Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2   Do dołu

Autor Wątek: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona  (Przeczytany 11160 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« : 2009-12-05, 01:31 »
Wielkimi krokami zbliża się premiera pierwszego od czasu " Titanica " filmu w reżyserii Jamesa Camerona - obrazu z pogranicza SF - " Avatar "
streszczenie:

" Przeludniona Ziemia. Ludzkość szuka nowych przystani w kosmicznym sąsiedztwie. Jake Sully - były żołnierz przykuty do inwalidzkiego wózka - otrzymuje szansę powrotu do normalnego życia. Akceptuje rządową propozycję współpracy: z grupą naukowców i przedstawicieli armii wyrusza na zamieszkały księżyc Pandora, orbitujący jedną z planet w systemie słonecznym Alfa Centauri*. Gatunek Homo sapiens założył tam kolonię, bowiem w geologicznej strukturze tej nowej ziemi zalega drogocenna ruda. Ze względu na niekorzystny skład atmosfery, ludzie nie mogą na Pandorze oddychać. Jake funkcjonuje tam swobodnie poprzez avatara - nowe biologiczne ciało, którym steruje przy pomocy swojej świadomości. W organizmie tym połączono jego własne DNA z materiałem genetycznym rdzennych mieszkańców księżyca. Tubylcy to lud Na'vi: inteligentne, żyjące w harmonii z naturą, humanoidalne istoty na poziomie rozwoju technologicznego ery neolitycznej. Nie akceptują Ziemian. Rozumieją, że przybysze prowadzą agresywną ekspansję - dążą do zawłaszczenia ich księżyca-domu. Podczas jednej z wypraw w głąb lądu Jake nawiązuje z nimi kontakt... "

w filmie gra nowo odkryty talent,Sam Worthington a także znana z serii filmów o Obcym - Sigourney Weaver.

strona na filmweb: http://www.filmweb.pl/f299113/Avatar,2009

szkice koncepcyjne do filmu:
 http://www.surrealaward.com/avatar/imagesvavatarconcept.shtml

rysunki obcych Na'Vi stworzone przez fanów:
http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.surrealaward.com/avatar/imagevideo/zavadsky.jpg&imgrefurl=http://www.surrealaward.com/avatar/imagesvfanart.shtml&h=240&w=320&sz=25&tbnid=bOi-mtT_HhYZmM:&tbnh=89&tbnw=118&prev=/images%3Fq%3Davatar%2Bsoundtrack&hl=pl&usg=__bYzHd-4_GMR45VsIlkWUmYHfNP8=&ei=xkMYS-7iGZL6_AbCldXVAw&sa=X&oi=image_result&resnum=1&ct=image&ved=0CAoQ9QEwAA

piosenka " I see you " oparta na motywie przewodnim filmu w wykonaniu Simony Lewis:
http://www.jsyk.com/2009/12/04/song-premiere-leona-lewis-i-see-you-theme-song-from-avatar/

i parę fotek:






























« Ostatnia zmiana: 2009-12-05, 13:53 autor lis »
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #1 : 2009-12-15, 20:23 »
Cytuj
Technika z ludzką twarzą. Widzieliśmy 30 minut "Avatara" 3D


Zapowiadany od lat "Avatar"  prowokuje wiele emocji. Oczekiwania, nadzieje i wątpliwości budzi produkcja, którą na długo przed końcem realizacji okrzyknięto kinową rewolucją. Zdecydowanie z pełną oceną filmu należy poczekać do dnia jego premiery. Jednak po wczorajszym warszawskim cyfrowym pokazie 3D wybranych 30 minut najnowszego dzieła Jamesa Camerona , pierwsze, co przychodzi na myśl to słowa Philippe'a Pétaina: "Ze ściśniętym sercem mówię do was dzisiaj, że trzeba zaprzestać walki".


Opór wydaje się bezcelowy. Nie dlatego, że niektórzy już dziś porównują premierę "Avatara" z datą realizacji pierwszego filmu dźwiękowego, czyli "Śpiewaka jazzbandu" w reżyserii Alana Croslanda (1927 rok). Choć zaprezentowane fragmenty to zaledwie ułamek trzygodzinnej filmowej produkcji, dają one przedsmak wielkiej przygody z kinem i nowego w nim rozdziału. Materiał dobrano tak, by jeszcze bardziej rozsmakować widzów w ich pożądliwym wyczekiwaniu, a jednocześnie zdradzić jak najmniej z pokazywanej historii. Tym bardziej, że o "Avatarze" napisano już sporo. Pokazano przede wszystkim sceny atrakcyjne wizualnie. Dlatego odpowiedzi na pytania w rodzaju: czy specyficzna narracja i warstwa fabularna wytrzymują 180-minutowy popis zaawansowanej filmowej techniki, pozostają na razie nieznane. To, co bez zastrzeżeń przemawia do publiczności i robi oszałamiające wrażenie, to właśnie owa technika.

Wykreowany przez Jamesa Camerona świat poraża swoją trójwymiarową precyzją. Nie ma wrażenia sztuczności - tutaj wszystko wydaje się po prostu naturalne, odpowiadające rzeczywistej percepcji widzenia, ruchu. Użyta technologia pozwala na symulację postrzegania rzeczywistości przez oko ludzkie - tak jakby nie było ograniczone obiektywem kamery. Świat planety Pandora, do którego przenosimy się w filmie, jest dopracowany w każdym detalu. Szczególnie tym scenograficznym. Widzimy baśniową krainę, pełną przedziwnych stworów i roślin. Ekosystem tego miejsca to przede wszystkim bogactwo formy - erupcja kolorów i kształtów. Jeśli myślicie, że uważaliście na biologii i wiecie, czym są fauna i flora, po pokazie "Avatara" będziecie musieli zredefiniować te pojęcia. W filmowej rzeczywistości 2154 roku pobrzmiewają echa dzisiaj znanego nam świata - trójwymiar nadaje temu miejscu mitycznego niemal piękna. Wszystko jest tu ogromne, monumentalne, nietknięte. Na szczęście i realistyczne, choć pierwotna siła drzemiąca w tym zapierającym dech w piersiach obrazie natury budzi lęk swą potęgą, doskonałością, ukrytą tajemnicą.

