami spod znaku wesołego debila... :roll:
Zapisane
IBDG Wrocław

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6973 : 2014-03-02, 21:22 »
Oj, tam ;)
a sytuacja z Afrykańskim pomorem dzików nie należy do śmiesznych i to, o czym piszą myśliwi w powyższych cytatów nie jest niemożliwe, skoro dzieje się to już w Niemczech:

Cytuj
W zwiazku z zagrozeniem ASF minister ochrony srodowska Meklemburgii zaapelowal wczoraj o
wzmozony odstrzal dzikow i dal zielone swiatlo do odstrzalu srok, wron siwych oraz
krukow (objetych tam ochrona gatunkowa) na terenie rezerwatow, parkow narodowych
i innych swietych gajow. Zostana zniesione wszystkie ograniczenia dot. odstrzalu/eliminacji
padlinozernych ssakow na obszarach Ziem Swietych....

Jak wszyscy to wszyscy. Wszedzie. Gdzieniegdzie.

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=659341#659341

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6974 : 2014-03-14, 20:20 »
Mamy kolejną " wojenkę " w której lis jest zakałą polskiej przyrody:

Cytuj
Nadleśnictwo Poddębice odbudowuje populację kuropatw

300 kuropatw wpuszczono na teren Ośrodka Hodowli Zwierzyny w nadleśnictwie Poddębice. To pierwsza partia ptaków, które odbudują populację kuropatw w ramach czteroletniego ogólnopolskiego programu wsiedlania zwierzyny drobnej (2013-2016).


http://www.lasy.gov.pl/zakladki/aktualnosci/nadlesnictwo-poddebice-odbudowuje-populacje-kuropatw

no i zaczęło się, kto jest gorszy dla polskiej przyrody; lis czy szeroko pojęte ptaki drapieżne ( tu reprezentowany przez jastrzębia ):

aka:

Cytuj
Jeden dorosly jastrzab zabija w ciagu roku ok. 200 - 250 ptakow wielkosci golebia.

Para jastrzebi zje te wypuszczone kilkaset kuropatw bez problemu przez okres jednego roku.

Kiedys uwazano,ze areal osobniczy pary jastrzebi wynosi ok 3000 - 5000 ha. Dzisiaj - po badaniach telemetrycznych w Danii i polnoncnych Niemczech wiadomo, ze jastrzab potrafi
"wyzyc" na obszarze 200 - 400 ha - nie ruszajac sie przez kilka tygodni/miesiecy z miejsca, jesli ma dostatecznie duzo ofiar, mimo ze korzysta poza okresem wychowu mlodych z obszaru dochodzacego do 60 000 ha w naszych szerokosciach.

Areal na ktorym poluje para jastrzebi wyprowadzajace mlode to zaledwie ok 500 - 1000 ha. W czasie trwajacego ok 2 miesiace wychowu mlodych zapotrzebowanie pokarmowe
grupy rodzinnej wynosi 40 - 60 kg malych ssakow i ptakow.

Brutalna prawda jest taka, ze zarowno introdukcje kuropatwy czy ochrona kulona maja
najwieksze szanse na powodzenie tam gdzie mieszka duzo hodowcow golebi pocztowych.
...
Sa "wyspowe" przyklady odwrocenia trendu, tj koegzystencji gatunkow zwiazanych z otwartym krajobrazem i wspolczesnego rolnictwa ale to wymaga zaangazowania mozliwie wszystkich ludzi zwiazanych z tym typem krajobrazu - wygenerowania "wspolnego interesu " - niekoniecznie wylacznie ekonomicznego - w postaci zachowania tych gatunkow. Zarowno jako "wartosci samej w sobie", jak i przedmiotu uzytkowania. Wlacznie z "wyrzuceniem za burte" pewnych zasad. Co jest niedocenianym elementem calej mozaiki.
...

Nowatorska i jedyna w Europie metode rozwiazywania konfliktu ochrony gatunkowej gluszca z jastrzebiem stosuja Polskie Lasy Panstwowe. Wedlug danych z czasopisma branzowego

http://www.gluszecruszow....ski/06_2013.PDF

Na przelomie 2012/2013 odlowiono z terenu 18 000 (!) ha 18 jastrzebi , "translokujac" te ptaki w odlegle o ok 200 km okolice. Ku chwale gluszcowego projektu.
Na dobra sprawe tez w okolice obszaru, gdzie inni lesnicy praktykuja introdukcje kuropatwy.

Przeprowadzka jednego jastrzebia kosztuje okolo 1000 zlotych polskich (nie wliczajac nakladow na odlow).
...

co do " wyrzucenia za burtę pewnych zasad " na Wyspach Brytyjskich, według Aki chodzi o kompleksowe podejście do drapieżników i wartościowania śmierci:
tzn. jeżeli niechroniony lis zje chronionego głuszca, cietrzewia lub kuropatwę to jest to " zły uczynek " i lis musi ponieść śmierć
jeżeli natomiast chroniony ryś lub jastrząb zje zagrożonego głuszca lub kuropatwę to jest to " dobry uczynek " i drapieżnik nie musi ponieść śmierci

pan przyrodnik, zwolennik trucia lisem ciankiem potasu:

Cytuj
jasrzębia jest 20 razy mniej niż lisa, więc nie masz co demonizować problemu ptaków drapieżnych. Lepiej wziąć się za robotę i zacząć redukować lisa.
...
 Statystyczny myśliwy strzela 1,24 lisa/rok co nie jest zbyt wielkim wyrzeczeniem ani inwestycją. Gdyby przeciętny myśliwy strzelał 3 lisy rocznie, to w końcu uporalibyśmy się ze spadkiem liczebności wielu gatunków ptaków gniazdujących na ziemi. Przy obecnej sytuacji i braku dobrej woli pzł oraz myśliwych zrzeszonych w kołach, to przyrodnicy muszą realizować projekty czynnej ochrony, aby wyhamować negatywne trendy. Niestety ciągle kłody pod nogi rzucają urzędnicy oraz internetowe trolle, które potrafią lać jad na klawiaturę.
...
na pytanie: "Ile jest przychodu z jednego lisa?"

