Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: 1 ... 23 24 [25] 26 27 ... 235   Do dołu

Autor Wątek: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...  (Przeczytany 643478 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #720 : 2005-09-06, 17:11 »
to że ktoś na jakiś temat napisał książkę nie znaczy że jest nieomylny ;) ja mam swoje zdanie na ten temat, przyznaję że człowiek nie panuje nad swoją liczebnością ale chyba wiesz z jakich powodów prawda? i głównym jest brak wrogów naturalnych i selekcji naturalnej najsłabszych osobników choć w tym miejscu przyznaję, nasza służba zdrowia bardzo się stara przywrócić ten stan kiedy selekcja działała ;) ale przy tym że zawód myśliwego jest potrzebny - nie do przesady ale do pewnej granicy jednak tak - nadal będe obstawiać

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #721 : 2005-09-07, 14:01 »
Selekcja naturalna działa lepiej niz sobie wyobrazasz, churagan w USA był tego przejawem. Tak my mamy mozliwosc wyeksterminowac KAZDY gatunek na ziemi, bo jestesmy najlepiej przystosowani.
Ale to za soba ciagnie tez konsekwencje - bo im bardziej przekształcamy planetę
tym bardziej przekształcamy nasz ekosystem - bez ktorego
nie bedziemy istniec.Zycie  to nie kanał discovery, nasze istnienie nie bedzie funkcjonowalo
gdy wiatr będzie wial 240km na godzinę, gdy będą sztormy,
gdy będzie roztopiona czapa polarna..
Zycie przetrwa ,a le bez nas...
Natura dałanam szansę - byc jedynym zwierzeciem ktore rozumie...
a my zmarnowalismy to.
Mysliwy nigdy nie był i nie bedzie potrzebny. ALe nie tylko on jest winny,
bo po prostu wszystko zle jest na tej planecie.
Ja sie nie martwię. Wclae mi ludzi nie bedzie zal.
Juz dawno powinno sie cos wydarzyc takiego jak
w "12 małpach"...

Natura stworzyła cudwony organizm, a on zamiast byc
cudowny - wolał zostac zasranym pasożytem...
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #722 : 2005-09-07, 14:41 »
galago ale ta selekcja za pomocą katastrof nie całkiem działa jak powinna niesądzisz? gdzie są te wszystkie zwierzęta drapieżne które zabijały ludzi podróżujących niegdyś przez lasy np?  gdzie choroby które zabijały najsłabszych? nawet zwykła grypa była śmiertelna a dziś? to co kiedyś zabijało ludzi dziś nie jest już takim zagrożeniem, ile ciąży było poronionych lub nawet nie dochodziło do zapłodnienia ze względu na infekcje dróg rodnych? znacznie więcej niż dziś, znacznie mniejszy byłby przyrost naturalny, znacznie więcej byłoby zgonów i mniej ludzi w wieku starczym gdyby było prawidłowe działanie doboru a my co? to co oferuje nam medycyna to jest działanie przeciwko prawom natury, właśnie przeciwko selekcji..więc nie mów mi galago że selekcja działa lepiej niż sobie wyobrażam bo akurat na ludzki gatunek działa naprawdę kiepsko a huragany itp to zjawisko które zabić może bez względu na gatunek i bez względu czy osobnik jest dobrze przystosowany do warunków środowiska czy nie, bez względu na to czy jesteś najsilniejszym osobnikiem czy nie...tu już działa bardzo dużo przypadek a nie właściwa selekcja


Data wysłania: 2005-09-07, 12:31
i gdyby selekcja działała jak potrzeba to nie byłoby tylu ludzi ilu jest teraz na ziemi a co za tym idzie pewnie i świat wyglądałby zupełnie inaczej

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #722 : 2005-09-07, 14:41 »

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #723 : 2005-09-07, 15:26 »
Kcian - jak działa selekcja naturalna??? Nie tak ze pewna populacja się rozwija za bardzo i wtedy konczy sie jej powierzchnia zycia, pozywienie, lub nastepuje antagonizm z innym organizmem i wtedy dochodzi do wybicia danej populacji??
Czemu uwazasz ze taki cykl trwa z 200 - 300 lat...
Nic nie bój wlasnie wszystko jest ok.. juz niedlugo skonczy sie nam miejsce, skonczy się mozliwosc pozyskiwania zloz naturalnych, choroby nam drób niszczą, niedlugo moze i nas kurza grypa wykonczy, albo sars..

