Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 ... 232 233 [234] 235 236   Do dołu

Autor Wątek: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...  (Przeczytany 681725 razy)

0 Użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6990 : 2014-04-22, 14:57 »
Dzisiaj słyszałem o jakimś zamieszaniu w sprawie czapli siwej na linii: przyrodnicy - hodowcy ryb
w jednym z rejonów Polski zezwolono na odstrzał 60 ciu czapli siwych w imię ochrony ryb w stawach hodowlanych - przyrodnicy zgłosili sprzeciw do sądu, min. z powodu błędnego liczenia liczebności tego gatunku i teraz sprawę będzie musiał rozwiązać sąd.
Przy okazji w felietonie na Polsacie stwierdzono, że czapla, jak każdy gatunek, jest szkodnikiem dla innego gatunku (jak wilk czy bóbr) a w tym wypadku dla ryb i człowiek, jako część przyrody ma prawo się bronić przed zwierzętami, także przy pomocy broni palnej.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6991 : 2014-05-09, 14:29 »
Myśliwi znów zaczynają się żalić na to, jaką to oni są w Polsce biedną, poszkodowaną i represjonowaną mniejszością: że w naszym kraju mogłoby polować ponad 800 tys. myśliwych, że większość kraju mogłaby być dzierżawiona kołom łowieckim jako obwody łowieckie, że nie powinno być czegoś takiego, jak Skarb Narodowy, itp.

Cytuj
Poruszę teraz wątek główny "ciągle nas mało"
No to zobaczmy, jak mało...

Uszeregowałem państwa europejskie według kryterium na ilu obywateli przypada jeden myśliwy. Zauważcie, że tam, gdzie jest myśliwych wielu - tam państwo i społeczeństwo myśliwych się nie czepia. Państwo - bo myśliwi są znaczącym elektoratem, a społeczeństwo - bo w wielu rodzinach są myśliwi

Irlandia.... 1 : 9
Cypr.......... 1 : 15
Finlandia... 1 : 17
Norwegia ;... 1 : 21
Malta......... 1 : 27
Szwecja... 1 : 31
Grecja ...... 1 : 37
Portugalia . 1 : 43
Hiszpania ..1 : 44
Francja ......... 1 : 47
Austria............ 1 : 70
Chorwacja........ 1 : 73
Wielka Brytania 1 : 74
Włochy........ 1 : 77
Łotwa.............. 1 : 80
Bośnia........... 1: 80
Bułgaria........ 1 : 84
Czechy......... 1 : 91
Słowacja ... 1 : 100
Estonia......... 1 : 100
Litwa............ 1 : 120
Serbia.......... 1 : 137
Węgry....... 1 : 182
Dania..... 1 : 337
Szwajcaria.. 1 : 233
Niemcy ... 1 : 241
Rumunia.. 1 : 367

A teraz "nieświęta trójca", wstydliwy szary ogon europejskiego łowiectwa:

POLSKA... 1 : 380
Belgia.... 1 : 500
Holandia.. 1 : 500

Zauważcie, że w tych niechlubnych krainach i państwo ma tak nieliczny elektorat w nosie, i społeczeństwa są nastawione najbardziej antymyśliwsko:

1. Holandia - wolą zagazować gęsi niż pozwolić na nie polować, a akceptacja dla zwierzolubstwa jest tak wielka, że nawet grynpisy do Holandii przeniosły swoja siedzibę główną.

2. Belgia - chyba jedyny kraj w Europie, gdzie restrykcje wobec myśliwych nawet sięgnęły tego, że uprawnienia myśliwskie są tam ważne tylko przez 10 lat.

3. A Polska... każdy widzi. Zwierzoluby i lewactwo plują na łowiectwo coraz intensywniej, restrykcji państwowych tyle, że głowa boli... i będą następne...

Chyba warto zrozumieć, że hieny nawet lwy zaatakują... gdy lwów jest mało...

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=15&i=111799&t=111799

coś mi się wydaje, że już o tym pisałem...no tak, nie spojrzałem na datę tych postów...ale temat i tak jest nieruszany, więc przypominam ;)

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6992 : 2014-05-20, 18:54 »
Rolnicy znowu czepiają się dzikich zwierząt, min. bobrów:

Cytuj
Bardzo duże szkody – argumentuje Izba – w użytkach zielonych i uprawach rolnych powodują również bobry. Zwierzęta te potrafią przystosować środowisko do własnych potrzeb. Do najbardziej charakterystycznych śladów funkcjonowania bobrów w środowisku należą budowane przez nie tamy. Szkody powodowane przez bobry w gospodarce rolnej to podtapianie terenów rolniczych po budowie tam i zabudowywaniu przepustów, zmiany ukształtowania cieków, niszczenie grobli, niszczenie drzew owocowych, a także szkody powstałe na skutek zapadania się terenu nad norami.

Walne Zgromadzenie LIR wnosi m.in. o wprowadzenie całorocznego sezonu polowań na dziki i bobry bez względu na płeć i wiek zwierząt.

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140513/AGROBIZNES/140519886

a to, nasz Aka:

Cytuj
Jest zwierze i jest uzytkownik "przyrody" prowadzacy dzialalnosc gospodarcza , ktora
stanowi podstawe jego egzystencji lub jest forma "wlasnosci" .

Zwierzeta musza z czegos zyc i zyja, naruszajac owa podstawe egzystencji, badz
uszczuplaja w jakis sposob wlasnosc Kowalskiego badz grupy Kowalskich.

Kowalski ma "wolna reke" w odniesieniu do jednych gatunkow - myszy , szczury owady,
moze je wytruc, pozabijac, moze swa wlasnosc w jakis sposob zabezpieczyc - wykluczajac
dzialalnosc "szkodnikow" lub - po prostu zaakceptowac to ze zwierzatka "jego" wlasnosc
zjadaja - dzielac sie niejako z tym co po tym padole biega i fruwa.

W stosunku do innych tej "wolnej" reki nie ma. Nawet sploszenie okreslonych gatunkow
jest czynem karalnym.

Dowcip w rozwiazaniach prawnych obowiazujacych w Polsce polega na tym, ze te zwierzatka posiadaja wlasciciela - skarb panstwa. A wlasciciel odpowiada
za szkody ktore te stworzenia wyrzadzaja. Za dziki odpowiada tez Skarb panstwa -
tyle ze te odpowiedzialnosc deleguje na dzierzawcow obwodow lowieckich. W przypadku
gdy szkoda od dzikow wystapi na terenie nie wydzierzawionym lowiecko, odpowiedzialnosc
za rekompensate spoczywa na skarbie panstwa - czyli spoleczenstwie.
Bo "panstwo" nie reprezentuje tu nikogo innego jak spoleczenstwo.


Ta konstrukcja ma wady i zalety. Na temat mozna dlugo i namietnie pisac.
Jednych z problemow jest aspekt ekonomiczny - latwo pisac "zaplacimy odszkodowania",
wyrownamy szkody , zwrocimy zwiekszone naklady pojedynczym osobom czy grupom
tak by gatunki mogly sobie swobodnie bytowac.

Ale juz pytanie - kto zaplaci ?. Ile zaplaci i z czego zaplaci ? Pozostaje bez odpowiedzi.
Jako przyklad moze posluzyc tu bobr wlasnie - W Bawarii obliczono, ze zabezpieczenie
wszystkich instalacji powodziowych na obszarze tego landu /wielkosci chyba dwoch naszych wojewodztw/ bedzie kosztowac okolo miliarda euro - to jest jedynka
z dziewiecioma zerami - razy cztery da rownowartosc w zlotowkach. To jest cena
bezkonfliktowosci pobytu bobra w krajobrazie kulturowym w odniesieniu do JEDNEGO
tylko czynnika. Czy ich na to stac ?. Zobaczymy.

A u nas ?.
Ile kosztuje wlasciwie UTRZYMANIE bobra ?. Jakie sa koszty ekologiczne, ekonomiczne
i spoleczne ?. KOSZTY - nie odszkodowania.

Jak zareaguje spoleczenstwo, kiedy ktos zmusi organa do zaprzestania uprawiania
klamstw na ten temat ?

Jak ?

http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?p=79640&sid=85662af52cd79698e243201663e704bf#79640

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6992 : 2014-05-20, 18:54 »

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6993 : 2014-05-21, 14:13 »
Bełkot po raz kolejny bełkot.
Właśnie przykład bobra pokazuje cały problem. Od wieków tereny zalewowe były koszone, spasane. Ale nikt normalny się tam nie budował czy nie rozpoczynał regularnych UPRAW.
Obecnie nie dosyć że rzeki są NIEUREGULOWANE (czy to dobre czy złe to inny temat) jeszcze się
odbiera im tereny zalewowe. Więcej więcej i więcej.
Obecnie urzędnicy wydają zgodę na budowę w terenie zalewowym i potem obwiniają bobry.
Rolnicy uprawiają już nawet pola pomiędzy rzeką a wałami.. leśne rzeki nie są pilnowane, w
POLSCE NIE MA ŻADNEJ GOSPODARKI SŁODKĄ WODĄ. Jeśli chodzi o rezerwy to jesteśmy na szarym końcu z krajami takimi jak HISZPANIA !!! To jest śmieszne po prostu śmieszne.
Co temu jest winien Bóbr? To nie jest zwierze większe od lisa. Czy lisy nie kopią nor w wałach? A gryzonie? Szczury, piżmaki..? O czym w ogóle mowa. Włączcie sobie google maps sprawdźcie jakie rzeki mają możliwości wylania. U mnie w 80 000mieście rzece dano 500m od wału do wału wysokości paru metrów. Miasto jest na górce ale rolnicy co mają powiedzieć?
Zabraliśmy rzekom wszystko nie dając nic w zamian i potem winimy kogokolwiek.
Rząd tuska zabrał kupę kasy na projekty hydrotechniczne i regulację rzek. Pis oczywiście jojczy i pokazuje się w tv.. a prawda jest taka że rzek nie ruszano od upadku komuny a czasem i przedwojny. Żeby Warta w środkowym nurcie nie była żeglowna? to jest KPINA. Pętla wielkopolska w części Warty NIE ISTNIEJE!!! biorą się za to od 25LAT!!! Co są winne bobry ? Nie wiem jak myśliwy może popierać taką ingenrencję w środowisko. Przecież nawet jak im chodzi tylko mord, to przecież w końcu skończą się tereny gdzie to wszystko będzie miało siedliska. Czy oni nie myślą?  Polska to jeden wielki burdel. Dlaczego musiałem się w tym syfie urodzić. Nigdy nie zrobię tego mojej córce co moi rodzice mi. Całe życie będę jej kładł do głowy że ma się uczyć języków i wyp*&* z tego kraju jak tylko dorośnie NIE MARTWIĄC się o nas.. w końcu może moje wnuki będą miały normalne życie...
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6994 : 2014-05-22, 12:07 »
Może Cię zdziwię ale lisy też są obwiniane o niszczenie wałów i jest to kolejny kamyczek do ogródka dla przeciwników szczepień i zwolenników radykalnych kroków (odstrzał 150,200% populacji).
Napisałem Ace o tym, że większość dużych miast pobudowało się na terenach zalewowych i w dawnych korytach rzek 9min. Wrocław, Kraków czy Warszawa) i że w tv mówili, że ludzi nie można przecież wysiedlić, moim zdaniem powinien być obowiązek ubezpieczania się od skutków powodzi na takich terenach ale jego zdaniem, jak i innych, nikt nie ubezpieczy rolników od tego typu szkód, tak jak nikt ich nie ubezpieczy od szkód wyrządzanych przez dzikie zwierzęta łowne, tylko myśliwi:

Cytuj
Czy ten fahoffiec z tivi podal tez nazwe towarzystwa ubezpieczeniowego, ktore ubezpiecza
domostwa na terenach zagrozonych powodzia ?.
Przypomnij sobie. Duzo osob bedzie wdzieczych za wskazanie takiego towarzystwa.