, to zależy też od inwencji myśliwego. Może np. sprzedać trupa weterynarzowi do badań lub wyprawić skórkę i uszyć sobie narzutę na kanapę ewentualnie zrobić kiełbaskę i ją zjeść. Wszystko wedle uznania, gustu i indywidualnych preferencji polującego. Nie bez znaczenia są także globalne korzyści dużej redukcji jakim mogłyby być:
- zmniejszenie kolizji drogowych z lisami;
- wzrost liczebności zwierzyny drobnej;
- spadek wydatkowania środków budżetowych na ochronę przyrody;
- wzrost dochodów z handlu tuszami zwierzyny drobnej lub gotowymi wyrobami;
- wzrost przychodu z turystyki przyrodniczej do ostoi ptaków, w których prowadzona gospodarka nie wywiera negatywnego wpływu na przedmiotu ochrony, w związku z czym są one w dobrym stanie zachowania i stanowią atrakcję dla turystów.

ps. wiesz doskonale, że wymiernej korzyści dla indywidualnego myśliwego nie ma, za to jest globalna korzyść dla całego budżetu, co jest wystarczającym powodem dla rozpoczęcia odstrzału redukcyjnego lisów.
...
Każda firma, która zarządza majątkiem skarbu państwa powinna robić to jak najlepiej, aby przynosiło to korzyści dla firmy a dodatkowo wpływały dywidendy do budżetu, jak to mam miejsce np. w stosunku do PGL LP od tego roku. Jeśli myśliwym nie pasuje jakiś gatunek, bo są wygodniccy, leniwi etc. to powinni zwrócić się do ministra środowiska, by wykreślił im gatunek z listy łownych. Dopóki lis jest zwierzyną to jedynie myśliwi mogą do niego strzelać i mają monopol na czerpanie z tego przyjemności, korzyści lub strat. Myśliwi z Wielkopolski powoli zaczynają rozumieć, że lisa opłaca się strzelać, dla całej reszty inwestycja rzędu 100-200zł/ rok jest nie do pomyślenia. Tu jest pole do popisu dla PZŁ by edukowało i zachęcało myśliwych do działania. Brak wiedzy lub mity krążące w tej grupie sprawiają, że mamy taki stan rzeczy jaki mamy. Nie dziwię się, że trudno wam przyjąć racjonalne argumenty od przyrodnika, za to dziwię się, że nie dociera do was wiedza z prasy myśliwskiej, stacji badawczej, czy fachowców od polowań z wydziałów leśnych.


http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=663095#663095

dodam jeszcze, że wczoraj w tv przyrodnicy apelowali o całkowite wybicie muflona, jako przedstawiciela obcego gatunku, który niszczy polskie lasy, oraz o coraz częstszych apelach o wzmożoną redukcję dzików w związku z APD.

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6974 : 2014-03-14, 20:20 »

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6975 : 2014-03-14, 22:01 »
Jasne wytłuc wszystko, wyciąc lasy , będzie wiecej miejsca dla developerow , a strzelac sie mozna i między blokami.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6976 : 2014-03-15, 21:38 »
Najlepsze jest to, że każdy chce zabijać zwierzęta, tylko przyświecają im inne cele:

ekolodzy i przyrodnicy chcą aby myśliwi prowadzili redukcję lisa i dzika, według znanego już ekologa tak powinna wyglądać redukcja lisa:

Cytuj
ad 1 żeby zredukować lisa do 2-3/1000ha i odbudować drobną
ad2 redukcja ma być na poziomie 200-250%, czyli około 400-500tys os./rok czyli każdy buc strzela po 3-4lisy/rok.

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=38775&start=40

myśliwi nie mówią nie ale tylko pod warunkiem, że dostaną za to zapłatę i że ekolodzy i przyrodnicy pozwolą im zabijać ptaki drapieżne, krukowate, psy i koty

nie ważne jest moje zdanie o łowiectwie i o jego zasadności, ważne jest, że:

a: jest społeczne przyzwolenie do zabijania dzikich zwierząt w polskim ( i nie tylko ) społeczeństwie

b; zabijanie dzikich zwierząt jest dozwolone i popierane przez prawo

c: stosunek tej części społeczeństwa, któremu krwawe hobby myśliwych przeszkadza jest nie istotne, gdyż część wykształconej części społeczeństwa ( ekolodzy, biolodzy 0 popiera zabijanie dzikich zwierząt, hipokryzja polega jedynie na tym, że większość z tej części popiera jedynie zabijanie ssaków łownych, bo ptaków już nie ;)