A technika nam nic nie pomioze, tylko jeszcze bardziej dobije.. zobacz na nowy orlean.. skonczyla sie benzyna, podtopilo ich - i anarchia...
Cywilizacja to sztuczny twór na tej planecie, i jak kazdy mutant ma prawo poistniec, ale jak kazdy mutant - cywilizacja nie wyda potomstwa, tylko zdechnie samotnie...
tak jak ludzie...
zwykłe tasiemce i tyle...
 a mysliwi.. zwykłe wypustki, tasiemca uzbrojonego... są tylko czescią tego chorego systemu..
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #724 : 2005-09-07, 15:41 »
k_cian - gdzie sa zwierzeta które zabijały ludzi? To właśnie one są teraz ofiarami. Gdzie choroby? Idzie sobie do nas własnie ptasia grypa która jest śmiertelna ina którą nie ma leku, tysiące ludzi jest trawionych przez nowotwory, kolejne tysiace powoli umieraja na AIDS, a już następne są zakazone HIV, w znacznej wiekszosci państw jest ujemny przyrost naturalny, dzieci są coraz słabsze i bardziej narażone na alergie itp. takich rzeczy można wymieniać i wymieniac, a ja z utęsknieniem czekam na powrót ludzkosci na swoje miejsce (tzn - na takie w którym jesteśmy dla drapiezników łatwym łupem) możliwe ze tego nie widzisz , ale taka jest koelj rzeczy - ludzkie cywilizacje pną się do góry, a gdy osiągaja pewien poziom ludzkosć jest przez matkę naturę dziesiątkowana i cywilizacja legnie w gruzach - przykłady? majowie, starożytny egipt, aztekowie, starożytna grecja, babilon itp. itd, najciekawsze jest to że te starożytne zywilizacje wprawdzie nie miały prądu, komputerów itp. jednak gdy nasza zaginie, to po naszej nie zostanie nawet kamien na kamieniu...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #725 : 2005-09-07, 16:03 »
chyba nie bardzo rozumiesz pojęcia alergia... to nie jest brak odporności a zbytnia wrażliwość i zbytnie reagowanie układu immunologicznego właśnie to jedna sprawa iras

sprawa druga że drogi galago że selekcja naturalna to przede wszystkim eliminowanie najsłabszych osobników przez choroby, drapieżniki itp i to na skutek działania selekcji i doboru naturalnego faworyzowane są najlepiej przystosowane do danych warunków osobniki a wypadają te najmniej przystosowane i najsłabsze, selekcja naturalna dąży sama w sobie do stabilizowania liczebności osobników a przez to w jakis sposób właśnie zapobiegać powinna zabraknięciu przestrzeni życiowej,a zbraknięcie przestrzeni życiowej i ilości pokarmu jasne że ograniczy i znacznie najpewniej zmniejszy liczebność w dość krótkim czasie ale to nie jest ani zasługa doboru ani selekcji, chyba wrzucacie pod selekcję kilka oddzielnych czynników...poza tym w prawidłowo rozwijającej się populacji nie ma zbyt wielu młodych osobników, nie ma zbyt wielu starych, nie ma zbyt dużo chorych a najwięcej jest tych w sile wieku, u ludzi tego nie ma, pełno starych, młodych coraz mniej ale nie z powodu selekcji bynajmniej, jest taka moda wśród ludzi, gonić za karierą a rodzina? kto dziś by rodzinę zakładał, samodzielne równouprawnione kobiety biznesu..i medycyna która nieoszukujmy się w sposób sztuczny utrzymuje przy życiu i "zdrowiu" tych którzy dawno by wypadli z ziemkiego padołu

ale to już chyba konkretny off od topiku i temat rzeka do dyskutowania ;)

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #726 : 2005-09-07, 16:25 »
zbytnia reakcja układu immunologicznego - owszem, jednak weź pod uwagę że u ludzi coraz więcej osób ma tą zbytnią reakcję- jest to wynik tego co się dzieje, wszystko jest coraz bardziej sztuczne, coraz więcej sterylności i chemii, wszystko jest coraz bardziej nienaturalne - nawet to co jemy, bo niby jemy np. wołowine, z tym że krowy są karmioone mączką mięsno kostną, produkowaną z najróżniejszych zwierząt - między innymi zwierzat futerkowych  i tu wlasnie pojawia sie mechanizm obronny natury pod postacią BSE, no to nie jest raczej normalne żeby krowa jadła mięso np. lisa.

nie bardzo chyba dostrzegasz powiązania między cywilizacją, ujemnym przyrostem, oraz reakcja obronną natury . Pogoń za karierą jest skutkiem cywilizacji, no to w takim eazie gdzie podział się popęd płciowy?
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #727 : 2005-09-07, 16:43 »
tO NIE JEST OFTOPIC,  cały czas poroboje  przekazac w tym poscie - zeby ludzie spojzeli na to szerzej, jak na razie tylko Iras zrozumiala co ja chce przekazac (niestaety ja mam problemy z wyrazaniem tego co mysle :( )...
Wlasnie to ma wielki zwiazek takze z myslwymi...
Selekcja dysklasyfikuje najsalbsze osobniki z zycia. ok.. lae ludzie sami sie osłabiają.. trzyma sie na sile dzieci przy zyciu, inkubatory leki cuda... te dzieci są słabe genetycznie - potem takie dzieci mają dzieci... coraz bardziej sie przesuwa wszelkie granice chorobowe, np poziom cukru we krwi - z takim poziomem ktorego teraz sie nie leczy - kiedys by sie juz insuline zarzywalo.. i to samo ... czy nie dlatego ze skaza genetyczna sie poglebia przez stosowanie leków??
Czy coraz starsze społeczenstwo moze produkowac zdrowe potomstwo - genetyka mówi ze nie!!!
Antybiotyki w wodzie - czy kobuieta w ciazy ma nie pic wody?? a przeciez antybiotyki niszczą płód.
Moja narzyczona pracuje w aptece, co drugi lek sprzedawany  to psychotrop. Całe społeczenstwo toczy stres, a stres to cichy morderca - ale za to skuteczny - bardzo skuteczny...
To ze nasz fentoyp zyje tak dlugo nie znaczy ze genotyp ma sie dobrze.... przeciez to utrzymywanie na siłę powoduje ze coraz wczesniej trzeba utrzymywac na siłę..