Cytuj
Muszę się z tym zgodzić. Stobnica która u mnie płynie często wylewa na łąki , próbowali różni się ubezpieczyć i nie znaleźli odpowiedniego towarzystwa ubezpieczeniowego.

http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?p=79651&sid=b57bc76a72d24dc05480bd65d217d534#79651

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6995 : 2014-05-25, 23:10 »
Nasz aka:

część 1:  http://bucewzielonych.blogspot.com/2014/05/przyjemnosc-zabijania-cz-i.html
część 2: http://bucewzielonych.blogspot.com/2014/05/aschema-sporo-racji-jednak-nie-do-konca_1822.html

i jeden z komentarzy:

Cytuj
Problemem jest to, czyja etyka zostanie uznana z obowiązującą.
Gdyż etyka nie jest niezmienna, w różnych kulturach są różne zasady etyczne i stale ewoluują.
Na naszych oczach następuje agresja "etyki" lewackiej, usiłującej wyprzeć naszą, tradycyjną, polską - zabicie dzika złe, a jeszcze gorsze zabicie tego dzika przy odczuwaniu przyjemności.
Dla odmiany zabicie człowieka w życiu płodowym jest wg lewackiej "etyki" rzekomo "dobre", również zabicie dla przyjemności hedonistycznego życia bez babrania się w pieluchach.

Najgorsze co może zrobić człowiek wyznający inne zasady etyczne, to ulec presji agresora i np. fałszywie się tłumaczyć, że "nie czuje przyjemności z zabicia dzika", gdy faktycznie czuje.
Wtedy staje na z góry przegranej pozycji, gdyż uznał swoje własne zasady etyczne za wstydliwe, czyli złe, a "etykę" agresora za "dobrą i szlachetną".

Dlatego ja nie mam najmniejszej ochoty kryć, że poluję i dla zdobyczy i dla przyjemności zabijania zwierząt. A czemu? Bo takie są zasady etyczne moje i moich przodków. Bo w mojej (naszej) tradycji, w mojej (naszej) etyce osobiste zabicie zwierzęcia by go zjeść jest dobre. I odczuwanie przyjemności podczas całego procesu zdobycia pokarmu sprawia mi przyjemność - I JESTEM Z TEGO DUMNY!!!!!

Nie mam zamiaru wstydzić się swojej etyki i swojej tradycji, a na lewacką agresję odpowiadam twardą obroną praw do mojej tradycji i mojej etyki. Skoro lewactwo tak obłudnie przynudza o prawie do różnorodności światopoglądowej - to niech uzna mój światopogląd za dopuszczalny, nieprawdaż?

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=445987&t=445987

ToD

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 9
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6996 : 2014-05-26, 11:35 »
Bezmózgie potwory... polować dla przyjemności zabijania. Już chyba wolałbym usłyszeć że robią to dla czystego materializmu z potrzeby wzbogacenia się, chodź wiem że obydwie prawdy są obowiązujące. Gardzę ludźmi.
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6997 : 2014-05-28, 15:53 »
Kolejne wypociny:

Cytuj
Lewactwo nienawidzi myśliwych, a lubi wędkarzy, bo myśliwi mają wizerunek ludzi z wyższych warstw społeczeństwa, a wędkarstwo jest kojarzone z klasą robotniczą. Inaczej tego wyjaśnić nie mogę.


Niestety chyba trzeba się pogodzić z faktem, że wielu przeciwników łowiectwa to ludzie zwyczajnie głupi, dla których świat jest czarno - biały, zero - jedynkowy, itd. I nigdy nie zrozumieją jak można polować z przyjemnością i nie czerpać przy tym radości z zabijania. Gorsze jest to, że na ich głupocie żeruje garstka inteligentnych psychopatów, którzy sobie z nas wmówili wrogów. I takich istot(celowo nie używam słowa ludzi), nie wolno lekceważyć, bo nawet się nie kryją z tym, że chcieliby nas wyeksmitować z przyrody. A posuną się tak daleko jak im pozwolimy.

DB

Cytuj
Każdy z antyłowieckich psychopatów ma coś za uszami. Wystarczy, żeby to znaleźć i odpłacić mu pięknym za nadobne. A plebs cóż... Wędkarstwo jest ok, łowiectwo jest be. Jeszcze inną grupą są przyrodnicy krytycznie nastawieni do łowiectwa, ale z tymi akurat najbardziej rzeczowo się rozmawia i generalnie jeśli któryś z naszych nie za często myli dzika z człowiekiem, albo żubrem, czy wraca po polowaniu z procentami to nie mają do nas większych zastrzeżeń. Oczywiście mam na myśli normalnych przyrodników, a nie czubków. Ale ci drudzy nawet w swojej grupie społecznej są uważani za czubków i nikt ich nie traktuje poważnie.
...
Głęboka ekologia to tylko filozofia. Nie ma nic wspólnego z nauką. Przeciwnika znam na wskroś i jestem pewien, że on nie chce dyskutować. On chce likwidować. Nie ważne z jakimi konsekwencjami. "Głębocy ekolodzy" są w stanie nawet poświęcić gatunki byle nie dopuścić do ingerencji człowieka w naturę. Takimi gatunkami są zając i kuropatwa, które wg skrajnych ekologów lepiej żeby wyginęły skoro nie potrafią się przystosować do zmian, niż żeby myśliwi im pomagali, a potem do nich strzelali. Tak nie myśli prawdziwy obrońca przyrody. Obrońca przyrody chce chronić przyrodę. Czasem z myśliwymi, czasem przeciw myśliwym, ale zawsze dla ocalenia przyrody.
...
Jak to dobrze czytać, że kolejny myśliwy wreszcie zrozumiał, że nasz argument o "regulowaniu populacji" nie jest żadnym argumentem. Leśnicy zrobią to z przyjemnością i jeszcze wezmą kasę za nadgodziny. W ostateczności można też zwierzynę zwyczajnie zagazować jak gęsi w Holandii.

Już prędzej naszym argumentem jest ten o ochronie przyrody. Jak wyżej pisałem o kuropatwie. Pomożemy kuropatwie nie wyginąć, ale w zamian za to chcemy sobie do niej postrzelać. Ot, zwykły deal..

Cytuj
Aby ochronić kuropatwę trzeba umniejszyć liczbę drapieżników. Niestety z moich obserwacji wynika, że to jest coś z czym mimo wysiłków coraz mniej dajemy sobie radę. Gdybyśmy nawet "podnieśli" w sposób wyraźny populację zająca, plus tę kuropatwę, nie wiem jakim cudem, to i tak nic to nam nie da, bo cel lewaków jest prosty. Żadna kolaboracja i granie na ich warunkach nic nam nie da. Ciemna masa karmiona codziennie nienawiścią do nas zrobi swoje. Opowieści o wędlinach, tradycji, szkodach w rolnictwie ... cóż sam je stosuję, ale tylko do ludzi, którzy słuchają. Tylko tych słuchających jest mało.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=445987&t=445987

oczywiście, to my, lewacy, nie pozwalamy wybić drapieżników aby ratować zająca i kuropatwę, niestety, niektórzy przyrodnicy też mają "czarne' myśli:

Cytuj
...Obecny czas, gdy w gniazdach pojawiły się młodę i niemal bez przerwy słyszę ostrzegawcze głosy szpaków, kapturek i innych ptaków [ wiem że to drapieżniki wywołuja u nich takie reakcje], wzbudza we mnie mordercze instynkty. Wytruję koty, zniszczę gniazda srok i sójek, miarka się przebrała, powtarzam sobie.
Póki co lata mijają, a ja tego nie czynię, powstrzymuję się. Gdy złość mi przejdzie powtarzam sobie że to dobrze, że nie przekroczyłem tej cienkiej lini, tej granicy, po przejściu której straciłbym chyba szacunek do siebie i wiarę w to co robię. ...

http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=4694

ToD

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 9
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6998 : 2014-05-28, 19:34 »
Nie w mej naturze odprawianie krucjat przeciwko imbecylizmowi w czystej postaci. Nie satysfakcjonuje mnie to, nie bawi, ani nie przynosi rezultatu a jedynie tracimy czas... To jest ich gra. Lisie owszem warto walczyć za wartości, ale to jest walka z wiatrakami. Nagonka na istoty kierujące się żądzami i instynktami bardziej prymitywnymi niż jednokomórkowce (będącymi przecież owocem, o zgrozo "kultury wysokiej") o subiektywnej myśli nie jest formą. Tu nie ma już formy ! Dlatego proszę, dla własnego zdrowia nie chłoń tej toksyczności. Na razie doceń co mamy, dbaj o to najlepiej jak się da, spróbuj znaleźć swój azyl, a pewnego dnia ludzkość wyniszczy sama siebie, a natura i tak zatryumfuje  !!

Jeżeli jednak... do walki z przeciwnikiem warto uzbroić się w zrozumienie drugiej strony. Radość z zabijania mówią. Wyobraź sobie więc, że legalne jest polowanie na ludzi. Przecież to tylko zmutowane małpy, jest ich ponad 7 miliardów. Kto by się przejmował istnieniem jakiegoś zwierzęcia w dodatku szkodnika, który jest daleki od wyginięcia. Satysfakcja z rozsadzenia każdego jednego skur*****skiego łba musi być niesamowita. Ja bym został takim łowczym, co jest dowodem na to że wszyscy jesteśmy tacy sami... Chwała, trofea i sława, podboje globu. Tak byśmy działali, gdyby świat funkcjonował w drugą stronę. Niszczyli miasta i metropolie, na ich miejsca powstawałyby dżungle.