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6977 : 2014-03-15, 22:36 »
 Nie wie się ,że wystrzelac więcej niż 100% się nie da ?
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6978 : 2014-03-15, 23:19 »
To się inaczej liczy, sam nie jestem w tym dobry ale 100% to chyba, tzw. stado podstawowe, czyli rodzice
na wiosnę owe stado podstawowe powiększa się dwukrotnie lub więcej? ( lisica rodzi ok. czterech młodych rocznie )
myśliwi nie zabijają całego stada podstawowego, tylko część, nie zabijają też chyba wszystkich młodych - zdaniem przyrodników mających obsesję na punkcie lisa, należy zabijać całe wszystkie młode + większość stada podstawowego, stąd więcej niż te 100% - chyba

a to nasz aka:

Cytuj
Mala uwaga techniczna:
Pozyskanie lisa w Niemczech na podobnym obszarze, jak w Polsce siega prawie 700 000 egzemplarzy.
z przecietna z ostatnich lat w wysokosci ok 550 000 egzemplarzy - tendencja spadkowa , jednak nie
wiadomo czy wskutek spadku populacji, czy tez zmniejszenia intesywnosci polowan (zaprzestanie wyplacania premii za odstrzal w niektorych landach, ograniczenie pozyskania lisow na terenach lasow
panstwowych)

http://www.jagdnetz.de/da...en/?meta_id=262

Szop pracz tamze:
Ostatni sezon - okolo 100 000 egzemplarzy. W latach 2000 - 2013 odstrzal szopa w Niemczech
zwiekszyl sie 100 krotnie (!)

Modele dla obszaru Niemiec , z uwzglednieniem teoretyczniej "pojemnosci" siedlisk wychodza z
zalozenia ze dla "ustabilizowania populacji konieczne byloby pozyskanie rzedu 300 000 egzemplarzy.
U sasiadow iluzoryczne.

To dopiero przed nami - w jakim tempie bedzie sie rozprzestrzenial u nas szop - ?

Borsuk tamze:

http://www.jagdnetz.de/da...ken?meta_id=258

Aktualnie 66 000 egzemplarzy - premanentny wzrost od poczatku lat 90 tych.
Dla porownania polskie statystyki wykazuja pozyskanie ok 5000 borsukow -
na /prawie/ takim samym areale. KP proponuje objecie bosuka czesiowa ochrona
gatunkowa w Polsce


Plus jenot - ?
Plus norka - ?
Plus kuny - ?

Realistycznie rzecz biorac - zminimalizowanie wplywu ssakow drapieznych do poziomu gdzies
2 osobnikow kazdego z w/w gatunkow na 1000 ha (czysto teoretycznej wielkosci zreszta )
wymaga perspektywicznie eliminacji od 500 000 do miliona roznych drapieznikow . Rocznie.
Jesli sie chce osiagnac blogostan ze snow blondynki.

Za te "przyjemnosc" - przede wszystkim - w interesie ochrony gatunkowej mysliwi zaplaca z prywatnych kieszeni ok. 70 000 000 zlotych w celu pokrycia roznych oplat (organizacyjne, kolowe,
administracyjne, tenute dzierzawna etc. ) zaplaca odszkodowania za szkody poczynione przez
inne gatunki w wysokosci ok 50 000 000 zlotych.

Czyli 1 drapieznik kosztuje (bedzie kosztowac) buca w zielonym kapelusiku z piorkiem od 120 do 240 zlotych......
Interes jak ch.....j... powiedzialbym. Dzieka Bogu ten "byznes" rekompensuje sprzedaz tusz innych
zwierzat, tudziez euroepejski handel odstrzalami.....

I co dalej ?

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=663668#663668

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6979 : 2014-03-20, 15:40 »
No i zaczyna się, wszyscy domagają się, żeby zabijać jak najwięcej dzikich zwierząt - Ministerstwo Środowiska:

Cytuj
Rosnący stan populacji zwierzyny płowej  oraz szczególnie dzików zaczyna zagrażać trwałości gospodarki leśnej i opłacalności produkcji rolnej w niektórych terenach naszego kraju. Proszę również zwrócić uwagę na poziom szkód łowieckich oraz opinie w tej sprawie wójtów opiniujących plany.

http://www.pzlow.pl/palio/html.wmedia?_Instance=www&_Connector=palio&_ID=2998&_CheckSum=228931460

czyli Państwo może przeprowadzić " redukcję " zwierzyny ze względu na zagrożenie gospodarki człowieka?
i znowu będą lamenty, że wilki zjadają zwierzęta hodowlane, itp. bo nie będzie dostatecznej ilości dużych roślinożerców ...

odpowiedź PZŁ:

http://www.pzlow.pl/palio/html.wmedia?_Instance=www&_Connector=palio&_ID=2997&_CheckSum=2025882819

http://www.pzlow.pl/palio/html.wmedia?_Instance=www&_Connector=palio&_ID=2999&_CheckSum=-1568019899

odpowiedź Lasów Państwowych:

http://www.pzlow.pl/palio/html.wmedia?_Instance=www&_Connector=palio&_ID=3000&_CheckSum=-1602002885