Więc w koncu staniemy sie słabszym gatunkiem w rankingu sukcesji ... gdyz nie walczymy metodami naturalnymi, zostaniemy ukarani... i tak od x cyklów cywilzacji
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #728 : 2005-09-07, 17:03 »
hmmm napisze jeszcze o selekcji zwierzat w wykonaniu mysliwych . wujek mojej koleżanki jest myśliwym - chciał swej siostrze zrobić prezent pod postacią futra z lisów - ładna mi selekcja chorych i słabych. w tym przypadkuta dla której miało być futro przeznaczone zareagowała dość.. gwałtownie i facet zrezygnował z pomysłu - jednak trzy lisy o pięknym futrze (czyt - zdrowe, silne) straciły życie. a to jest jeden z masy przypadków - przy czym niewiele bab rezygnuje z "darmowego" futra, inną sprawą jest to o czym pisałeś k_cian - zostawianie patrochów w lesie, patrochy takie posiadają niezwykle małe wartości odżywcze, jakiekolwiek wartosci mają jedynie serce, watroba i ślediona - a wątpię by to zostawiali, jelita to w głównej mierze błony - wypełnione strawioną treścia pochodzenia roslinnego, żołądek podobnie - więc żaden drapieznik tym sie nie naje (dodatkowo przy dodatniej temperaturze proces gnilny zachodzi niesamowicie szybko - ze względu na zawartość) no i jak napisał galgo - jeśli to zamarźnie to szanse na oderwanie kawałka może się wiązać z połamaniem zębów...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #728 : 2005-09-07, 17:03 »

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #729 : 2005-09-07, 17:23 »
Ale nauka mówi inaczej nie K_cian ;)
Mnie uczono myslenia interdyscypinarnego w szkole - i chyba zle bo ja wiąze ze sobą fakty ktorych na studiach profesorowie nie widzą...
Jesli tak wszyscy dobrze wiedzą to czemu jest jak jest?? Czemu jestesmy coraz słabszym gatunkiem niz silniejszym??
Podam ci przyklad.
Ja jestem samotnikiem, łazikiem takim.. kocham sie ubrudzic w lesie, jak sie zranię to nie robie z tego wielkiego hallo i nie lece odkarzac... moja kuzynka, rówiesniczka wiekiem. jej mama po urodzeniu niekazala obcym wchodzic do domu bo zarazki, jakiekolwiek otarcie, to zaraz odkranie... efekt.. ona zraniona - zaraz zakrzenie..
ja .. no coz.. od 12 lat wrasta mi paznokiec!!!! hirurdzy mi nie potrafią pomoc, wiec szasem sam sobie robie operacje, bo juz mie sie nie chce chodzic na zabieg, i np wycinam mieso sam, paznkiec podcinam, i procz satnu zapalnego nic. Jak myslisz ktory organizm jest silniejszy??
A wlsnie do tego dazy cywilizacja, do cterylnosci, do czegos co jest niezgodne z natura.. to taki przyklad oczywiscie.
Bo przeciez mozemy doliczyc wiele wiele innych rzeczy.
Takze to się tyczy zwierząt. Mysliwi nawet jakby odsterzliwali te chore osobiniki (wolne żarty) - to przeciez nie wiemy do konca czym sie kieruje drapieznik w doborze ofiary.
Nie dosyc ze sami sie zmodyfikowalismy jak jakies cuda.. to teraz pchamy sie ze swoimi chorymi ideami do regulowania przyrody... a ja mówię - precz z łapami. i tyle.
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #730 : 2005-09-07, 17:43 »
a pamiętasz galago że popadanie w skrajności jest niezdrowe? ;)to odnośnie twego pytania o odporność w przypadku życia w sterylności