To jedyna metoda (prócz zerowo-skutecznej perswazji), myślisz że są szansę ? Nastała era człowieka, tak samo w jej miejsce wejdzie era destrukcji i pustki a potem z powrotem przyjdzie natura. Jeżeli nie popełni tego błędu, to będzie świat o którym marzymy...
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #6998 : 2014-05-28, 19:34 »

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #6999 : 2014-05-29, 19:16 »
Bo mordowanie trzeba jakoś uzasadnic. Historia zna takie przypadki,.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7000 : 2014-06-02, 21:09 »
Część myśliwych, leśników i rolników dopięła swego, łoś wraca na listę gatunków łownych:

Cytuj
21) łosie:

a) byki - od dnia 1 września do dnia 30 listopada, w okresie od dnia 1 września 2014 r. do dnia 30 listopada 2016 r.
b) klępy i łoszaki - od dnia 1 października do dnia 31 grudnia, w okresie od dnia 1 września 2014 r. do dnia 31 grudnia 2016 r.
- na terenie województw kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego i pomorskiego - na wschód od linii rzeki Wisły oraz na terenie województwa lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

https://www.mos.gov.pl/g2/big/2014_05/59c336bffdf857c9634110a891ef2dcb.pdf

ToD, odnośnie "poznania wroga" to sami myśliwi chcą przejść do ofensywy:

Cytuj
Od dłuższego już okresu czasu Szanowni koledzy w różnych zadawanych na tym portalu wątkach tematycznych snujemy katastroficzną wizję szybkiej "zagłady" łowiectwa jako naszej ukochanej pasji . Powodów zazwyczaj jest wiele a to książeczka "bestseller" autorstwa niejakiego Pana Zenona Kruczyńskiego , a to wywiad z tymże na łamach wydawałoby się czasopisma, które ma ambicje reprezentować ogól polskich myśliwych lub słynne działania i propozycje wielkopolskiej SALAMANDRY, której ambicją było ograniczanie polowań na kuny leśne , borsuki , jarząbki i muflony/gat obcy naszej faunie /itp itd. Wydawane w kraju łowieckie czasopisma tematyczne jakoś starają się nie doceniać tego problemu bo bardzo skąpo zamieszczają na swych łamach jakieś sensowne projekty rozwiązań . O działaniach władz łowieckich wszystkich szczebli nie będę pisał bo też te od bardzo długiego okresu czasu starają się problemu nie zauważać lub go marginalizować tak jakby on nie istniał i nie zagrażał funkcjonowaniu łowiectwa jako takiego . Do wstawienia tego tematu zainspirował mnie wpis kolegi tjarka , który w temacie o ostatnim numerze Braci Łowieckiej wstawił kilka swoich myśli .To ,że namnożyło się w tym kraju wiele różnego rodzaju grup, które zaczęły się bardziej lub mniej profesjonalnie zajmować szeroko rozumianą ochroną przyrody zwaną czasem nieprecyzyjnie ekologią nie musi oznaczać ,że nasza organizacja musi im stale ustępować pola i godzić się na wiele wysuwanych przez nich niekorzystnych dla NAS myśliwych rozwiązań.Mamy wiele możliwości i twórczego potencjału by takie czy inne zapędy gasić w zarodku . By jednak to mogło nastąpić trzeba zmienić wiele czynników, które takiej presji wywieranej na NAS sprzyjają . Chciałbym wiec zapytać /a tekst jest skierowany do wszystkich Polskich myśliwych i tych siedzących na ciepłych stołkach w ZG ,ZO PZŁ po kolegów stażystów słowem do WSZYSTKICH, którzy z łowiectwem się utożsamiają / Jakie działania podjęto w temacie przeciwstawiania się niekorzystnym naciskom ze strony tychże organizacji przeciw żywotnym interesom polskiego łowiectwa na szczeblu 1/ZG 2/ZO 3/ ZK we wszystkich strukturach Zrzeszenia ??? Dlaczego w organie prasowym PZŁ jakim jest Łowiec Polski zamiast jednej czy nawet dwu stron, które miałyby być poświęcone szeroko rozumianym działaniom Zrzeszenia w zakresie ochrony przyrody,ekologi ,współpracy z bratnimi organizacjami jak PZW ,LOP itd zamiast drukować te strony ciekawymi informacjami z terenu kraju znajdujemy tam tam rysuneczki Pana Lutczyna lub artykuły Pana Daukszewicza/ nikomu nie potrzebne bo gazeta wygląda jak komiks a nie jak fachowe branżowe czasopismo/ . Zajmowanie się tymi zagadnieniami szeroko rozumianej troski o środowisko w którym działamy i łowiecko gospodarujemy jako dzierżawcy obwodów i winno mieć odzwierciedlenie w ZO PZŁ ,które z założenia powinno mieć powołane aktywnie działające zespoły robocze, których zadaniem winno być włączanie się w potrzeby regionu na którego terenie działają,jeśli jest NAS tam brak lukę tę wypełniają za NAS eko-fikołki robiąc swą krecią robotę .Jeśli w działaniach terenowych będą NAS myśliwych wyręczały takie organizacje jak SALAMANDRA , Pracownia na rzecz wszystkich żywych istot , Panowie Zenon Kruczyński , Antoni Marczewski , Pan Wajrak z całą tą nadbudową badaczy wilczych tropów sierści i odchodów to niestety nic dobrego NAS nie czeka . Leśnicy którzy są naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami często gęsto traktowani są jako "wrogowie ,intruzi" a przecież w nich i z nimi stanowimy jakiś monolit i siłę . Wiele wpisów na chociażby i tym portalu daje zły obraz naszej współpracy z nimi czy tak powinno być?Co przeszkadza NAM myśliwym abyśmy i My mieli dostęp do nowoczesnych środków masowego przekazy, mieli dobrą passę w licznych czasopismach -nawet tych pospolicie określanych jako prasa brukowa lub wyrabiali sobie poparcie wśród polityków wszystkich szczebli od radnego gminnego do senatora czy posła ? Trzeba coś robić ,robić twórczo aktywnie wtedy nasze argumenty będą przeważały .Spójrzmy tylko chociażby na kalendarzyk polowań ile tam ubyło Nam gatunków zwierząt na które kiedyś aktywnie polowaliśmy? . Czy musieliśmy się zawsze zgadzać by presja innych grup nacisku przeważała nad naszymi racjami ? Wiosenne kaczory znikły ..bo ktoś zasugerował ,ze przy okazji pozyskano kilka kaczek a przecież wiosennego kaczora krzyżówki rozpoznać można z daleka i odróżnić go od kaczki Jaki jest nadmiar samców nad kaczkami widać na nieomalże każdym zbiorniku wodnym co robią te nadplanowe "luzaki" kaczory też wiemy niszczą założone lęgi jeśli je odnajdą po nieobecność wysiadującej kaczki. Zabrano NAM wiosenne słonki bo rzekomo zaburzały owe polowania cykl rozwojowy tego gatunku itd można by wymieniać bez końca . Na tapecie są kolejne gatunki które za wszelką cenę znów kolejni "badacze " chcę zdjąć z listy zwierząt łownych by otoczyć je" troskliwą" ochroną choć nic tym gatunkom nie zagraża aby znikły z naszej rodzimej fauny.. Czy musimy się temu przyglądać koledzy biernie . A może byłby najwyższy już czas samemu gdzieś odszukać fajną książkę Heriberta Kalchreutera pt" Rzecz o myślistwie za i przeciw ' wyd.PWRiL Warszawa przeczytać tak od dechy do dechy by mieć argumenty do tego aby takim eko-fikolkom się przeciwstawić wiedzą fachową nie populizmem uprawianym przez nich .. Inicjatywa powinna należeć do NAS jeśli ją zaniedbamy nie powinniśmy mieć pretensji do nikogo pozdrawiam DB PS w związku ze stałymi i dziwnymi zmianami personalnymi na stanowiskach ministrów resortowych na zbytnią pomoc z ich strony też raczej nie możemy liczyć/ minister zanim cokolwiek się "wdroży" w temat zostaje zmieniony / wobec tego zdani jesteśmy na własne siły, które w Nas drzemią tylko trzeba je uaktywnić koledzy!

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=446712&t=446712
« Ostatnia zmiana: 2014-06-03, 11:39 autor lis »
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7001 : 2014-06-08, 13:16 »
W kwestii bobrów, są one obwiniane już nawet o niszczenie autostrad:

Cytuj
Bobry niszczą autostradę A-4

Bobry niszczą autostradę A-4 między Krakowem a Katowicami. Gryzonie, które zadomowiły się w Puszczy Dulowskiej w Małopolsce, kopią nory w nasypach trasy, a budując tamy doprowadzają do podmycia konstrukcji drogi.


"To może być groźne" - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków Rafał Czechowski, rzecznik zarządcy płatnego odcinka autostrady A-4. Szczególnie niebezpieczne są tamy, ponieważ rozlewiska, które się tworzą podmywają elementy kontstrukcyjne autostrady.

Do tej pory firma każdorazowo występowała do przyrodników o zgodę na niszczenie budowanych przez bobry tam. Prace wykonywano zimą, aby nie szkodzić zwierzętom. Teraz - jak dowiedziało się Radio Kraków - Stalexport ma otrzymać pięcioletnie zezwolenie na likwidację żeremi i tam w pasie stu metrów od drogi bez względu na porę roku. "To sytuacja wyjątkowa" - tłumaczy Bożena Kotońska, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie.

Kilkanaście lat temu w Puszczy Dulowskiej nie było bobrów, wypuszczono je w tej okolicy w latach 80. Teraz żyje tam kilka rodzin gryzoni. Dzięki swojej pracy bobry w Puszczy Dulowskiej podtopiły już około 20 hektarów lasu.

http://biznes.onet.pl/bobry-niszcza-autostrade-a-4,18488,5641322,1,news-detal

Ostatnio wyciekł projekt zniesienia moratorium na łosia, który przywraca odstrzał nań od 1 września 2014 r. oto zdanie Adama Wajraka na ten temat;

Cytuj
Wajrak: Ministerstwo Środowiska chce pozwolić na strzelanie do łosi. Skandal!

Od czasów Rospudy nie widziałem, aby w równie skandaliczny sposób forsowano równie kiepsko uzasadnioną decyzję. W dodatku forsuje ją wiceminister - zapalony myśliwy.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,16088892,Wajrak__Ministerstwo_Srodowiska_chce_pozwolic_na_strzelanie.html#CukGW#ixzz342mObhrf

Odnośnie lisa, Fundacja Ochrony Głuszca rozszerza swoją działalność:

Cytuj
Sztucer za rudzielca

W zaledwie 8 kołach, które wytypowano w okręgu piotrkowskim do udziału w konkursie redukcji drapieżników Fundacji Ochrony Głuszca, w minionym sezonie myśliwi strzelili łącznie 531 lisów! Najlepszy lisiarz z tego regionu, Piotr Sadowski, miał na rozkładzie 60 sztuk. Za rok, mówiono podczas finału w Piotrkowie, będzie na pewno jeszcze lepiej.