Dzięki prostym skojarzeniom mieszkańcy tego miejsca mają w sobie coś z pierwotnych ludów - obleczeni w paciorki i strzępy ubioru, błękitnoskórzy, wytatuowani, półnadzy, waleczni - jednak przedstawiciele cywilizacji Na'vi zdecydowanie wyprzedzają obecnych Ziemian o lata świetlne, potrafiąc żyć w poszanowaniu otaczającego ich środowiska i naturalnego cyklu swej planety. Człowiek postanawia podbić to miejsce ze względu na cenne zasoby mineralne. By tego dokonać, musi poznać zwyczaje wroga. To z kolei umożliwia tytułowy program Avatar. Jake Sully, sparaliżowany od pasa w dół weteran wojenny, zgadza się wziąć w nim udział w zastępstwie zmarłego we wczesnej fazie eksperymentu brata. Doświadczenie zakłada możliwość przeniesienia umysłu człowieka w ciało humanoida, który wyglądem przypomina mieszkańca Pandory. Moment, w którym Jake po raz pierwszy budzi się w nowej powłoce, jest jednym z najbardziej wzruszających i jednym z najdobitniej ukazujących potencjał filmu. Po przebudzeniu nie ma już Jake'a, czyli człowieka - jest jego awatar. Grający tę rolę Sam Worthington przywdział wirtualny kostium, komputer zapisał w pamięci i odwzorował jego ruch oraz gestykulację. Jak to się jednak stało, że tak dokładnie udało się oddać całe spektrum emocji aktora? Byliśmy już pod wrażeniem, dostrzegając człowieczeństwo w oczach Golluma we "Władcy Pierścieni". W przypadku filmu Petera Jacksona najważniejsze było spojrzenie stwora - u Camerona cała twarz sztucznie stworzonego awatara wyraża emocje. U Jake'a te najsilniejsze. Po pierwszych odkryciach właściwości nowego ciała - trzy palce, ogon, wzrost około dziesięciu stóp - przychodzi to najważniejsze: możliwość chodzenia o własnych siłach, czyli przezwyciężenie inwalidztwa. To wiąże nas z bohaterem - jego odkrycie względem odzyskanej sprawności jest na miarę tego naszego, względem zastosowanej w filmie techniki.

Stworzony przez Jamesa Camerona system Emotion Capture różni się od tradycyjnego Motion Capture właśnie możliwością uchwycenia nie tylko ruchu aktora i zapisania go w pamięci komputera, ale przede wszystkim jego cech charakterystycznych, czyli specyficznej mimiki, gestów, uśmiechów, unikalnych grymasów. Wcześniej widzieliśmy już takie sztuczki w "Beowulfie" Roberta Zemeckisa - i choć film w 2007 roku wypadał dość pomyślnie, miało się poczucie pewnej sztuczności. Nawet bardzo wiarygodna animacja realistycznie wyglądającej i zachowującej się postaci przegrywała z naszą świadomością nieprawdziwości. Odzwierciedlający, nawet często dobrze, rzeczywistość wygląd nie nadążał za wyrazem emocjonalności człowieka. Dzięki technice Camerona jeszcze nigdy animacja postaci nie wyglądała tak wiarygodnie. Szybciej uwierzymy, że to niebieska farba i dobrze skrojony kostium niż w to, że animowane postaci są nieprawdziwe. Chodzi o wartość naddaną w postaci uczuć, myśli, świadomości bólu i przyjemności, umiejętności wartościowania i odzwierciedlenia tego na twarzach awatarów. Czyli pokazania tego nie tylko w oczach (jak u Golluma), ale sugestywnie za pomocą mimiki, min, zmarszczeń brwi, nerwowych tików, poruszania uszami. Sposób wyrażania emocji jest tu kluczem, u Camerona doskonale pasującym do wspaniale animowanych postaci. Każda z nich jest inna, tak jak każdy z aktorów jest inny, bo inaczej gra, ma inne emploi. Charakterystyczne cechy poszczególnych osób zostały również odwzorowane w humanoidach, dzięki czemu doskonale wiemy, kiedy mamy do czynienia z awatarem na przykład Sigourney Weaver. Drobiazgowe odzwierciedlenie nie tylko warsztatu aktorskiego, ale chociażby sposobu, w jaki ona mówi, od razu sprawia, że wiemy, iż w tę postać wciela się akurat ta aktorka. Oczywiście oglądając "Ostatniego smoka" myślimy wyłącznie o Seanie Connery, który smokowi o imieniu Draco użyczył głosu, mimiki i całej swej charakterystyczności. Jednak u Camerona, gdy już poznajemy całą, bardzo dobra obsadę, dochodzi do scen, w których raz występują aktorzy, a innym razem ich humanoidalne odpowiedniki - i wiemy dokładnie, który awatar odpowiada której z rzeczywistych aktorskich postaci. Co więcej ta sama swoboda i wiarygodność ruchów, dynamika oraz naturalność gestów cechują i jednych, i drugich. Cameron uwiarygodnił swoich bohaterów, sięgając do całego spektrum psychofizycznych zależności.