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6980 : 2014-03-24, 16:03 »
Czytajmy ze zrozumieniem... i łączmy fakty.. zwierzyna płowa i dziki są regularnie dokarmiane przez PZŁ co każdą zimę. Regukcja więc .. tak.. tylko że wystarczy przestać strzelać lisa, nie dokarmiać i grodzić pola, pilnować pól.. to wystarczy...
Za taki stan rzeczy powinno zainterweniować NIK. Bo jeśli tak wysoki stan zwierzyny jest. A jego hodowla i odstrzał jest w porozumieniu z lokalnym leśniczym... to albo leśniczy nie ma kompetencji, albo jest w czymś rodzaju zmowy.. często sam posiada książeczkę PZŁ... Na szczęście nie wszyscy w LP tacy są.
Czy utrzymywanie zwierzyny w takiej ilości i pozwalanie na dokarmianie zimą nie jest czasem działaniem na szkodę LP? Może jak państwo zacznie pobierać haracz od LP to się zajmie takimi niuansami. Obecnie LP i PZŁ to dwie głowy na jednym korpusie.. może czas tej hydrze któryś z łbów odciąć...
W piśmie z LP nigdzie nie było o likwidacji paśników w lasach..
Jedynie PZŁ odpowiedział w miarę merytorycznie. Coś tam było o planach hodowlanych czyli jak mniemam o dokarmianiu też.
Tylko że im nie zależy na utrzymaniu STABILNEJ HODOWLANIE populacji, nie ekologicznie zależnej od ilości pożywienia i presji drapieżników. Dlatego np. okres 3 lat.. co jest właściwe i rozsądne..

A co do Ukrainy to polecam podrzucić Austryjakom też parę dzików z afrykańskim pomorem jak podrzucono nam.. :) 
W tej sprawie nie wierzę w przypadek

Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6980 : 2014-03-24, 16:03 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6981 : 2014-03-24, 23:28 »
Cytuj
zwierzyna płowa i dziki są regularnie dokarmiane przez PZŁ co każdą zimę. Regukcja więc .. tak.. tylko że wystarczy przestać strzelać lisa, nie dokarmiać i grodzić pola, pilnować pól.. to wystarczy...

I taka jest prawda, wystarczy zakaz dokarmiania i tzw. " hodowli " zwierzyny ( min. w OHZetach, gdzie hoduje się zwierzynę do polowań dewizowych oraz dla krewnych i znajomych Królika ) ale myśliwi na wszystko mają gotową odpowiedź:

Cytuj
Karmienie zwierzyny jest już rzeczą normalną i nic nie da zakaz karmienia zwierzyny dzikiej.Dzisiaj zwierzyna dokarmia się lasem , naturą a najada się tym co jej dostarczymy.Jak ktoś nie wierzy niech za każdym razem rozpruwa żołądki i zobaczy co w nich jest to się przekona.Ale to i dobrze zwierzyna wtedy mniej dokarmia się lasem, czyniąc w nim mniejsz szkody.Dzisiaj też każdy nwie nie nakarmisz to polowanie nie wyjdzie i zwierz pójdzxie do sąsiada , tam gdzie lepiej karrmią.

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=38424

twierdzą tam też, że bez dokarmiania zwierzyna zniszczy cały las + pola
jaki więc mają pomysł myśliwi? - zacząć redukcję zwierzyny od tzw. " Świętych Gajów ", czyli od Parków Narodowych, gdzie nikt nie prowadzi hodowli ani gospodarki łowieckiej, dobrać się do łosi i do bobrów, itp.
z drugiej strony mamy ekologów, którzy proponują wytrzebienie muflona i zabijanie 500 tysięcy lisów rocznie w obronie polskiej przyrody - ekolodzy uważają dzika i lisa za największe zło ale w przypadku tego pierwszego nikt nie pisze o tym, żeby nęciska zastąpić większą ilością naturalnego pożywienia i nie wysypywać do lasu i na pola ton kukurydzy, buraków, marchwi, itp.


Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6982 : 2014-03-25, 13:09 »
Akurat u mnie w okolicy mamy muflony. Te zwierzęta się męczą. Moja okolica to osuszone torfowiska, piaszczyste ziemie nizinne , które nie mają nic wspólnego z wysokogórskimi kamienistymi łąkami. Problem jest taki że są konkurencją dla naszych rodzimych zwierząt. Ale same się męczą np. na przerost racic. To nie są zwierzęta leśne więc cały czas na polach siedzą.
Wchodzą więc rolnikom w szkody. Jest rzeczą drugorzędną co robią w wielkopolsce na polach...i jak się ich pozbyć. Zastanów się raczej kto dał pozwolenie, kto wypuścił. Ekolodzy? LP? PZŁ? Kto zarabia na dewizowych polowaniach. http://www.ostoja-hunting.pl/pl/4,4-oferta_polowan/ ? http://www.ostoja-hunting.pl/pl/galeria/5,polowanie_na_muflony/1/ ?

Koło się zamyka, bez zrozumienia przez LP tego że las jest stołówką zwierząt, nie fabryką drewna, bez zrozumienia przez rolników że pola trzeba pilnować i grodzić tak jak to było dawniej. (problemem nie są straty przez dzikie zwierzaki generowane.. problemem są gówniane zarobki rolników, to 2-3% w skali ogólnej może być czasem gwoździem do trumny dla rolników którzy na litrze mleka np. zarabiają 0,20zł) a stado wilków zabije im np 2 krowy mleczne warte 2k sztuka i produkująca 20l mleka dziennie... a za odszkodowaniem się czeka, nie jest tak że PZŁ wypłaca tego samego dnia. Hodowcy owiec po spotkaniach ich stad z wilkiem czekają nawet po kilka miesięcy, a takie sytuacje http://www.radiomerkury.pl/informacje/pozostale/kto-zaplaci-za-szkody-w-uprawach.html nie są rzadkością...