Chronimy nie tylko głuszca, będącego symbolem naszej fundacji, ale także wszystkie inne zagrożone gatunki, ze szczególnym uwzględnieniem kuraków, również łownych, w przeszłości będących wizytówką i znakiem rozpoznawczym i polskiej przyrody, i polskich łowisk. To sformułowanie często powtarzali przedstawiciele Fundacji Ochrony Głuszca przy okazji premierowego finału konkursu redukcji drapieżników w okręgu piotrkowskim, który odbył się 28 kwietnia br. w siedzibie tamtejszego zarządu okręgowego PZŁ. W ten sposób, podkreślano, fundacja chce nie tylko pokazać, że prowadzi działania w szerokiej skali i w odniesieniu do wielu gatunków zwierzyny, ale również – działając przede wszystkim w środowisku łowieckim – będzie przyczyniać się swoimi działaniami ochronnymi do poprawy stanu polskich łowisk.

Chronimy kuropatwę

Dlatego, decyzją jeszcze z ubiegłego roku, o czym pisaliśmy już zresztą na łamach wkładki FOG wielokrotnie, władze Fundacji Ochrony Głuszca zdecydowały, że w trzeciej edycji konkursu redukcji drapieżników, obok rejonów, gdzie ochrona dotyczy przede wszystkim siedlisk cietrzewi i głuszców, znajdą się również rejony, w których strzelanie do drapieżników ma chronić m.in. kuropatwy, których stany w wielu miejscach Polski też wymagają wzmocnienia.

  Resztę artykułu przeczytasz w papierowym wydaniu "Łowca Polskiego"


http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=5548

zdanie zwolennika trucia lisów i odstrzału 500 tysięcy sztuk rocznie;

Cytuj
Cytuj
Większość tych drapieżników poluje głównie na zające młode. Podczas badań ustalono, że ok. 50 proc. pokarmu rocznego lisów stanowiły zające. Dla napełnienie żołądka lis musi spożyć 1 zająca młodego lub ok. 1/6 zająca dorosłego. Nie zawsze udaje mu się wykorzystać całość upolowanego zwierzęcia, o czym świadczą liczne resztki niedojedzonych zajęcy, znajdowanych w pobliżu lisich nor. Jak pokazują szacunki zachodnich naukowców rodzina lisów może skonsumować 33 dorosłe zające rocznie.   

według pierwszych założeń lis zjada 1 zająca/12 dni (zapełnia pół żołądka) co daje około 30 zajęcy x 200tys lisów = 6mln. zajęcy
Chyba Wysokiński, albo raporty GUS kłamią :roll:

Jedno jest pewne, presja lisa lub czynnika, który wzrastał razem z populacją lisa, wpłynęła negatywnie na zająca. Liczebność tych dwóch gatunków idealnie ujemnie koreluje.
...
dane statystyczne potwierdzają ujemną korelację liczebności zająca i lisa, być może nałożyło się więcej czynników, ale prawdopodobieństwo chorób przy niskich zagęszczeniach jest mniejsze, więc w tej chwili raczej nie limitują liczebności zająca.
Oczywiście lis to oportunista, więc zając nie jest podstawą jego wyżywienia, ale jeśli przemnożyć udział w pokarmie przez 200tys (stan wiosenny, bo jesienią dużo więcej) to wychodzi, że presja jego jest znacząca.

http://forum.przyroda.org/topics4/mysliwi-czy-czynia-tylko-zlo-dla-przyrody-vt3513,2370.htm

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7002 : 2014-06-08, 20:27 »
To nie lisy wymordowały głuszca tylko mysliwi.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7003 : 2014-06-09, 14:14 »
http://forum.lowiecki.pl/download.php/21,95392,974/lis.jpg

Myśliwi piszą, że takie zdjęcia uzmysławiają im, że lisa należy zabijać o każdej porze dnia, nocy i roku:

Cytuj
Do lisa stosunek mam ...ołowiany. Mój 70-letni ojeciec strzela ich kilkadziesiąt w sezonie. Gdyby każdy w każdym kole łowieckim strzelał tyle samo lisów - na pewno nie było by problemów z ich redukcją.

Cytuj
W promieniu kilometra od mojego domu strzliłem w ostatnim sezonie 7 lisów. Jak widać to jeszcze za mało. Ponieważ polowanie na koguty z psem to moje ulubione więc lisy strzelam zawsze jak mam możliwość.

Cytuj
Jedźcie do Austrii i zobaczcie jak się dba o własny obwód łowiecki o tej porze roku.

Cytuj
Mam znajomego w Austrii i z tego co mówi oraz z tego co czytam w tamtejszej prasie to ogromną wagę przywiązują do redukcji wszelkich drapieżników od łasicy przez krukowate po lisy. Praktykowane są odstrzały i odłowy, a o tej porze roku szczególnie polecają strzelanie niedolisków przy norach, ewentualnie odławianie ich w specjalne pułapki.

Niech ktoś zaproponuje taką praktykę u siebie w kole to zostanie rozdziobany jak marczak przez kruki. Jak do tego doda zarządzenie o radykalnej redukcji pogłowia dzików (począwszy od strzelania loch w wieku 3-6 lat - tak najskuteczniej zredukować pogłowie) to zostanie wrogiem klasowym nr 1.
Tylko potem w zimie stękanie, że "nie ma zająca", a Austriacy polują jak za dawnych lat.
Nie będę tu podawał liczb, bo są porażające.

Cytuj
Strzelanie lisów wiosną, niedolisków w lecie jest niesmaczne ale ma uzasadnienie i sens z punktu widzenia gospodarki łowieckiej.Nasze koło od pietnastu lat intensywnie pozyskuje tego drapieżnika i są pozytywne tego efekty.Pojawiły się zajączki.Prowadzimy reintrodukcje bażanta próbowaliśmy też z kuropatwą wpusciliśmy też zające.Efekty reintrodukcji wszyscy wiemy jakie zazwyczaj są -wydane pieniądze padają łupem drapieżników.Trzeba próbować i inwestować w zwierzynę drobną i liczyć na to że uda się uratować róznorodność gatunkową fałny..Osobiście lisa strzelam w pierwszej kolejności i są to jedne z piękniejszych łowów.Intensywny odstrzał ,,ile tylko się da'' pomaga zredukować populacje ale lisy i tak są nie da się ich wystrzelać,migrują z sąsiednich obwodów.Piękne zwierze uważane za szkodnika ktore czyni wiele złego w populacjach zwierzyny drobnej,taki ,,kozioł ofiarny'' ktory cierpi także za drapieżniki skrzydlate.Sezon na lisy rozpoczety-życzę wszystkim celnych strzałów i moc niezapomnianych wrażeń.D.B.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=21&i=95383&t=95383

pamiętajmy, że lis jest także padlinożercą i nie ma dowodów na to, że ów koźlak padł ofiarą lisa, równie dobrze mogła to być ofiara ruchu drogowego.

Jest też petycja przeciwko odstrzałowi łosi:

http://www.petycje.pl/petycja/10568/nie_zabijajcie_nam_losi!.html

i myśliwi;

Cytuj
Z petycji:

    Wpływy z "turystyki łosiowej" w samej tylko Dolinie Biebrzy to kwota rzędu 14 mln zł rocznie czyli dziesięciokrotnie więcej niż wartość odszkodowań wypłaconych na terenie całego kraju z tytułu szkód spowodowanych przez łosie.

Niech więc beneficjenci tych wpływów regulują należności za szkody spowodowane przez łosie !! Na skutki wypadków komunikacyjnych z ich udziałem także!! Jeszcze zostanie dla nich na pisanie petycji!!!

Darz Bór!!!

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=447076&t=447076

i o drapieżnikach:

Cytuj

Witam
W ostatniej Braci Łowieckiej jest zamieszczona tabelka dotycząca pozyskania zwierzyny w Niemczech.Gdyby w Polsce pozyskiwano o połowę mniej krukowatych niż w Niemczech to mielibyśmy tyle bażantów i kuropatw ,że chyba by szkody wyrządzały hahaha.Ciekawe jak długo jeszcze będziemy MY myśliwi dokarmiać szkodniki łowieckie wyhodowanymi bażantami?
Jak to jest ,że jeden ptak po jednej stronie Odry jest pod ochroną a po drugiej jest traktowany jak szkodnik? Dlaczego można truć szczury dlaczego występuje nazwa"chwast rybi"a nie ma pojęcia szkodnik łowiecki lub ogólny szkodnik przyrodniczy?
Jak długo jeszcze to będzie trwać i nikt nie zareaguje? Mało tego na liście gat.łownych są też łabędzie tak łabędzie co by się stało jak by u nas doszło do tego nawet nie chcę myśleć o tym.Z innych ciekawostek są też mewy (praktycznie w każdym kraju europejskim traktowane są jako szkodniki) i jeszcze czaple siwe -wiem u nas już były właśnie były!
Z innych ciekawostek Niemiecki Związek Łowiecki (DJV) wynegocjował z przeszło 20 producentami samochodów rabaty dla członków związku - to już kosmos na maksa a ja tu pisze by srokę umieścić na liście gatunków łownych czas się obudzić .
pozdrawiam i Darz Bór.

Cytuj
W wielu rejonach mysliwi juz dawno wzięli sprawy w swoje ręce,bo PZŁ potrafi tylko walczyc o stołjki dla siebie, posady w ZO - nie wiem po co q..wa ich aż tyle tam siedzi i utrudnia nam zycie!
A po za tym dabja o swoje przywileje, pensje, nagrody i odznaczenia.Co niektórzy myślą nad nowym odznaczeniem, wyższym ranga od "złomu", bo ten ostatnio opatrzył się lub inaczej obwiesił sie co niektórym,,a przecież działaja dalej!
A kruki, norki, jastrzebie,wilki, lisy, jenoty, czaple, kormorany itd.itd. robia spustoszenia w wielu miejscach.
Ale jak to zawsze bywa, PZŁ w W-wie ma za nisko okna i nie widzą,co w terenie tak naprawdę dzieje się lub nie chcą widzieć.
DB

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=446828&t=446828

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7004 : 2014-06-11, 17:22 »
zając żyje  nawet do 13 lat, więc nie wiem jaka długość życia by panow mysliwych satysfakcjonowala. A skoro ma tylu wrogow jak panowie twierdzą to po co dobijac resztki za pomoca ołowiu ?  Strzelamy bo i tak umrze lub zginie ? To smieszne .
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #7004 : 2014-06-11, 17:22 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7005 : 2014-06-11, 19:59 »
Oni twierdzą, że to,co zabiją i tak nie ma wpływu na populacje (a jak lis zje to już wpływ ma ;)) a jak oni nie zabiją, to drapieżnik zje, więc lepiej zabijać ;)

o łosiu:

Cytuj
Łoś jest obok niedźwiedzia (zwanego na potrzeby propagandy proekologicznej misiem) jednym z rodzimych, dzikich zwierząt budzących w przeciętnym obserwatorze same pozytywne emocje. Przede wszystkim przez swój rozmiar. Tym samym łoś jest zauważalny. W rankingu ludzkiej miłości do zwierząt daje mu to duzy plus.Po drugie łoś jest klasyfikowany już przez dzieci jako stworzenie „dobre”. Po drugie łos zawsze w kreskówkach jest pokazywany jako dobre zwierzątko, nie jako zły wilk- przyjacielskość, gamoniowatość, filozoficzne podejście do życia powodują, że w odbiorze społecznym łoś to chodząca dobroć. Jednak Łoś w zasadzie to zaprogramowane jest na jedzenie. Prosta sprawa - gdyby nie jadło przestałoby istnieć. I tu zaczyna być problem. Łoś, skoro jest duży - musi dużo jeść. Wielkość Łosia sprawie, że ogryza rośliny na wysokości 50-200 cm ponad ziemią. Długa, chwytna górna warga - ta która wzbudza tyle politowania w jego wizerunku - i ruchliwy, szorstki język zamieniają się w maszynę do przegryzania pędów z liści pęczków, krótkopędów

Łoś latem potrzebuje około 30-50 kg pokarmu dziennie, zimą około 12 kg a wiosną 10 kg. A to już niemało. Dla zdobycia posiłku łoś idzie przez młodniki. Jak sowiecki tank, jednocześnie obdzierając z kory te drzewa, których nie połamał. Nie jest przy tym oszczędny. )W końcu to nie jego młodniki)

Drzewka obdarte z kory na długości kilkudziesięciu centymetrów mają marne szanse na przeżycie. A całe hektary młodników przestają istnieć.