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #731 : 2005-09-07, 18:09 »
wiecie, urodziłam się w 6 miesiacu, wszyscy twierdza ze gdybym przyszła na świat w polsce to bym nie przeżyła (urodzilam się w niemczech) no i stałabym sie elementem doboru naturalnego, , jednak - nie jest to wcale takie pewne - gdyż podobno w nocy po swoim urodzeniu pozrywałam rureczki, przewodziki itp do których byłam podłaczona, a z inkubatora rodzice zabrali mnie po miesiącu(na wlasna odpowiedzialność) - wychodzi na to że mimo iż urodziłam się jako wcześniak, to mój organizm nie jest słaby - zostałam skonfrontowana ze swiatem zewnetrznym 2 miesiące wcześniej niż powinnam - żyję dzięki medycynie, owszem, jednak te 20 lat temu, kwestia mojego przezycia zależała również od siły mojego organizmu i to w większym stopniu, jednak dlaczego moja matka wcześniej już miała kłopoty z ciążami (dwie obumarłe, jedna - moja siostra, z powaznymi problemami, a ja ledwie dotrwałam) - wrodzona wada serca - matka natura broniła się przed przekazaniem wadliwych genów. inna sprawa jest taka ze tą wadę wykryto u mojej matki gdy miała 40 lat (teraz ma 55) no i zalecenie lekarza - nie palić, nie pić kawy, alkoholu, nie nosic więcej niż 5 kg na raz, nie denrwować się... - świetnie, to po co wogóle żyć (matkapali, pije kawę, od czasu do czasu alkohol, wrzaski w domu są na okragło a noszenie 5 kg na razwygląda dosć ciekawie gdy jest się na zakupach...) ja natomiast - wychowana w jak najbardziej mało sterylnych warunkach tzn. z psami, nie mam na nic alergii, moja starsza siostrzyczka nie raz wciskała mi łeb w piach na pisakownicy, jak się kąpalam w morzu/rzece/jeziorze to wychodziłam dopiero gdy miałam sine usta z zmina, w tej chwili przy mrozie - 25 potrafię sobie drałowac na rowerku 6 km i jakoś nie choruję - nigdy nie miałam zapalenia płuc czy oskrzeli. To czy miałam stać się elementem doboru naturalnego jest jedną wielką niewiadomą, jednak tak czy inaczej - jestem w tej chwili jedna z bardziej odpornych osób...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #732 : 2005-09-07, 19:09 »
pamiętaj też że odporność nabiera się z czasem i o ile wrodzona może być niska to można braki że tak powiem nadrobić...ja natomiast nigdy nie chorowałam od małego aż do czasu, straciłam duuużo odporności na początku liceum kiedy to panowała u nas drobna epidemia regionalna choroby płuckowo - oskrzelowej... wtedy położyło mnie do łóżka po raz pierwszy fest - praktycznie miesiąc antybiotyków...jedno ze wspniałych osiągnięć naszej medycyny - antybiotyki niestety robią sieczkę z naszej odporności choćby nie wiem jak była wspaniała a trwająca miesiąc kuracja...łatwo się domyślić że po tym incydencie mniej różowo to wyglądało iu co raz jakieś infekcje gardłowo -krtaniowe się przyplątywały zanim zdążyłam wydobrzeć i wtym momencie mnie wywaliłoby mnie na drugą stronę gydyby zostawić same sobie ;) i dopiero powoooli odbudowuję moją odporność a powiem tyle od 4klasy podstawówki jest w domu pies, były papugi, chomiki i różne inne historie, wiecznie latałam na podwórku za braćmi, pod koniec podstawówki zaczęła sie jazda konna, pomaganie w stajni przy gnojowaniu itd...a od ostatnich 3 lat bywam w stajni 6razy w tygodniu po min kilka godzin, nie da się tego trybu życia nazwać sterylnym....i nigdy przenigdy nie będę trzymać moich dzieci - jeśli będą a pewnie będą za kilka lat - w warunkach sterylnych bo to najzwyczajniej niezdrowe i nie zamierzam się tu spierać ani ciut ciut choć wieczny brud też niezdrowy ;)

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #733 : 2005-09-07, 19:18 »
ja nie mowie o wiecznym brudzie, (no tak teraz jestem brudas :) ) , tylko o nastawieniu społecznym do naszych związków z naturą, dopiero niedawno odkryto ze pewne nicienie w naszym organizmie lecza , itd./// itp.. zatracilismy kontakt, a to kosztuje, i obawiam sie ze kosztuje zycie wielu miliardów ludzi
Zapisane

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #734 : 2005-09-07, 19:21 »
k_cian - weź jednak pod uwagę ze te "pare" lat temu wszystko bylo mniej sterylne, o wiele mniej, w tej chwili z każdym rokiem sterylnosć rosnie - a wraz z tym zmniejsza się odpornosć przyszłych pokoleń. medycyna jest coraz bardziej rozwienieta - a wraz z tym ludzkie geny stają sie coraz bardziej wadliwe, nie chodzi o to żeby żyć w wiecznym brudzie - jednak ktoś żyjący w syfie będzie miał większa odporność niż ktos kto nie miał nigdy konatktu z brudem, a ta epidemia regionalna - klasyczny przykład próby likwidacji nadmiaru liczebności, przezyliby tylko ci którzy mieli najsilniejszy organizm...

enzocja - epidemia regionalna, epidemia regionalna może się przeniesć na inne regiony (nie pamiętam nazwy) a ta z koleiprzechodzi w panzocję - epidemie obejmującą kilka/naście krajów - gdyby nie leczono tej epidemii regionalnej , prawdopodobnie nie przyżyłaby tego spora ilosć  ludzi...
« Ostatnia zmiana: 2005-09-07, 19:29 autor Iras »
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #734 : 2005-09-07, 19:21 »

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #735 : 2005-09-07, 19:26 »
dokładnie, nie pamiętam czy była to któraś z tych gryp co od sąsiadów falą do nas przyszły czy zapalenie płuc...ale tu właśnie podziałałaby selekcja naturalna tak jak bardzo prawdopodobne że na ciebie przy urodzeniu - gdyby nie było współczesnej medycyny próbującej wszelkimi metodami w tych chemią podtrzymywać życie...i podtrzymuje, ale kosztem odporności i coponiektórych organów...czy to nerki, czy wątroba...lek zabije bakterie ale nie tylko te szkodliwe...

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #736 : 2005-09-07, 19:33 »
nasza wiedza pozwoli opanowac epidemię, jedna drugą, trzecią.. ale w koncu będziemy tak osłabieni przez nasze leczenie "cywilizacyjne" , ze nie damy rady. Cos uderzy z innej strony , moze ze swiata wirusów.. i dowidzenia...

Czy mysliwi się do tego nie przyczyniają?? napewno tak, przede wszystkim mają kontakt z dzikim zwierzetami, nie takdawno czytalem o przeskakiwaniu z naczelnych na ludzi i na odwrot. Bardzo czesto pierwszymi ofoarami tych chorób sa mysliwi i klusownicy.