Gdzieś w dziele Jamesa Camerona pobrzmiewa antyimperialistyczny wydźwięk - oczywiście na tyle, na ile można to wywnioskować po 30-minutowym fragmencie. Pomijając nie do końca znaną treść i niespodzianki fabuły, jest parę elementów, które za tym przemawiają. Ludzkość jest tu reprezentowana przez amerykańską armię - pytanie, czy to reprezentanci wszystkich Ziemian, czy tylko ich części. A może amerykańska armia to jedyna ocalała ludzkość? Nie wiadomo... Jake, jako jeden z najeźdźców wchodzi w obyczajowość, obrzędy i tradycje obcej planety. Jak nietrudno zgadnąć, popada w dysonans obowiązków żołnierza względem jego potrzeb jako mieszkańca nowego, ale coraz mu bliższego świata. Cameron opatrzył niektóre sceny w pewien ładunek skojarzeniowy. Wykreowany przez niego świat to wariacja na temat obrazków z naszego życia - budzi tęsknotę za pięknem nietkniętej przez cywilizację natury, ale pobrzmiewa również groźbą dziwnie znajomych tragedii. Na doskonałość dziewiczej planety składają się krajobrazy do złudzenia przypominające na przykład wietnamską zatokę Ha Long. Przeciwstawiona temu zostaje wizja nadciągających nad Pandorę wojskowych helikopterów. Przywodzi ona na myśl znowu Wietnam, tym razem jednak obrazy z lat 1957-1975. James Cameron jakby specjalnie bawił się skojarzeniami - apokaliptyczne wizje nie są w końcu tak… odległe - miały miejsce bliżej niż nam się wydaje i w sumie nie tak dawno.

Więc nie jest tak, jak sądzić chcieli niektórzy, iż za mało w filmie Jamesa Camerona jest człowieka, zbyt dużo komputera. Zaprezentowany fragment zapowiada coś zupełnie odwrotnego. Choć "Avatar" to triumf technologii i techniki przemawia on do bardzo ludzkich odczuć, bliskich wszystkim obrazów, wspomnień. Ze ściśniętym od emocji sercem - niczym marszałek Francji - oglądamy te 30 minut. Rodzi się podziw i refleksja: czy to oznacza, że aktor zaczyna być powoli zbędny? Pewnie jeszcze długo nie - chociaż… tego zapominającego tekst i spóźniającego się na plan zdjęciowy można by już zacząć w ten sposób skutecznie eliminować.

[Anna Serdiukow

http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=61583

Film dostał też 4 nominację do Złotych Globów:

najlepszy film,dramat
najlepsza reżyseria - James Cameron
najlepsza muzyka - James Horner
najlepsza piosenka - " I see you "

teledysk: http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&videoid=101404181

Fatty

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 13965
  • Tyle Twojego zostało z nami.
    • WWW
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #2 : 2009-12-19, 14:15 »
Z całej siły zaciskam kciuki aby spokrewnionej ze mną baby chłop wymyślił żadnych planów na sylwestra ;p to wtedy pojechaliby do kina, a ja z nimi(nie tyle chodzi mi o towarzystwo co o transport ;p ): wśród planowanych seansów jest Avatar właśnie i przyznaję, że mam na niego chrapkę :D
Zapisane
Never give up hope,
if someone burst your bubble
mix up some more soap.

Forum Zwierzaki

Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedz #2 : 2009-12-19, 14:15 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #3 : 2009-12-19, 15:02 »
Ja już mam bilet na 25 grudnia,niestety na wersję 2D gdyż obawiam się że ze względu na niedomagania wzrokowe ;) pewnie bym tego 3D jednym okiem,nie widział ;)

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #4 : 2009-12-26, 09:46 »
Ja mam dopiero zamiar pójść w następnym tygodniu;p Widze że już byłeś Lisie... opowiedz jak wrażenia, warto iść do kina?:D

Podoba mi się ten teledysk "I See You" nutka fajna:D  Hem...  że ja się pytałem czy warto iść do kina;p
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #5 : 2009-12-26, 14:27 »
Warto ale najlepiej na wersję 3D - ja musiałem się zadowolić normalnym seansem.
Film jest fajny aczkolwiek niczym nie zaskakuje - fabuła jest prosta lecz nie prostacka,przygotowana tak,żeby każdy ją zrozumiał,nie ma tu jakiś zaskoczeń,nagłych zwrotów akcji,itp.
Największą zaletą filmu jest to,że wykreowane na ekranach komputerów otoczenie planety Pandora sprawia wrażenie realistycznego - owszem,już w " King Kongu " P.Jacksona mięliśmy podobny efekt na wyspie Czaszki,ale tam akcja działa się jeszcze w Nowym Yorku,a tutaj cały film toczy się na Pandorze,czyli w miejscu wykreowanym tylko i wyłącznie za pomocą komputerów.
Tak więc na fabułę nie narzekam bo spodziewałem się zlepków starych patentów,pomysłów polanych nowym sosem ( choć trochę zabrakło jakiegoś elementu zaskoczenia ... zwiastuny praktycznie przedstawiły cały film ),ale troszkę nie spodobał mi się sposób realizacji filmu ... tzn.budowania scen,nie wiem,jak to określić ... chodzi mi o to,że scenom ( szczególnie tym magicznym,ukazującym piękno Pandory ) brakowało jakiegoś wprowadzenia,następowały tak beznamiętnie po sobie ... to chyba dlatego,że film jest zbudowany w taki sposób,ze co chwilę jesteśmy pośród ludzi jako główny bohater Jake Sully i pośród Na'Vi jako jego avatar,dlatego nie ma jakiegoś specjalnego wprowadzenia do scen rozgrywających się pośród Na'Vi,bo akcja toczy się jakby w dwóch światach - do tego stopnia,że nasz bohater gubi się w tym,co jest realne a co nie.
Zaletą filmu jest też to,że jeśli znajdujemy się na Pandorze pośród Na'Vi to nie zwracamy uwagi na to,iż są to trzy metrowe,kotowate i niebieskie stwory wykreowane za pomocą komputera - efekt słabnie tylko wtedy,gdy obok tubylców pojawia się człowiek ;)
Jeśli chodzi o sceny akcji to fajne jest to,że w przyszłości ludzie nie dysponują żadną super bronią / lasery,itp. / tylko stara,dobra broń palna,granaty,miotacze ognia,itp.najbardziej zaawansowane są mechy sterowane przez ludzi - tak więc sceny akcji przypominają mi trochę kino lat 80-tych - 90-tych,końcówka filmu / ok.30 min / to czyste kino akcji gdzie Cameron przypomina sobie,że to on nakręcił " Obcych " i " Terminatory "
Tak więc,idąc do kina nie należy oczekiwać czegoś super oryginalnego jeśli chodzi o fabułę z którą sam mam pewien problem:
bo albo Cameron wymyślił fabułę tylko po to,aby pokazać nam piękno Pandory,jej faunę i florę oraz samych Na'Vi
albo to twory komputerowej techniki posłużyły temu,aby przekazać ponownie banalne i proste prawdy?
myślę że chodzi o to drugie,że nowy świat,dziwne i fascynujące otoczenie oraz nieznane istoty pozwala nam  bezboleśnie " łyknąć " banalne prawdy.
A przesłanie? - film jest bardzo pro ekologiczny i przesłanie brzmi chyba tak,że: jeśli się nie zmienimy i nie zatrzymamy na chwilę,jeśli nie zmienimy swojego podejścia do przyrody i do naszej planety,to kiedyś może być za późno ... a może zdarzyć się i tak,że sama natura się od nas odwróci?.