Co robić?
Może w rejony odwiedzane przez łosie wywozić smaczną łosiowe jedzenie? Ale tak nie można, zrobi sie z niego krowa domowa, haha

To może ogrodzić wszystkie młodniki - łosia nie będzie. Jak nie patrzeć, człowiek też jest elementem ekosystemu. Dlatego łosia traktuję jako szkodnika. Póki co, możemy zwiększać intensywność zalesiania kraju.

Pamiętajmy jednak, że odbędzie się to kosztem pól uprawnych. To co chcemy mieć?

Na koniec chce dodać, Lasów, przybywa ok, ale nie tak szybko, żeby zaspokoi rosnącą ilość łości, żeby miały się gdzie pożywić. Takie coś jak zasobność siedlisk też tu sie liczy

Może wprowadzić model z Austri, strzelać tak długo, aż procent zniszczeń osiągnie dopuszczałny poziom
Jednak widzę mine Wajraków i jego popleczników, ale by piszczeli.

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=691433#691433

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7006 : 2014-06-13, 18:43 »
Pokretne myślenie, jak zawsze zresztą kiedy się chce usprawiedliwic coś co jest etycznie naganne....
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7007 : 2014-06-16, 13:00 »
O odstrzale łosia:

Cytuj
Rzeź łosi za zgodą ministerstwa

Ministerstwo Środowiska postanowiło znieść moratorium na odstrzał łosia w Polsce. Kilka lat przygotowywano analizy i badania naukowe, by jedną decyzją przywrócić odstrzał na zasadach, które w latach 90. doprowadziły do niemal całkowitego wyginięcia polskiego łosia. – Trudno zrozumieć taką decyzję – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” prof. Mirosław Ratkiewicz z Uniwersytetu w Białymstoku.


Sprawa ochrony łosia w Polsce budzi dużo emocji. Gatunek ten jest drugim największym ssakiem kopytnym, którego populacja robi wielomilionowe szkody. Denerwują się leśnicy, którzy na działalności łosi tracą dziesiątki milionów złotych. Wizyta kilku tych ważących nawet do 750 kg ssaków w młodniku leśnym w ciągu paru godzin może zakończyć się zniszczeniem kilkunastu lat ich pracy i pielęgnacji. – W 2013 r. leśnicy odnotowali szkody spowodowane przez łosie na poziomie ok. 45 mln zł. Ponadto w 2013 r. z budżetu państwa wypłaconych zostało 2,17 mln zł odszkodowań za tego typu szkody – mówi „Codziennej” Aleksandra Majchrzak z Ministerstwa Środowiska.

Metoda zaproponowana przez ministra jednak już raz doprowadziła do załamania się populacji w latach 90. Ministerstwo Środowiska chce, aby w ciągu najbliższych trzech lat odstrzelić 20 proc. łosi rocznie. Oznacza to, że w ciągu 36 miesięcy może zniknąć nawet 7,5 tys. ssaków. Obecnie populację określa się na 13,7 tys. sztuk. – Łatwo się domyślić, jaki będzie skutek tej regulacji. Przerabialiśmy to w ubiegłym stuleciu. Po raz kolejny doprowadzimy do takiej sytuacji, że będziemy musieli się wstydzić – mówi „Codziennej” prof. Mirosław Ratkiewicz, który zajmuje się badaniem łosia w Polsce. Typowe dla polskiej administracji działanie od ściany do ściany tym razem przyniesie dramatyczne skutki. Po pierwsze odstrzał zarządzono na wschód od Wisły. Oznacza to, że pozostałe 15 do 20 proc. łosi zamieszkujących zachód naszego kraju prawdopodobnie stanie się słabsze genetycznie z powodu krzyżowania się tylko w obrębie małej populacji. Ponadto przesadny odstrzał doprowadzi do tego, że populacja łosia stanie się nieodtwarzalna. – Wszystko wskazuje na to, że za naszą wschodnią granicą jest tych ssaków mniej, więc w razie czego nie będzie już migracji z tamtego kierunku – podkreśla prof. Ratkiewicz. – Nie jestem wrogiem odstrzału, ale łosiami należy zarządzać w sposób racjonalny i przemyślany, bo po tych trzech latach może się znowu okazać, że łosiowi grozi wyginięcie – podkreśla Ratkiewicz.

http://niezalezna.pl/56370-rzez-losi-za-zgoda-ministerstwa

a jak to było wcześniej,przed wprowadzeniem moratorium na łosia:

Cytuj
Był taki MŚ, który zezwolił na zredukowanie populacji jeleni i łosi w Polsce! To jego słynne działania doprowadziły w końcowym efekcie do moratorium !!! Nazywał się http://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Hortmanowicz , który powołał w maju 1992 roku na stanowisko DG LP niejakiego Andrzeja Rodziewicza! . Jedno z pierwszych zarządzeń nowego dyr. "Lasów Państwowych" (mianowanego przez min. Hortmanowicza) zaleciło myśliwym odstrzał łosi do... "stanu zerowego"!? W dodatku zostało podjęte bez konsultacji z Naczelnym Konserwatorem Przyrody. Dopiero po licznych protestach minister zmienił decyzję bezdusznego urzędnika. Na tym jednak nie koniec. Kolejną decyzją min. Hortmanowicza było bowiem zezwolenie na odstrzał jeleni w okresie, w którym łanie i młode są pod ochroną. Po kolejnych protestach minister skorygował decyzję - pozwolił strzelać do "jeleni - byków europejskich". W ten sposób do światowych rejestrów przyrodniczych trafia nowy gatunek: byk europejski !!! (ZB nr 10(40)/92, październik '92) Wszystkiemu w tym względzie patronowała Suchocka.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=447416&t=447416

i konenty:

Cytuj
Spokojnie z emocjami. Tu nic nie jest czarno białe. Jestem myśliwym i problem faktycznie jest z nadmiarem populacji nie tylko łosia, ale także jeleni i wilków (tu może aż nie tak znacznie jak w tych 2 pierwszych przypadkach). Problem leży raczej w wielkości odstrzału, a nie w samym odstrzale.

Cytuj
"I błogosławił im Bóg, i rzekł (...) napełniajcie ziemię i czyńcie ją sobie poddaną i panujcie (...) nad wszelkim zwierzem, który się rusza na ziemi (Rdz 1, 28)". Twierdzenie, że człowiek ma służyć przyrodzie gdyż jest ona wartością samą w sobie, jest błędne. Przyroda ma służyć człowiekowi i jego pomyślnemu rozwojowi. Człowiek ma więc prawo w sposób rozumny strzelbą ograniczać stany zwierzyny, jeśli wyrządzają szkody w gospodarce. Polska nie jest tak bogata żeby pozwalać sobie na luksus wielomilionowych strat w leśnictwie. Można dyskutować o procentach odstrzału, ale sama idea w tym przypadku jest zasadna.

Cytuj
Masz chłopie rację. I tak, jak mówisz, widzą to na przykład Finowie, którzy rok w rok dziesiątkują populację łosi. Dzieje się to jednak w państwie prawa, gdzie wydaje się zezwolenia na odstrzał określonej ( z dokładnością do jednego zwierzaka) liczby łosi. Ponieważ w Polsce uczciwych ludzi jest mniej niż łosi, wydanie "zezwolenia na odstrzał" skończy się przetrzebieniem gatunku. Ludzie nie mający zielonego pojęcia o sprawie będą Cię krytykować. Po zmianie rządu kolejni durnie dojdą do władzy i huśtawka zacznie się od nowa.

jak zwykle,Skandynawia jest stawiana jako wzór do naśladowania.

Cytuj
Koleżanki i Koledzy oraz ciało PZŁ

Pojawiła się petycja w tonie dramatyczno alarmowym "Nie zabijajcie nam łosi" autorstwa znanych lewicowych ekologistów , OPZtów czy innego płazu ( jak ich tam zwał ) . Apeluję o podpisywanie petycji przeciw petycji "Nie zabijajcie nam łosi". Dlaczego to już sami powinniśmy wiedzieć . My chronimy łosie i chcemy ze stabilnej nadwyżki populacji móc skorzystać kulinarnie oraz udostępnić przeciętnemu Polakowi łosinę na rynku , oni chcą zablokować Polakom możliwość spożywania ekologicznego i zdrowego mięsa w myśl swojej ideologi że człowiek jest dla przyrody a nie przyroda dla człowieka. Walka z nimi jest naszym podstawowym obowiązkiem i wpisuje się w obowiązek ochrony przyrody polskiej polskiej. Wybór należy do WAS

petycja za przywróceniem polowań na łosie


WWF „walczy „ o polskiego łosia ! - Trzeba przyznać że są świetni w walczeniu o dobro . PZŁ jak zwykle nie walczy o nic … upał jest … przeżuwa i ogania się ogonem bo much tną.

Cytuj
Mam w d.. czy będę mógł polować na łosie czy nie. Ale dla dowalenia ekooszołomstwu mogę poświęcić parę groszy więcej na szkody.. ;)

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=447276&t=447276

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7008 : 2014-07-22, 12:31 »
Galagodecodi,zaglądasz tu jeszcze?
wczoraj Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie odszkodowań za szkody wyrządzane przez dzikie zwierzęta,min.przez wilki,rysie,żubry i niedźwiedzie,zgodnie z wyrokiem,ograniczenie  odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody tylko do rolników jest niezgodne z konstytucją,teraz będzie trzeba płacić wszystkim,którzy zgłoszą takowe szkody:

http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/1183234,TK-wydal-wyrok-ws-szkod-wyrzadzonych-przez-zubry-wilki-rysie-i-niedzwiedzie

myśliwi już piszą,że dzięki temu Ministerstwo Środowiska może zgodzić się na odstrzał gatunków chronionych,min.wilków,aby ograniczyć owe koszty,już ponoć jest projekt w sprawie bobra,przy okazji łosia:

Cytuj
Zwroc uwage na to, ze rownolegle ze sprawa losia, czarne chmury zbieraja sie nad bobrem. Jest to
gatunek, ktory w mysli projektu rozporzadzenia do ustawy o ochronie przyrody bedzie mogl byc
pozyskiwany. Tak jak gatunki lowne, dopuszczone maja byc tez odlowy
w pulapki zywolowne. Z tym, ze "dyrygowac" owym pozyskaniem maja RDOSie

Gdzie jest ryk oburzenia Zielonej strony Mocy, ze ktos, przy pomocy olowiu i unnych ustrojstw
bedzie mogl w majestacie prawa zrobic krzywde boberkowi ?. Gdzie sa petycje, protesty,
demonstracje ( Pan minister ugial sie na kilka dni przed zapowiedziana w W-wie demonstracja
w ochronie losia). Gdzie sie q....wa podziali Ci ochroncy stworzenia wszelkiego ? No gdzie ?.
Co ?. Ten bobr gorszy niz los ?