Pozatym wiem z doswiadczenia w akwarium, gdy sie za duzo w nim grzebie tym wiecej potem trzeba grzebac, chore zwierzeta tez się przydają, nie od razu dochodzi do zakarzenia a czesto dochodzi do uodpornienia na daną chorobę. Znam to z autopsjii, - chociazby rybki.
A takze moja połowica, od czasu pracy w aptece nie choruje tak czestona grypki jak kiedys - dlaczego?? bo ma kontakt z chorymi, i ona powoli sie uodparnia na szczepy panujących bakterii.
Z resztą od spraw leczenia naturalnego to jest na naszym forum specjalistka Pao nie ja.

Temat powoli zszedł na ot...
powracając do tematu - precz z mysliwymi :/
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #737 : 2005-09-07, 19:46 »
może co do pewnych szczegółów się spieramy ale właściwie coś tak widzę do bardzo podobnego toku myślenia idziemy... :)

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #738 : 2005-09-07, 19:53 »
wracając do tematu - dlaczego kiedyś wścieklizna nie była takim problemem? dlaczego kiedyś nosówka nie zbierała tak obfitych plonów? oczywiscie - zakłocony przez myśliwych dobór naturalny - jeśli jakieś lisy, czy wilki chorowały na nosówke - przezywały te odporne, jeśli jakieś zwierze padło na wściekliznę a padlina została skonsumowana przez ptaki (lisy są głownymi nosicielami - jednak lis nie skonsumuje padliny osobnika z tego samego gatunku) - ognisko choroby znikało, poza tym jeśli zwłoki leżały parę dni to wirus został osłabiony i jeśli padlinę zeżarł wilk czy inny drapieznik to szczepił sam siebie (najbardziej popularna szczepionka na wściekliznę - rabisin, jest produkowana z mózgów zarażonych wścieklizną owiec)  (wścieklizna atakuje tylko ssaki, a nosówka tylko psowate i łasicowate)parwowiroza - zwierze które zachorowało i przeżyło (co jest możliwe) stawało sie odporne - co więcej - ta odpornosć przekazywało następnym pokoleniom.  w tej chwili nawet jeśli myśliwy zabije wściekłego lisa to padliny nie zostawia ponieważ jest to potencjalne zagrożenie - dlaczego zagrożenie, a nie naturaona szczepionka? obniżona odpornosć dotyczy każdego udomowionego gatunku... zwierzeta słabe, chore, stare, były eliminowane przez drapiezniki - teraz tych zwierząt jest wogóle niewiele (w moich okolicach kiedyś roiło sie od zająców , saren, dzików - jeszcze 5 lat temu można było w lesie zobaczyć sarnę - teraz nie ma o czym pomażyć) za to lisy są - tylko patrzeć jak zaczną wyłazić w poszukiwaniu żarcia i co? odstrzelić nadmiar bo ludzie niszczą ich środowisku naturalne i likwidują ich pożywienie? To człowiek wtargnąl na tereny zwierząt niszcząc te tereny i ich mieszkańców... i robi to nadal...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #739 : 2005-09-07, 20:14 »
jeśli chodzi o zabieranie padlinę i wściekliznę...nie wiesz dlaczego to zagrożenie? przecież nie aż takie dla zwierząt leśnych które by się uporały ale bardzo duże dla ludzi, masa zwierząt domowych włóczących się po obrzeżach miast, wchodząca na pola i lasy niepogardziłaby sądzę padliną lisa czy innego wściekłego zwierzęcia, podobnie mogłaby wyglądać sprawa z kotem czy innym zwierzaczkiem i w tym momencie choroba bardzo łatwo wtargnać może na teren miasta do którego pies bez problemu wejdzie i wyjdzie, a tutaj już może być wesoło bo taki piesek zarażony pod wpływem choroby bez powodyu nawet może zaatakować dziecko, dorosłego, psy bezdomne, psy mające właścicieli no i tez koty, nie zapominajmy o tym...dlatego jest to uważane za zagrożenie DLA NAS

co do nosówki...psowatei łasicowate mówisz? to czemu był problem jak na nosówkę padały całe stada lwów? a ztego co wiem ani to łasica ani piesek ;)


Data wysłania: 2005-09-07, 18:05
w sumie z tego co pamiętam to na nosówkę najbardziej narażone sa psowate i łasicowate...także szopowate...ale żeby tylko ich miała dotyczyć? niesądzę i o ile pamiętam dobrze choć wetem nie jestem i ręki uciąć sobie nie dam..to koniom także potrafi się nosówka przytrafić

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #740 : 2005-09-07, 20:43 »
no tak - ale wscieklizna nie byłaby zagrożeniem gdyby ludzie nie zawężyli tak znacznie (nie zlikwidowali niemalze) terenów zwierząt.

co do nosówki - mogłam się pomylić - skoro jeszcze lwy i szopowate - w takim razie drapieżniki, co do koni - konie nie chorują na nosówke - ich dotyczy ina choroba o podobnej nazwie - nosacizna
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #740 : 2005-09-07, 20:43 »

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #741 : 2005-09-07, 20:44 »
a możliwe, że nazwy mi się skojarzyły, jak mówię wetem nie jestem

Iras

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7229
  • technik weterynarii Przyszły ratownik medyczny :P
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #742 : 2005-09-07, 20:48 »
też wteem nie jestem - jeno technikiem weterynarii...