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #6 : 2009-12-26, 15:41 »
Aham... dosyć krytycznie podszedłeś do tego filmu... ale nie az tak bardzo;p Pewnie że pojadę do kina w Rzeszowie i kupie bilet na film... ile trwa film? Są w nim jakieś sceny miłosne/całujące? Jeśli tak to będe się musiał wybrać tam sam...;p
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #7 : 2009-12-26, 17:53 »
Film trwa dwie i pół godziny i jest jedna scena miłosna,choć niezbyt odważna no i w wykonaniu Na'Vi ;)
Czy krytycznie? ... po prostu idąc na ten film należy oczekiwać dobrej zabawy a nie wielkiej uczty intelektualnej - ale wizualnej już owszem :P
film po prostu niczym nie zaskakuje w warstwie fabularnej i tyle,opowieść jest tylko pretekstem do pokazania nam piękna Pandory - ale gdyby historia była bardziej dopracowana,film miałby szansę na takie życie jak Gwiezdne Wojny czy też Matrix - po prostu Cameron potraktował ten świat jako element eksperymentu,trochę szkoda,bo przez dwanaście lat mógł wymyśleć coś więcej niż piękny świat,nową technologię i oklepaną fabułę ;) - ale z drugiej strony,fabuła nie uwłacza inteligencji widza,jest po prostu wtórna - i moim zdaniem," Avatar " wygrywa w starciu z innymi filmami rozrywkowymi ostatnich miesięcy,np. " Transformers 2 " czy też
" 2012 ",które to filmy fabuły nie posiadają prawie w ogóle ;)

meg

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1232
  • mam bzika na punkcie jamnika ;p
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #8 : 2009-12-26, 19:10 »
a dlaczego sam jesli scena milosna ..?????? nierozumiem
Zapisane
...Pies do niczego nie potrzebuje szpanerskich samochodów, wielkich domów i markowych ciuchów...
pies nie osądza nikogo po kolorze skóry, wierze i pochodzeniu, ale na podstawie tego kim są w środku...
John Grogan " Marley i ja "

Forum Zwierzaki

Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedz #8 : 2009-12-26, 19:10 »

Loleczka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1866
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #9 : 2009-12-26, 20:00 »
idę w przyszłym tygodniu ze znajomymi :D mam nadzieję, że będzie tak świetny, jak się zapowiada ;)
Zapisane
Beep, beep, beep, beep...
"Tak wiele słów mi przychodzi na myśl, lecz żadne nie oddadzą mnie ani mych uczuć...
Uczucia to nie najlepsze co spotkało człowieka, choć często sprawiają radość, potrafią zadać ostatecznie ból nie do zniesienia..."

Let's have some fun, this bit is sick...

>Cherry Cherry - BooM BooM<

Let's play a love game, play a love game...

Lady no more GaGa? Let's check it...''

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #10 : 2009-12-26, 20:10 »
Czemu sam? Otóż odpowiedź jest prosta ( nie jestem pełnoletni:D:D) a moja ciotka( mam z nią iść) gdyby to zobaczyła do by rozpier*** całe kino tylko tladego że pokazują odważne filmy:D Wykraczające ponad mój wiek że się tak wyraże:D

Pozdr.
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #11 : 2009-12-27, 02:19 »
Film jest wyświetlany w USA z kategorią PG-13 więc nic odważnego tam być nie może ;) - obawiam się tylko,że Twojej cioci może się nie spodobać tego typu kino ;)

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #12 : 2009-12-27, 10:15 »
Taak...( mam troche więcej niż 13 lat;p) moja ciocia gdy tylko zobaczy scene całującą się mówi że mam zamykać oczy a jak nie chce to jest nie dobrze;p poprostu ma mnie jeszcze za małego bachora którego chce chronić ( nie wiadomo jeszcze zresztą po co? i przed czym? ).
Ja napewno moje dzieci ( jak będe miał )  będe uczulał raczej na filmy o wojnie, horrory itp. Moim zdaniem sceny miłosne( nawet jeśli mało odważne Lisie) to są good... tzn że o wiele lepsze od widoku czyjejś głowy zmiażdżonej młotkiem do mięsa albo widok  kilku setek poległych z dziurami ( w głowach:D) albo w innych częsciach ciała ( bez skojarzeń;p).