A takie przypadki http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=forum&_PageID=855&_RowID=2612&_CheckSum=-656284782... rolnicy się bronią? . Bo niby LP niby PZŁ mają o nich dbać.. a okazuje się że lisa, krukowate, ptaki drapieżne - sprzymierzeńców upraw... chce się strzelać.. dokarmia się szkodniki polne.. a potem się mówi o szczytnej misji ochrony rolników...
Nie usłyszysz od myśliwych że dzikie zwierzęta giną przez nieprzestrzeganie okresu karencji, przez pryskane rośliny na polach... to wina lisów prawda :? 

Bez dokarmiania ZAWYŻONEGO stanu zwierzyny lasy będą zjedzone. problem jest taki że PZŁ chce zawyżonych stanów nie NATURALNYCH stanów DOSTOSOWANYCH DO MOŻLIWOŚCI LP.. bo znów koło się zamyka.. gdy dla LP las to producent drewna nie stołówka ..  to się nie dziwmy jak będziemy mieli na 1000ha jednego jelenia... bo takie możliwości ma las obecnie..

więc jak nie zmieni się systemu od tyłu - tak jak ja uważam.. to sobie możesz język strzępić..
najpierw rolnicy LP i dopiero potem się PZŁ czepiać
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6983 : 2014-03-25, 23:33 »
Tu nie chodzi o to, żeby te muflony teraz spektakularnie wystrzelać, wystarczyłoby ich nie " hodować ", zostawić je samemu sobie ( zresztą, podobnie powinno być z innymi gatunkami ), podobnie jak bażanty, " hodowane " dla przyjemności polowania - i nie ma znaczenia fakt, że ten gatunek nie jest przywykły do życia w naszym klimacie i bez pomocy człowieka nie jest w stanie się utrzymać.

Cytuj
Koło się zamyka, bez zrozumienia przez LP tego że las jest stołówką zwierząt, nie fabryką drewna, bez zrozumienia przez rolników że pola trzeba pilnować i grodzić tak jak to było dawniej.

Przykład musi iść z góry, od polityków
to politycy MUSZĄ to zrozumieć, to politycy decydują o polityce LP, to politycy trzęsą dupami przed rolnikami: musimy wybić te zwierzęta, bo rolnicy ponoszą straty, musimy wybić bobry, łosie, etc. etc.
gdzie tu jest mowa o ochronie upraw?, o grodzeniu? - nie ma
podobnie jest w przypadku powodzian, gdy swego czasu Cimoszewicz wspomniał coś o tym, ze trzeba się ubezpieczać to prawie go roznieśli na widłach
politycy boją się tylko gniewu wyborców a wyborcy mają w czterech literach jakieś tam zwierzątka, oni chcą kasy i wygodnego życia a te zwierzątka im w tym przeszkadzają, więc do piachu z nimi - dopóki społeczeństwo nie zmieni swego podejścia, nastawienia i mentalności, nic się nie zmieni i politycy nie nabiorą odwagi.

Odszkodowań za szkody wyrządzane przez wilki nie płaci PZŁ, tylko Skarb Państwa - zresztą, i jedni i drudzy nie wywiązują się należycie ze swoich obowiązków.

LP ustala, tzw. plany hodowlane i plany pozyskania i myśliwi większość winy zwalają właśnie na leśnych a mnie się wydaje, że to jedna i ta sama klika i jedni nie chcą zrobić krzywdy drugim, żeby sobie nie popsuć ogólnego błogostanu, jaki obecnie planuje - LP zatwierdza, PZŁ wykonuje i jest git.

Ostatnio chyba myśliwi nabierają większej odwagi niż politycy - niejaki dr Florian Asche, myśliwy:

Cytuj
Herbert Trummler: doktorze Asche, zanim przejdziemy do sensacyjnej książki Pana autorstwa, chciałbym na początek zadać pytanie, które pojawia się we wszystkich wywiadach z naszymi gośćmi: dlaczego Pan poluje?

Asche: z pasji, z żądzy, dla zmysłowej przyjemności. Dlatego, że można bez żadnego filtra, w pełni doświadczać natury. I najważniejsze: można pozyskać zdobycz.

To pozyskiwanie nazywa się też zabijaniem.

Które jest jednym z najbardziej naturalnych procesów naszego świata. Tam gdzie życie, tam i śmierć. Jeśli żyjesz, musisz umrzeć. Jednak fascynujące w polowaniu jest to całe przybliżanie się do momentu strzału.

W swojej książce na okrągło pisze Pan o żądzy polowania. Jak to rozumieć?

Łowy są zmysłowym procesem, a tam gdzie zmysłowość, tam i pożądanie. Nie inaczej jest w przypadku myśliwych.

Dlaczego więc ci, zapytani o powody, dla których polują, zazwyczaj zaczynają gadać wyłącznie o konieczności regulacji zwierzostanów, ekologii, ochronie i tym podobnych?

