Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: gryzienie  (Przeczytany 4536 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wiolka72

  • Gość
gryzienie
« : 2004-01-19, 14:35 »
Jak odłuczyć dość starą wiejską klacz gryzienia?
Zapisane

Kamelia

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #1 : 2004-01-19, 16:51 »
podobno masaż uszu sprawia że stają się bardziej "normalne" ale gdy gryzie bardzo to niewiem czy ktokolwiek sie do niej zbliży :P
Zapisane

Euphoria

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #2 : 2004-01-19, 19:02 »
taa...jesli da sobie dotnąć uszu  :wink:  u nas jest taka jedna "wredota" i to jakaś niereformowalna w dodatku ;) Czasem trzeba ukarać -nie chodzi o bicie, tylko chociażby odganiające machnięcie ręką, krzyknięcie. Czasem jeżeli koń przyzwycai się do danej osoby, to "łagodnieje".Ale to raczej tylko w stosunku do niej. Próbuj :) Powodzenia!  8)
Zapisane

Forum Zwierzaki

gryzienie
« Odpowiedz #2 : 2004-01-19, 19:02 »

Kamelia

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #3 : 2004-01-19, 19:46 »
ja czasami Gingerowi robie chociaż jest jak najbardziej spokojny i zrównoważony. tak żeby poprostu miał coś przyjemnego :)
Zapisane

Zimoludka

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #4 : 2004-01-19, 20:12 »
W "mojej" stajni ejst tez taka jedna. Siostar Rewiny. Całkiem ina od Rewiny, Kopie gryzie. Wchodzisz do boksu a Ona zadem sti i neic nie możesz zrobić. Już wiele osoo od niej dostało kopniaka nawet jedna osoba miała złamaną rękę a konie są ciągle poodbijane. Raczej nic nei mona zrobić tmy barzdiej, że mówisz, że ejst to star klacz. Można jedynie właśnie ten masaż zrobić jak da do siebie dojść Na powotanie daj cukier. Może jest przekupą :)
Zapisane

Tafta

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #5 : 2004-01-19, 20:37 »
Żadnego cukru z ręki! Ani innych smakołyków.
To może być przyczyna gryzienia - kobyłka domaga się poczęstunku.
Sama mam ten problem. Moja kobysia dostawała ode mnie z ręki i teraz na 'powitanie' mnie tarmosi, gryzie
i domaga się smakołyków.
Rada - nie podawać niczego z ręki - lepiej wsypać do żłobu.
Zapisane

k_cian

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 3545
    • WWW
gryzienie
« Odpowiedź #6 : 2004-01-20, 08:38 »
hmmm ja podaje z reki chlebcia,marchewy....ale jak mam w duzej ilosci to poprostu wrzucam do zlobu....no i w czasie jazd ew marchewcia czy kawalek chlebka czy cukier jko nagrode z reki....na pastwisko z regoly z zarciem nie chodze bo zaraz sa bitwy kto pierwszy podejdzie....przez takie cos juz kiedys malo co a mozliwe ze pozegnalabym sie z koniem... :?

wiolka72

  • Gość
buuuu
« Odpowiedź #7 : 2004-01-20, 15:31 »
Myślę że na nią trzeba jakiegoś konkretnego sposobu. Przyzwyczaić do siebie próbowałam ją w tamte wakacje, przez prawie miesiąc dawałam jej smakołyki. I za te wszystkie smakołyki dostałam tyle że mogłam ją pogłaskać po chrapkach :( (jak tylko chciałam ją poklepać po szyi to od razu się na mnie rzucała :( ).Nikt oprócz dziadków (bo to jest koń moich dziadków a ja widuję się z nim może raz w miesiącu to znaczy w tamte wakacje byłam przez miesiąc a w te chcę być jeszcze dłużej) i czasem mnie nie może się do niej zbliżyć  :(
Zapisane

Kamelia

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #8 : 2004-01-20, 16:49 »
może w przeszłości była jakoś strasznie bita i dlatego się boi ludzi ??
Zapisane

Forum Zwierzaki

gryzienie
« Odpowiedz #8 : 2004-01-20, 16:49 »

Euphoria

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #9 : 2004-01-20, 17:38 »
W wakacje spotkałąm też taką pieronicę, co się nei dało do niej wejść, żeby nie skopała.A stałą na stanowisku, bo to taka prymitywna stajnia była (Uroczysko-Borków-znacie?) i same stanowiska. Kobyła była mego-chuda. Sóra i kości. Zwali ją Siokorka lub Mrozioczka :P Szczęście, że stanowiska były poprzegradzane tylko pojedynczymi żerdziami, to się od boku dało wejść..uff..
Zapisane

Zimoludka

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #10 : 2004-01-20, 21:19 »
Na wsi gdzie mam działkę jest stajnia i jeden atki koń. Ledwo co wchodzisz do stajni ta z zzębami na Ciebie i nic nie można zrobić. Kiedyś chciałma ją przyzywczaić do obecności człowieka to chyab godzine siedziałma obok niej(jakieś 2 metry :P) potem nawet witała mnie rżeniem :) ale nie daje się dotknąć. Tylko właścicielowi i takiej jednej dziewczynie to mieszka tam na wsi
a nawet nie można dać Karej z ręki bo dziabie ale i tak sąsiedzi stajni mówią, że kara na dużo mi pozwala :)
Z tego wynika, że trzeba przyzwyczaić do swojej obecności. życzę powodzenia :wink:
Zapisane

wiolka72

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #11 : 2004-01-21, 11:49 »
Widzę że będę się musiała nieżle napracować nad tą kobyłą.
Zapisane

Kamelia

  • Gość
gryzienie
« Odpowiedź #12 : 2004-01-22, 19:04 »
tylko błagam sie nie śpiesz sie bo pośpiech w takich przypadkach jest najmniej wskazany
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.09 sekund z 29 zapytaniami.