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?t=39791&start=20

wczoraj odbył się też kolejny protest rolników przeciwko zbyt małym,ich zdaniem,odstrzałów dzikich zwierząt,a przede wszystkim dzików,z hasłami typu: "zabić dzika,nie rolnika",itp. najpierw chcą się dobrać do myśliwych,którzy zabijają zbyt mało zwierząt,a potem do miłośników zwierząt,którzy nie rozumieją,że dzik,jeleń,sarna,itp. to szkodniki rolnicze i trzeba je tępić.

A teraz o letnim strzelaniu do lisów:

Cytuj
Wczoraj na ściernisku odstrzeliłem dwa.Była cała rozinka.Trzy były za daleko.Teraz na ścierniskach będą myszkować za gryzoniami i padliną w postaci rozjechanych płazów i gadów.Cel dość łatwy,szczególnie do niedolisków.To dobra pora na strzelanie lisów.
Pozdrawiam.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=449408&t=449408

myśliwi tłumaczą się,że trzeba wiedzieć czego się chce w łowisku: zwierzyny drobnej,czy ochrony drapieżników,a jak pisze jeden z nich:

Cytuj
.Uczono mnie,że jest go dość w łowisku jak go nie widać.Natomiast jak jest w zasięgu wzroku 5 sztuk to tam jest o cztery za dużo.

więc jeżeli myśliwi będą mięli sentymenty walce z lisem to tej drobnej zwierzyny nie będzie,a na "rozgrzeszenie' strzelania do niedolisków jest fakt szczepień przeciwko wściekliźnie i to,że takie lisy można sprzedać weterynarzom do badań skuteczności szczepionki.
« Ostatnia zmiana: 2014-07-22, 20:28 autor lis »
Zapisane

diuna

  • *
  • Wiadomości: 2369
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7009 : 2014-07-22, 22:47 »
no szlag mnie trafia jak to czytam, do maluchow strzelają , do rodzicow, bez sentymentu, trzeba byc zwyrodnialcem.
Zapisane
"Nie bierz uwielbienia swojego psa za ostateczny dowód na to, że jesteś super" - Ann Landers

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7010 : 2014-07-23, 09:50 »
Jeszcze na początku XXI wieku lis miał w Polsce pół roku okresu ochronnego,później ograniczono go do czterech a potem do dwóch miesięcy,a teraz na lisa można polować przez cały rok tam,gdzie występuje głuszec,cietrzew,bażant,zając i kuropatwa.

Kolejnym myśliwskim wrogiem jest bocian,którego myśliwi oskarżają o "mordowanie" zajęcy,bażantów,kuropatw,itp. piszą oni,że przed wojną eliminacja "szkodników łowieckich" (w tym wilków,ptaków drapieżnych,itp.) stanowiła większą część "pozyskania' niż zwierzyna łowna,jadalna.

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #7010 : 2014-07-23, 09:50 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7011 : 2014-07-28, 14:02 »
Tekst o lisim zagrożeniu dla Polski:

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1584361,1,kontrowersje-wokol-lisa.read

niestety,nie mogę przeczytać całości,wykorzystałem jakiś limit,mam tylko fragmenty:

Cytuj
Jak podaje najnowszy rocznik statystyczny „Leśnic­two 2013”, w 2013 r. w Polsce było już prawie 215 tys. lisów – prawie cztery razy więcej niż w 1990 r.! Taki sukces populacyjny drapieżnik ten osiągnął z wielu powodów. Minęła moda na damskie futra. Do polowania na lisy zniechęcają również myśliwych zieloni. W efekcie ich kampanii nie ma przyzwolenia społecznego na stroje nie tylko z lisów, ale i z innych zwierząt futerkowych...
...
Może więc podejść do problemu tak, jak proponuje prof. Dariusz Gwiazdowicz z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu: – W przyrodzie nie ma prostych rozwiązań. A jednym z nich jest pogodzenie się z zaistniałą sytuacją – akceptacja tego, co się w naturze dzieje. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie...

dobra,udało się:

Cytuj
Dziś drapieżnik o nadzwyczajnych umiejętnościach adaptacji do nowych terenów jest, zdaniem myśliwych, głównym sprawcą katastrofalnego spadku pogłowia zwierzyny drobnej: zajęcy, bażantów i kuropatw.

– Szkody, które lis wyrządza w środowisku, są ogromne, choć nikt tego nie potrafi dokładnie ocenić. U nas ptaków, które gniazdują na ziemi, również tych śpiewających, już nie ma – opowiada Jerzy Włostowski, łowczy okręgowy w Łomży, leśnik z wykształcenia. – Kiedyś, gdy nasi myśliwi zostawiali na polach snopki ze zbożem dla zajęcy i kuropatw, gromadziły się tam chmary różnych ptaków. Teraz nie ma ani kuropatw, ani innych ptaków, ani zajęcy. Lisy, wespół z kuną, norką i jenotem, je wycięły.

Podobne obserwacje mają myśliwi z innych części Polski, m.in. z Mazowsza, Wielkopolski i Lubelszczyzny, gdzie do niedawna występowały kuraki polne i zające. Teraz jest tam najwięcej lisów. – Badania telemetryczne, którymi w Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu objęliśmy kuropatwę, dowodzą, że lisy są w uproszczonym krajobrazie rolniczym głównymi sprawcami niskiej liczebności tych ptaków – mówi dr Robert Kamieniarz. – Ssaki drapieżne zniszczyły nam 75 proc. lęgów kuropatw, z tego ponad połowę strat spowodowały lisy. Tych drapieżników jest w tej chwili stanowczo za dużo.

Za ograniczaniem populacji lisów opowiada się także dr Janusz Mikoś, przewodniczący Komisji Łowieckiej Polskiego Towarzystwa Leśnego, na co dzień szef Nadleśnictwa Wejherowo. Jego zdaniem decyzja o powszechnym szczepieniu drapieżnika jest dyskusyjna, bo wściekliznę roznoszą w środowisku także zdziczałe koty, nietoperze, wiewiórki, a ich się nie szczepi. – Poza tym lis ze względu na swoją liczebność, choć już prawie nie roznosi wścieklizny, pozostaje wciąż groźny dla zdrowia ludzi, tym bardziej że bardzo skrócił do nich dystans – podkreśla nadleśniczy. – To główny nosiciel tasiemca wielojamowego, który może być sprawcą bąblowicy – ciężkiej choroby, nierzadko śmiertelnej dla ludzi. Człowiek może się nią zarazić, jedząc niemyte owoce leśne, a nieraz i truskawki, bo lis pozostawia na nich jaja tasiemca. Zagrożenie tą chorobą szybko rośnie i z tego powodu w niektórych rejonach Austrii wprowadzono odrobaczanie lisów, wydając co roku miliony euro.

Aby zmniejszyć liczebność tych drapieżników, starostwo powiatowe w Kościanie, we współpracy z pracownikami Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu, przygotowało specjalny projekt. Myśliwych zachęcano do intensywnych polowań na lisy rozmaitymi premiami. Zaczęto również namawiać rolników do siania poplonów ozimych (w tym celu otrzymali bezpłatnie nasiona gorczycy), aby zwiększyć bazę osłonową dla zajęcy i kuropatw. Mimo to nie osiągnięto oczekiwanego poziomu populacji lisów.
...
Również dr inż. Jan Błaszczyk, główny specjalista ds. łowieckich w DGLP, nie upatruje w lisie głównego winowajcy zmniejszenia populacji zajęcy, co czynią gremialnie myśliwi. Jego zdaniem głównym składnikiem lisiego menu są gryzonie; gdy te zwierzęta osiągają liczebne apogeum, również populacja lisów – czego dowodzą m.in. większe mioty – rośnie.

Badania naukowe potwierdzają, że lis najchętniej poluje na gryzonie. Z analizy zawartości żołądków, którą przeprowadzał m.in. dr hab. Rafał Kowalczyk, dyrektor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży, wynika, że główne danie lisa to dzikie zwierzęta, a wśród nich dominują norniki. – Nasze badania pozwoliły na stwierdzenie, że lisy polują na łatwo dostępne i obficie występujące w środowisku ofiary. A duży udział norników w diecie lisów, niezależnie od płci, wieku, sezonu i środowiska, wskazuje na specjalizację tego drapieżnika w polowaniu na gryzonie terenów otwartych – podsumowuje Rafał Kowalczyk.

I właśnie z tego powodu rolnicy, szczególnie ci, którzy uprawiają zboże czy warzywa, a także sadownicy, traktują tego drapieżnika jak wielkiego sprzymierzeńca. Bo nornik zgryza pędy zbóż, czyni szkody w sadach i jest uważany za dużego szkodnika.
...
Ma więc lis wśród ludzi zagorzałych przeciwników, ale również przyjaciół; kochają go bajkopisarze, malarze, kompozytorzy, jak również ekolodzy i rolnicy. Ale myśliwi coraz mniej. Jest zwierzęciem i powszechnym, i powszechnie kontrowersyjnym, co potęguje jego niespotykana ekspansja.

Co powinno się zatem robić? Naukowcy podpowiadają: najpierw lisy dobrze policzyć, a są na to sposoby. Aby nie zdominowały naszych ekosystemów, ich liczebność powinna być kontrolowana. Jak podkreśla prof. Jan F. Żmudziński z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach, należy bezwzględnie realizować program szczepienia lisów przeciw wściekliźnie. Aż do jej eliminacji, co paru krajom (m.in. Belgii, Niemcom, Francji, Czechom) już się udało. A do blisterów ze szczepionkami można by dodawać również środki antykoncepcyjne i także w ten sposób utrzymywać populację w ryzach.