Ze strachu. Myślistwo, tak jak wszystko co ze wsią związane, znajduje się pod silnym naciskiem miejskiej cywilizacji. Zarówno politycznym jak i medialnym. Publikowane są niepochlebne opinie o polowaniu i myśliwych. Sytuacja wygląda znacznie lepiej w Austrii niż w Niemczech, co wynika z mocniej zakotwiczonego łowiectwa w tamtejszym społeczeństwie. A ponieważ owa presja jest tak wielka, my, myśliwi boimy się powiedzieć o co tak naprawdę chodzi, co nas emocjonalnie napędza. Próbujemy zyskać sympatię poprzez opowiadanie o opiece,  ochronie itd. Ale to działa tylko w ograniczonym stopniu, ponieważ nie stanowi całej prawdy. Oczywiście, w tym wszystkim jest też motyw ochrony, ale rozstrzyga wyłącznie instynkt drapieżcy. Potrzeba nam odwagi, aby to wyznać.


więcej na blogu Aki:

http://bucewzielonych.blogspot.de/2014/03/polowanie-seks-i-zwierzat-paaszowanie.html

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6984 : 2014-03-27, 11:37 »
Mi też chodzi o to że ktoś kiedyś te muflony wprowadził. U mnie będzie to ok 7-10 lat - wtedy istniały ustawy, istniało ministerstwo środowiska, powiatowy lekarz weterynarii, itd... Mnie ciekawi kto podpisał zgodę, kto wpuścił.
Nie usłyszysz od myśliwych tego że bażant, daniel, muflon to zwierzęta nie z naszego klimatu. Ale nasze miejscowe się wybija..
Cietrzewi, Głuszca też się lis pozbył?.. wcale nie były strzelane?.. znów.. kto dał pozwolenia na strzelanie w takiej ilości w ostatnim sezonie przed zakazem polowań? Kto z leśników podpisał zgodę na takie limity odstrzału?
Ja będę nadal piętnował HIPOKRYZJĘ myśliwych.. tak jak powiedział w tym cytacie mysliwy..
Chodzi o zwykłą chuć nic więcej. Cała reszta to HIPOKRZJA.
Tak boją się. i dobrze że się boją. Bo ludzie mają dość słodkiego pierdzenia. Tak samo tyczy się polityki, religii itd..


Chcesz żeby zająć się od polityki... co chcesz żeby limity były zarządzane przez ministra?
Są od tego leśnicy, lekarze weterynarii.. czas zająć się powiązaniami między nimi a myśliwymi.
Bo zgodnie z logiką.. leśniczy który jest myśliwym nie może obiektywnie ustalać ilości zwierzyny i limitów. Przecież to oczywiste... dziwi mnie to że LP trzymają takich pracowników gdyby chodziło o dobro lasu.. ale tu chodzi o kasę..
Drewno ma być i mięso.. po to są LP i PZŁ.. a reszta to ideologia z pogranicza hipokryzji...
wszystko obija się o kasę...
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6985 : 2014-03-28, 00:34 »
Cytuj
Cietrzewi, Głuszca też się lis pozbył?.. wcale nie były strzelane?.. znów.. kto dał pozwolenia na strzelanie w takiej ilości w ostatnim sezonie przed zakazem polowań? Kto z leśników podpisał zgodę na takie limity odstrzału?

Myśliwy odpowie Ci, że obecnie " pozyskują ' ok. 16 - 20 tysięcy zajęcy i nie ma to żadnego wpływu na populację, a jeżeli ma to tylko pozytywny, gdyż im więcej zabiją, tym więcej młodych przyjdzie na świat - lis natomiast i każdy inny drapieżnik ma bardzo negatywny i destrukcyjny wpływ na tę samą populacje.
Przyrodnik powie Ci, ze gdyby wybić odpowiednią ilość populacji lisa to ta musiałaby się odbudowywać przez kilka lat, co dałoby kilka lat dla odbudowy stanów zwierzyny drobnej:

Cytuj
Redukcja populacji o 50%, to jest redukcja niezwykle drastyczna (a co mówić o 80%)! Skoro więc naturalna redukcja nie zagroziła egzystencji gatunku, to tym bardziej redukcja na poziomie 25-30% jego populacji, zaszkodzić mu nie może! Zatem twój pogląd, jakoby lis był w ten sposób zagrożony, obaliliśmy przy pomocy Twoich argumentów ;-) Sprawa druga (także podnoszona przeze mnie wielokrotnie):odbudowa populacji w ciągu kilku lat. O tym także pisałem - przegęszczenie populacji skutkuje wzrostem śmiertelności (głód, choroby), po czym populacja odbudowuje się. Ten okres kilku lat odbudowy populacji drapieżnika, to także kilka lat na odbudowę populacji ofiar - które w normalnych warunkach również odbudowują swoją liczebność (zmniejszona presja drapieżników). Obecny problem z lisem polega na tym, iż drapieżnik ten stale zwiększa swoją liczebność - głównie wskutek działalności człowieka! Nie ma więc naturalnych fluktuacji liczebności pozwalających odbudować sie także populacjom jego ofiar. I nie ma w tym niczego tajemniczego i niewyjaśnionego - przynajmniej dla przyrodników, a nie pasjonatów lisa! :-P
...
Etap 1) Populacja drapieżnika rośnie do momentu osiągnięcia punktu krytycznego zwanego pojemnością środowiska (lub ekosystemu). W chwili osiągnięcia tego punktu następuje przegęszczenie populacji i jej gwałtowny spadek wskutek chorób (większa ilość osobników=częstszy kontakt pomiędzy nimi) oraz braku pożywienia (większa ilość drapieżników=mniejsza ilość dostępnego pokarmu/ofiar).
Etap 2) Spadek liczebności populacji wyhamowuje i stabilizuje się. Zmniejszona ilość drapieżników sprawia, że populacja ofiar rośnie (=więcej pokarmu), a małe zagęszczenie zmniejsza zachorowalność (=rzadszy kontakt i przenoszenie chorób). Powoduje to stopniowe odbudowywanie się populacji drapieżnika.
Etap 3) Odbudowana populacja ofiary stanowi bazę dla odbudowy populacji drapieżnika, która wzrasta do poziomu zwanego pojemnością środowiska. Wyczerpanie zasobów pokarmowych i choroby powodują spadek liczebności drapieżnika (i tak dotarliśmy do punktu wyjścia)!