Pozdro
Zapisane

meg

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1232
  • mam bzika na punkcie jamnika ;p
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #13 : 2009-12-28, 20:48 »
sorry ale troche dziwna ciocia pozdro dla niej...
przeciez lepiej patrzec na delikatna ladnie zrobiona scene milosna niz na mord...chyba to pierwsze jest mniej grozne ;)

moze cioocia sie wstydzi :lol:
Zapisane
...Pies do niczego nie potrzebuje szpanerskich samochodów, wielkich domów i markowych ciuchów...
pies nie osądza nikogo po kolorze skóry, wierze i pochodzeniu, ale na podstawie tego kim są w środku...
John Grogan " Marley i ja "

Loleczka

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1866
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #14 : 2009-12-30, 23:50 »
wyszłam z kina zachwycona :D zrealizowanie historii - cudo a grafika 3D dodawała aż nadto uroku :) porywający, wciągający - płakałam przy kilku scenach, momentami reagowałam zbyt emocjonalnie (tyle wiem z relacji koleżanek, które słyszały moje "uważaj, uciekaj, no uciekaj!" itp) ale nie da się przy Avatarze nie wciągnąć (chyba że cierpi się naprawdę na znieczulicę bądź nie lubi fantastyki [jak to drugie to po co się szło wogóle na Avatara?]) :D
Zapisane
Beep, beep, beep, beep...
"Tak wiele słów mi przychodzi na myśl, lecz żadne nie oddadzą mnie ani mych uczuć...
Uczucia to nie najlepsze co spotkało człowieka, choć często sprawiają radość, potrafią zadać ostatecznie ból nie do zniesienia..."

Let's have some fun, this bit is sick...

>Cherry Cherry - BooM BooM<

Let's play a love game, play a love game...

Lady no more GaGa? Let's check it...''

Forum Zwierzaki

Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedz #14 : 2009-12-30, 23:50 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #15 : 2009-12-31, 01:06 »
He,he :) bez wątpienia jest to film dla ludzi z wyobraźnią i o otwartych umysłach - a kto nie lubi fantastyki ogólnie ( bo trudno Avatara nazwać rasowym kinem sf ),ten niech się w ogóle do kina nie wybiera :P

Planuję sobie kupić:  http://ksiazki.polter.pl/Avatar-Jamesa-Camerona-Tajny-raport-o-swiecie-Pandory-n22665

Alyszek

  • *
  • Wiadomości: 4752
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #16 : 2010-01-03, 15:47 »
widziałam wczoraj wieczorem iii.. umarłam, jak można, muszę iść drugi raz, najlepiej jutro (jasne, bo będą miejsca..), no nvm ale idę.. masakra.
Zapisane

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #17 : 2010-01-03, 19:46 »
Widziałem film i jestem zachwycony... hmm... byłem nawety dwa razy.
Raz poszedłem do kina sam a potem z ciotką na sylwesttowy pokaz do 2.30 w nocy;p Pierwszym filmem był Avatar 3D - boski a potem Sherlock Holmes też fajny filmek;p
Nie będe się rozpisywał... napisałem dużo na gram.pl i nie chce mi się więcej;p
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #18 : 2010-01-03, 20:16 »
Trzeba było przekopiować swój post stamtąd :P

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #19 : 2010-01-03, 20:24 »
Posty są nie posklejany... tzn. ja tam pisałem przez jakąś godzinkę mnóstwo postów. Sam se posklejaj jak chcesz poczytać moją wypowiedź;p

PS: Mata... ściagnięte z innego forum^^

http://james-camerons-avatar.wikia.com/wiki/Avatar_Wiki - Avataropedia
http://www.pandorapedia.com/doku.php - Pandoropedia
http://avtr.com/ - Projekt Avatar
http://www.avatarmovie.com/index.html - Oficjalna strona filmu

Heh... zabawki:D
http://www.youtube.com/watch?v=BaY4V9uxP6A&feature=related
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #20 : 2010-01-09, 23:25 »
Oryginalny scenariusz " Avatara " po angielsku:
  http://www.foxscreenings.com/media/pdf/JamesCameronAVATAR.pdf

Forum Zwierzaki

Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedz #20 : 2010-01-09, 23:25 »

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #21 : 2010-01-10, 20:32 »
Cytuj
Watykan krytykuje
Watykańskie media skrytykowały film "Avatar" Jamesa Camerona. "To technologia bez emocji" - tak podbijającą kina na całym świecie superprodukcję oceniły w sobotę Radio Watykańskie i dziennik "L'Osservatore Romano".

Kadr z filmu "Avatar"

Watykańska gazeta zwróciła uwagę na "ogromne koszty i efekty specjalne najnowszej generacji" przypominając, że film wyprodukowano za rekordową sumę ponad 400 milionów dolarów. Ale za tymi obrazami kryje się niewiele - podkreślono w recenzji, opublikowanej w związku z włoską premierą 15 stycznia.

"Tyle zdumiewającej technologii, która oczarowuje, ale mało prawdziwych emocji, ludzkich emocji w świecie alienów, choć jest on nadzwyczajnie wymyślony i przedstawiony" - czytamy na łamach dziennika.

Według "L'Osservatore Romano" efekt wizualny jest "fascynujący", ale pozbawiony głębi. "Wszystko sprowadza się do bardzo prostej antyimperialistycznej i antymilitarnej paraboli, ledwie naszkicowanej, która nie ma takiej żarliwości, jak filmy bardziej zaangażowane na tym froncie".

Radio Watykańskie negatywnie oceniło zaś "panteizm" filmu Camerona wytykając mu, że "zręcznie wyżyma wszystkie pseudodoktryny, które czynią z ekologii religię tego tysiąclecia" i że "popada w sentymentalizm".

"Avatar" ze wszystkimi jego "technologicznymi cudami" nie przejdzie do historii kina i to mimo spodziewanych także we Włoszech rekordowych wpływów do kas - zaznaczyły watykańskie media.


