Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1]   Do dołu

Autor Wątek: 101 Dalmatian Street / Ulica Dalmatyńczyków 101  (Przeczytany 305 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lis

  • *
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 16218
  • red fox and dog fanatic
Mnie w tym roku zauroczył "Disneyowski" serial animowany, "101 Dalmatians Street"



Disneyowski dałem w nawiasie, gdyż sam Disney nie pracuje nad serialem, a tworzy go Londyńskie studio Passion Pictures, którego początki sięgają prac nad filmem 'Kto Wrobił Królika Rogera" z 1989 roku, studio to tworzyło już dla Disneya / Marvela króciutką serię 'Rocket and Groot". Studio ma na koncie wiele nagród, w tym Oscary i BAFTY a pomaga im inne studio, Atomic Cartoons z Kanady.

Chociaż serial powstaje na komputerach to stara się on naśladować ręczną animację jak i styl klasycznego filmu "101 Dalmatyńczyków" z 1961 roku, więc twórcy poprosili Disneya o dostęp do swoich archiwum, gdzie znajdują się wszystkie szkice i tła z prac nad klasykiem.

Serial bazuje zarówno na powieści Dorothy "Dodie" Smith, jak i na filmie Disneya, ale przenosi akcję do współczesnego Londynu, a więc o 58 lat wprzód, przez co nie ma tu znanych i lubianych bohaterów i choć jest to jeden z minusów, to twórcom udało się wybrnąć z tej sytuacji, tworzą galerię barwnych i ciekawych bohaterów. Bohaterami jest współczesna rodzina Dalmatyńczyków, mieszkająca we współczesnym Londynie w dzielnicy Camden Town. Mama, Delilah ( potomkini Pongo i Perdity ) i tata, Doug, oraz ich wspólne szczenięta, szczenięta z poprzednich związków i adoptowane, w sumie, 99 psiaków. Psy mieszkają samopas, gdyż ich bogata opiekunka wyjechała i zostawiła cały dom dla zwierzaków. Ponieważ dorosłe psy pracują ( mama w szpitalu a ojciec w straży pożarnej ), szczeniakami opiekuje się najstarsze rodzeństwo - Dylan i Dolly.Rodzeństwo zostało stworzone na zasadzie różnic charakteru: Dylan uwielbia porządek i zasady ( pod tym względem jest to młodsza wersja ich mamy ) ale jest przy tym także marzycielem i marzy mu się, żeby być pierwszym psem na Marsie. Dolly uwielbia zabawę, wygłupy, szaleństwa na deskorolce, jest beztroska i zbyt pewna siebie, ot, tatuś w pigułce ;)

Choć serial kręci się wokół tej dwójki, to pozostałe szczeniaki nie są tylko białymi plamami w czarne kropki. Każdy psiak ma swoje imię ( zaczynające się na literę "D" ) i jakąś główną cechę charakteru, która go opisuje - czasami owa cecha jest sygnalizowana przez imię, jest więc Dante: pies paranoik, wieszczący koniec świata, Davinci: artysta, czy D.J.: muzyk. Ciekawych psiaków jest więcej; Deepak ćwiczy jogę i pielęgnuje w sobie "wewnętrznego kota", wynalazca Dawkins, Diesel, który uwielbia kopać w ziemi i taplać się w błocie, trojaczki "3D": Dallas, Destiny i Deja Vu, które grają w reklamach i stanowią dodatkowe źródło dochodów, itp. Co prawda, bohaterowie są jednowymiarowi ( trochę na zasadzie Smerfów ) ale to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę, że jeden epizod trwa zaledwie 11 minut, co jest jedną z wad serii. Sama geneza niektórych imion też jest ciekawa i symboliczna, bo obok Dantego są np. Dymitrij 1, 2 i 3, które to imiona mają nawiązywać do trzech Dymitrów Samozwańców, pretendentów do caratu Rosji ( ten pierwszy miał być, rzekomo cudownie ocalonym synem Iwana IV Groźnego ).
Świat nie kończy się na dalmatyńczykach, mamy więc inne psy, np. snobistyczną Clarisę, która nie lubi dalmatyńczyków za to, że nie mają swojego człowieka, czy Hansela, w którym podkochuje się Doly lub Roxy, przyjaciółkę Doly a także inne zwierzęta, jak miejski lis Fergus, wiewiórka Sid czy policyjna klacz, Pearl. Zabawne jest to, że serial zachowuje zasady, które obowiązują w powieści Smitch - psy są tu inteligentniejsze od ludzi, to psy mają swoich ludzi, a nie odwrotnie, to psy wyprowadzają "swoich" ludzi na spacer, itp.

Jeżeli idzie o warstwę artystyczną, to jak już pisałem, twórcy wzorowali się na klasycznej animacji Disneya z 1961 roku, starając się zachować jej charakter i stylistykę ale ich wizja różni się tym, że jest bardziej kolorowa i kreskówkowa, bo w końcu akcja serii osadzona jest we współczesnym świecie i adresowana do współczesnego odbiorcy. Kreska jest tu bardziej komiksowa, ruchy bardziej sprężyste, jest fajna mimika, słowem, wszystko to, za co lubi się animację 2D. Ogólnie, styl graficzny bardzo różni się od tego z serialu z lat 1997 - 1998, który leci obecnie na TV4, tam starano się zachować klasyczną kreskę ale jest ona dosyć brzydka i tylko imituje tę z filmu, tutaj mamy własny styl, który tylko czerpie z klasycznych wzorców.

Serial ma zaskakująco fajne piosenki, ta z openingu bazuje, przynajmniej moim uchem laika, na Nowoorleańskich Rytmach, ending też ma fajnego songa, pojawiają się też, z rzadka, piosenki w odcinkach, np. 'Summer Sun" z odcinka wakacyjnego:

https://youtu.be/UjtauKCD5CM

Pierwszy sezon ma się składać z 25 dwuczęściowych odcinków ( dwa epizody po 11 minut, w tym pięć dwuczęściowych specjalnych odcinków po 22 minuty ) i jeszcze przed startem serialu Disney zamówił kolejny sezon. Sam sposób wyświetlania serialu jest dosyć dziwny ... Na razie wyświetlany jest w Europie na Disney Chanel ( najpierw w UK ) a w USA zadebiutuje dopiero wraz ze startem Disney+ i nie będzie to cały sezon, gdyż odcinki, które już się ukazały w UK, tam trafią dopiero w 2020 roku. W Europie serial też wychodzi fazami: 16 odcinków w marcu i w kwietniu, trzy miesiące przerwy i 14 odcinków w sierpniu i we wrześniu.Wyczytałem też, że prace nad pierwszym sezonem trwały dwa i pół roku, co wydaje mi się niemożliwe, przy dzisiejszych możliwościach technicznych ... Może uwzględniono tam już drugi sezon?
Strony: [1]   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.088 sekund z 26 zapytaniami.