Ten uważa, że wystarczy wybijać 25 - 30% populacji lisa rocznie, zwolennik trucia i redukcji chciałby zabijać 200 - 250% czyli ok. 400 - 500 tysięcy sztuk rocznie - wedle ich teorii, pod nieobecność silnie przetrzebionego lisa, zwierzyna drobna będzie mieć kilka lat na odbudowę populacji - ok, a co z innymi drapieżnikami?, będą sobie stać i grzecznie czekać?, nikt nie zajmie niszy gatunkowej lisa przy tak silnym przetrzebieniu populacji?
żeby spełnił się sen przyrodników o odbudowie populacji drobnej pod nieobecność drapieżników, musieliby przetrzebić nie tylko lisa ale i inne drapieżniki - ssaki i ptaki, być może także chronione, sam lis nic nie da, skoro ich zdaniem:

Cytuj
Drapieżnictwo jest tylko jednym z aspektów tego procesu. Weź jednak pod uwagę, że im bardziej przekształcony ekosystem, tym występujące w nim zwierzęta narażone są na zwiększona presje drapieżników. Drapieżnictwo staje się więc tym większym problemem, im mniej naturalny staje się charakter ekosystemu - to jak system naczyń połączonych.

nawet likwidacja jednego gatunku a nawet jednego czynnika, jakim jest drapieżnictwo nic nie poradzi na to, że owe ekosystemy stają się coraz mniej naturalne, wszak to nie jest robota drapieżników, tylko ludzi.

Cytuj
Chcesz żeby zająć się od polityki... co chcesz żeby limity były zarządzane przez ministra?

Nie, chodzi o to, ze to politycy i Ministrowie muszą zrozumieć, że, jak to piszesz: "  las jest stołówką zwierząt, nie fabryką drewna ' - jeśli oni tego nie zrozumieją, to kto?.

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6986 : 2014-03-28, 12:49 »
Bezedury piszą... człowiek nie ma obecnie, a w mojej ocenie nigdy nie będzie miał ani mieć nie powinien - narzędzi by kontrolować całe ekosystemy na poziomie łańcuchów troficznych na poziomie osobniczym.
To co ci pomyleni ludzie mówią to jakaś idylla. Wystrzelanie 300% lisów... a pula genetyczna? a podział terytorium? a krzywa wiekowa populacji? a stosunek płci w danej populacji? To są BAJKI.
Nie są w stanie przeprowadzić w żaden sposób tego co proponują. Skończy się zwykłą rzezią dla populacji. Nie chodzi mi tutaj o ilość a JAKOŚĆ puli genetycznej a i samego że tak nazwę fenotypu populacji...
Co on chcą stworzyć? akwarium? Nie dają rady zmienić zachowań człowieka to chcą kontrolować przyrodę.. śmieszne.. człowiek powinien wyginąć i wyginie jeśli ktoś inteligentniejszy niż nasz gatunek nie zareaguje. Życie nie wyginie, tylko się przekształci. Wielkie wymieranie gatunków tylko i wyłącznie nas pociągnie na dno. A skoro jesteśmy jako całość zbyt głupi to pierwszy rzucę kamień.

Wracając jednak do merytoryki... strzelając do zająca ZAZNACZMY CZYM ŻYWI SIĘ LIS.. lis starego wygi zająca nie jest w stanie złapać. Musi być albo wyjątkowy lis, albo wyjątkowo głupi zając. Na talerzu lisa lądują tylko starsze,słabsze i PRZEDE WSZYSTKIM MŁODE osobniki - bo niedoświadczone. Czyli myśliwi strzelają zające w wieku rozrodczym.. zmiejszając pulę genową, podział terytoriów itd.. a potem gdy populacja ma większą przestrzeń życiową i się rozmnaża - dają pożywienie lisowi.
 
Ja nie wiem.. ja jakiś super biologicznych szkół nie skończyłem.. ale pierwsze co mnie profesorka uczyła o ekologii to łańcuchy troficzne "czyta się" OD DOŁU...
Skoro sami generują zwiększoną ilość zajęcy podatnych na ataki lisa to niech się nie dziwią że populacja lisa po pierwsze wzrasta , po drugie populacja zająca maleje..
Najpierw trzeba przestać "strzelać" lasy... potem roślinożerców, potem zadbać o destruentów, a potem można pogadać o drapieżnikach...
Zadbać o realną politykę WODNĄ, lasy ba.. cała polska nie ma uregulowanych spraw z rzekami rozlewiskami, jeziorami.. wszystko albo wysycha, albo wieczne nienaturalne powodzie...
Woda i roślinność..
czy ja mówię o jakiś bajkach... nie wiem.. może tak...