Źródło onet.pl

Coś mi się wydaje że Watykanowi chodzi przede wszystkim o to,że film kosztował tyle pieniędzy a przecież można by je wydać na ofiarę na tacę ;)

Cytuj
"zręcznie wyżyma wszystkie pseudodoktryny, które czynią z ekologii religię tego tysiąclecia"

Hmmm ... czy przemawia tutaj niechęć do ekologii jako takiej,czy tylko strach przed marginalizacją kościoła?.

ppx

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7230
  • 2 króliki i 1 pies
    • WWW
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #22 : 2010-01-10, 21:30 »
Jak będzie u mnie w kinie to pewnie też pójdę, wszędzie o nim mówią np. w radiu xP
Zapisane
Podpis bez przekazu.

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #23 : 2010-01-10, 21:53 »
Nom o Avatarze "zwłaszcza" jest głośno np. w Radiu (nie)"MaRyja";/ Oczywiście krytyka full...
Dokładnie lisie jak powiedziałeś... żałują że na tace nie dali tych pieniędzy;p
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #24 : 2010-01-14, 17:42 »
Cytuj
Avatar, czyli fikcja bliska rzeczywistości

Mimo bajkowej fabuły w filmie „Avatar” więcej jest prawdy niż fikcji.


Pod wieloma względami „Avatar” przypomina inne filmy science fiction. Akcja rozgrywa się w odległym 2154 roku na fikcyjnym księżycu Pandora, zamieszkanym przez trzymetrowe istoty o niebieskiej skórze, a bohaterowie walczą ze złem. Ale pozory mylą: przy „Avatarze” pracowało kilkudziesięcioro uczonych, specjalistów od anatomii zwierząt i człowieka, etnologii, astronomii i nowych technologii oraz językoznawców.

Prawie jak Jowisz

Na bazie najnowszych teorii dotyczących tego, jak mogłoby wyglądać życie poza Ziemią, stworzyli oni szczegółowy opis warunków fizycznych, fauny i flory wirtualnego świata. Wszystko to spisali na 380 stronicach „Pandorapedii”. Dopiero gdy ta księga pełna wykresów, analiz i szkiców była gotowa, powstał scenariusz filmu. I nawet jeśli niektóre wizje twórców „Avatara” nie wynikają z teorii naukowych, powstały w sposób przemyślany po to, by uwiarygodnić filmowe zdarzenia.

Najlepszym tego przykładem jest wybór księżyca, na którym toczy się akcja „Avatara”. Filmowa Pandora krąży wokół gigantycznej gazowej planety o nazwie Polyphemus, która przypomina Jowisza, a położona jest w pobliżu istniejącej w rzeczywistości podwójnej gwiazdy Alfa Centauri.

– W pobliżu Alfa Centauri nie zaobserwowaliśmy żadnego księżyca ani nawet gazowej planety – mówi prof. Andrzej Udalski z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, zajmujący się poszukiwaniem planet pozaziemskich. Jednak twórcy filmu celowo umieścili Pandorę właśnie w okolicy Alfa Centauri, bo to najbliższy Ziemi układ słoneczny, oddalony od nas o zaledwie 4,3 roku świetlnego. Podróż do niego jest więc znacznie bardziej realna niż do jakiegokolwiek innego księżyca, który mógłby krążyć wokół jednej z ponad stu odkrytych już planet pozasłonecznych.

Też mamy antymaterię

W „Avatarze” taką podróż bohaterowie odbywają na statku napędzanym silnikiem, który jako źródło energii wykorzystuje antymaterię. Jej cząstki charakteryzują się tym, że mają ładunek elektryczny przeciwny niż znana nam materia. W silniku statku lecącego na Pandorę materia i antymateria stykają się ze sobą i zamieniają w energię, która służy do napędu silnika odrzutowego o kolosalnej mocy. Rozpędza ona statek do 0,7 prędkości światła, co pozwala dotrzeć bohaterom do Alfa Centauri w ponad sześć lat.
Na razie taka podróż nie jest możliwa, bo nie mamy wystarczającej ilości antymaterii, która posłużyłaby za paliwo. Zderzacze cząstek w Genewie i w Chicago przez kilkadziesiąt lat prowadzonych tam eksperymentów wyprodukowały jej zaledwie kilkanaście nanogramów. To zdecydowanie za mało na międzygwiezdną podróż, bo do niej potrzeba aż tysięcy ton. Nie jest wykluczone jednak, że do roku 2154 naukowcy uporają się z tym problemem i statek na antymaterię zostanie zbudowany.

Podobni do nas

Na Pandorze żyją istoty o wyglądzie bardzo podobnym do naszego. Zdaniem prof. Duncana Steela z University of Adelaide w Australii nie jest to przypadek ani wytwór czystej fantazji. Taki ich wygląd jest wielce prawdopodobny, bo warunki panujące na Pandorze są bardzo zbliżone do ziemskich. Podobne są temperatury i ciśnienie powietrza.

Tak jak na Ziemi nie ma tu szkodliwego promieniowania kosmicznego ani nie brakuje wody, a przede wszystkim węgla. – Jeśli istnieje życie pozaziemskie, to najprawdopodobniej oparte jest właśnie na tym pierwiastku. Jak pokazały liczne doświadczenia, łatwo z niego otrzymać proste aminokwasy, stanowiące podstawę organizmów żywych. Stworzenia z filmowej Pandory mogłyby więc być do nas podobne nie tylko zewnętrznie, ale też na poziomie molekularnym – mówi prof. Ewa Szuszkiewicz, astrobiolog z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Zewnętrzne podobieństwo kosmitów do ludzi może wynikać z teorii zbieżnej ewolucji. Zakłada ona, że jeśli w jej toku wykształca się jakiś narząd, to zadania, jakie ma pełnić, wymuszają jego budowę. Dobrze widać to na przykładzie niespokrewnionych ze sobą ziemskich organizmów morskich, takich jak rekiny (ryby), delfiny (ssaki) czy żyjące w okresie wczesnej jury ichtiozaury (gady). Wszystkie te organizmy wykształciły płetwy i dzięki nim poruszały się w wodzie, choć każdy ewoluował oddzielnie.