Zdaniem dr. hab. Rafała Kowalczyka, jeżeli nawet podejmiemy te działania, próba ograniczenia liczebności lisa – ze względu na jego witalność, zdolności adaptacyjne, powszechne występowanie i wysokie zagęszczenie – jest raczej skazana na niepowodzenie. Może więc podejść do problemu tak, jak proponuje prof. Dariusz Gwiazdowicz z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu: – W przyrodzie nie ma prostych rozwiązań. A jednym z nich jest pogodzenie się z zaistniałą sytuacją – akceptacja tego, co się w naturze dzieje. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie...

i dywagacje aki:

Cytuj
Ciekawa filozofia.
Najpierw uznac, ze to sama Bozia czyli Mamusia Natura siedzac za sterami bombowca
ze szczepionkami przeciw wsciekliznie jest przyczyna eksplozi populacji lisa,
a potem sie z tym i reperkusjami tego stanu rzeczy, jako wynikiem naturalnej naturalnosci, pokornie pogodzic.

Idac dalej tym tokiem myslenia hodowcy plantatorow desek wystarczy uznac, ze syf z przemyslowych kominow tez jest przyrodniczego pochodzenia (spalanie to najnaturalniejszy pod sloncem proces). Wypada sie wiec z ta forma naturalnej naturalnosci
w postaci smrodu i innych reperkusji pokornie pogodzic - niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie - i wszystko bedzie dobrze.......


Ten cytacik warto bedzie kiedys doktorowi od ochrony lasu przypomniec....... :mg: :lol: :lol: :lol: :lol:

http://www.lasypolskie.pl/viewtopic.php?p=700101#700101
« Ostatnia zmiana: 2014-07-28, 16:59 autor lis »
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7012 : 2014-08-02, 00:22 »
Lisowi ponownie się dostaje:

Cytuj
Redukujesz, to ratujesz

Podczas finału trzeciej edycji konkursu Fundacji Ochrony Głuszca poświęconego redukcji drapieżników na terenie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego Zenon Rzońca z Nadleśnictwa Wisła pokazał w swojej prezentacji niezbity dowód, że strzelanie lisów zwiększa bezpieczeństwo beskidzkich głuszców. Nagradzani lisiarze mogli więc mieć podwójny powód do satysfakcji.


Czasami jedno zdanie lub prosty wykres rzucony na ścianę podczas prezentacji multimedialnej mówią więcej niż długie wykłady. Takie wrażenie na wszystkich zebranych w siedzibie Zarządu Okręgowego PZŁ w Bielsku-Białej przy ulicy Straconki zrobił bez najmniejszych wątpliwości slajd, w którym nadleśniczy z Wisły, miejsca najlepszej hodowli głuszców w Polsce, pokazał zależność między zwiększoną w ciągu ostatnich sezonów redukcją lisów i innych drapieżników wokół ostoi głuszców a bezpieczeństwem ich gniazd w okresie lęgów.

Krzywa rośnie
Od sześciu lat w Nadleśnictwie Wisła, w ramach programu hodowli i introdukcji głuszców w rejonie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego, wystawiane są w ostojach kuraków tzw. sztuczne gniazda, poinformował myśliwych i innych gości bielskiego finału konkursu redukcji drapieżników Fundacji Ochrony Głuszca Zenon Rzońca. Pracownicy nadleśnictwa monitorują potem te miejsca i liczą, ile gniazd głuszców zostanie zniszczonych przez drapieżniki w okresie lęgowym.

W 2008 roku, mówił Zenon Rzońca, kiedy pierwszy raz wystawiono 100 takich gniazd, już po kilku tygodniach nienaruszonych zostało zaledwie 5! Innymi słowy, 95 proc. tych tzw. kontrolnych gniazd zostało zaatakowanych przez drapieżniki, głównie przez lisy, choć spustoszenie czyniły też krukowate.

http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=5625

Cytuj
Powrót zająca

Badania naukowe i obserwacje terenowe pokazują, że powrót do umiarkowanej eksploatacji populacji zajęcy w Polsce jest możliwy. By to osiągnąć, konieczne jest zwiększenie ich lokalnego zagęszczenia przy jednoczesnym zmniejszeniu liczebności lisów, które stanowią dziś kluczowy czynnik ograniczający wzrost populacji szaraków.


Latem, a zwłaszcza po żniwach, zwykle wzrasta częstotliwość spotkań zajęcy. Budzi to wśród myśliwych nadzieję na odbudowę liczebności tego gatunku, a tym samym na powrót tradycyjnych polnych polowań z naganką. Niestety już jesienią okazuje się, że radość była przedwczes­­na, gdyż zagęszczenie szaraków ponownie spada do poziomu, przy którym odstrzał nie może mieć miejsca. Czy to oznacza, że w większości polskich łowisk polowania zbiorowe na zające odeszły do historii?

Najnowsze badania przeprowadzone w Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu wskazują, że może być inaczej. Okazało się, że aby przywrócić regularne polowania na szaraki, musimy doprowadzić do zdecydowanego wzrostu ich zagęszczenia – do poziomu około 20 osobników na 100 ha pól. Dopiero wówczas lisy, które wśród drapieżników wywierają największą presję na omawiany gatunek, przestają hamować wzrost liczebności zajęcy, a tym samym pojawia się możliwość trwałej odbudowy populacji szaraków.

http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=5612

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7013 : 2014-08-12, 22:21 »
Heh,dowiedziałem się dzisiaj,że nie kocham swojego psa,gdyż nie karmię go dziczyzną,a psy [....]aniaków jadają tylko mięso jelenia,sarny,dzika,itp. zamiast faszerowanych kurczaków ;)
lis natomiast,którego bronię,to "śmierdziel z lasu",który niszczy życie rzeszy polskich rolników,morduje co się da i zaraża ludzi bablkownicą i wścieklizną,jest więc "szkodnikiem". Pytają też,czy "pseudo ekolodzy" mają coś do wybijania całych populacji dzików w związku z afrykańskim pomorem świń,które to dziki są takimi samymi szkodnikami,jak lisy.

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7014 : 2014-08-19, 12:18 »
Zapytaj się tadzików czy ich sarenki, które tak pałaszują ze szczęściem w mordzie - przestrzegają okresów karencji gdy wchodzą w szkodę na pryskane pola w rolnictwie.
Zapytaj czy mięso dzika w Polsce jest badane pod względem promienności... dziki uwielbiają grzyby, które z kolei uwielbiają pierwiastki promieniotwórcze. Tam gdzie te badania zrobiono - okazało się że mięso dzika przekracza normy promienności.
Czy zwierzęta się z lasu wygania gdy są opryski na szkodniki lasów?

Zwierzęta są tak samo leniwe jak ludzie, żadne nie będzie latało po lesie i dbało o zróżnicowaną dietę jak ma pole gdzie się nawcina pryskanej kukurydzy, jak dzika kuna agrestu i jeszcze napije się brdnej wody z rowu.. to są te standardy żywienia "zdrowego" dzikiego zwierza..
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7015 : 2014-08-22, 15:26 »
Myśliwi promują tekst i poglądy jakiegoś członka Nowej Prawicy pana Mikke:

http://prawica.net/39193

niektóre punkty:

Cytuj
8. Po ósme - interesuje mnie ochrona przyrody jako element naturalnej aktywności ludzkiej, Nie zamierzam jej łączyć z jakimikolwiek pseudo-uduchowionymi lewackimi bredniami o "życiu w zgodzie z naturą". Nie jestem buddystą, nie interesuje mnie żadna reinkarnacja, nie zamierzam być wegetarianinem. Promocję wegetarianizmu (a w szczególności weganizmu) prywatnie uważam za zboczenie - ale nikomu tego nie zabraniam.

9. Po dziewiąte - bardzo lubię zwierzęta, ale rozumiem konieczność regulacji ich populacji. W szczególności rozumiem konieczność odstrzału kontrolnego niektórych zwierząt przez myśliwych oraz konieczność eksterminacji gatunków inwazyjnych. Rozumiem również konieczność deratyzacji i dezinsekcji.

cóż,czego można się spodziewać po członku takiej partii politycznej.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7016 : 2014-08-24, 19:25 »
Dosyć ciekawy stek bzdur o prawach przyrody,moralności i o lewactwie:

Cytuj
A nie można odstrzelić np. stu drapieżników, by uratować tysiące zwierząt, którymi one się żywią - zachowując bezpieczną ich ilość dla potomnych i jako tych, które są sanitariuszami w terenie ?

Może nie każde zabijanie jest złe?, bo może się okazać, że ochrona pięknego, bo rudego liska przyczyni się do tego, że szarego, "brzydkiego" zajączka tylko z fotografii znać będziemy.

Cytuj
Jak ekooszołom pyta:czemu zabijasz? … to pyta czemu robisz źle. Skoro ja nie czuję, że robię źle to mam problem z odpowiedzią. Powinienem się przecież wstydzić i rozmyślać na tym jak ja mogę w takich cywilizowanych czasach zabijać zwierzęta, i generalnie zabijanie jest przecież złe. Mam, a raczej miałem problem z powodu jeszcze jednaj rzeczy,w zasadzie pułapki. Bowiem aby zadać pytanie o zabijanie nie jako zapytanie o czynność, a z nacechowaniem moralnym to musi być spełniony jeden warunek, zwierze musi zyskać status należny człowiekowi. Musi stać na równi z człowiekiem.

Moralność nie dopuszcza zabijania ludzi. Lata lewackiego mieszania w głowach i się tak granice pozacierały między tym co wolno i czego nie wolno, że sprawą powszechną jest to stawianie zwierząt na równi z człowiekiem, a nawet wyżej człowieka. Nie może tak być, ludzie to ludzie, a zwierzęta mają swoje miejsce. Nie można zadawać pytania o moralność w przypadku zabijania zwierząt. Z tego powodu często, że nie czujemy, że robimy źle nie możemy się tłumaczyć, że robimy źle.


Cytuj
Moralność Normalnych zezwala na zabijanie zwierząt i roślin. Byle to miało sens - pożytek z zabitego żywego stworzenia dla nas, gatunku ludzkiego. Bo takie są prawa przyrody, a gatunek ludzki jest częścią tej przyrody i podlega takim samym prawom biologii, jak każdy inny gatunek istot żywych.

Każdy dowolny zdrowy żywy gatunek A ma kompletnie w nosie życie innych gatunków, z jednym wyjątkiem - gdy inne gatunki przynoszą gatunkowi A jakąś korzyść.
I tak mrówki dbają o mszyce z których mają korzyść - więc mszyc nie zabijają, wręcz je karmią. Za to "okrutnie" zabijają inne stawonogi bo z ich zabijania mają korzyść w postaci pożywienia.
Rozmaite drapieżniki - wielkie ryby, krokodyle itp. - nie zabijają małych "czyścicieli", ale tylko dlatego, że z eliminacji pasożytów przez "czyściciela" mają większą korzyść, niż z zabicia "czyściciela" i jego zjedzenia.

Korzyścią z zabicia przedstawiciela innego gatunku nie musi być tylko jego zjedzenie. Np. najedzone orki zabijają foki, najedzone koty zabijają myszy, sroki atakują sowy nie po to by je zjeść, ale dla samej przyjemności zabijania. Takie są prawa biologii. Zatem jak jakiś lewak nazywa "zwyrodnialcem" człowieka - myśliwego zabijającego dla przyjemności medalowego jelenia, to jednocześnie wychwalając identycznie postępującego kota jest niekonsekwentnym głupkiem lub zakłamanym cynicznym obrydlem.