i JESZCZE JEDNO... Miot zająca.. jak to mówią w slangu grypserzy... pokot...
Niech mi nikt nie imputuje że dla samicy to bez znaczenia gdy w miocie ma np. 50% więcej gęb do wyżywienia, i że bez znaczenia jest dla samych gęb gdy trzeba z rodzeństwem o żarcie walczyć... na pewno z mnogich miotów dzieciaki są zdrowsze i silniejsze i lepiej mykają przed lisem.. żenada... owszem samica reguluje ilość młodych, ale to że jest więcej pożywienia to nie znaczy że się samo przyniesie i samo przetworzy na mleko...
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6987 : 2014-04-07, 23:28 »
Cytuj
To co ci pomyleni ludzie mówią to jakaś idylla. Wystrzelanie 300% lisów... a pula genetyczna? a podział terytorium? a krzywa wiekowa populacji? a stosunek płci w danej populacji? To są BAJKI.
Nie są w stanie przeprowadzić w żaden sposób tego co proponują. Skończy się zwykłą rzezią dla populacji. Nie chodzi mi tutaj o ilość a JAKOŚĆ puli genetycznej a i samego że tak nazwę fenotypu populacji...

Cóż, Niemcy się tym chyba nie przejmowali, gdyż przez ostatnie lata zabijali 700 i więcej tysięcy lisów rocznie, ale i oni powoli dostrzegają bezsens takiego postępowania.

Cytuj
Wracając jednak do merytoryki... strzelając do zająca ZAZNACZMY CZYM ŻYWI SIĘ LIS.. lis starego wygi zająca nie jest w stanie złapać. Musi być albo wyjątkowy lis, albo wyjątkowo głupi zając. Na talerzu lisa lądują tylko starsze,słabsze i PRZEDE WSZYSTKIM MŁODE osobniki - bo niedoświadczone.

To jest właśnie główny, wręcz koronny argument przyrodników i myśliwych: lis " niszczy " młodzież, nie pozwalając populacji na rozmnożenie się i na odbudowę stanów - ich zdaniem, systematyczne tępienie lisa sprawi, że populacje zwierzyny drobnej podniosą się i odrodzą w pełnej krasie - tyle, że według myśliwych sam lis nie wystarczy: kruk, sroka, wrona, jastrząb, myszołów, itp. wszystkie te gatunki powinny " wąchać kwiatki od spodu " aby zwierzyna drobna miała szansę na odbudowę.

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6987 : 2014-04-07, 23:28 »

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6988 : 2014-04-08, 16:42 »
Chyba ukoronowanie (...) "przyrodników".. Więcej młodzieży zajęcy - to więcej lisiej. Może czas zająć się prawdziwym problemem... beznadziejną bazą środowiskową dla roślinożerców oraz zawyżonymi stanami zwierzyny łownej. Ale najłatwiej zając się lisem... przy zachwianej bazie pokarmowej - populacja zajęcy saren itd zawsze będzie niestabilna w dwie strony i zawsze będzie podatniejsza na drapieżnika.
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6989 : 2014-04-08, 22:56 »
Ja zauważyłem, że myśliwi i przyrodnicy traktują odstrzał jako najlepszą metodę liczenia zwierzyny - jak wiadomo, ciężko jest policzyć żywe zwierzęta i często mamy dane z kosmosu / jedni liczą 700 wilków a inni, 1500 - 3000 /, im więcej zabiją przedstawicieli danego gatunku, tym lepiej go policzą i tym jest go więcej.

Śmieszy mnie też argument, że myśliwy, " pozyskujący " zająca nie ma wpływu na populację a jeżeli już ma to jest to wpływ pozytywny ( im więcej zabiją, tym więcej się urodzi ) ale już lis ma ogromny wpływ na tą populacje - a te ok. 20 tys. zabijane przez myśliwych/ - one i tak padłyby łupem drapieżników, wiec ich " pozyskanie " jest bez znaczenia dla całej populacji ... dedukcja za dychę.

Mogę jeszcze modyfikować post ;) - oto myśliwska mentalność w stosunku do zająca, potwierdzająca to, o czym piszę:

Cytuj
Żeby na zająca polować to trzeba go mieć w łowisku.Może chodzi tutaj o to aby przy małej populacji tego gatunku umożliwić jednak polowania na tego zwierzaka.Zakładając,że inwentaryzacja wykazała ileś sztuk w łowisku a ta liczba jest za mała aby uzyskać w ZO zgodę na polowanie zbiorowe.Wyjściem by było zezwolenie na odstrzał indywidualny kilku sztuk.Uważam,że ograniczanie odstrzału zająca w łowiskach gdzie on wystepuje jest słuszne ale całkowity zakaz polowania niczego nie poprawi.Zając żyje krótko i jak nie zostanie odstrzelony to zjedzony przez drapieżniki a jak nie zjedzony to padnie z naturalnych przyczyn.Problem chyba nie leży w polowaniach a w ilości drapieżników tak zawzięcie chronionych w naszym kraju a ponadto gospodarka rolna.Monokultury,likwidacja naturalnych osłon,stosowanie szkodliwych środków ochrony roślin.Szkoda,że ten gatunek ginie.Polowania na zające uważam za najbardziej urokliwe.Jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii.
Pozdrawiam.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=443174&t=443174
« Ostatnia zmiana: 2014-04-09, 18:51 autor lis »
Zapisane
Strony: 1 ... 231 232 [233] 234 235 236   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.288 sekund z 32 zapytaniami.