Rzadsza atmosfera

Podobnie ewolucja przebiegałaby w kosmosie, choć widać wyraźne różnice między organizmami filmowymi a ziemskimi. Są one wynikiem warunków panujących na odległym księżycu. Jedną z bardziej widocznych różnic jest wyjątkowy wzrost tubylców – mają oni około trzech metrów, a to dlatego, że na Pandorze grawitacja jest o blisko 20 procent słabsza niż na Ziemi. Zależność pomiędzy siłą ciążenia a wzrostem ma naukowe uzasadnienie, co wykazały badania naukowców z University of California prowadzone na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Tam w stanie nieważkości namnażano tkankę kostną szczurów, stymulując wzrost kostnych komórek macierzystych w probówce. Okazało się, że tkanka kostna w warunkach nieważkości, jakie panują na orbicie, rozrasta się szybciej niż na Ziemi. To oznacza, że gdyby organizmy ziemskie rosły przy obniżonej sile ciążenia, prawdopodobnie byłyby większe niż nam znane.

– Aby jednak ludzie mogli być tak wysocy jak mieszkańcy Pandory, musieliby ewoluować w warunkach zmniejszonej grawitacji nawet przez tysiące czy miliony lat – twierdzą autorzy badań. Gdyby więc rzeczywiście wylądowali na księżycu takim jak Pandora, musieliby pogodzić się z tym, że tubylcy patrzą na nich z góry.
Problemem dla Ziemian byłoby też oddychanie. Pandora różni się bowiem od naszej planety składem atmosfery. Konsultanci filmu założyli, że poza tlenem i azotem jest w niej dużo ksenonu, amoniaku, metanu i dwutlenku węgla. Związki te występują wprawdzie na Ziemi, ale w ilościach o wiele mniejszych niż na filmowym księżycu.

Duże stężenie tych gazów w atmosferze Pandory powoduje silne podrażnienie śluzówek wyściełających ludzki układ oddechowy i szybką śmierć przez uduszenie. Jest przy tym niegroźne dla skóry. Właśnie dlatego ludzie mogą tu oddychać tylko w specjalnych maskach, ale noszą bluzki z krótkim rękawem.

Trochę dłuższa noc

Najbardziej spektakularna różnica pomiędzy Ziemią a filmowym księżycem ujawnia się podczas długiej nocy na Pandorze, kiedy tamtejsze rośliny i niektóre zwierzęta zaczynają świecić własnym światłem. Zdaniem naukowców jest to efekt przystosowania do życia w długotrwałej ciemności, a tej na Pandorze nie brakuje, bo noce trwają tam nawet ponad 30 dni.
Wynika to z faktu, że Pandora jest księżycem, a nie planetą. Dzień trwa więc nie tyle co obrót wokół własnej osi, ale tak długo, jak księżyc obiega macierzystą planetę. Naszemu taka podróż wokół Ziemi zajmuje ponad 27 dni. Pandorze zajmie nawet dłużej, bo wędruje wokół planety znacznie większej.

Zjawisko świecenia przez rośliny i zwierzęta, zwane bioluminescencją, obserwuje się zresztą także na Ziemi, choćby w głębinach morskich, gdzie poniżej dwustu metrów dociera tylko jeden procent promieni słonecznych padających na powierzchnię. Żyją tam np. świecące skorupiaki, jak kryl arktyczny, ryby, gąbki, grzyby czy pierwotniaki, które oświetlają swoje otoczenie.
Wiele z nich używa oświetlenia do odstraszania wrogów lub wabienia partnerów seksualnych. Zdaniem naukowców na Pandorze święcące rośliny, bo takie tam rosną, mogłyby światłem przyciągać owady lub inne zwierzęta, by te roznosiły pyłki także w trakcie długiej nocy.

Telepatia

W „Avatarze” naukowe uzasadnienie mają jednak nie tylko wytwory natury, lecz także pokazane tam nowoczesne technologie. Ta, która w filmie odgrywa kluczową rolę, pozwala głównemu bohaterowi kierować tytułowym avatarem wyłącznie za pomocą myśli, tak jakby był on w jego ciele.

Samo pojęcie „avatar” używane jest dziś w świecie gier komputerowych w odniesieniu do postaci na ekranie, którą porusza żywy człowiek. W filmie termin ten nabrał głębszego znaczenia. To zdalnie sterowana biomaszyna powstała z połączenia DNA kosmity i sterującego nim człowieka, z wyglądu przypominająca rdzennego mieszkańca Pandory.

Połączenie materiałów genetycznych z dwóch źródeł, ziemskiego i kosmicznego, to na razie wyłącznie idea z obszaru science fiction, ale naukowcy potrafią już zdalnie sterować żywymi organizmami ziemskimi. Uczonym z University of California udało się na przykład wszczepić elektrody w mózgi żuków i wysyłając do nich impulsy elektryczne, kierować ich lotem. Sterowanie ruchami skrzydeł owadów na odległość umożliwia zamontowany na ich grzbiecie niewielki odbiornik fal radiowych.

Podobnie jak czynią to bohaterowie w „Avatarze”, ziemscy naukowcy potrafią też wyłącznie za pomocą myśli sterować sztucznym ciałem, choć na razie jest to tylko ciało robota o ludzkich kształtach. Polega to na tym, że człowiek ma na głowie specjalny czepek naszpikowany elektrodami, który wychwytuje fale emitowane przez korę ruchową mózgu.