Data wysłania: 2005-09-07, 19:46
no ściśle rzecz biorąc pod koniec roku bede miała ten tytuł...
Zapisane
http://www.youtube.com/watch?v=ayI3I-SdRPc  Obejrzyj zanim rozmnożysz...

Jeśli zadajesz pytanie, a ja odpowiadam pytaniami - odpowiedz na WSZYSTKIE. inaczej uznam, ze ci nie zależy i oleję twój problem.

Moje "diagnozy" - to tylko PODEJRZENIA - nie zwolnia cie od obowiązku wizyty u weta!

"Nie sprzeczaj się z idiotami. Ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem."

HMMMM powrot?

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #743 : 2005-09-07, 21:11 »
a widzisz to i tak więcej niż ja ;) ja zwykły biolog ...choć może nie taki zwykły bo środowiskowy tak zwany hehe

Galago De Codi

  • Gość
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #744 : 2005-09-07, 22:54 »
No walsnie - gdyby ludzie nie zawęzili terenów gdzie zyją dzikie zwierzęta...
I znów całe kółko się obraca.. mysliwi są zli, ale są wytworm chorego systemu ekologicznego.
Nasza cywilizacja upadnie,to jest przesądzone.
Zachodzi jednak pytanie, co dalej... po suszach, churaganach, zimach, upałach... ludzie powiedzą sobie dosć?? Ta garstka ludzi co przezyje zacznie zyc ekologicznie w symbiozie z naturą>?> nie sądzę. Zamieszkają jak hijeny na cmentarzysku starej cywilizcji, połowę zapomną i znów zacznie się od nowa... byc moze człowiek jest wynikiem zbyt duzej sukcesji ekologicznej planety. Moze nawet jest potrzebny, bo gdyby nie istnial - mielibysmy super drapiezniki, super roslinozerców... sukcesja podkręcałaby śrubę w nieskonczonosc, az w koncu zostalyby dwa trzy gatunki z danej grupy troficznej... a wtedy cały sens przyrody by umarł...
moze wlasnie po to są ludzie, by wszystko trzymac na jednym - srednim i kulejącym poziomie... nie wiem.. powiem szczerze chcialbym zeby tak bylo, zeby w tym zle ktore wyrzadzamy naszej planecie był jakiś sens...
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #745 : 2005-09-08, 08:27 »
ja wolę nie gdybać co by było gdyby...suma sumarum i tak nie ma to większego sensu bo nie zgadniesz jak to inaczej mogłoby wszystko się ułożyć..a już nie raz naukowcy gdybali jak to będzie za ileś tam lat, jaki będą wyglądały różne gatunki itd... pamiętam jak w filmach dlaeka przyszłość to był 2004 i miały być cuda niewidy, latające samochody i takie tam ;)

zoolog

  • *
  • Wiadomości: 2876
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #746 : 2006-12-25, 20:48 »
No pięknie - przyrodnicy na forum "przyroda" mają bardzo nordercze poglądy - jak na przyrodników.Według nich,najpierw trzeba całkowicie wytępic norkę amerykańską i jenota,a potem ostro wziąś się za norkę europejsa i lisa...a morze całkowicie wytłuc wszystkie drapierzniki?
Tylko,że norka europejska jest w naszym kraju gatunkiem prawdopodobnie wymarłym. W Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt należy do kategorii ExP.
Zapisane
Świat bez zwierząt byłby bardzo smutny.
Dian Fossey na zawsze w mojej pamięci i sercu.
Puszcza Białowieska umiera.
Dowody z różnych dziedzin nauki wskazują,że teoria ewolucji jest pewna jak szwajcarski bank.
Moja Dalmacijo serce mi buczy.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #747 : 2006-12-25, 23:25 »
No tak...ale,czy wolno nawoływac do całkowitego wytępienia JAKIEGOKOLWIEK gatunku zwierząt? - wydaje mi się,że co niektórzy wytępili by całkowicie wszystkie ssaki drapierzne.Wiem,że norka Amerykańska,jenot czy szop pracz to obce gatunki,ale to nie jest ich wina,że się tutaj znalazły - czy należy je winic za głupotę ludzi?.

Forum Zwierzaki

Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedz #747 : 2006-12-25, 23:25 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #748 : 2006-12-27, 13:08 »
Temat jest dośc stary,ale morze jeszcze się rozrusza...dopiero wczoraj go zauważyłem i przeczytałem wszystkie 25 stron.Ja jestem przeciwnikiem myślistwa - wszystkie argumenty przeciwko temu "hobby" zostały już podane.Na razie poczekam i zobaczę,czy temat jeszcze się rozkręci...

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16208
  • red fox and dog fanatic
Odp: CO sądzicie o myśliwych... dobre to czy złe...
« Odpowiedź #749 : 2006-12-27, 13:10 »
Polski Związek Łowiecki działa w majestacie prawa. Jego członkami w większości są ludzie dobrze wykształceni, zajmujący wysokie stanowiska. Twierdzą, że pomagają mieszkańcom lasu w zachowaniu równowagi. Mówią, że strzelają tylko do sztuk najsłabszych, starych i chorych. Twierdzą, że kierują się etyką i regulaminami łowieckimi, że wszystkie ich poczynania mają na celu dobro zwierząt.