Obserwujemy atak zdegenerowanej, chorej, głupiej "moralności" lewackiej na tradycyjną zdrową, zgodną z prawami biologii moralność Normalnych. Najgłupsze co może Normalny zrobić, to przyjąć "moralność" lewacką za obowiązującą. Czyli uznać życie jelonka, kotka, żabki, szczura, kleszcza, wszy za tyle samo (a nawet więcej) warte co życie ludzkie.

Zaraz, zaraz -powiecie, że lewactwo dopuszcza "mordowanie" kleszczy? No sami widzicie, jak niekonsekwentna i durna jest lewacka "etyka" - wszak jak chcą chronić zwierzątka na równi z ludźmi - to powinni konsekwentnie hołubić wszystkie, łącznie z wszami, komarami, pchłami, karaluchami i szczurami :-) :-)

Zatem zamiast "bronić" się przyjmując stek lewackich bredni za obowiązujący, należy przedstawiać agresywną "etykę" lewacką jako niezgodną z prawami biologii, nienaturalną, destrukcyjną dla interesów gatunku ludzkiego, durną, niekonsekwentną i zakłamaną.
A naszą etykę Normalnych jako zgodną z prawami biologii, naturalną, konsekwentną i korzystną dla ludzkości.

http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=451093&t=451093


lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7017 : 2014-08-26, 12:08 »
O odstrzale gęsi (i nie tylko) w PN Ujście Warty:

Cytuj
Ostre strzelanie

Polowania w parkowej otulinie to temat od lat drażliwy. Niby wolno, zakazu nie ma, ale w warunkach Ujścia Warty polowania przypominają rzeź ptaków. Park kończy się na wale. Na jego szczycie stoją myśliwi. Ptaki odpoczywają na podmokłych łąkach pod wałem i jest ich tam bardzo dużo, bo ujście Warty to największe takie ptasie skupisko w Europie. Żeby zwabić i zabić ptaki, myśliwi stosują wszelkie możliwe środki: używają wabików (łącznie z zabronionym odtwarzaniem głosów z magnetofonu), ustawiają kukły udające ptaki, rozkładają na ziemi brezentowe płachty imitujące wodę. Ptaki, spłoszone, lecą w kierunku Warty, prosto na wał i stojących na nim myśliwych. A że dopiero podrywają się do lotu, lecą nisko, na wysokości wycelowanych strzelb. W tych warunkach nie mają zbyt wielkich szans.

A przy okazji oprócz gęsi, na które wolno polować, ofiarą myśliwych padają także liczne ptaki chronione, bo rozróżnienie niektórych gatunków w locie jest bardzo trudne. Wśród ptaków zabitych „przez pomyłkę” znajdywano m.in. łabędzie krzykliwe, bernikle białolice, ohary, a nawet bieliki. Nie są rzadkością polowania, na których strzela się po kilkaset gęsi. Przez 12 lat nic z tym jednak nie zrobiono, tymczasem w kręgach przyrodniczych o Ujściu Warty zaczęto mówić: odstrzałowy park narodowy.

Dyrektor parku, choć sam nie poluje, z myśliwymi zadzierać jednak nie chce. Lokalne Ośrodki Hodowlane Zwierzyny zapraszają na polowania gości z Warszawy. Choćby z Ministerstwa Środowiska, z którymi dyrektor chce żyć w zgodzie. Tym bardziej odkąd dwa lata temu zmieniło się prawo i parki narodowe muszą praktycznie finansować się same. W przypadku Ujścia Warty może to oznaczać, że już nie opłaca się za unijne pieniądze nawadniać łąk, by stworzyć dobre warunki dla ptaków – lepiej, by mokradła były suche, wtedy łatwiej oddać je w dzierżawę rolnikom. Już w tej chwili ponad 70 proc. parkowych terenów puszczonych jest w dzierżawę.

http://koalicjaujsciewarty.blogspot.co.uk/

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #7017 : 2014-08-26, 12:08 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16216
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7018 : 2014-09-03, 11:40 »
Galago,a propo Twojej wypowiedzi: myśliwi chwalą się,że spożywają "prawdziwe' mięso:

Cytuj
Prawdziwe mięso

Z racji swojego hobby myśliwi znajdują się dziś w wyjątkowej sytuacji. Jako jedna z nielicznych grup społecznych mamy dostęp do naturalnego pożywienia najwyższej jakości. Dziczyzna jest naszym największym skarbem.


Wystarczy wsłuchać się we współczesne nazewnictwo – mówimy o przemyśle mięsnym i produkcji mięsa, a coraz rzadziej słyszymy o hodowli. Przerażające fakty na temat przemysłowej produkcji mięsa regularnie wyciekają do Internetu, pokazując prawdziwy horror – tysiące zwierząt stłoczone w klatkach uniemożliwiających im możliwość jakiegokolwiek ruchu, tuczonych nienaturalnym koktajlem związków chemicznych i hormonów zapewniających możliwie najszybszy przyrost masy mięśniowej i tłuszczowej. W takich warunkach za wszelką cenę należy wyeliminować ogromne ryzyko epidemii, podając nieprzebrane ilości antybiotyków. Liczy się tempo wzrostu, efektywność poniesionych nakładów, podczas gdy jakość spychana jest na dalszy plan – kosztem zdrowia i kosztem smaku.

Sprawa smaku

Jednym z pierwszoplanowych wyróżników dziczyzny jest jej smak. Jest wyraźnie inny od znanego nam z supermarketów jednolitego i nudnego smaku kurczaka. Jeśli rzeczywiście „jesteśmy tym, co jemy”, to nie znajdziemy lepszego przykładu bardziej naturalnego, ekologicznego i organicznego surowca niż dziczyzna. Zwierzęta w stanie wolnym same układają swoją dietę, sięgając po najważniejsze i najpotrzebniejsze dla nich źródła pożywienia. Tak smakuje prawdziwe mięso! I – o ile nie zepsujemy go niewłaściwą obróbką, brakiem dojrzewania i nieodpowiednim postępowaniem w kuchni – jest to smak z najwyższej półki.

Nasi zachodni koledzy uczynili z tego silny oręż w walce z przeciwnikami łowiectwa. Ogromna liczba polujących wskazuje na dziczyznę jako jedną z najważniejszych i najsilniejszych motywacji dla ich łowieckiej pasji. Stworzono prężny rynek skupu i dystrybucji, dzięki czemu dziczyzna dostępna jest w sklepach i restauracjach w nieporównywalnie większym stopniu niż w Polsce. Uruchomiono procedury, dzięki którym znaczna część surowców i gotowych produktów z dziczyzny korzysta z ochrony i wsparcia należnego tzw. produktom regionalnym. Znakomity pomysł na promocję dziczyzny i promocję łowiectwa. Przepis jest bardzo prosty: weź dobrze wysezonowaną dziczyznę, przygotuj wspaniały obiad, zaproś grupę sceptyków lub przeciwników łowiectwa i obserwuj, jak większość z nich odejdzie od twojego stołu jako zagorzali miłośnicy dziczyzny.

Resztę artykułu przeczytasz w papierowym wydaniu "Łowca Polskiego"

http://www.lowiecpolski.pl/lowiecpolski.php?aID=5653

Zastanawiam się,do jakiej grupy społecznej,grupy konsumenckiej,myśliwi stosują owe przesłanie o "prawdziwym mięsie' i o przewadze dziczyzny nad mięsem z hodowli?.
Z konsumentami żywności jest podobnie,jak z konsumentami innych produktów:
w przypadku gier mamy,tzw. "niedzielnych graczy" (casuali) i hardcorowych graczy,w przypadku filmów mamy widownię masową i koneserów,w przypadku żywności też mamy podział,choć jest on szerszy:
konsument masowy,dla którego liczy się cena,niekoniecznie jakość
konsument świadomy,który wybiera hodowle ekologiczne,wolnoklatkowe,itp.
konsument,który nie spożywa mięsa lub mięsa i produktów odzwierzęcych
konsument dziczyzny

postulaty myśliwych na pewno nie trafiają do pierwszej,najliczniejszej grupy,gdyż dla nich dziczyzna jest po prostu zbyt droga.  Część osób z drugiej grupy może się skusić,choć ma ona coraz szerszy wybór poza dziczyzną. Trzecia grupa jest wyłączona z problemu z wiadomych przyczyn a czwarta już dokonała wyboru.
Tak czy siak,oferta myśliwych skierowana jest do wąskiego grona odbiorców,którzy przedkładają smak nad cenę a owa cena nie jest dla niego istotnym kryterium.
Czy wybór dziczyzny spowoduje,że mniej świnek,krówek i kurczaczków trafi na rzeź? - nie,gdyż przemysłowa,masowa hodowla skierowana jest do pierwszej grupy odbiorców i wiadomo,ze im wyższa produkcja,tym niższe koszty.
Aby coś się zmieniło,należałoby zmniejszyć hodowlę i postawić na jakość,a nie na ilość i cenę,jednocześnie promując ograniczanie spożywania mięsa lub nawet odchodzenie od jego spożywania,ale to już nie dotyczy myśliwych.
« Ostatnia zmiana: 2014-09-03, 17:20 autor lis »
Zapisane

Galagodecodi

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 243
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #7019 : 2014-09-08, 13:34 »
Gdyby można było wybierać - albo jedno albo drugie - wybrałbym zawsze polowanie nie fermy. Ale mówmy o rzeczach realnych. Nikt nie zlikwiduje ferm, a i lasy nie wyżywią tylu ludzkich mord. Mięso powinno być drogie! Powinno być mega drogie, bo jego spożycie jest za duże a przede wszystkim SZACUNEK ludzi dla tych biednych istot jest ZEROWY. Dlatego ja z SZACUNKU dla życia nie polowałbym gdy są i będą fermy, tłumacząc że tam jest zwierzakom źle, to ja im ulżę i zabije te dzikie. To nie jest wytłumaczenie, to hipokryzja.
A jeśli chodzi o zdrowie mięsa. Już pisałem - badania promienności dziczyzny. Odsetek mięsa zarażonego włośnicą i innymi pasożytami, zagęszczenie metali ciężkich, herbicydów.
Lasów się nie opryskuje? Na polach się nie zaprawia nasion, pryska itd..
Ujęcia wody w kraju są mega zdrowe nie.. tylko iść nad Wisłę, Wartę i pić kubkiem tą zdrową wodę, nie mówiąc już o kałużach i bagienkach  wśród pól..
Tak mięso z ferm jest faszerowane antybiotykami - ale antybiotyki są chyba jednak zdrowsze niż herbicydy odkładające się w dziczyźnie.
Owszem gdyby polować w Tatrach na kozice - to pewnie ich mięso byłoby zdrowe - bo co najwyżej wcinają kanapki rzucane przez turystów.
Zapisane
Strony: 1 ... 232 233 [234] 235 236   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.355 sekund z 32 zapytaniami.