Te przekazywane są do komputera, skąd bezprzewodowo płyną do robota, wydając mu konkretne polecenia, na przykład ma iść tam, gdzie życzy sobie tego człowiek w czepku. Co prawda daleko jeszcze do pełnego wcielenia się w sterowaną postać, tak jak to jest w filmie, ale pierwsze kroki – dosłownie i w przenośni – zostały już zrobione.

Na Ziemi też mamy roboty

W „Avatarze” ludzie sterują maszynami nie tylko myślą, lecz także ruchami rąk i nóg. Tym sposobem kierują na przykład dwunożnymi robotami, które służą do poruszania się po niegościnnych terenach lub do walki. Bohater filmu wsiada do takiej maszyny i wykonuje ruchy, jakby wędrował, a one za sprawą systemu kamer i czujników przekładają je na kopnięcia i wymachy robota. Dzięki temu osoba ubrana w robota może przenosić ogromne ciężary, maszerować godzinami nie męcząc się czy, jak to pokazano na filmie, posługiwać się bardzo ciężką śmiertelną bronią.
Podobne urządzenia nazywane egzoszkieletami już istnieją. Od filmowych różnią się tym, że nie wsiada się tu do kabiny, lecz mechaniczne kończyny robota przypina się do własnych. Czujniki odczytują napięcie mięśni człowieka, a system komputerowy ustala, jaki ruch chcemy wykonać. Mechaniczna noga czy ręka porusza się razem z żywą, dając jej dodatkową siłę. Jednym z najbardziej zaawansowanych prototypów takiego egzoszkieletu jest XOS stworzony przez firmę Rayethon Sarcos.

Bohaterowie „Avatara” za pomocą gestów sterują też komputerami. Technologię BiDi Screen, która to umożliwia, zaprezentowali niedawno naukowcy z Massachusetts Institute of Technology. Dzięki niej człowiek może obracać i przesuwać obiekty na ekranie, chwytając w dłonie ich trójwymiarowe obrazy. Ekrany 3D już wkrótce zaczną pojawiać się w sklepach z elektroniką.

Kto wie, być może właśnie na nich obejrzymy kolejne części „Avatara”. Tyle tylko że już w domu, a nie w kinie, ocenimy, jak wiele jest w nich nauki, ile zaś – filmowej fantazji.

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/avatar--czyli-fikcja-bliska-rzeczywistosci,51760,1

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #25 : 2010-01-18, 05:03 »
Heh - a jednak! - " Avatar " dostał dwa Złote Globy,ale te najważniejsze,w najważniejszych kategoriach:

najlepszy film,dramat
najlepsza reżyseria - James Cameron

teraz większość na filmweb będzie wieszczyć upadek kina skoro najważniejsze nagrody zdobył film o przeciętnej fabule ( według większości maruderów ) ;)

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #26 : 2010-01-18, 12:59 »
Słusznie że tak się stało. Bardzo się ciesze i dopinguje caly =czas Avatar;p
A co do Jamesa Camerona to ja go wcale nie lubie, głównie za to jak traktuje fanów... szok panie.
Zapisane

Nanami

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 7
    • WWW
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #27 : 2010-01-19, 21:16 »
Fakt, fabuła była disneyowska i dziurawa jak dodatkowo podziurawione sito... Ale mnie film bardzo, ale to bardzo się podobał! Bo miało swój magiczny klimat, a im bliżej końca, tym mnie bardziej trzymał w napięciu. A że zostałam ostrzeżona, żeby nie oczekiwać zbyt dużo odkrywczości po fabule, bo to taka Pocahontas, to się nie zawiodłam.

Muzyka bardzo dobrze wpasowywała się w klimat. Grafika, zwłaszcza w 3D, była niezwykle szczegółowa i bogata. Jak dla mnie ten film oglądany na płasko straciłby mnóstwo na swoim uroku. I ile bym dała, by mieć takie roślinki, które tworzą świecący dywan jak się po nich chodzi! Wyglądało to bosko. W ogóle te drzewka też były cudne. I te zwierzątka! A zwłaszcza sposób, w jaki Na'vi porozumiewali się z nimi - poprzez połączenie nerwowe - boskie! No i niebieskie ludziki i główny bohater jako tacy do mnie nie przemawiali, ale zainteresowali. Podobały mi sie zwyczaje niebieskich ludzików, a zwłaszcza jak sobie zaskarbiali zwierzątka. I te latające jaszczurki! A scena, jak główny bohater czai się na dużego latającego jaszczura... O kwik, epicka.

Ja bym z chęcią poszła jeszcze raz. Może i fabuła nie powala na kolana, ale mi się strasznie to świecidełko podobało!
Zapisane

Forum Zwierzaki

Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedz #27 : 2010-01-19, 21:16 »

KuKi

  • *
  • Płeć: Kobieta
  • Wiadomości: 1066
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #28 : 2010-01-20, 14:51 »
Łącze się z tobą;p Szkoda ze bardzo wielu ludziom ten film nie przypadł do gustu... No ale ok;p Ja chciałbym jesazcze raz pójść na ten film, już chyba 3 byłby. Ale nie będe  miał możliwośći wcześniej jak na feriach więc chyba cienko dosyć...
Zapisane

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16217
  • red fox and dog fanatic
Odp: Avatar - nowe dzieło Jamesa Camerona
« Odpowiedź #29 : 2010-03-08, 06:12 »
Cóż," Avatar " poległ w rozdaniu Oscarów - tylko trzy statuetki za:

najlepsze zdjęcia
najlepsza scenografia
najlepsze efekty specjalne

pozostałe 6 Oscarów / w tym pięć w kategoriach w których nominowany był też " Avatar " / zgarnęła była zona Camerona za film "The Hurt Locker. W pułapce wojny"
Co ciekawe," Avatar " przegrał w technicznych kategoriach,jak najlepszy dźwięk,najlepszy montaż dźwięku i najlepszy montaż ...
Strony: [1] 2   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.199 sekund z 32 zapytaniami.