Wszystko to nie jest jednak prawdą. Naprawdę członkowie PZŁ są ludźmi, którzy dla własnej przyjemności i zabawy potrafią zabijać, ranić i kaleczyć zwierzęta. Zabijane są zwierzęta, które prędzej myśliwi wyhodowali w swoich stacjach hodowlanych.

Zwierzęta z nich wypuszczone są bardziej ufne w stosunku do człowieka niż zwierzęta dzikie. Dlatego też łatwiej dają się upolować. Często zwierzę pada od strzału myśliwego, który uczestniczył w jego hodowli. Zwierzę podchodzi bo ufa, a myśliwy wyciąga broń i strzela z zimną krwią. Niestety dla myśliwych konanie zwierzęcia, zadawanie mu bólu, jest czymś zwyczajnym.

Dlatego nigdy nie należy wierzyć myśliwym gdy mówią: "pomagamy zwierzętom dokarmiamy je, hodujemy, pilnujemy lasu przed kłusownikami, pomagamy naturze w dojściu do równowagi". W słowach tych jedynie to jest prawdą, że myśliwi karmią zwierzęta, lecz nie po to by im pomóc, lecz by zdobyć ich zaufanie i je zabić. Myśliwi i kłusownicy chcą tylko jednego, a mianowicie zabić zwierzę by mieć jego mięso i futro.

Myśliwi mówią także, że strzelają do niektórych zwierząt, aby zachować między nimi równowagę. Jednak nie dodają już tego, że przez polowania tzw. odstrzały selekcyjne w bardzo dużym stopniu przyczyniają się do spadku populacji niektórych gatunków np. na wymieranie rysia wpłynęło głównie wyniszczenie lasów i polowania. Ważnym czynnikiem ograniczającym populację tego drapieżnika jest też duże pozyskiwanie przez myśliwych zwierzyny płowej oraz silny spadek w latach 80-tych krajowej populacji zajęcy.

Myśliwi często zabijają rysie tłumacząc, iż są to "pomyłkowe przypadki". Pomyłki te zachodzą ponieważ myśliwi zajmują się także redukcją kotów domowych i "zdarza" im się pomylić kota z rysiem. Niezwykle zastanawiające jest to jak tacy znawcy zwierząt i ich rzekomi miłośnicy mogą pomylić tak rożne zwierzęta. A może w rozróżnieniu tym przeszkadza im alkohol, obficie spożywany na polowaniach. Znane są przypadki postrzelenia jednego myśliwego przez drugiego. Gratulować należy im tradycji łowieckiej, ograniczającej się do pijaństwa i mordowania. Wszystkie te działania pozostają bezkarne, gdyż polujący cieszą się zwykle wysoką pozycją społeczną oraz licznymi znajomościami i dużymi pieniędzmi.

Myśliwi mają także poparcie wśród kleru. Księża także są myśliwymi. Niedawno w województwie włocławskim ksiądz, dla rozrywki wybrał się wraz z szefem koła łowieckiego na polowanie. Efektem tego polowania był postrzelony rolnik (musiał przejść dwie operacje), oraz zastrzelony pies. Kiedy policja zjawiła się u księdza w domu z alkomatem ten stwierdził, że po powrocie z polowania wypił jedno piwo. Gratulujemy wspaniałej postawy i właściwego przykładu dla parafian. Niestety księża przyczyniają się także do uspokojenia sumienia myśliwych, poprzez, święcenie łupu i odprawianie mszy przed polowaniem. Naprawdę sytuacja taka "wola o pomstę do nieba". Jak można pozwalać pod pozorami jakiegoś rytuału na takie okrucieństwo?

Ohar - występuje bardzo rzadko. Szacunkowo żyje 30-50 par głównie w regionie Zatoki Gdańskiej i rezerwacie Słońsk. Niestety ohar mimo tak małego stanu populacji jest u nas gatunkiem łownym, ponieważ mieści się w zbiorowym określeniu "dzikie kaczki", przyjętym w prawie łowieckim. Do polowań wykorzystuje się zwierzęta SPECJALNIE TRESOWANE pod tym kątem np. psy, sokoły.

Sokoły - ułożenie sokoła następuje poprzez dręczenie głodem, unieruchomienie, ustawiczne poszturchiwanie. Doprowadza to sokoła do obłędu. Jego instynkt myśliwski w nim pozostaje, gdyż ptak dopada zdobyczy, jednak wtedy zamiast ulecieć z nią dokąd chce, wraca do swojego tresera i swojego wiezienia. Ptak doprowadzany jest do zaburzeń psychicznych.

O polowaniach myśliwi mówią, że jest to wspaniały sport z tradycjami. Może dla morderców-myśliwych jest to sport, ale nie dla zwierząt które giną do kół, są ranione, straszone, itp. Poniżej klika rodzajów polowań przybliżających tragedię bezbronnych zwierząt.

Polowanie z norowcami - norowce to psy (jamniki, teriery), które wypuszcza się do nor lisów, borsuków, jenotów. Psy te atakują zwierzę w norze i zmuszają je do wyskoczenia na powierzchnie. Tam czeka jeden lub kilku myśliwych z gotowymi do strzału strzelbami, by ubić uciekające z nory zwierzę. Gdy układ nor jest bardzo rozległy, albo tez zwierzę mocno się stawia i nie chce opuścić nory, wtedy w akcji mogą być dwa psy jednocześnie. Polowanie to jest szczególnie wydajne w czasie cieczki lisów, kiedy zwierzęta te szczególnie często przebywają w norach. Powstaje jednak pytanie, jak można polować na ciężarne zwierzęta, i jak się maja do tego zapewnienia myśliwych o tym, że pomagają oni zwierzętom.

Polowanie z fladrami - jest to pewna odmiana pedzeń stosowana przy polowaniu na wilki i lisy. Po tropieniu wilków na śniegu, otacza się miejsca ich zalegania sznurem, na którym w bliskich odstępach przymocowane są czerwone chorągiewki długości ok. 40 cm. Fladry zawiesza się na niewielkiej wysokości na krzewach i drzewach. Myśliwych cicho ustawia się na przesmykach i zdejmuje fladry w pobliżu tych stanowisk. Teraz dwóch - trzech naganiaczy wchodzi w miot i rusza wilki. Te, bojąc się powiewających czerwonych szmatek, nie przechodzą przez fladry i próbują wyjść z opresji w miejscach nieofladrowanych i tam pojawiają się w zasięgu strzału.

Polowanie na cietrzewie - świtem koguty przylatują na tokowisko i odprawiają swój fascynujący ceremoniał tokowy. Wtedy łatwo jest dojść do skutecznego strzału.

Podjazd - myśliwy i towarzyszący jej woźnica objeżdżają powozem atrakcyjne miejsca w łowisku. Gdy zobaczą zwierzynę, woźnica stara się podjechać pod nią na odległość strzału, po czym myśliwy, bez trzymania wozu, zeskakuje z niego w odpowiednio osłoniętym miejscu. Zwierzyna skupia uwagę na odjeżdżającym pojeździe, co pozwala myśliwemu przygotować się do strzału.

Polowanie na wab - poprzez zwabienie na strzał zwierzyny naśladowaniem głosu tego samego lub innego gatunku np. byka-jelenia w czasie rykowiska naśladowaniem głosu rywala, lisa - naśladowaniem pisku myszy.

Opis tych rodzajów polowań, ukazuje jakimi podłymi, pozbawionymi skrupułów mordercami są myśliwi. Wyobraźmy sobie przerażonego lisa, który musi uciekać ze swojej nory, ponieważ psy myśliwskie atakują go w jego własnej norze. Przerażony lis wyskakuje z nory i ginie od kul myśliwych.

Jaką podłością wykazują się myśliwi w stosunku do wilków i innych zwierząt. Myśliwy kłamie mówiąc, że jest przyjacielem przyrody i zwierząt, jest on perfidnym, bez skrupułów sadystą, którego chroni nasze nieudolne prawo. Zabicie zwierzęcia jest przez polskie sądy uznawane za czyn "o małej szkodliwości społecznej", a powinno być inaczej.

Myśliwy to morderca, który morduje z wielka przyjemnością i sadyzmem. Np.:

Głuszenie - dobijanie silnym uderzeniem dłoni miedzy karkiem a uszami (zająca) lub kijem w nos (lisa).

Piórkowanie - wbijanie stoiny sztywnego pióra w rdzeń kręgosłupa tuż za głową postrzelonego ptaka.

Zbarczenie - postrzelenie w skrzydło pozbawiające ptaka możliwości latania. Zob. też sfarbować zwierzę, strzał do trupa, itp.

Myśliwi cieszą się, gdy w ich kręgi przybywają nowi tacy jak oni ludzie bez serca. Gdy w ich szeregi wstępuje nowy członek odbywa się tzw. pomazanie farbą - czyli pomazanie czoła początkującego myśliwego krwią pierwszej ubitej przez niego sztuki danego gatunku.

Do ceremoniału łowieckiego należy też złom polegający na wręczeniu myśliwemu ułamanej gałązki świerka lub sosny, umoczonej w farbie (krwi) ubitego przez niego grubego zwierza. Bardzo ważne dla myśliwych jest trofeum oraz futro.

Książki łowieckie zachęcają do polowań na coraz to inne gatunki zwierząt np. W "Podstawach łowiectwa" na s. 159 czytamy: "w większości łowisk polskich drapieżniki są zbyt mało użytkowane. Znaczna część myśliwych nie docenia dostatecznie polowań na tę zwierzynę wymagających zresztą szczególnych umiejętności, ale i ostatecznych trofeów w postaci futerek".

Aby ułatwić sobie polowanie myśliwi budują ambony. Zwierzynie wtedy trudniej zwietrzyć myśliwego, a ten może łatwiej obserwować zwierzę i do niego strzelać.

Myśliwi traktują zwierzę jak rzecz, podobnie zresztą jak nasze nieudolne prawo, które mówi, że "zwierzę jest rzeczą". Spróbujmy to jednak zmienić i walczmy o prawa dla naszych mniejszych braci.

LITERATURA:
K. Biały, Podstawy łowiectwa, Wydawnictwo Łowiec Polski, Warszawa 1994
Z. Jóźwiak, K. Biały, Słownik podstawowych terminów łowieckich i ekologicznych, Wydawnictwo Łowiec Polski, Warszawa 1994
Polska Czerwona Księga Zwierząt, Państwowe Wydawnictwa Rolnicze i Leśne, Warszawa 1992
Kwartalnik "Gaja", Bielsko-Biała 1995 nr 10
Strony: 1 ... 23 24 [25] 26 27 ... 235   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.202 sekund z 32 zapytaniami.